IPBIPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> RTCW vs Wolfenstein (2009)
SPIDIvonMARDER
post 23:31, 5 02 2010
Post #1


Major
Ikona Grupy

Grupa: Użytkownicy
Postów: 509
Dołączył: 29-09-2006
Skąd: Danzig-Osowa
Nr użytkownika: 7078



Zestawienie ze sobą tych gier wydaje się nieuniknione, wszak obie wyrastają z jednego drzewa i mają mnóstwo wzajemnych zależności... ale i różnic. Niektórzy kręcą nosem (problem jest zwłaszcza widoczny przy Fallout'cie, Half-Life czy Thiefie), że nie można oceniać jednej gry przez pryzmat części poprzednich... bo to przecież nie jest ta sama gra a często i inni twórcy. Ale... sorry! Jeśli ktoś posługuje się logiem Wolfensteina, to mam prawo wymagać, że ów gra będzie tak dobra jak poprzednik, będzie miało podobne zalety, a zredukowane wady.

Aha! jeszcze zasada oceniania!
System jest prosty: podaję jakąś cechę, a następnie obu grom przyznaję za nią punkty, w kilku wypadkach biorąc pod uwagę czasy w jakich gra powstała. Dlatego np. RTCW otrzymuje wysoką notę za grafikę. Skala: 1-10. Ponadto są pewne punkty bonusowe (oznaczone plusikiem bądź minusikiem). Są to cechy mniej lub bardziej istotne, ale nie da się ich zamknąć w pewnej skali, np. fakt, że w RTCW amunicja pasuje do danych broni zgodnie z realizmem. To miła niespodzianka, ale brak tego to równocześnie... ciężko podciągnąć pod wady. Wszak w 99% gier tego nie ma.
Aha jeszcze jedn. Tak tylko się ubezpieczam: to wszystko to moja własna opinia i wrażenia. Nie ręczę, że tak samo było u was.

POJEEEEEDYNEK MISTRZÓW! CZAS ZACZĄĆ!
Cecha.........RTCW/Wolfenstein

Przeciwnicy 10/10
Ogólnie. Tu i tu mamy świetnych kolesiów (i kolesiówy) do rozwalenia, charyzmatycznych i ładnie narysowanych.
Różnorodność przeciwników 8/10
W RTCW jest lekko gorzej, ponieważ w gruncie rzeczy to mamy Niemców (kilka rodzai), zombiaki, SuperSoldatów... i koniec w sumie. Owszem, są zróżnicowani, ale nie tak jak w Wolfie... tutaj to są różne stopnie zaawansowania przeciwników i ich możliwości.
Twarze i mundury +8/0
RTCW rządzi. Każda twarz inna, różne panterki i mundury, w Wolfie mamy do czynienia z banda klonów niestety. Najgorzej to wypada przy takich samych esesmankach... mają nawet identyczne fryzury i makijaż.
AI 8/7
Super i super. Tylko już w 2009 roku, to przeciwnicy mogliby nie wbiegać pod lufę...
Cywile +1/0Dlaczego w Wolfie nie da się ich zabić?
Bossowie 0/-1
RTCW: nie ma czego w sumie oceniać... tych kilku, zresztą tajemnica polega na władowaniu w nich góry ołowiu. W Wolfie są bardziej zróżnicowani, ale mega wkurzający. Królowa duchów? To ja kurde gram w Wolfa czy w Aliens versus Predator?
Sojusznicy +1/+5
RTCW: za to że są, Wolfa za to, ze celnie strzelają, choć IQ nie grzeszą.

Grafika 10/10
Detale graficzne +10/+9

Chodzi o takie drobinki jak cienie, różnorodność podłoża, napisy na ścianach czy krew na murach. Widoczki...
Pogoda i system dnia i nocy +5/+1
No cóż... w RTCW jest to logiczne, z każda kolejną misją można zaobserwować mijanie czasu. W Wolfie to jest dziwne, raz noc, raz dzień, a takich rzeczy jak mgła, śnieg czy deszcz to nie ma.

Fizyka 2/8
Detale Fizyczne +3/+5

Czyli Ragdoll, rzucanie granatami, rykoszety. W Wolfie wkurza zwłaszcza to drugie.
Hitboxy 1/3
Słabo, zarówno jak na 2001 rok, jak i 2009. Tylko po dwa?
Interakcja z otoczeniem 10/7
Trochę w Wolfie mi brakowało niszczenie obrazów i takich tam.

Bronie 10/6
W RTCW jest więcej i jest akimbo.
Różnorodność 10/4
Mało w Wolfie.
Działanie +2/+7
Antygrawitacyjne, cząsteczkowe... to jest fajne. Niestety w RTCW to tylko Miotacz Ognia, Panzerfaust i Tesla jakoś się odróżniają działaniem.
MG42 +1/+3
W Wolfie się przegrzewa i lepiej wygląda.
Amunicja +2/0
To, że pasuje do więcej niż 1 typu broni.

Poziomy 10/7
Jakby w RTCW było ich więcej. Nie liczyłem, ale tak odczuwam, a nie biorę pod uwagę takich mini misji jak Sztab SS czy Dom Oficera.
Różnorodność poziomów 10/10
Budowa poziomów 10/5

Kopiuj wklej, kopiuj wklej... kolejny korytarz w Wolfie
Oryginalność poziomów 10/6
Poza Zeppelinem i stacją kolejową, to wszystko mieliśmy już w Wolfie.

Pojazdy 3/1
W RTCW się chociaż rusza ten Panzer III, a w Wolfie lipa... kilka wraków, jeden statyczny Tygrys (niedostępny na niższych poziomach trudności). Parę samolotów...

Woal 0/+20
Widzenie 0/+10
Spowolnienie 0/+5
Tarcza 0/+1
Wzmocnienie 0/+6

Ogólnie: za wszystko związane z Woalem, skrytki, moce, widzenia... noktowizor.

Skrytki +8/+1
W Wolfie to była esencja... ukryte przełączniki, tunele wentylacyjne, ukryte balkony, dźwignie i tajne komnaty. A tutaj wszystko leża na wierzchu, ewentualnie przykryte deską. Na palcach naliczyłem jakieś takie zupełnie niedomyślne miejsca.
Złoto +4/+8
W RTCW satysfakcja, a w Wolfie jeszcze środek, co motywuje do zbierania :D Tylko dlaczego wszędzie leży na wierzchu? Bezsens...
Znajdźki i przedmioty +9/+2
W RTCW ammo do MP 40 było pod postacią ładownic, magazynków i samych broni (+ Luger i Sten). Tutaj tylko empi oraz identyczne skrzynki. W dodatku ukryte winko i dzienniki. Ale tutaj mamy księgi i zloto... (wywiad będzie w innej kategorii).

Dźwięk 10/10
Muzyka 10/6
Dialogi 5/10
Okrzyki bojowe 2/7

-Achtung! He has Panzerschreck!
-SNIPER!!!
To mnie w Wolfie powaliło. W RTCW mają dwie, trzy kwestie i się powtarzają.

Klimat 10/7
Klimat momentami siadał kiedy gra zaczynała wkurzać. Ponadto... za dużo tutaj Niemców, by zdążyć się jakoś wczuć.
Fabuła 10/10
Teksty do czytania +5/+5

Czyli książki i wywiad.

Look +1/0
Za lornetkę
Poruszanie się 0/-4
Pierdoła z tego Blazkowitza, skakać i biegać nie umie... blokuje się o byle stół...
Crosshair/celowanie +1/+4
Interfejs +1/+4

Wygodne menu i mapa.
Różne akcje +4/+5
Czyli możliwości bohatera, takie jak drabiny, walka wręcz, rozwiązywanie więzów, podkładanie bomb, wspinanie się po antenach...

Krew itd. +4/+10
Rozwój broni +3/+15

W RTCW też był! Tłumiki, lunetki...
Czarny Rynek 0/+4
Swobodne poruszanie się po mieście 0/+6
System misji +4/+4
Replay misji 0/+7
Niewidzialne ściany –2/-7

Argh... czemu w Wolfie były takie mega nachalne?!
Liniowość +5/+5
Tu i tu sprzyjała. Taką liniowość w strzelankach lubię, może tylko daliby więcej dróg do jednego pomieszczenia.
Gra „po cichu” +6/0
Wielki atut RTCW, daje mnóstwo radości, a także czyni grę ciekawszą (i bardziej wielowymiarową). Za to w Wolfie to... nie wychodziło. Niemcy widzieli mnie nawet przez ściany, więc podchodzenie odpadało.
Logika gry +10/+2
Nie wiem, czy kiedyś liczyliście, ilu Niemców jest w escape 1 i 2, a ile jest... łóżek w koszarach na tych dwóch poziomach? Jak tak mniej więcej... i ilość się mniej więcej zgadza! Do czego zmierzam? W RTCW wszystko było logiczne... koszary, umywalnie, radiostacje, jadalnie... na W Wolfie tego wszystkiego brakuje. Niby gdzie te tysiące Niemców, których zabiłem... spało, jadło i wydalało? Hę? No proszę... może za tymi zamkniętymi drzwiami, co się poniewierały wszędzie, ale wtedy odetnę wszystkie punkty za liniowość.

Save me 0/-30
Brak savewów to zuo... jak można wpaść na tak poroniony pomysł? CHECKPOINTY! WTF? Właściwie jedyna trudność gry poza dwoma bossami, to ów brak savewów...

System leczenia 0/-10
Kolejny gwałt. Brak apteczek w Wolfie? Wolne żarty... a gdzie ten dreszczyk emocji: „O Boże! Mam tylko 1HP! Musze uważać...”
-Hurra! Apteczka! Bóg istnieje” ;)

Grywalność ogólnie 10/10

No to tyle. Oczywiście można by jeszcze wyciągnąć więcej kategorii, ale tyle chyba wystarczy. Oto wynik:
RTCW: 265
Wolf: 255

A więc lekkie prowadzenie RTCW... ale i Wolf się trzyma dzięki Woalowi i Isenstadt. Za to RTCW ogólnie przoduje w większości kategorii i detali składających się na grę. Jakby co punkty podliczyłem już po przyznaniu ocen, wiec nie ma tu mowy o stronniczości, by uzyskać taki właśnie wynik ;)

SPIDIvonMARDER
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 



Wersja Lo-Fi