IPBIPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> to już 2 lata !!!, od wyjscia RtCW MP test
kober
post 11:59, 16 09 2003
Post #1


Hauptmann
Ikona Grupy

Grupa: Validating
Postów: 221
Dołączył: 3-07-2003
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 20



15.09.2001 wypuszczono RtCW multiplayer test, wiec dzis mamy druga rocznice wink.gif
jak oceniacie sama gre z tej perspektywy ? czy spelnila pokladane przez was w nia nadzieje ? dlaczego wybraliscie RtCW, a nie inna gre i czy czas przy niej spedzony uwazacie za zmarnowany ?
czy jesli jeszcze raz mielibyscie wybor: sciagnac i zagrac, zrobiliscie by to samo ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DaBi
post 14:14, 16 09 2003
Post #2


Hauptmann
Ikona Grupy

Grupa: Moderatorzy
Postów: 304
Dołączył: 3-07-2003
Skąd: Lublin
Nr użytkownika: 19



Oj ... kurcze ja to jeszcze pamietam. Kumple w szkole coś zacząl p...ić że wyszła jakaś nowa gra.. I jak szeregowiec ryan ,że się sniperzy i alianci maja przerąbane bo niemcy rzucają naloty. A i są rózne bronie i śmiertelność spora.
No i narazie dla mnie temat sie zakończyl.
Później kumpel ściagnąl sobie demko ( taki co bliżej mieszka znajomy jeszcze z podstawówy) no i postanowilem zobaczyć co to... bardzo mi sie spodobało. wiec co zrobiłem to ściagnałem.
Niestety raz demo 1 raz udało mi sie zagrać na naszym dzielonym sdi. No ale trudno jakiś bug był. wyszło demo 2 i tu już grałem porzadniej. Grałem sobie grałem ale zdarzyła sie rzecz straszna mianowicie ... przed świetami dostałem RTCW ściagniete z kazza przez Allana czyli kumpla ( sciagał to tydzień non stop na modemie 56 ^^) No ale potem padł mi dysk twardy .. a wymiana go potrwala bagatela .. 2 miesiace w tym czasie byłem zacofany. Kiedy powróciłem to miałem już na scenie parę klanów. ale ja chciałem do VMC tam gral w końcu jeden z moich kumpli i drugi tez :] No ale ponoć nie przyjmowali wtedy. wiec wysłałem do innego klanu ktory mi sie podobal zgłoszenie a mianowicie do Hunter. No ale coś się musialo stać na mojego maila nigdy nikt nie odpowiedział a potem wznowiono rekrutacje w VMC no i tam trafiłem.
To był dziwny klan pełen swoich dobrych stron ale i głupotek.
Tam zaznałem po raz pierwszy ligi.... To było PRL trafiliśmy do grupy śmierci.... A jednocześnie najciekawszej bo ciezko by trzeba było powalczyć o wyjscie z grupy ( w innych grupach wychodziliśmy praktycznie bez kłopotów) A tutaj mieliśmy za przeciwników Poison, =||=, , Hunter , oraz TC a wychodziły 2 drużyny. No i tak to było w czasie ligi sprawowaliśmy sie dość dobrze. Poradziliśmy sobie 7-1 z Hunter z =||= po powtorzeniu meczu na wniosek Iron Crossu który wygralismy 7-1 wygraliśmy powtorzony 8-0 i było bardzo ładnie. Ale jak to w życiu jedn sie starają a drudzy psuja. Pewna afera z klanem Hunter ( były Hunter był u nas i postanowił się pobawić to wlamał się na strone klanu zmienił ją na stronkę PL Fucker wraz z kilkoma dowcipnisiami od nas dopisujac różne złosliwosci) A potem kiedy w(słowo na k)ieni Hunterzy szukali winnych ( i słusznie) to jego ruszyło sumienie i przyznal się niejakiemu DX o wszystkim. I ze gral pod fakiem u nas w teamie w czasie meczu ( co zreszta pokazał sam animowanym nickiem. No i tak oto historia moja w lidze skończyła sie. Zostałem wywalony...
Potem nastąpił kryzys w klanie odeszło wielu dobrych graczy, dowcipniś został usuniety natychmiast a bez klanu był z jeden dzień.. natychmiast przyjeli go ... PL Hunter. Później gralem jeszcze w VMC dopóki mi nerwy nie puściły całkiem pewnego pieknego dnia. Nastąpił kolejny bodajże 4 rozpad klanu. NA drugi dzień odezwał się do mnie Pain CL klanu THC i zapytał czy niechciałbym odejść z VMC. JAko że już nie byłem to przystałem na ta propozycje. No i byłem znowu w klanie... wielkim klanie mieliśmy nawet chyba raz 3 teamy i koło 30 osób. Później nawet awansowałem i zostałem 3 CL ( poza Swietym i Painem ) a pozniej to juz 2 CLem ( po odejsciu Swietego) Zaczelismy grac w D dayu.. szlo nam niezle na wakacje jak co roku wyjechalem ... W tym czasie Clem zostal kto inny ( Pain odszedl) I zostalo 2 CLi Pojechalem do Hiszpanii we wrzesniu tak sobie na wakacje... THC bylo w ladderze na pozycji 6 ale ciezkie mecze sie zblizaly. W Hiszpanii szukalem kawiarenki internetowej. Znalawszy po jakims tygodniu sprawdzam wyniki no i ... THC wycofuje sie z ligi... bylo na 9 pozycji. Po powrocie klanu praktycznie nie bylo. 2 Cl zostal CL 17 SS second teamu No to sie w(słowo na k)ilem . Powiedzialem sobie kij z klanami bawie sie FFA. No i tak bylo. po pewnym czasie odezwal sie do mne czowiek ktorego w THC bardzo szanowalem ( pozdro Barthez ) który powiedział że tworzy sie nowy niezwykły klan. Paru ludzi którzy mają razem grać sobie na FFA narazie bez meczy bioracy tylko ludzi sprawdzonych i powaznych. To myśle sobie idę. Tak oto jako 4 osoba dołaczyłem do 4 Fun i tam jako gracz gralem sobie pod nickiem DaBi po pewnym czasie nick ten przenienil sie w aktualny -> WitchHunter i tak jest do dziś.
Nadal nie posiadam komputera odpowidniego do gry w RTCW a wyszlo już ET uznawane za nastepcę.
Ostatnio spadły pingi w mojej "wspaniałej neostradzie" za jakieś 2 tygodnie zmieniam płytę główną, procesor i ram. Wiec myślę że już niedługo będę mógł powrócić do starego nicka smile.gif
czasu spedzonego z RTCW nie zamieniłbym. To było naprawdę miłe. Paru rzeczy żałuję np tego że nadal gram jak lama a jestem juz można by rzec weteranem sceny. Żałuje tego ze wyleciałem z obu lig jakie były a w trzeciej nie brałem udziału. żałuję że RTCW ludzie położyli już do grobu. Uznali za nic nie warte że liczy się tylko nowe. Żałuję że nie ma serwerów scena aż tak zapadła.
No i ostatnio to nie jestem już nawet w klanie. Żałuję ale dywizja 4 Fun RTCW przestała istnieć sad.gif I aktualnie znowu jestem bez klanu.
Troszkę nie napisalem na temat troszkę za dużo tutaj historii własnej. Ale prosze o niekasowanie tego posta Moze się komus będzie chciało go przeczytać.
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Khain
post 15:34, 16 09 2003
Post #3


Leutnant
Ikona Grupy

Grupa: ProPlay0r
Postów: 126
Dołączył: 26-08-2003
Skąd: Częstochowa
Nr użytkownika: 144



Az sie lezka w oku kreci ale jak pisac to pisac:) Ja zaczalem przygode z RtCW w mojej szkole po wyjsciu wersji 1.0. Na pewnej pieknej informatyce Khain z kolegami odpalili to cudo i... zaczelo sie smile.gif Atakowanie Alliesami na Asfalcie itd kupa smiechu jak sobie o tym przypomne. Potem Bartek (tak mam na imie) zapragnal zagrac w domq po sieci na modemie (wtedy pingi 200 o dziwo) niezle mi szlo nawet czasem kogos zabilem smile.gif Pragnienie grania po sieci przerodzilo sie w poszukiwanie klanu, klan znalazlem P.D. paranormal division stworzony przez kumpli w rownoleglej klasie. Niedlugo to trwalo bo po 1 treningu z klanem BK zrezygnowalismy. Po czasie doszedlem do wniosku ze PD nie bedzie istniec wiec kolega z klasy zaproponowal mi wstapienie do FW (FireWall) zgodzilem sie i bylo b milo jednak klan niedlugo potem padl sad.gif Z ratunkiem nadeszli koledzy z klasy (znowu!!) wspolnie (Yodri, MM, MW i Khain) zalozyli klan o nazwie Enigma (chlip chlip) szukalismy zawodnikow po wszystkich serverach i wkrotce znalezlismy Czerwonego Diabla ( dzisiaj US) ora Mikora 2 swietnych zawodnikow, potem byly klopoty ze skladem ja przestalem grac bo pingi na modemie to 600 i wzwyz :/ wiec gralem z Kafe. Wkrotce odeszli od nas MM i MW, ich miejsce zajal Kurczak i Simeone. Przez pewien czas byl takze Doktor Macieks Luki (obecnie Boom) DarkKnight, Neol i OmegaRa (uff troceh ich bylo wink.gif) W organizacji klanu bardzo pomagal nam [BK]Grzechotnik... nie ebde sie tak rozpisywal smile.gif Po wakacjach zaczely sie problemy kadrowe, ja dostalem lacze wiec jako ratunek zaproponowalem klanowi VMC (rowniez z problemami kadrowymi) fuzje niezbyt udana gdyz na 1 trening przyszlo 2 czy 3 zawdnikow :/ Zniechecony do takiej postawy zostalem zwerbowany do [PL] z Cheesterem i Regisem na czele, bylo bradzo milo ale niestety jak wszystko po jakims czasie rowniez klopoty kadrowe zdecydowaly o rozpadzie klanu ja odszedlem do Riddle w ktorym bylem do finalow (tam poznalem ludziuff z IC biggrin.gif) po finalach CL sie zabral i stworzyl z czescia ludzi Respect ja warunkowo zostalem przyjety do IC gdzie jestem do dzis i jest bardzo dobrze smile.gif

Jednym slowem RtCW ET i cala scena wolfa stanowi spora czesc mojego zycia i tak wogole to kocham was ludzie smile.gif (O BOSH ALE SIE ROZKLEILEM)

NIE CZYTAJCIE TEGO NAJLEPIEJ smile.gif (ale nie kasowac posta tongue.gif)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Go��_Macieks
post 19:14, 16 09 2003
Post #4





Goście






Moja przygoda ; D z wolfem zaczelas sie tak :
Tata przychodzi z pracy i mowi ze kolega gra w Wolfensteina i ze bardzo mu sie podoba i radzi aby w to zagrac. Wiec nastepnego dnia (sobota) pojechalismy kupic Wolfa na stadionie x-lecia ;='] . No ladnie wszystko ok , instaluje i zaczynam gre . Narazie w SP , o dziwo nawet niezle mi idzie , ale pozniej musze szukac koduff ... ;[ Potem przeszlem bez kodow ;=) Hmm tak widze ikonke Wolfenstein Multiplayer , to pewnie w sieci sie gra =] ( ale madry jestem !:D ) Wiec wlaczylem , tata zadzwonil do kolegi ( nie wiem czy teraz gra jesio ale ostatnio C4|Ant ) i pyta sie jak wejsc =] To mowi ze trzeba tam jakies uatawienia zrobic , ok , teraz serwery , to podaje linka do strony i mamy stos servov. Przez jakies 2 tygodnie gralem tylko na miechow.kmh =] . Hmm po miesiacu gry , wstapilem do Gromu , jeszcze swietnego klanu , nie terazniejszego , nawet nie wiem czy istnieje jesio =] Wtedy grali takie gwiazdy jak : Killah, Urborg , Afgan ohmy.gif ,Doktor, Zipper (pzdr;[ ) i inni. No ale niestety jakos ciagle trzymalem sie na ,,erce'' i wkurzylem sie ze wogole nie gralem w meczach ;[ ( ciekawe dlaczego ? smile.gif ) Wiec odeszlem ohmy.gif Odrazu do mnie zagadal yy chyba Khain , albo Mikor z Enigmy wielkie dzieki dla nich za all =] I odrazu dostalem sie do podstawowego skladu . Mowili ze jakis test ma byc , lepiej zebym sie bal =] Ale latwo przeszedlem , i strasznie sie ucieszylem 1 klan !: D . No i tak fajnie bylo pare meczy wygralismy pare nie , ale niestety powoli klan sie rozpadal . No i potem doszedlem do Thornu ,klanu ktory stworzyli Afgan z Gatessem , odrazu pierwsze mecze , wygrane z slynnym klanem Majana i UTP chyba =] Potem 101st tam male zamieszanie ze Scarabem , lol ale sie przestarszylem go :DPozniej erka w BK i wiele innych . No i nie bede sie tu zbytnio rozpisywac bo jeszcze troche klanow zwiedzilem =] Nie bede was zanudzac ;] Mysle ze czas ktory przeznaczylem na wolfa , nie byl stracony , poznalem fajnych kolegow ohmy.gif itd itp .

pzdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kober
post 5:29, 17 09 2003
Post #5


Hauptmann
Ikona Grupy

Grupa: Validating
Postów: 221
Dołączył: 3-07-2003
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 20



skoro temat ewoluowal w tym kierunku to i ja napisze moje historie. po raz pierwszy zostanie ona opowiedziana w calosci:
hmm, byly to czasy gdy wciaz jeszcze pogrywalem z kumplami w akademiku ( internet mielismy przez modem - sluzyl nam wtedy tylko do emaili i gg ) w moja pierwsza gre fpp multiplayerowa - ut. pewnego dnia, a o ile pamietam byl to ostatni tydzien listopada '01, ktos przyniosl do akademika instalke rtcw. jako ze ut sie powoli nudzil, a ta nowa gra podobna miala miec niezly klimat i grafe wiec zainstalowalismy. pamietam, ze pierwsza gra zajela nam z 3h - biegalismy we dwoch na depot, i mnie wciagnelo. udalo nam sie rozpropagowac, lekko ( bo cs wtedy wszedl na dobre ) ta gre w naszym lanie ( 300 kompow wtedy ) i w grudniu i w styczniu gralismy kazdego wieczora po 2h, w mniej wiecej 10 osob na serwerze. serwer ten najczesciej ja zakladalem, pomimo tego ze mialem c366 + voodoo2, wiec wielkiego zagrozenia dla przeciwnika nie stanowilem. pamietam takze, ze na poczatku krolowala village, potem powoli przesiadlismy sie na beach i base ( calkowicie niezaleznie od sceny rtcw w polsce smile.gif).
ale po feriach zimowych '02, jakos to przycichlo i w marcu czy kwietniu gralo sie glownie 3v3... az w koncu nie bylo z kim grac, wiec przesiadlem sie pod koniec wiosny na cs. na wakacje - na 3.5 miesiaca wyjechalem do usa i nie mialem dostepu ( porzadnego ) do netu.
gdy po przyjezdzie, w listopadzie '02, zakupilem nowy komp i w zwiazku z tym, ze w koncu do naszego akademikowego lana ( przeszlo 500 kompow w tym momencie ) podlaczyli internet z prawdziwego zdazenia, probowalem pograc na necie. zajelo mi troche czasu znalezienie spisu skrakowanych serkow, gdzies w akademiku znalazlem patcha i ... tragedia - pb wieszal mi kompa, za kazdym razem gdy chcialem zagrac. nie wiedzialem gdzie szukac rozwiazania i w czym tkwil problem sad.gif a ze w akademiku nikt juz w to nie gral ( cs rulez mad.gif ), przesiadlem sie na cmr2, nad ktorym spedzilem kolejne dwa miesiace i zorganizowalem mistrzostwa mojego akademika rolleyes.gif . stwierdzielm jednak, ze nie ma to jak multiplayer fpp, a i mniej wiecej w tym czasie kilka osob zaczelo grac na necie w moh:aa, wiec i ja przesiadlem sie na ta gre. nie zagoscila jednak ona dlugo, gdyz tuz przed feriami zimowymi '03 trafilem na forum klanu utp i oni to rozwiazali moj problem \o/. wiec z koncem lutego postawilem swoje pierwsze kroki na scenie rtcw, odkrylem hive, zaczalem grac online cool.gif ...
na poczatku pogrywalem na zachodnich serkach z lamkami, bo w polsce gralo sie glownie na toadim i poziom byl wiekszy ( bardzo rzadko zdazalo mi sie kogos zabic laugh.gif ).
poczytalem troche o taktykach, poradniki swietego, ztweakowalem konfa i zaczalem grac na polskich serkach - po jakims czasie forma mi wzrosla, .
tak wiec po okolo dwoch miesiacach grania online, na poczatku maja biezacego roku, trafilem do 4fun i tam przegralem kolejne 1.5 miesiaca, do momentu, az padl mi dysk. byl to moj najlepszy okres i chcialbym zeby te czasy wrocily rolleyes.gif jakkolwiek dwa tygodnie pozniej wyjechalem ponownie do usa. tu na miejscu, pogrywam sobie 1-2 w tygodniu, a scena w usa trzyma sie meznie, wiec zawsze znajdzie serwer ktory bedzie mi odpowiadal, jest ok.
przyszlosc: wracam za miesiac do polski. 4fun zrezygnowalo z rtcw, wiec zostalem bez klanu... toadie jeszcze dwa tygodnie, nie bedzie gdzie grac... przyszlosc przedstawia sie w czarnym kolorze...
mam nadzieje, ze po reorganizacji neta w akademiku pingi pozostana nie gorsze niz byly w zeszlym roku, i ze bedzie mozna swobodnie grac na zachodzie ( zdobylem oryginala w koncu ).
czasu spedzonego przy wolfie jak najbardziej nie zaluje, szkoda tylko ze zalapalem sie na koncowke rtcw w polsce - przegapilem duzo wolfowania dry.gif

blame et
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2_Blind
post 16:54, 17 09 2003
Post #6


Feldwebel
Ikona Grupy

Grupa: Użytkownicy
Postów: 60
Dołączył: 11-08-2003
Skąd: who knows
Nr użytkownika: 86



tez sie poprodukuje :>

test sciagnolem w pazdzierniku ale przesiedzial na dysku prawie 2 miesiace bo gralem w red faction i op flashpoint smile.gif nie wiedzialem co trace... wink.gif Pod koniec listopada zdobylem full rtcw i zaczalem grac w singla. Po jego przejsciu czepilem sie mp. Poniewaz bylo bardzo malo serwerow i nie mialem cdkeya przypomnialem sobie o tescie. Na testowe serwery byly ogromne kolejki, ludzie pchali sie na bicza smile.gif Po jakims czasie postanowilem poszukac cdkeya w necie. Szczescie usmiechnelo sie do mnie w wigilie Swiat Bozego Narodzenia, Mikolaj dal mi cdkeya na jakims wloskim boardzie tongue.gif Po paru miesiacach zalapalem sie do klanu ICP (pewnie juz nie pamieta tego tworu wink.gif ) Na prl bylo juz za pozno, po skompletowanie skladu zaczelismy grac w rtcw.no. Bylismy calkowicie zieloni i prawie kazdy nas lal biggrin.gif Ale jazda byla niezla i sporo sie nauczylismy. Pozniej byl Dday, wakacje po nich fuzja z UT i nowy klan UTP. Gralismy do konca w Ddayu, bylismy na finalach w wawie. Po raz pierwszy zaboczylem facetow z ktorymi marnuje czas smile.gif Zjazd bardzo umocnil wiezi miedzy nami. Pozniej byl POL i coraz lepsza gra klanu. Istniejemy do tej pory w prawie niezmienionym od roku skladzie, mamy zamiar istniec dalej i grac w rtcw. ET ssie smile.gif

btw chcialbym podziekowac paru osobom ktore bardzo nam pomogly w pierwszym roku istnienia klanu: big THX
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Trybut
post 23:29, 17 09 2003
Post #7


Schutze


Grupa: Użytkownicy
Postów: 7
Dołączył: 15-08-2003
Nr użytkownika: 99



Ja zaczynałem dosyć późno... powód = modem i niemożność ściągnięcia tesu czy fulla. Dopiero na przełomie grudzień/styczeń (1,5 roku temu) zdobyłem się na odwagę by skoczyć na stadion X-lecia biggrin.gif . Boże !! Ile czasu spędziłem nad singlem?? nie wiem, ustawiałem coraz to wyższe poziomki i grałem... Stein zapuścił instalkę ode mnie i ... cholewcia przeszedł całość przede mną dry.gif . Weszliśmy razem (na jednym modemie we dwóch!!) do klanu SO. CL-rzy olewali nas, więc z niektórymi ludźmi z tego klanu zrobiliśmy przewrót i założyliśmy swój klan mający jednoznaczną nazwę UT (United Team), gdzie nie było mowy o olewaniu ludzi mad.gif . Po wakacjach nastąpiło scalenie z klanem BLUE a potem z ICP. Końcowa formacja United Team of Poland (bo dużo było w nas klanów z Polski, no i wskazywało na pochodzenie na arenie światowej). Mimo że osiągnięć nie mieliśmy dużych to klimat był zawsze pierwszorzędny laugh.gif . A że jesteśmy ludźmi w miarę dorosłymi (poza dziecinnym pociągiem do RTCW) to zawsze był u nas spokój, brak afer i w ogóle przyjemnie. Nie wyobrażałem sobie, że po dawnym SO uda nam się stworzyć coś na miarę takiej prawdziwej demokracji klanowej , że wszyscy byliby zadowoleni... a jednak! Ba do tej pory wymieniamy się fotkami naszych dzieci (najmłodszy rekrut pochodzi z września bieżącego roku, w sumie już szóstka). Powstała jedna wielka rodzinka, a to wszystko dzięki RTCW. Teraz rozwinęliśmy się dodając do naszej specjalności ET (co prawda częściowo przypomina DoDa a częściowo RTCW ale... nie ma to jak mieszanie genów). Wymieniamy się muzą, filmami, programami (ofc legalnie wink.gif ). Nawet jeśli klan zniknie z areny to i tak zostanie w naszych sercach i w życiu realnym (tfu tfu wypluć, nie bluźnić, nie krakać by się nic nie stało!).

Zawsze mieliśmy obawy przed nowymi graczami, by nie popsuli tego co już zbudowaliśmy, ale jednocześnie zachęcaliśmy do wstąpienia do klanu zarówno przez internet jak i live. I to chyba jest recepta na długowieczność takiego tworu jakim jest nasz klan. Gry przychodzą i odchodzą ale ludzie żyją dłużej niż HIT z ID Software!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
gatess
post 0:37, 18 09 2003
Post #8


Oberst
Ikona Grupy

Grupa: Administratorzy
Postów: 1029
Dołączył: 24-06-2003
Skąd: Legnica
Nr użytkownika: 2



Ale sie rozgadliscie tongue.gif Dziś nie mam czasu na moja opowieść jutro może napisze .... Tak czy tak łęzka sie kręci czasami jak sie powspomina smile.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Go��_ss|KuBeK
post 12:16, 20 09 2003
Post #9





Goście






wink.gif huh.gif A ja zaczolem tak hmmm... pewnego zimowego wieczoru usiadlem sobie na gg i kumpel mial opis
"wolf-lan" na nastepny dzien zapytalem si o co mu chodzilo no wiec wyslal mi demo wtedy chyba jeszcze jakies stare to 1 wchodze w wolfa a tam jakas plaza ustawilem sobie grafike i chyba za 30 minut meczylem sie jak wejsc do gryy biggrin.gif nie umialem tegozroboic za cholere ciagle wlaczal mi sie spect gdy nauczylem sie juz zmieniac druzyny zaczolem grac hehhhh cale ferriyjne wieczore przekatalem i juz na wiosne grajac w pilke ktos dal pomysl zeby zalozyc clan i zeby byly tylko ludzie z LANA:P nooo wiec wszystko dobrze sie zlozylo i mielismy clan chyba cala polska scena go zna jeden z najlepszych clanów jakie dotad powstaly MooN| to byly czasy jak jeden gosciu z moon katowal 5 naraz na jednym magazynku respect! cooo?? noo wiecn tak napoczatku taki super gosciu normalnie uwielbiam go wyzwal clan {respekt?} od lam i tak to sie wszystko zaczelo:)))) 0------uwazam ze gram bardzo dobrze nie chwalac sie gral bym jeszcze lepiej jak bym mial dobre lacze a nie to głowno dziekujem dziekujem:P rolleyes.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ginuś
post 20:20, 20 09 2003
Post #10


Feldwebel
Ikona Grupy

Grupa: Użytkownicy
Postów: 54
Dołączył: 22-08-2003
Nr użytkownika: 122



Ja niestety nie mogę pochwalić się tak dużym dorobkiem, gdyż jestem dość nowym zawodnikiem (w porównaniu do większości wypowiadających się). Grę zaczęłem trochę więcej niż pół roku temu (dokładnie to przełom lutego/marca 2003r.), gdyż akurat wtedy rodzice kupili SDI, które mam do dziś :>. O samej grze natomiast dowiedziałem się od Motorka z 17thSS (obecnie 7teens), który opowiadał się o niej w samych superlatywach. Pierwszym moim klanem było BRO. Dostałem się do tego klanu przez pośrednika, a mianowicie był nim mój przyjaciel z podwórka Kapral_Dud (chlip). Jednak pograłem se tak naprawdę w tym klanie tylko 1 miesiąc :/, bo najlepsi gracze odeszli z klanu sad.gif (chodzi o Rolla Tomasiego i Arsena). Ja natomiast z Kapralem zostaliśmy kolejny miesiąc (w sumie było ich 2) by ratować klan. Niestety dyscypliny nie było (po prostu za mała wiedza o rządzeniu itp.) więc oboje odeszliśmy z BRO. Tego samego dnia trafiła sie okazja z SS, gdyż akurat SS szukało rekrutów. Mi bardzo odpowiadał ten klan z 2 względów - Dry jako CL mi imponował (czym to sekret wink.gif), a drugi, że podobał mi się czarny kolor w nicku (omg lol :DDD). Początek w SS był bardzo pozytywny (aha zapomniałem najważniejszego razem ze mną do SS przeszedł też Kapral_Dud smile.gif) dość małe grono ludzi i pierwsze powołanie do meczu ohmy.gif. Pamiętam to bardzo dobrze to był mecz z UTP w CB POL. Zremisowaliśmy 2:2 :/, co uważaliśmy za porażkę, potem jeszcze mecz kończący sezon w POL z TS (1:2) i tyle jeżeli chodzi o moje mecze w SS. Potem była już tylko ława i ława sad.gif. Wyszło ET, więc zapragnąłem czegoś więcej... czegoś więcej niż tylko siedzenie na ławce i nie granie nawet na treningach. Grałem b. dużo FFA w ET, gdyż w tym widziałem swoją szansę, właściwie rtcw zaniedbałem sad.gif (P.S. w SS grałem tylko w rtcw, w et nawet nie było mowy o grze w tym klanie, gdyż nawet miejca na ławce dla mnie nie było - 30 osób w klanie :/). Jednak nie poddałem się - systematyczne FFA i duża chęć osiągnięcia czegoś więcej na scenie przyniosła wreszcie skutki. Niestety SS ciągle nie dostrzegało moich postępów, więc postanowiłem zmienić klimat. Jako obiekt zainteresowania wybrałem klan 4Fun, do którego udało mi się dostać dość szybko. I obecnie teraz tam gram.... Dziękuję.
P.S. Z tego miejsca chciałbym podziękować wszystkim, którzy stanęli na drodze mojej kariery. Najbardziej Motorkowi z 17, ale i Rollo Tomasiemu, Kapralowi_Dud i Dry'owi. Dziękuję.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
cwir3k`
post 20:52, 21 09 2003
Post #11


Feldwebel
Ikona Grupy

Grupa: ProPlay0r
Postów: 70
Dołączył: 21-09-2003
Skąd: Krosno
Nr użytkownika: 274



Hmm.... ja tam gram w RtCW od lipca 2002 ... jakoś tak... zacząłem grać, gdyż mnie admini po lanie zmuslili szantażem, że jak nie bedę grał to mi net wyłaczą biggrin.gif ( Thx nemesis i hades hehe) ... bo nie mieli ludzi do gry po lanie ehhe.... na początku grało się w demko beach hehe smile.gif ... póxniej po kilq miesiącach zainstalowałem sobie full wersje tongue.gif i zacząłem grać biggrin.gif .... no i grałem troche... szukałem klanu... i jako recruit byłem przez 2 tygodnie w BSM ... ale tego bycia byciem nazwac nie mozna... pratycznie oni mi pokazali co to jest ASE hehe... za co im dziękuję wink.gif .... ale mnie wywalili za lolostwo po 2 tygodniach (słynne "Co to jest LAG?" biggrin.gif) ... przerwałem później gre na jakiś czas i wznowiłem ją dopiero ok ferii zimowych w lutym 2003 ... grałem sobie po ok 11 godzin dziennie hehe... no i po kilq dniach kijus spytał się czy chce do SS .... z niewielkim entuzjazmem przystałem na jego propozycje... ale po kilkq sprzeczkach na samym poczatku... bylo już coraz lepiej... no i w SS jest tak spox, że jestem tu do dziś wink.gif ... zapraszam na naszą stronkę hehe ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
gelo
post 0:32, 22 09 2003
Post #12


Schutze


Grupa: Użytkownicy
Postów: 1
Dołączył: 22-09-2003
Nr użytkownika: 275



Moja historia Wolfa MP będzie chyba najkrótsza, bo w sumie w multi gralem w zyciu bardzo malo. Otóż pierwsze rozgrywki odbywaly sie po lanie w akademiku. Bylo to na poczatku roku 2002, a nie mieliśmy wtedy jeszcze łącza z prawdziwego zdarzenia. Wkrótce jednak cały proceder grania w rtcw upadł, gdyż bardzo tzreba było się starać, by zebrać chociażby 8 osób do gry 4v4. Dodam, że wszystko to miało miejsce w tym samym akademiku, o którym w swoim poście pisał wcześniej Kober smile.gif
Na początku października 2002, w nowym roku akademickim, mieliśmy już porządne łącze, ale ja swoich sił w rtcw MP spróbowałem dopiero coś koło stycznia-lutego 2003, za namową maniakalnie ubóstwiającego rtcw imć Kobera smile.gif . Spróbowałem i... zniechęciłem się, gdyż wtedy z Koberem próbowaliśmy sił na serwach belgijskich ( Telenet czy cuś ), a ja - jako że lamka wink.gif - dostawałem niezłe baty smile.gif
Kober grał dalej, ja nie, ale ( na szczęście smile.gif ) znowy udało mu się mnie namówić na gre w rtcw jakoś tak w kwietniu. Oj, co się wtedy działo - pamiętam te godziny spędzone przed monitorkiem, brak snu, jedzenie obiadu o 1:30 nad ranem ( tak, raz sobie zrobiłem żarcie ok 19, to zjadłem po północy ) itp. itd.
W drugiej połowie kwietnia przejęli mnie do klanu Schutzstaffeln, w którym jestem do dziś. Niestety, wraz z końce wakacji chwilowo przestałem grać, gdyż musiałem wrócić do domu, do mizernego SDI, przez które nie da się wiele osiągnąć sad.gif Mam nadzieje, że łącza w akademiku nie spuerdzielą i w pażdzierniku zacznę nadrabiać zaległości. To tyle. Pozdrowienia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
KiD
post 16:28, 24 09 2003
Post #13


Hauptmann
Ikona Grupy

Grupa: Użytkownicy
Postów: 405
Dołączył: 15-07-2003
Skąd: Poznan
Nr użytkownika: 26



Heh postanowilem opisac swoje pierwsze kroki w rtcw. No wiec (zaczne poetyko jak Khain) pewnego pieknego dnia na gamespocie pojawil sie news ,ze wychodzi nowa wspaniala gra ID nawiazujaca do legendy gier FPP. Postanowilem ja miec. Prawie mi sie lacze spalilo od tych przeciazen ale w koncu udalo mi sie zassac RTCW. Zainstalowalem, odpalilem i szok (oczywiscie SP). Pierwsze kilka leveli spox. Fajny klimat, niezle giwery, niemieckie mundurki - bylo ok. Niestety potem nie wiadomo skad pojawiaja sie jakis zombiaki i inne dziwne rzeczy. Boze co za kibel - deinstall i pa pa. Potem AA - od wersji 1.2 do 1.6 bedzie prawie rok pierwsze kroki w totalnie lolowym klanie [6BDS]. Porazka ze porazka - atmosfera coraz gorsza i ogolnie chcialo sie plakac albo kompa przez okno wywalic. Pozniej 3 strzaly w dziesiatke w dobieraniu nowych ludzi i pierwszy powazne mecz z leaderem pol sceny Mejestic - i wreszcie wygrana i to z jakim przeciwnikiem. Szajba mi odbila smile.gif Po jakims czasie jednak robilo sie coraz bardziej hujowo na scenie a brak PB w AA byl coraz widoczniejszy. Kiedy najwiekszy dupcyngiel z DivD - to taki klan, swojego czasu 1 miejsce w lidze TWL - zostal usuniety z ligi za uzywanie cheatow dalem sobie siana. Znowu gamespot - wychodzi ET. Heh mysle gratis jest to possam - chociaz z CD-Key sie nie bede bujal. Uruchomienie i szok - COOL. Pare wtop na poczatek a potem duele z Evcia ( pozdro. btw ) i klan 4FuN. IrC - pierwsze wejscie i rozmowa z Gatessem ktory nawijaj jakas psychologie dla ubogich - mysle boze co to za ekipa. Ale pozniej Afgan, Alpha (RiP), scinki z Yanoosem i juz bylo ok. Tak jak obiecalem o tobie Ginus ani slowa - pomimo tego ,ze wrobili mnie w rekrutacje smile.gif
Fajnie ,ze mozna posta edytowac bo jak wygramy CB to dopisze PART II (dream on bejb) smile.gif



Pozdro



Dream|4FuN
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 



Wersja Lo-Fi