8:22, 23 05 2004
Post
#1
|
|
|
Generalmajor Grupa: Half ProPlay0r Postów: 2750 Dołączył: 27-09-2003 Skąd: tychy Nr użytkownika: 318 |
No więc właśnie tak się składa że wczoraj wiczorkiem byłem na Troji =] osobiście film podobał mi się bardzo, a szczególnie (jak to zwykle bywa) Brad Pitt. Pan Legolas (orlando Bloom) roli życia może nei zgrał, ale też nie ma się do czego przyczepić. muzyka była na poziomie filmu czyli odbra, a poza tym nawet nie zauważyłem kiedy te 2:47 h mineło. Co prawda jak zwykle Film oparty był na podstawie książki, co nie znaczy, że był jej wiernym odwzorowaniem (choćby fakt, że woja Trojańska trwała 10 lat nie dwa tygodnie =] ) ale nie można jak już móiłem przy okazji Władcy Pierścieni, porównywać ksiązki do filmu :}
a co wy myślicie ? Pzdr |
|
|
|
![]() |
9:31, 23 05 2004
Post
#2
|
|
|
Hauptmann Grupa: Użytkownicy Postów: 210 Dołączył: 29-02-2004 Skąd: z elity =0 Nr użytkownika: 1356 |
Ja bylem na troji w dzien premiery =]. Film swietny - oczywiscie dobra gra Brada, Orlando juz mi sie mniej podobal. Za to fajnie gral ten od Hektora - nie pamietam jak sie nazywa
|
|
|
|
10:44, 23 05 2004
Post
#3
|
|
|
Hauptmann Grupa: Użytkownicy Postów: 210 Dołączył: 16-10-2003 Nr użytkownika: 496 |
:ASD A taj wlasnie myslalem, czy taki topic zalozyc
Odnosnie filmu - Troya podobala mi sie bardzo, bo byla zrobiona w dosyc "przemyslany sposob". Nie bylo pomocy bogow, ktorzy zlatuja z nieba i rozwalaja oddzial zolnierzy |
|
|
|
11:48, 23 05 2004
Post
#4
|
|
|
Generalmajor Grupa: Half ProPlay0r Postów: 2750 Dołączył: 27-09-2003 Skąd: tychy Nr użytkownika: 318 |
niop, ale scena początkowa z tym drongalem r00x ! :} w sumie w ksiazce Ahilles jest jakoś bardziej szlahetny, tu jest typowo zaruzoumialy, ale w koncy syn bogow =] aha nie bylo interewencji w walkach jakis boskich mocy, bo rezyser powiedzila ze wyeliminowal w ogole watek boskosci w filmie [i dobrze]
|
|
|
|
12:09, 23 05 2004
Post
#5
|
|
|
Oberst Grupa: Half ProPlay0r Postów: 1087 Dołączył: 3-10-2003 Skąd: jelito grube Nr użytkownika: 367 |
Starym sie srednio podobalo, bo zbytnio amerykanski ( jak wszystko teraz) ;/ a nawet stara zauwazyla ze wojna dluzsza byla
Wczoraj Pianiste I was watching i za!@#isty film |
|
|
|
12:26, 23 05 2004
Post
#6
|
|
|
Hauptmann Grupa: Użytkownicy Postów: 210 Dołączył: 29-02-2004 Skąd: z elity =0 Nr użytkownika: 1356 |
a zauwazyliscie jakies bledy? bo mi po powrocie z kina kolega mowil ze w pewnym momencie tuz przed walka achillesa z tym drongalem (=]) jakis koles sie spojrzal prosto w kamere ;o. A ja zauwazylem (nie wiem czy to blad - moze moje odczucie) ze cos nie tak bylo ze statkami. Pamietacie jak bylo ujecie tego morza, gdzie plynely setki statkow. A pozniej na tej plazy statki staly co 10m - jakby chcieli je tam wszystkie pomiescic to by im play nei starczylo ;o. Bo o ile dobrze zrozumialem to w tej zatoce 'zaparkowali' dopiero jak sie przymierzali do podstepu =].
ps. pamietacie jak parys mowil zeby tego konia spalic? szkoda ze sie nie posluchali |
|
|
|
15:16, 23 05 2004
Post
#7
|
|
|
Generalmajor Grupa: Half ProPlay0r Postów: 2750 Dołączył: 27-09-2003 Skąd: tychy Nr użytkownika: 318 |
bo w książne Parys był inteligentnieszy od Hektory, który tu wygląda na silneog i mądrego, czsami mądrzejszego od króla ..
Pianista tez r00x ! |
|
|
|
15:53, 23 05 2004
Post
#8
|
|
|
Hauptmann Grupa: Użytkownicy Postów: 210 Dołączył: 29-02-2004 Skąd: z elity =0 Nr użytkownika: 1356 |
A tutaj Parys rzeczywiscie jest inaczej przedstawiony niz w ksiazce. W ksiazce bylo ze Parys 'porwal' 'piekna' Helene. A tutaj ona sama z nim odplynela. Ale w ksiazce on byl wyolbrzymiony a o Hektorze tylko troche, a w filmie na odwrot - moze nie dokladnie ale Hektor gral wieksza role niz Parys. I jeszcze czytajac ksiazke mialem wrazenie ze to Parys jest 'fe' a Grecja ok. Natomiast tutaj sie wydaje, ze Parys jest postacia pozytywna. Tak czy inaczej film swietny =].
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi |