22:15, 7 10 2004
Post
#1
|
|
|
Grupa: Half ProPlay0r Postów: -1936 Dołączył: 22-10-2003 Skąd: Białystok Nr użytkownika: 547 |
dosyc dawno teamu powstal topic dotyczacy ulubionych trunkow, wiec postanowilem adekwatnie zapytac sie o marke ulubionych papierosow. pytanie oczywiscie jest skierowane do palaczy, wiec prosze bez tekstow w stylu 'palenie uszkadza nasienie i powoduje nieplodnosc' (napisy na paczkach wedlug norm unii europejskiej). oto moja lista:
z tzw. wyzszej polki: - lucky strike ![]() - spike ![]() kiedy brak pieniedzy (brak zdjec): - red & white - vice roy nie polecam: - rosyjski produkt na eksport pod tejemnicza nazwa 'EB' |
|
|
|
![]() |
22:49, 7 10 2004
Post
#2
|
|||
|
Oberst Grupa: Half ProPlay0r Postów: 1087 Dołączył: 3-10-2003 Skąd: jelito grube Nr użytkownika: 367 |
pale tylko jak sie na!@#ie, albo czasami z nudow ;/ ale jak cos to lucky strike`i w miekkiej oprawie ;] swego czasu palilem burzuazyjne rothmansy niebieskie(norm.), mega dobre. A i jeszcze LM sa dobre, ale tylko lighty. I nie westy smierdziuchy !:/
najlepsze jest: palenie zabija |
||
|
|
|||
23:53, 7 10 2004
Post
#3
|
|||
|
Hauptmann Grupa: ProPlay0r Postów: 385 Dołączył: 8-07-2004 Skąd: Toruń - tak, jestem Krzyżakiem! Nr użytkownika: 2258 |
Palę dużo - a właściwie dużo za dużo Palę najczęściej Westy Lights (25 szt.) i Ice - to jest dzienna norma i w takiej kolejności - teraz jestem już przy icach Jak mam kaskę to czasem pojawią się malboraski lajciki ale 100. Nie wiem czemu, ale lubię długie fajki - szkoda, że nie ma Westów 120 Kiedyś były westy w miękkim opakowaniu i naprawdę nie wiem, czemu je wycofali, mam wrażenie, że były lepsze. Tak samo szkoda camelków - też w miękkim rzecz jasna.
No mi najbardziej przypadł do gustu: Palenie tytoniu w czasie ciąży szkodzi Twojemu dziecku Bardzo optymistyczne nieprawdaż? |
||
|
|
|||
6:53, 8 10 2004
Post
#4
|
|
|
Generalmajor Grupa: Half ProPlay0r Postów: 2750 Dołączył: 27-09-2003 Skąd: tychy Nr użytkownika: 318 |
pisze tak, jak pisać powinno :V
btw. współczuje wam :[ ten smród, oddech, i bezradność x[ |
|
|
|
8:56, 8 10 2004
Post
#5
|
|||
|
Grupa: Half ProPlay0r Postów: -1936 Dołączył: 22-10-2003 Skąd: Białystok Nr użytkownika: 547 |
i wzajemnie. spiecie w twoim inkubatorze nie usprawiedliwa twego zachowania, a moze i rozumowania. co do uzaleznienia to potrafie nie palic przez miesiac, a zdarzaja sie dni (imprezy) kiedy sam zmecze 2-3 paczki. nazwalbym to bardziej kaprysem niz uzaleznieniem. |
||
|
|
|||
9:05, 8 10 2004
Post
#6
|
|||
|
Generalmajor Grupa: Half ProPlay0r Postów: 2750 Dołączył: 27-09-2003 Skąd: tychy Nr użytkownika: 318 |
zapewnaim Cie że jest to uzaleznienie, ludzie nie palący od kilku lat wracają do palenia po jednym papierosie, a to że jesteś uzależniony znaczy sam fakt Twojego bronienia się przed tym zarzutem. Spotykam się z tym c@#!stwem na codzień z racji tego iż całe moje otoczenie (od rodziny po qumpli) pali to c@#!stwo, przez co staje się palaczem (może i biernym ale wciągam ten smog) i im bardziej odstraszające i UŚWIADAMIAJĄCE będą teksty na paczkach tego dziadostwa, tym lepiej dla mnie. I byanajmniej nie robie, tego co ostatnio jest modne na forum , nie oceniam nikogo po tym że pali, ale jest to dla mnie, jeżeli danje osoby nie znam, odstraszające. a chwalenie się tym, iż nie miało się na tyle silnej osobowości aby oprzeć się "pokusie" palenia imo nie jest na miejscu. oczywiście każdy może się tłumaczyć że pali bo mu smakuje, ale niech spróbuje nie palić pare dni - tygodni to uświadomi sobie (o ile jescze tego nie wiedział) że to nie w smaku lezy sedno jego ubywającej co dzień o 5 zł kieszeni ... zresztą nie ma co gadać - ja się nie znam bo nie pale, a Ty patrzysz na to z oczu palacza ... |
||
|
|
|||
10:26, 8 10 2004
Post
#7
|
|
|
Oberschutze Grupa: Użytkownicy Postów: 14 Dołączył: 19-06-2004 Nr użytkownika: 2114 |
Zatem wszystko przed Tobą blinkkin.
|
|
|
|
12:09, 8 10 2004
Post
#8
|
|
|
Feldwebel Grupa: Użytkownicy Postów: 85 Dołączył: 24-02-2004 Nr użytkownika: 1333 |
Pale bo lubie , wręcz uwielbiam .kopce już 9 lat i nie narzekam .
nie ma to jak poranna kawa + papieros , a potem na kibel pale marlboro lighty wiem że to gówniany nałóg , ale cóż jestem nałogowcem |
|
|
|
12:38, 8 10 2004
Post
#9
|
|
|
Feldwebel Grupa: Użytkownicy Postów: 74 Dołączył: 14-01-2004 Skąd: Lublin/Kielce Nr użytkownika: 1102 |
a ja tam sobieszczaki, albo malboraki byle by mocne, czerwone
ps. jak z kumplem siadamy do ET to po jakimś czasie robi się taka siekiera jakby cover podrzucił nam puche do pokoju... |
|
|
|
15:20, 8 10 2004
Post
#10
|
|
|
Major Grupa: ProPlay0r Postów: 852 Dołączył: 24-10-2003 Skąd: Płock Nr użytkownika: 551 |
Palenie zabija? Zycie tez
Ja pale: A. Jak sa pieniadze i dla smaku: - Golden American - Zolte (najmocniejsze) - Lucky Strike - Czerwone (mocne - chyba najlepsze fajki na swiecie) - Marlboro - Czerwone B. Jak jest malo pieniedzy - Red&White - Ulubione papierosy studentow C. Jak nie mam kasy - Mewa Light - Moja matka takie pali - Wszystkie inne - oby ktos poczestowal czymkolwiek Ogolnie wiadomo ze fajki to niby nalog, zgadzam sie z blinkiem, jak sie chce mozna wszyscto - nalog bardziej psychiczny niz fizyczny. Ogolnie uwazam ze wszystko jest dla ludzi i jezeli jestem w towarzystwie nie palacych to nie zatruwam reszcie zycia i wychodze gdzies zapalic - tolerancja to podstawa... ale ogolnie trzymam sie razem z palaczami. To ze palenie szkodzi to wiadomo.. ale w duzych ilosciach... jak bysmy palili z umiarem by to nam wychodzilo na dobrze.. tak samo jak z winem/piwem.. na organizm male dawki alkoholu i nikotyny wplywaja dobrze... niestety pale jak lokomotywa (srednio paczka dziennie) i w moim przypadku to nie dziala.. Dodam ze jak ja mialem 15 lat dym papierosowy mi przeszkadzal... pozniej zycie sie zmienilo.. i juz nie przeszkadza... wiec black.. nie wiem czy jestes tak smiertelnie przeciwko paleniu.. ale nigdy nie mow ze nie bedziesz palil... bo zycie pisze dziwne scenariusze... Ogolnie te nowe napisy na opakowaniach sa fajne.. takie czarne i kontrastowe.. ale ciekawe po co one wogole sa? Czy ten napis odstraszy kogokolwiek od palenia ? Ze palenie szkodzie wiedza wszyscy - a wbrew pozorom papieros ma tez swoje zalety.. jakie ? palacze wiedza |
|
|
|
16:22, 8 10 2004
Post
#11
|
|||||||||
|
Grupa: Half ProPlay0r Postów: -1936 Dołączył: 22-10-2003 Skąd: Białystok Nr użytkownika: 547 |
rodzice sa palaczami odkad pamietam. przez 15 lat patrzylem na to jako osoba niepalaca. podobnie jak ojciec pale kiedy jestem wk#!@iony, w towarzystwie (imprezy) i pracy (formy sa rozne). jesli ktos powie, ze zajmuje mi to caly wolny czas to ubije. uzaleznienie rozpoznaje sie po tym, ze jedynym ogracznikiem sa pieniadze (nie pale, bo nie mam kasy), a raczej dostep do papierosow. chociaz i to mozna ominac pozyczajac szluga od napotkanej osoby. jesli chodzisz z nieotwarta paczka papierosow i zapalniczka w kieszeni przez 3 tygodnie jestes uzalezniony? zdarzaja sie sytuacje, ze nie moge palic (mam dosc) lub najzwyczajniej nie chce. przez ten czas nadal udzielam sie towarzysko. czemu nie rzuce palenia? niech ktos poda inny porzadny argument niz palenie zabija to rzuce fajki od reki. zabija chemiczne nawozona zywnosc, mocno chlorowana woda w naszych kranach (obecnie ozonowana), dym ze spalin samochodu. za przeproszeniem w-(słowo na p)cie znacznie grozniejsze substancje w mc'donaldzie. kazdy i tak kiedys umrze, a naturalna smierc ze starosci w tych czasach jest rzadkoscia. black wspomnial, ze to wydatek rzedu 5 zl dziennie. mam pieniadze, a innych wydatkow nie planuje, wiec mam je odkladac w skarpecie czy jak? niep@!@nie nie jest rownoznaczne z dlugim zyciem i spora suma na koncie.
tutaj opowiem mala, acz prawdziwa anegdotke. kolezanka wziela paczke papierosow i kulturalne zwrocila sie do mnie ze slowami 'nie pal, bo to zabija'. po czym z ironicznym usmiechem wyjela papierosa. nie bede dalej dyskutowac, poniewaz trafnie ujal to tranx. wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba wiedziec jak z tego skorzystac. btw. z tego co pamietam w 'narodowym tescie inteligencji' palacze mieli wyzsze iq niz osoby niepalace. szczerze mowiac mam to w glebokim powazaniu, jednak maly offtopic czasami sie przydaje. |
||||||||
|
|
|||||||||
20:55, 8 10 2004
Post
#12
|
|
|
General Grupa: Użytkownicy Postów: 6661367 Dołączył: 26-09-2003 Skąd: z dupy Nr użytkownika: 306 |
Ha prawie kazdy pali tu jakieś burzuazyjne marki. Co prawda nie palę "męskich" ani "bezrobotnych" ale do dziś przyświeca mi hasło z psów - Co wy tam Sobczyk palicie ? Radomskie !
Ja kiedyś paliłem Sobieskie (bo były tanie). Na początku, zwykłe później lighty, jeszcze później superlighty i tak zostało (obojętnei jaka marka zawsze super lighty) Dzisiaj jak zapale mocnego to czuje się jak na!@#any żbik nie mówiąć już że po mocnym jedzie z gęby jak z dupy tatrzańskiego misia. Ewentualnie zamiast super lightów jakieś mentolowe np Mewy czy Crystale (tylko że jak kogoś częstuje mentolowym to większość się krzywi, odechciewa im się palić - to jest zaleta mentolowych Później zacząłem palić Caro (bo było ich w paczce 25 czyli były tańsze). I tej marce pozostałem najdłużej wierny. Dodatkowo Caro (krótkie) mają dla mnie ważną zaletę ... są krótkie Ostatnio zacząłem palić jakieś swiństwo nazywające się LD (bo tanie) Od czasu do czasu kiedy już nie moge patrzeć na te !@#ane papierosy to kupuje jakieś babskie fajki (jednak nałóg silniejszy i do gęby trzeba coś włożyć) czyli jakieś irisy których wogóle nie czuć (dlatego w tym przypadku mają zalete) Mam nadzieję że nasze wstąpienie do EU spowoduje że ceny papierosów w niedługim czasie wzrosną do 20 zł za ramkę dzięki czemu z mojego durnego umysłu wyparuje chęć trucia się - Poprostu z nałogu zrezygnuje z powodów finansowych. No ale zawsze będzie można przerzucić się na tytoń w torebkach skręty i nabijarkę do tytoniu dzięki czemu cena za ramkę wychodzi taniej od najtańszych fajek z przemytu Kiedy palę ? Każda okazja jest dobra. Najczęściej w przerwach na uczelni, bardzo często podczas grania w Wolfa (trzymanie w jednej łapie fajki i myszy powoduje spadek mojego skilla), często podczas przerw w pracy i podczas jazdy samochodem a że ostatnio pracuje głównie jako kierowca to cały czas No i przy piwie człowiek zawsze automatycznie sięga po fajki. |
|
|
|
0:47, 9 10 2004
Post
#13
|
|
|
Feldwebel Grupa: Użytkownicy pbm Postów: 84 Dołączył: 17-12-2003 Nr użytkownika: 931 |
Zamiast wydawac kase na fajki kupujcie części do kompa/łącza lub dawajcie mi:D Po co palic... stfu jak widze fajke to mi się rzygac chce... może dlatego że stary pali:C
|
|
|
|
| Go��_keNOOBie|PL |
1:45, 9 10 2004
Post
#14
|
|
Goście |
Ja pale w.... piecu.. czasem glupa, zadko mosty
Musze podziekować tutaj rodzince... To dzieki MAMIE (litl kryptoreklama) urzekla mnie ta historia.... z kumplem, jako szczyle bawilismy sie w doroslych ^^ na sucho. Wtedy to mielismy stac sie "mezczyznami" i wypalic po calym papierosie ^^^ po machu, zmiana barw na khaki i atak obiadem dalej niz horyzont ^^^ do dzis mam wstret do papierosow ... i lubie fpsy^^^ wole kotleta schabowego ^^^^ tez zabija wg. naukowcow. W koncu trzeba od czegos umrzec... Pozdrawiam palaczy, z obydwu stron papierosa Cija |
|
|
|
6:58, 9 10 2004
Post
#15
|
|
|
Generalmajor Grupa: Half ProPlay0r Postów: 2750 Dołączył: 27-09-2003 Skąd: tychy Nr użytkownika: 318 |
ekhm
Jeśli mielibyśmy żyć zdrowo, jeść to co jest zdrowe i słchuać tych wywodów "amerykańskich naukowców" to zostało by z nas tyle co z dżaksona ... co 50 lat okazuje się, że coś, co okrzyknięte było trucizną nagle staje się pomocne dla naszego organizmu i na oodwrót (marihuana [niedawno "odkryli" ze ma właściwości lecznicze], cherbata [jest nie zdrowa i uzależnia] ...) dlatego recepta - próbować wszystko (i wszytskie |
|
|
|
11:03, 9 10 2004
Post
#16
|
|||||||
|
Grupa: Half ProPlay0r Postów: -1936 Dołączył: 22-10-2003 Skąd: Białystok Nr użytkownika: 547 |
byl taki okres, ze palilem co popadlo od czeskiego tytoniu nabijanego w fifke po legendarne moim zdaniem EB. kiedy je kupowalem na ryneczku u wschodniego sasiada stweirdzil on 'ze 1 dzien palisz te fajki, a 2 nastepne zdychasz'. normalne papierosy (mocne) maja 0,8 mg nikotyny/papieros i 10mg sub. smolistych/papieros. natomiast ten 'radziecki' produkt zawiera w sobie 0,6 mg nikotyny/papieros i 12mg sub. smolistych/papieros. pamietam, ze kiedys kladlo sie meski na sloncu, aby byly mocniejsze. natomiast najgorsze swinstwo jakie palilem to przemoczone monte carlo i suszone na grzejniku przez pol roku. wygladaly jak cygaretki (brazowe), natomiast po spaleniu zostawal drobny szarny, wrecz metaliczny popiol. zapomnialem jeszcze wspomniec o polnocnej gwiezdzie (north star), jedyne fajki w ktorych mozna 'kacic filtr'. teraz jak nie mam pieniedzy to nie pale, w innym przypadku red&white i wyzej.
mniej nikotyny => wiecej spalonych papierosow => ten sam efekt, czyli piekny oddech i inne efekty uboczne. przynajmniej tak jest u mnie.
moim zdaniem calkowite gowno od ktorego znacznie lepsze sa viceroye lub red&white, w tej samej cenie. btw. kiedys postanowilismy ze znajomym, ze zapalimy papierosa kazdej marki dostepnej w kiosku. nie ma czym sie chwalic, a ja caly czas pisze o papierosach jak nakrecony. jednak lepsze chyba takie zainteresowanie niz inwestowanie w 'tic-taci' na umor. |
||||||
|
|
|||||||
19:53, 9 10 2004
Post
#17
|
|||
|
Hauptmann Grupa: ProPlay0r Postów: 385 Dołączył: 8-07-2004 Skąd: Toruń - tak, jestem Krzyżakiem! Nr użytkownika: 2258 |
EEE te to jeszcze nic. Są takie ruskie fajki (biełyje coś tam - nie pamiętam). Tytoniu w nich jest tak z półtora centymetra, reszta to kartonik zastępujący filtr szeroki na prawie centymetr i płaski. To są dopiero mocne szlugsy!!!! Dla nie wprawionych pewny hafcik |
||
|
|
|||
23:22, 9 10 2004
Post
#18
|
|||
|
Oberst Grupa: Half ProPlay0r Postów: 1087 Dołączył: 3-10-2003 Skąd: jelito grube Nr użytkownika: 367 |
Co do ruskich fajek mam dobra historie... Jak z bratem wracalem z Wroclawia do mnie, na wies(nowa sol pod zielona gora), jechalismy za rosyjskim golfem, rozwalonym kompletnie, trzymalismy sie tak 30-40 metrow za nim, az nagle odpadlo mu z podwozia cos czarnego, maly podlozny czarny karton. Za(c?)hamowolismy, brat to wzial, zeschizowany ze moze bomba. Otwiera a tam sztanga ruskich pall mall-i czerwonych. Cala sztanga za darmo. Ale byly tak okrutnie nie dobre ze opchnelismy szybko za kilkanascie browarkow ;] Ale sa dobre rosyjskie fajki-opakowanie jak od LM, firma prod. ta od LM(phillip morris, czy american tabacco nie pamietam), doslownie takie same jak LM, tylko ze tansze. o wiele. Pozdro przepalone pluca! |
||
|
|
|||
17:10, 13 12 2004
Post
#19
|
|
|
Feldwebel Grupa: Użytkownicy pbm 3 Postów: 68 Dołączył: 19-05-2004 Skąd: Gorzów WLKP. Nr użytkownika: 1945 |
Ja tak ogólnie to LM czerwone malborasy I vice roje
a tak ogólnie to co kto ma to się pali |
|
|
|
23:05, 16 12 2004
Post
#20
|
|
|
Schutze Grupa: Użytkownicy pbm Postów: 7 Dołączył: 15-08-2004 Nr użytkownika: 2585 |
Ech a ja pale to co pol polski teraz - red&white
Ja pamietam ze kiedys krazyl taki mit w moich okolicach ze ruskie LM swieca w ciemnosci BTW co do napisow na paczkacz to ostatnio widzialem taki : Palenie zabija nie zaczynaj palic |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi |