0:12, 15 10 2003
Post
#1
|
|
|
Leutnant Grupa: Użytkownicy Postów: 165 Dołączył: 28-09-2003 Nr użytkownika: 330 |
Sporo sie mowi o lamerstwie i zawsze jest spor :
strona A ) koles co ty [...] wyprawiasz to jest lamerstwo nie z tej ziemi zeby [ wstaw lamerstwo ] strona B ) pajacu naucz sie grac - dopoki to nie jest [wstaw jescze wieksze lamerstwo] to nie masz co geby otwierac Dlatego sprobujmy podyskutowac co własciwie sam bys zrobil a gdzie zachowalbys umiar : np. Battery - naloty na na przedpolu rampy czy tez najglebiej jak sie da ? ( wlacznie z karabinem na plazy ) Fuel Dump - naloty na okolice mostu czy takze na trasie kolo domku-spawna Allies (tera moje ulubione) Rhine Bridge - stawianie dynamitu pod mostem - ok czy przegiecie ? Podawajcie wlasne przyklady. |
|
|
|
![]() |
1:47, 15 10 2003
Post
#2
|
|
|
Feldwebel Grupa: Half ProPlay0r Postów: 81 Dołączył: 15-10-2003 Nr użytkownika: 474 |
Dlamie lamerstfo jest tylko praktycznie ftedy jak np na golden rash gosc bieze mg ko respa aliesuw i sieka jeden podrugim jak ci wychodzo z rtespa . czyli muwioc krutko moim zdaniem przegecie jest ftedy gdy jest tak zwana : Masowa Kampa na respa
|
|
|
|
7:20, 15 10 2003
Post
#3
|
|
|
Generalmajor Grupa: Half ProPlay0r Postów: 2750 Dołączył: 27-09-2003 Skąd: tychy Nr użytkownika: 318 |
heh lamerstwo to dość ogólne pojęcie, dla każdego gracza coś innego jest lamerstwem, dla mlodego gracza ze ktos z pf nie trafi,a kiedy pozniej ten sam gracz co sie śmiał z soldiera idzie engiem i naprawia (na battery) karabin axis;) i w tedy jedzie po nim jakiś starszy gracz...itd. przykładów jest wiele ale jednym z mierników uznawania coś za lamerstwoo jest doświadczenie....nie dziwie sie kolesiowi ze kiedys na gunie byłem axis minuta do końca stoje przy panelu guna i go nie dopalam
|
|
|
|
8:49, 15 10 2003
Post
#4
|
|
|
Leutnant Grupa: Użytkownicy Postów: 132 Dołączył: 8-10-2003 Skąd: Kraków Nr użytkownika: 411 |
dla mnie lamerstwo wystepuje tylko u graczy grajacych juz od dluzszego czasu w wolfa tudziez inna gre. U poczatkujacych nie ma sie im co dziwic. Np wczoraj widzialem jak gosciu podawal na fuel dumpie apteczki czolgowi na ktorego rzucilem na lot by go uszkodzic. No ale coz nie kazdy urodzil sie medykiem:) no ale wracajac do lamerstwa to baaaaardzo nie lubie ludzi ktoryz graja juz sporo w rtcw i laza z pf'ami w ciasnych pomiesczeniach rozumiem 1 na team ale 3:)
osobiscie nie uwazam iz spawn camping to lamerstwo - mozna zauwazyc ze czresto wystepuje on jak jedna druzyna dostaje mocno w pupcie . tu mnie wkurza lamerstwo tych wygrywajacych ktorzy nie chca dac szufli by XP:( jednakze uwazam iz jest to pewna forma ataku (w polaczeniu z nalotami i mg42 przenosnymi musze przyznac iz skuteczna:D) po drugie podkladanie dynamitu - czy axis i allies sie umawiaja gdzie dynamit zostanie podlozony?? moze od razu wysle mejla ze o tej i o tej podloze dynamit tu i tam - lol! naloty na sewall battery - panowie zaraz sami sobie zabronicie strzelac:) - ja wale nalot na koncu lub przy rampie w zaleznosci gdziejest przeciwnik - wiadomo jak do respawnu ma kilka sekund to rzucam nalot nad spawn zeby chlopaki jak sie zrespawnuja to mieli niespodzianke a jak widze ze engi leca do rampy to nie zastanawiam sie czy na koniec czy w poblize rampy rzucac:D fuel dump - to samo chociaz osobiscie nie rzucam nalotow pod sam domek bo sie wtedy moga allies skampic w domciu:) |
|
|
|
8:49, 15 10 2003
Post
#5
|
|
|
Hauptmann Grupa: ProPlay0r Postów: 207 Dołączył: 13-08-2003 Nr użytkownika: 92 |
ehhh .... lamerstwo ..... w mojej opini zlamienie (czyli danie dupy) jest tylko wtedy jezeli prowadzi to do przegranej lub oslabienia twojego teamu ..... wlasciwie nigdy (poza zartami szczegolnie kierowanymi do pf przeciwnika ale podkreslam to zarty) nie mowie do przeciwnikow ze lamia ..... bo jezeli ktos kampi mi respa to znaczy ze ja lamie i gram beznadziejnie bo nie moge wyjsc z respa a gra tak dobrze ze udalo mu sie mnie zamknanc w respie .....
Wiec imo artylerie/naloty/miny/mortary/mg42/flamery/pf mozna uzywac wszendzie i jak sie kce ale w taki sposob zeby wygrac runde .... czyli gra ukieronkowana na objectiv .... jezeli mozna przy okazji pokamipic respa to why not I nie narzekac tylko myslec ... jak jakis kolo sie rozlozyl z mg42 i kosi respy to dac mu puszke/granat/rifle grenade ... i po sprawie .... reasumujac NIE ma lamerstwa ze strony przeciwnika co najwyzej twoj team jet tak do bani ze se nie radzi ... PS. Jest inna sprawa a minaowicie niesmiertelne wyrownanie teamow ale to inna bajka EDIT: co do podkladania dynamitu .... najwieksza liga europy www.clanbase.com rozwiazala to tak .... mozna podlozyc wszenzie gdzie sie kce ale nie mozna uzywac innyh graczy swojego teamu do pomocy (czytaj podsadzania) ... zas do skokow i innych trickow (oasis mur, podsadzanie na radarach etc) mozna uzyc co najwyzej 1 osoby czyli 1 podsadza 2 skacze .... |
|
|
|
11:06, 15 10 2003
Post
#6
|
|
|
Leutnant Grupa: Użytkownicy Postów: 165 Dołączył: 28-09-2003 Nr użytkownika: 330 |
Fistach powaznie uwazasz ze to nie absurd stawiac dynamit POD WODA ? Wiem ze nie ma co specjalnie szukac realizmu w grze ale dynamit na dnie zbiornika wodnego... ? I do tego eng ktory plywajac go nastawia ???
A na Battey - jasne jest ze Axis ma 3 razy latwiejsze zadanie a mimo tego bedziesz rzucal naloty na spawn ? Pomiedzy gniazdami karabinow , pfami w plaze , granatami kolo rampy , saschelami na rampe , ogolnemu koszeniu z mp40 naprawde nie uwazasz za przegiecie naloty 2 czy 3 fieldow ? Zwlaszcza jezeli nie maja nic przeciwko waleniu w spawna czy metr dalej ? |
|
|
|
17:02, 15 10 2003
Post
#7
|
|||
|
Hauptmann Grupa: Moderatorzy Postów: 304 Dołączył: 3-07-2003 Skąd: Lublin Nr użytkownika: 19 |
A czy nie można wziaść covert opsa ze snajperką zmienic sobie spawn na ten bliżej bocznego wejścia i troszkę postrzelać do niemców. Gwarantuje że po oberwaniu ze snajpy odruchowo się taki schowa. A może wybranie mortara ustawienie się w miejscu gdzie nie siegnie nalot i ostrzeliwywanie półeczek. Wystarczy myśleć... ta mapa jest tak ulozona że 1 faza nalezy inicjatywa do axis a druga to już jest alies z górki. A co do koszenia spawnów to akurat w Enemy territory jest to trudniejsze niż w RTCW. Zazwyczaj mamy parę wyjść , mamy tarcze możemy opóźnić swoje wyjście. Wziaść oczyścić teren nalotem walnąć z granatnika czy też wygarnać z pfa. A najlepiej nie doprowadzic do zepchniecia sie pod respawn znak to jest wtedy że w środku pola ktoś sobie nie radzi. |
||
|
|
|||
17:35, 15 10 2003
Post
#8
|
|
|
Leutnant Grupa: Użytkownicy Postów: 165 Dołączył: 28-09-2003 Nr użytkownika: 330 |
Alez ja jestem doskonale swiadom ze praktycznie na wszystko jest sposob i owszem - pomimo hekatomb ofiar na battery i tak alianci czesto wygrywaja.
Chodzi mi o to ze po stronie axis moze grac byle jaka druzyna a u aliantow musi byc pelne zgranie. Ze w porownaniu margines bledu u axis jest znacznie znacznie mniejszy niz u allies. Nie mam tez na mysli dawanie fory przeciwnikowi. Ja osobiscie tez stawialem dynamit pod mostem. Widzialem jak nasi fieldzi walili na battery jak popadnie. I naturalnie zwyciezalismy (bo stosowalismy patrole o czym czesto szwabichy zapominaja Ciekawe jak wygladalaby rozrywka gdyby arta dalo sie rzucac tylko na np czolg. Wowczas alternatywa to nalot a na to field musialby opuscic cieple posadki na poczatku fuel dumpu i nawet zaczac biegac. Pewnikiem zbulwersowanych bylaby cala rzesza. |
|
|
|
19:58, 15 10 2003
Post
#9
|
|
|
Feldwebel Grupa: ProPlay0r Postów: 80 Dołączył: 26-09-2003 Nr użytkownika: 310 |
Do czego prowadzi ta rozmowa?;] wiadomo ze kazdemu nie dogodzi .... a co do lamerow jest ich sporo ale trzeba im wybaczac wkoncu wy tez kiedys zaczynaliscie..;]
a moze odrazu byliscie mastachy? |
|
|
|
20:19, 15 10 2003
Post
#10
|
|
|
Leutnant Grupa: Użytkownicy Postów: 165 Dołączył: 28-09-2003 Nr użytkownika: 330 |
Wlasnie wracam z serva DOD. Tak sie zlozylo ze dla odmiany musialem wejsc do Axis.
Na Rhine Bridge (ostatnia plansza) nasi fieldzi (2) zamiast masakrowac artami tuz u wylotu tunelu walili ekhm...roznie. W kazdym razie alianci dosc latwo przedostawali sie dalej. To rowniez spowodowalo ze w sumie co 2 minuty dochodzilo do potyczek na przedpolu drzwi bunkra. Ja i drugi eng mielismy roboty po uszy - dosłownie. Miny wciaz na nowo zakladac , znowu wysadzac most itd. I wiecie co ? To byla niesamowita zabawa. Sam rozbrajalem dynamit 6 razy. Nastawialem z 70 min. 2 razy niszczylem most (2gi eng glownie tym sie zajmowal). Dwoilismy sie i troilismy. Alianci biegali w zorganizowanych grupach. Nasi fieldzi natomiast (moj boze) rzucali defensywnie naloty kolo ciezarowki. Ale i tak sie obronilismy - ale w sumie allies mieli z 20 akcji , z czego conajmniej 8 naprawde moglo zakonczyc rozgrywke. A to wszystko dzieki temu ze nasze lojty nie robily masakry. Co napewno wkurzylo by niejednego a mnie sie podobalo. Natomiast gdybysmy mieli 3 fieldow ekstremalnych to ja mialbym jakos z 5 razy mniej do roboty.. Dlatego stwierdzenie "zwyciestwo za wszelka cene" nie ma sensu gdy cena jest przyjemnosc z gry. A celem tej dyskusji (mam nadzieje) jest otworzenie oczu na mozliwosc innej gry niz przez lornetke. Albo np widzac ze jeden field juz jest to nie bierzcie wiecej - tylko za karabin i do walki. |
|
|
|
20:24, 15 10 2003
Post
#11
|
|
|
Feldwebel Grupa: Użytkownicy Postów: 95 Dołączył: 22-09-2003 Nr użytkownika: 282 |
"Hasta la victoria simpre" - "Zawsze naprzod ku zwyciestwu".
Farsight ma racje. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi |