IPBIPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> to już 2 lata !!!, od wyjscia RtCW MP test
kober
post 11:59, 16 09 2003
Post #1


Hauptmann
Ikona Grupy

Grupa: Validating
Postów: 221
Dołączył: 3-07-2003
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 20



15.09.2001 wypuszczono RtCW multiplayer test, wiec dzis mamy druga rocznice wink.gif
jak oceniacie sama gre z tej perspektywy ? czy spelnila pokladane przez was w nia nadzieje ? dlaczego wybraliscie RtCW, a nie inna gre i czy czas przy niej spedzony uwazacie za zmarnowany ?
czy jesli jeszcze raz mielibyscie wybor: sciagnac i zagrac, zrobiliscie by to samo ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
DaBi
post 14:14, 16 09 2003
Post #2


Hauptmann
Ikona Grupy

Grupa: Moderatorzy
Postów: 304
Dołączył: 3-07-2003
Skąd: Lublin
Nr użytkownika: 19



Oj ... kurcze ja to jeszcze pamietam. Kumple w szkole coś zacząl p...ić że wyszła jakaś nowa gra.. I jak szeregowiec ryan ,że się sniperzy i alianci maja przerąbane bo niemcy rzucają naloty. A i są rózne bronie i śmiertelność spora.
No i narazie dla mnie temat sie zakończyl.
Później kumpel ściagnąl sobie demko ( taki co bliżej mieszka znajomy jeszcze z podstawówy) no i postanowilem zobaczyć co to... bardzo mi sie spodobało. wiec co zrobiłem to ściagnałem.
Niestety raz demo 1 raz udało mi sie zagrać na naszym dzielonym sdi. No ale trudno jakiś bug był. wyszło demo 2 i tu już grałem porzadniej. Grałem sobie grałem ale zdarzyła sie rzecz straszna mianowicie ... przed świetami dostałem RTCW ściagniete z kazza przez Allana czyli kumpla ( sciagał to tydzień non stop na modemie 56 ^^) No ale potem padł mi dysk twardy .. a wymiana go potrwala bagatela .. 2 miesiace w tym czasie byłem zacofany. Kiedy powróciłem to miałem już na scenie parę klanów. ale ja chciałem do VMC tam gral w końcu jeden z moich kumpli i drugi tez :] No ale ponoć nie przyjmowali wtedy. wiec wysłałem do innego klanu ktory mi sie podobal zgłoszenie a mianowicie do Hunter. No ale coś się musialo stać na mojego maila nigdy nikt nie odpowiedział a potem wznowiono rekrutacje w VMC no i tam trafiłem.
To był dziwny klan pełen swoich dobrych stron ale i głupotek.
Tam zaznałem po raz pierwszy ligi.... To było PRL trafiliśmy do grupy śmierci.... A jednocześnie najciekawszej bo ciezko by trzeba było powalczyć o wyjscie z grupy ( w innych grupach wychodziliśmy praktycznie bez kłopotów) A tutaj mieliśmy za przeciwników Poison, =||=, , Hunter , oraz TC a wychodziły 2 drużyny. No i tak to było w czasie ligi sprawowaliśmy sie dość dobrze. Poradziliśmy sobie 7-1 z Hunter z =||= po powtorzeniu meczu na wniosek Iron Crossu który wygralismy 7-1 wygraliśmy powtorzony 8-0 i było bardzo ładnie. Ale jak to w życiu jedn sie starają a drudzy psuja. Pewna afera z klanem Hunter ( były Hunter był u nas i postanowił się pobawić to wlamał się na strone klanu zmienił ją na stronkę PL Fucker wraz z kilkoma dowcipnisiami od nas dopisujac różne złosliwosci) A potem kiedy w(słowo na k)ieni Hunterzy szukali winnych ( i słusznie) to jego ruszyło sumienie i przyznal się niejakiemu DX o wszystkim. I ze gral pod fakiem u nas w teamie w czasie meczu ( co zreszta pokazał sam animowanym nickiem. No i tak oto historia moja w lidze skończyła sie. Zostałem wywalony...
Potem nastąpił kryzys w klanie odeszło wielu dobrych graczy, dowcipniś został usuniety natychmiast a bez klanu był z jeden dzień.. natychmiast przyjeli go ... PL Hunter. Później gralem jeszcze w VMC dopóki mi nerwy nie puściły całkiem pewnego pieknego dnia. Nastąpił kolejny bodajże 4 rozpad klanu. NA drugi dzień odezwał się do mnie Pain CL klanu THC i zapytał czy niechciałbym odejść z VMC. JAko że już nie byłem to przystałem na ta propozycje. No i byłem znowu w klanie... wielkim klanie mieliśmy nawet chyba raz 3 teamy i koło 30 osób. Później nawet awansowałem i zostałem 3 CL ( poza Swietym i Painem ) a pozniej to juz 2 CLem ( po odejsciu Swietego) Zaczelismy grac w D dayu.. szlo nam niezle na wakacje jak co roku wyjechalem ... W tym czasie Clem zostal kto inny ( Pain odszedl) I zostalo 2 CLi Pojechalem do Hiszpanii we wrzesniu tak sobie na wakacje... THC bylo w ladderze na pozycji 6 ale ciezkie mecze sie zblizaly. W Hiszpanii szukalem kawiarenki internetowej. Znalawszy po jakims tygodniu sprawdzam wyniki no i ... THC wycofuje sie z ligi... bylo na 9 pozycji. Po powrocie klanu praktycznie nie bylo. 2 Cl zostal CL 17 SS second teamu No to sie w(słowo na k)ilem . Powiedzialem sobie kij z klanami bawie sie FFA. No i tak bylo. po pewnym czasie odezwal sie do mne czowiek ktorego w THC bardzo szanowalem ( pozdro Barthez ) który powiedział że tworzy sie nowy niezwykły klan. Paru ludzi którzy mają razem grać sobie na FFA narazie bez meczy bioracy tylko ludzi sprawdzonych i powaznych. To myśle sobie idę. Tak oto jako 4 osoba dołaczyłem do 4 Fun i tam jako gracz gralem sobie pod nickiem DaBi po pewnym czasie nick ten przenienil sie w aktualny -> WitchHunter i tak jest do dziś.
Nadal nie posiadam komputera odpowidniego do gry w RTCW a wyszlo już ET uznawane za nastepcę.
Ostatnio spadły pingi w mojej "wspaniałej neostradzie" za jakieś 2 tygodnie zmieniam płytę główną, procesor i ram. Wiec myślę że już niedługo będę mógł powrócić do starego nicka smile.gif
czasu spedzonego z RTCW nie zamieniłbym. To było naprawdę miłe. Paru rzeczy żałuję np tego że nadal gram jak lama a jestem juz można by rzec weteranem sceny. Żałuje tego ze wyleciałem z obu lig jakie były a w trzeciej nie brałem udziału. żałuję że RTCW ludzie położyli już do grobu. Uznali za nic nie warte że liczy się tylko nowe. Żałuję że nie ma serwerów scena aż tak zapadła.
No i ostatnio to nie jestem już nawet w klanie. Żałuję ale dywizja 4 Fun RTCW przestała istnieć sad.gif I aktualnie znowu jestem bez klanu.
Troszkę nie napisalem na temat troszkę za dużo tutaj historii własnej. Ale prosze o niekasowanie tego posta Moze się komus będzie chciało go przeczytać.
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Posty w temacie


Reply to this topicStart new topic
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 



Wersja Lo-Fi