![]() ![]() |
18:10, 7 10 2003
Post
#1
|
|
|
Oberschutze Grupa: Użytkownicy Postów: 16 Dołączył: 4-10-2003 Skąd: Tomaszów Lubelski Nr użytkownika: 371 |
Chyba każdy pamięta swój początek w ET
Mój pierwszy raz wyglądał tak, że wlazłem na jakiś serwer, zrobiłem się soldatem i................ Pierwsze co zobaczyłem to to, że wszyscy ganiali jak wariaci (przynajmniej tak mi się zdawało). Ktoś bez przerwy darł ryj, że chce medyka, słychać było w oddali strzały, a ja biedny nie wiedziałem gdzie mam iść. Pomyślałem, że pójdę tam skąd słychać strzały. Jak doszedłem to zobaczyłem tylko czerwony ekran i I'am dead. Nie zdążyłem nawet zobaczyć skąd strzelali i nie wiedziałem jak wezwać medyka. W ogóle nic nie wiedziałem o tej grze, bo jak tylko ją ściągnąłem, od razu zainstałowałem i zacząłem grać. Czasem zabiłem swojego, bo jak szło się we dwóch i wyskoczył szwab to strzelałem nawet przez plecy. Długo nie pograłem, bo się wkurzyłem, że prawie cały czas czekałem na respawn. Dopiero potem wlazłem na tą stronę, poczytałem trochę, później potrenowałem z kumplem i dawaj na front. Napiszcie jak wy zaczynaliście. |
|
|
|
18:19, 7 10 2003
Post
#2
|
|
|
Feldwebel Grupa: Użytkownicy pbm Postów: 50 Dołączył: 20-09-2003 Skąd: Łaziska Górne Nr użytkownika: 264 |
Mój pocztaek była taki : Zanalazłem sobie ET , zainstalowałem sobie ET , rozeslałem sobie ET fo kumpli z sieci , i sobie normalnie zaczlismy pierwszy raz ciupac w ET
Wziołem sobie pierwszy raz ENGINA ( tak jak jeszcze za RtCW) i zaczołem kojażyć fakty ....to zbudować to zniszczyć potem pokoei dochodziłem do wszystkeigo , opanowanie wszystkich pierdół potzrebnych przy kazdej pstaci zajeło mi 3 Godzinki :] . Byłem cholernie ucieszony ze teraz bede se mógł pociupac w NECIE a tu kija wafla z takim pIGIEm ( a to wszystko przez ZAPCHANIE mojej sieci) , a wiec sobie założyliśmy z Chłoppakami KLANA ale długo nie prztrfał i teraz dzięki małym znajomościom jestem w klanieDMC :] i natym kończy sie jak narazie kariera mojaw ET :] czekma co sie dalej rozwinie :PPPP |
|
|
|
19:03, 7 10 2003
Post
#3
|
|
|
Gefreiter Grupa: Użytkownicy Postów: 35 Dołączył: 8-09-2003 Skąd: Gdansk Nr użytkownika: 196 |
Pamietam kiedy gralem w MP test do RTCW
|
|
|
|
19:51, 7 10 2003
Post
#4
|
|
|
Oberschutze Grupa: Użytkownicy pbm Postów: 15 Dołączył: 7-10-2003 Skąd: Warszawa Nr użytkownika: 406 |
Pierwszego razu sie nie zapomina. Otoz gralem jeszcze w tedy medem. I w zasadzie gdy wszedłem na serw ogarneła mnie panika. Ciagle gdzies jakies strzały, ktos cos krzyczy, slychac naloty, a ja biedny nie wiedziałem co robic. Wzasadzie to chodziłem i zwiedzałem mape. Nie leczyłem kolegow tylko chodziłem i zwiedzałem. Swoja droga to na początku myslałem, że ta strzykawka to jakaś trucizna i atakowałem nia wrogow. Ale sie naszczescie pokazał jakis doswiadczony med i patrzylem jak grał. Ale mi w tedy zaimponowal
|
|
|
|
20:46, 7 10 2003
Post
#5
|
|
|
Feldwebel Grupa: Użytkownicy pbm Postów: 50 Dołączył: 20-09-2003 Skąd: Łaziska Górne Nr użytkownika: 264 |
hehh z ta stzrykawka to niejestes pierwszy widziałe juz wielu nowych którzy grali i chcieli zabijać wroga strzykawka :] , najlepszy byl tekscik jak grałem kiedy ktos powiedział : MEDYK ulecz mnie strzykawką a MEDYK NATO : P******* cie tym sie nieda leczyc to TRUCIZNA
|
|
|
|
10:08, 8 10 2003
Post
#6
|
|
|
Gefreiter Grupa: Użytkownicy pbm Postów: 27 Dołączył: 2-09-2003 Nr użytkownika: 170 |
a ja zaczynalem w rtcw mp test 2, wiecej lezalem i czekalem na respa, bo nawet nie wiedzialem, skad strzelali no i przewaznie zawsze gdzies zabladzilem, w ET to nawet czasem komus przywale, podlaze jakis dynamit albo mine i o ile trafie na poczatek kampanii, to uzbieram nawet i po 3 gwiazdki (jako eng - moj ulubiony), koledzy tacy calkiem nowi - grunt to poznac mape i mozliwosci klas, bez tego szkoda oslabiac swoj zespol, np. niedawno wygralem trainyarda nie oddajac zadnego strzalu ani nawet nie widzac zadnego szkopa, hihi... a gralo nas tam chyba 16, hihi...
a moja kariera sie rozwija zgodnie z poswieconym czasem, czyli prawie stoi w miejscu |
|
|
|
12:20, 8 10 2003
Post
#7
|
|
|
Leutnant Grupa: Użytkownicy Postów: 132 Dołączył: 8-10-2003 Skąd: Kraków Nr użytkownika: 411 |
no tak ja zaczalem grac w rtcw w jakies 3 moze 4 dni po ukazaniu sie multiplayer testa. Byla straszna lipa bo sie balem ze mi nie urszy itd itd ale looz 30 - 50 FPS:) tak wiec przez kilka dni gralem po kolei roznymi klasami na biczu (beach:D) i najbardziej spodobal mi sie medyk. gralem nim juz az do przerwy od wolfa w jakies pol roku po ukazaniu sie full rtcw wszystko bylo glanc nie bylo jakichs problemow ze strzykawkami itd bo wszysttko obserwowalem podczas spectatorowania:) pamietam ze gdy pojawil sie pierwszy polski serw do wolfa (CD-action) to balowalismy na nim na calego:D w sumie mialem probley z tymi granatami ale teraz juz jest ok:D gram w ET i jestem happy (tylko te FPS'y nawet po config tweaku:()
|
|
|
|
13:50, 8 10 2003
Post
#8
|
|||
|
General Grupa: Użytkownicy Postów: 6661367 Dołączył: 26-09-2003 Skąd: z dupy Nr użytkownika: 306 |
W RTCW shrub mode jest taka opcja że medyk tą samą strzykawką którą leczy swoich może truć przeciwników. Jest to dość trudne do zrobienia ale jak się uda to kupa śmiechu. Przeciwnik zwija się z bólu w konwulsjach wydawając jakieś dzikie odgłosy - spada mu Hp, ginie o ile medyk szybko nie poda mu apteczek lub nie da killa Po zakończeniu gry jest wyświetlane kto ma najwięcej "zatruć" Nie wiem czy ta opcja jest w ET shrub. |
||
|
|
|||
14:50, 8 10 2003
Post
#9
|
|
|
Oberschutze Grupa: Użytkownicy Postów: 15 Dołączył: 22-09-2003 Nr użytkownika: 278 |
Gralem sporo w MOHAA SH z wynikami ( jak na amatora ) lekko powyzej sredniej - ale bez cudow. "Stare" multi RtCW jakos mnie nie ciagnelo zupelnie. Kiedy sciagnalem ET podszedlem do niego na zasadzie - ma sie troche skilla
|
|
|
|
16:13, 8 10 2003
Post
#10
|
|
|
Leutnant Grupa: Użytkownicy Postów: 100 Dołączył: 18-08-2003 Nr użytkownika: 108 |
A ja nie sklamie jak powiem ze biegalem soldierem z mp40 i zbieralem choragiewki
|
|
|
|
16:27, 8 10 2003
Post
#11
|
|
|
Gefreiter Grupa: Użytkownicy Postów: 22 Dołączył: 7-10-2003 Nr użytkownika: 404 |
He he.A u mnie to było tak :
Wyczytałem na jakiejś stronie że pojawiła sie nowa multiplayerowa strzelanka (et ThE EnD |
|
|
|
18:38, 8 10 2003
Post
#12
|
|
|
Feldwebel Grupa: Użytkownicy Postów: 77 Dołączył: 3-07-2003 Skąd: Opole Nr użytkownika: 21 |
Kiedyś ostro pocinałem w RTCW przez neta więc prawarządzące postaciami jako tako znałem. Najgorzej jk wiadomo było z zadaniami do wykonia - ale to podszkoliłem w czasie mojej pierwszej kampanii - wyczailem jakiegoś kolesia co wyglądał na obeznanego w temacie i śledzięłm go
P.S. ni zbierałem chorągiewek ani nie wdychałem celowo kolorowego dymu |
|
|
|
19:25, 8 10 2003
Post
#13
|
|
|
Gefreiter Grupa: Użytkownicy pbm Postów: 43 Dołączył: 30-09-2003 Nr użytkownika: 344 |
Mój początek wyglądał tak:Biore meda, zaczynam lazic po goldrushu.Doszedlem do spawnu axis.Nie wiedziałem dlaczego do mnie strzelali.bo jeszzcze wtedy nie rozpoznawałem axis od allies.Od tego czasu zawsze ciupałem axisami bo mają te przeje...ane w kosmos czarne płaszczyki.Pozdrawiam wszystkich!!!
|
|
|
|
22:28, 8 10 2003
Post
#14
|
|
|
Schutze Grupa: Użytkownicy Postów: 8 Dołączył: 8-10-2003 Nr użytkownika: 417 |
topic stworzony dla mnie - zaczalem gac w et 2 dni temu
wszedlem na jakas mapke i ogolnie smiechu warte [wczesniej gralem w cs'a, dod'a i ns'a] kolesie biegaja jak na jakichs sterydach, bronie maja malutki recoil, ciagle cos wybucha, nie odrozniam swoich od wrogow, ogolnie rzeznia na paczatku bylo pare tk, double tk ;] itp ale teraz juz jest spox, nawet jednym pociskiem z panzerfausta 5 ubilem - ale mialem radoche |
|
|
|
0:18, 9 10 2003
Post
#15
|
|
|
Leutnant Grupa: Użytkownicy Postów: 165 Dołączył: 28-09-2003 Nr użytkownika: 330 |
Oto przed wami panowie lama mocno nietypowa.
Moja opowiastka ma wiecej niz jednego bohatera. Zaczelo sie niewinnie - braciszek kupil pisemko i podjaral sie opisem ET. Obaj w sumie niedowierzalismy ze gierka ma 10/10 i jest za friko. Poszedl za ciosem - sciagnal , odpalil. Oboje wiedzielismy ze poczatek bedzie mizerny ale co tam.Pierwsza gierka (oczywiscie alianci) , oczywiscie medyk ( zeby druzyna miala jakikolwiek pozytek ) - marne szanse zeby w 5 minut obczaic tajniki strzelania - zwlaszcza ze braciszek ostatni raz kosil w Medal of Honor na singlu. No coz - masakra nie z tej ziemi. Naturalnie jakikolwiek kontakt z wrogiem konczyl sie dosc latwa porazka. Pomaganie druzynie tez niczego sobie - w poszukiwaniu strzykawy przeszukal praktycznie caly ekwipunek - z nozem wlacznie. Ale twardo siedzial dalej - doslownie twardo bo jak sam twierdzil po 10 godzinach na krzesle posladki mial pozbawione krwi , dosc solidnie uprasowane. (moze zbyt obrazowo to przedstawilem) NO wlasnie - a gdzie ja sie mieszcze w tej opowiesci ? Ja jestem wkurzonym mlodszym o rok bratem ktory nie moze siasc do kompa bo stary nie stracil jeszcze przytomnosci. Na poczatku nie moglem patrzec jak go kosza , jak stawiajac dynamit przestawia wszystkie bronie , i ze nawet po 6 dniach ostrego grania nawet nie skonfigurowal przyciskow. Innymi slowy - wqrwilem sie. Faktem jest ze gra wyglada pieknie , dostala swietne recenzje , kupa ludzi w to gra...moze by tak sprobowac ? Osobiscie - nie lubie fpsow. Jedyne w jakie (troche) gralem to SOF i MOH (to drugie bardzo niewiele). A juz wogole nie rozumialem fenomenu Quake itd. - nie wiem jaka to zabawa gdy 10 chlopa biega za soba z wyrzutniami rakiet , wszyscy gina w raptem 1.5 sekundy - wiec nie bardzo chodzi o umiejetnosc... Dlatego tez jedyna gierka tego typu ktora przypadla mi do gustu to ...Mechwarrior ! Tak jest - zadnych apteczek i kamizelek , nie ma ze karabin pod 4 a wyrzutnia pod 6 itd. A co najwazniejsze wymiana ognia mogla trwac nawet 3-4 minuty. To wlasnie tam nauczylem sie strzelac - bo to nie lada sztuka biec do przodu , byc obroconym o 70 stopni , jednoczesnie skrecajac/zygzakujac i obliczajac opoznienie pociskow trafiac w jedna tylko czesc ciala - central torso. Tak jest - z raptem 7 mozliwych do uszkodzenia czesci mecha tylko zniszczenie jednej konczylo walke (no chyba zeby odstrzelic obie nogi albo dwa kolejne "heady" ale to nie jest opcja praktyczna ) Nota bene Mechwarrior i gierki FPS roznia sie dosc znacznie. Ale alternatywy nie bylo - cza bylo zaczac grac w ET. Otoz zaczelo sie ...kiepsko. Z prowadzeniem ognia bylo niezle - ale zbyt latwo sam obrywalem. Najgorsze bylo to ze kompletnie nie znalem sie na mapkach - albo sie czlowiek zgubil albo pojawial sie w centrum zamieszania...i oczywiscie zaliczal zgony. Wiele dowiedzialem sie obserwujac gre brata - naloty , miny , operowanie engiem... ale bieganie za wszystkimi nie na wiele sie zdalo - jak koles ginał przede mna z pfa to ja nie wiedzac co sie stalo bylem zgarniany przez byle nastepnego szkopa. Do sytuacji cza bylo podejsc taktycznie. W sumie kilkanascie godzin spedzilem jako spectator obserwujac co dokladnie trzeba/mozna robic , obserwowalem gdzie sa glownie kotly walki. Nastepnie sam zakladalem servery i cwiczylem trasy do celow , mozliwe miejsc schronienia , pozycje do ataku itd. Trenowalem strzelanie na punktach na scianie , experymentowalem z broniami - i co najwazniejsze udoskonalilem interfejs. Po kilku zmianach poruszanie sie bylo 3 razy prostsze niz defualtowe klawisze - a testowanie celnikow wkrotce wyjawilo optymalne rozwiazanie. Znalazlem tez ten portal i kontynuowalem nauke z zalaczonych materialow. Innymi slowy - moj okres totalnego lamienia trwal kilka godzin pierwszego dnia. Chociaz trzeba przyznac ze na poczatku gralem pod innym imieniem bo wiedzialem ze odstaje od spotykanego towarzystwa. A dopoki nie doczytalem adresow polskich servow ping byl wrecz koszmarny. Co nie zmienia faktow ze oblicznie zasiegu wrogiego arta czy nalotu sprawialo problemy - cala druzyna nie naruszona a ja w kawalkach... Moje poczatki jak widac byly raczej innej natury. De facto wciaz jestem dosc zielony - gram dopiero 4 tydzien. Wciaz sie ucze - glownie dzieki wspolpracy z expertami. Suma sumarum odwiedzam glownie serwer Day of Days (super ping ) i radze sobie coraz lepiej a zabawa jest przednia - mimo iz na poczatku szczerze nienawidzilem tych 4 sekundowych pojedynkow. Wybaczcie za ta dosc rozlegla lekture ale chcialem akurat odpoczac od tego internetowego mordu ktory sie odbywa nawet w tym momencie. A propo - Loki to moj ulubiony mech - 65 ton wagi , typ heavy , klanowy omnimech. Wielozadaniowy , chociaz raczej nie nadaje sie do typowego assualt , raczej jako support - skirmisher , rzadko (ale zdarza sie ) jako scout. Tak samo jak ja. Nigdy nie gram soldierem ani fieldem (zawsze jest masa ochotnikow na te role ) a coverta uzywam tylko dla "odmiany". A wiec rada dla guestow na forum - sceptykow co do gatunku , poczatkujacych niepewnych swych umiejetnosci - grac , grac i jeszcze raz grac - bo lamienie na poczatku a potem satysfakcja z osiagniec wlasnych i druzyny to doswiadczenia ...bliskie bezcenu. Do zobaczeniu na polu walki. |
|
|
|
11:28, 9 10 2003
Post
#16
|
|
|
Oberschutze Grupa: Użytkownicy Postów: 12 Dołączył: 25-09-2003 Nr użytkownika: 304 |
a ja mialem problemy wogole z rozpoczęciem gry. Wchodze na 1 serwer - niemiecki bodajże - po 2 minutach dostaje kicka nie wiem za co
Pogralem dosyc poznalem plansze i gram do dzisiaj |
|
|
|
14:46, 9 10 2003
Post
#17
|
|
|
Leutnant Grupa: Użytkownicy Postów: 165 Dołączył: 28-09-2003 Nr użytkownika: 330 |
Sorki za to Movo - po prostu mialem wene tworcza i byla coz...trudna do zaspokojenia. A gra mi sie po prostu podoba.
|
|
|
|
16:46, 9 10 2003
Post
#18
|
|
|
Feldwebel Grupa: Użytkownicy Postów: 71 Dołączył: 8-10-2003 Nr użytkownika: 414 |
ja zaczalem na railgun, bylem z kumplem, ale to nie pomoglo, od poczatku pelna rzeznia:)
nie wiesz co, gdzie, z kim i kiedy..... dopiero chwila spokoju i zaczalem sluchac komunikatow, a ze na serwku zrobilo sie w miare pusto (chyba nie przeze mnie to udalo mi sie dowiezc ammo i odpalic gun-a pelen sukces! ale musze przyznac ze faktycznie dlugo mi zeszlo zanim skumalem respa, jako ze czlowiek ciekawy i chcial popatrzec jak inni biegaja wokol mnie, momentami cholernie sie wkurzalem gdy z 1 sek robilo sie 20s i znooooowu musialem czekac zeby w koncu se zagrac a teraz nie moge sie sobie nadziwic ze latam po tych samych planszach dzien w dzien robiac dokladnie to samo.... i sie nie nudze ... |
|
|
|
2:30, 11 10 2003
Post
#19
|
|
|
Hauptmann Grupa: ProPlay0r Postów: 220 Dołączył: 12-09-2003 Nr użytkownika: 210 |
poczatek w rtcw: granat we wlasnego respa (wrog! panika!), 4tk i kick z serwera
poczatek w et: problem z czerwona strzykawka (bind pod jednym klawiszem) |
|
|
|
0:37, 12 10 2003
Post
#20
|
|
|
Leutnant Grupa: ProPlay0r Postów: 109 Dołączył: 12-10-2003 Skąd: Białystok Nr użytkownika: 436 |
jako takich problemow nie bylo
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi |