![]() ![]() |
0:20, 12 11 2003
Post
#21
|
|
|
Feldwebel Grupa: ProPlay0r Postów: 96 Dołączył: 30-09-2003 Nr użytkownika: 343 |
Nie wiem, czemu ludzie tak się obruszają na te 'warzywka', wg. mnie to bardziej neutralny termin niż 'lamki'... dla mnie 'warzywko' to po prostu osoba, która nie robi nic konstruktywnego dla teamu (tj. wegetuje na serwerze).
|
|
|
|
22:34, 12 11 2003
Post
#22
|
|
|
General Grupa: Użytkownicy Postów: 6661367 Dołączył: 26-09-2003 Skąd: z dupy Nr użytkownika: 306 |
Wy prowadzicie jakieś statystyki i wyciągacie sobie średnią ile macie xp ? Bo ja za cholere nie potrafie powiedzieć ile mam średnio xp i ile miałem xp ostatni raz grając. Po prostu to mnie nie interesuje.
Wiem że raz miałem na którymś z polskim serwerów prawie 600 xp na railgun. W axis były warzywa, teamy nie wyrównane, miałem dobry ping, reszta teamu zakampiła respa, medycy z tyłu podnosil jak ktoś padł, to ja se rzucałem te arty a jak niedobitki przechodziły to kosiłem ich z thomposna. I tu jest własnie sedno sprawy - Gdyby przeciwny team byłby dobry albo troche pomyślał to nie pozwoliłby sobie tak zakampić spawna. I nie nabiłbym tyle xp. Akurat na raligun jeśli ktoś zakampi spawna axis , to zamiast tysiąca engów i covert opsów które w takiej sytuacji są całkowicie zbędne to bierze się dużą liczbe medyków i lojtów rzucających naloty i arty na kampiących. No ale jesli ktoś nie myśli to jego problem. Ilość xp zależy od tego jak wyrówanane są teamy, ilu graczy gra i jaka mapa oraz kto atakuje kto broni i wogóle jak dobry jest nasz team, czy jest kampania (bo wtedy jest czas zrobić kilkulevelowych soldierów. medyków czy lojtów - czyli jeszcze łatwiej jest nabijać xp) w mniejszym stopniu od skilla pojedyńczych jednostek. Ja osobiście patrze na ilość fragów (chociaż ilosc fragów też przekłada sie w bardzo dużym stopniu na xp), czasami popatrze sobie w szczególowe staty jakiegoś gracza, popatrze sobie ile ma hsów a jego ilość xp za bardzo mnie nie interesuje. Liczą się fragi bo dzięki nim się wygrywa. Zaraz pewnie setki osób powiedzą - nie nie fragi wogóle nie są ważne, liczy się teamwork i wykonywanie zadań. Tylko co nam z tego teamworku i wykonywania zadań jak nie możemy ich wykonać bo przeciwnik wciąż nas zabija a my nie potrafimy nikogo zabić ? Oczywiście zdarzają sie sytuacje ggdy kolesie którzy na 10 własnych smierci zabijają raz kogoś, albo drużyna zepchnięta do własnego spawna drużyna nagle wykonuje zadanie, ale to są wyjątki. Nie chodzi mi tu o szczególne przypadki idiotyzmów z FFA ale zagrajcie sobie z jakimś dobrym klanem. Nie wiem ile byście xp nie mieli to jeśli ich nie pozabijacie (nabijecie fragów) to raczej nie wykonacie zadania. Jeśli obydwa teamy są w miarę wyrównane i grają w nich kumaci gracze to liczą się fragi (statystyki). W innych przypadkach - kiedyś grałem jako allies na fueldump. Jakimś cudem czołg przejechał przez most rozwalił pierwszą bramę, zdobyliśmy spawn. I wtedy nagle wszyscy przestali się interesować czołgiem. Stał se tak za mostem samotnie. Krzycze na team chacie nic. Specjalnie czekam kilka minut i patrze czy ktoś interesuje sięczołgiem. Nic. Wziąłem enga i tak kroczek po kroczku przeprowadzam se czołg. Zero pomocy ze strony teamu. Walą arty na czołg, pfy itp ale jakoś krok po kroku udaje mi się pchać ten czołg przez kilkanaście minut do celu. Nadal zero pomocy ze swojego teamu. Zginąłem chyba wtedy z 30 razy ale przeprowadziłem ten pieprzony czołg. Reszta teamu może miała wtedy dużo xp i może zdobywała jakieś fragi. Ale gdyby wcześniej przeprowadziła ten czołg to otworzyłaby baze i miała okazje do nabicia większej ilości fragów czy xp. W takich sytuacjach statystyki sie chyba nie liczą. |
|
|
|
22:59, 12 11 2003
Post
#23
|
|
|
Grupa: Half ProPlay0r Postów: -1936 Dołączył: 22-10-2003 Skąd: Białystok Nr użytkownika: 547 |
sedno tematu. troche napomnial o nim swiety, ale przy okazji zszedl z tematy. jesli mowimy o xp to tylko na ffa i to w kampaniach. nie widzialem nikogo kto nabija sobie xp na stopwatchu, a z pewnoscia nie podczas rozgrywek miedzy klanowych. druga sprawa o ktorej obszernie pisal wolfszlagier. robienie za kamikadze nie jest przyjemnoscia, jednak czasami na ffa inaczej sie nie da. moze i schodze z tematu, ale niech bedzie. czesto jestem zmuszony do grania engiem (bo nikt inny akurat 'nie chce'). na gold rashu mam 30 killow oraz 40 zgonow - w jaki sposob? zero suportu ze strony druzyny, zamiast prowadzic czolg zaraczke to uganiaja sie za niemcami. jako samotna jednostka w et nie mozna zrobic zbyt wiele. zabije z granatnika max. 3 osoby, naprawie zasrany czolg, podprowadze 5 metrow do przodu i.... czekam na spawna bo juz niezyje i tak przez cala kampanie. moze i mam po 6 mapach tysiaca (btw. wspaniala gra w karty) xp, ale przy okazji okolo 200 zgonow i moze 100 killow. temat nastepny. niektore mapy mozna przejsc bez zabijania, przekradajac sie engiem i szpiegiem obok bazy niemcow (zero killow i zero zgonow). wykonujemy zadania, ale z xp i fragow nici - sa one nikle. koncowe podsumowanie: xp jest tylko samczkiem w grze, ktory jest bardzo slabym znakiem rozpoznawczym dobrych playerow. koniec, kropka - czekam na odpowiedzi.
|
|
|
|
1:02, 13 11 2003
Post
#24
|
|
|
Leutnant Grupa: Użytkownicy Postów: 165 Dołączył: 28-09-2003 Nr użytkownika: 330 |
Innymi slowy - ni cholery nie da sie tego obliczyc/okreslic. I np. mnie nie zaimponowaloby ze jakis lojt zdobyl 500 xpa na planszy - bo zaloze sie ze warzywniak musial byc konkretny i do tego liczny. Mnie raczej obchodzi stosunek shots/hits , kills , headshots. I wiecej mi mowi na temat wlasnego teamu (a jesli pospektuje przed wlaczeniem sie do walki - teamu przeciwnika) z kim jest sens isc tudziez na kogo uwazac. Bo np field co ma 500 xpa , a eng ktory ma 500 xpa to od razu mozna podejrzewac ze albo eng potrafi niezle strzelac/jest kumaty w minach czy obsludze garanda , albo po prostu nabil se np medem. Wyskoczyc na 20 sek do spekta , zczaic jego statsy.
Dlatego tekst w stylu "srednio nabijam 300-400 xpa na plansze" jest straszna bzdura IMO a sonda nie ma praktycznego zastosowania. Acta est fabula. |
|
|
|
12:10, 13 11 2003
Post
#25
|
|
|
Feldwebel Grupa: ProPlay0r Postów: 57 Dołączył: 6-11-2003 Nr użytkownika: 682 |
Erm. Srednio nabijam 350 pts na mape (ostatnio 2200 pts w kampani 6 map, warzywniak ale nie do konca, w druzynie przeciwnej miedzy innymi angel i daniel). The personal best to 800 pts na goldrush medykiem kamikaze (dla odmiany, mialem ammo). Gram albo medykiem, albo fieldem. Nie olewam objective, zawsze supportuje team, ale tez nie ukrywam ze to co mnie osobiscie najbardziej interesuje na ffa to fragi, po prostu.
Odpowiadajac lokiemu (o, wlasnie, ja tez mam za soba kariere w mw4, jako hel|bubi badz lazychiken), kills to death na ffa w okolicach 60:10 po jednej mapie, accuracy okolo 30 - 40% (a i tak daniel mnie leje |
|
|
|
12:18, 13 11 2003
Post
#26
|
|
|
Feldwebel Grupa: Użytkownicy Postów: 58 Dołączył: 29-09-2003 Nr użytkownika: 332 |
No i widac w koncu z kim i na jakich serwach wiekszosc gra:). Jestem ciekawy czy ktorys z obecnych w tym topicu mastachow mial takie XP na bylych serwach TOADIEGO (swiec Panie...).
Przy graczach na poziomie osobiscie mam ok 100-150 XP i jestem z tego dumny. Wole "zabic" 3 razy Angela lub Farsight-a niz 50 wloszczyzn!!! Pozdrawiam!! Ps. nie do Ciebie Sff |
|
|
|
14:25, 13 11 2003
Post
#27
|
|
|
Gefreiter Grupa: Użytkownicy pbm Postów: 27 Dołączył: 2-09-2003 Nr użytkownika: 170 |
ja powiem tak: kiedys mialem straszna radoche, jak na trainyardzie wygralem - tak, tak wygralem - mape nie widzac ani jednego axisa (a gralo nas okolo 20), czym gralem latwo zgadnac, wczoraj tez mi sie udalo takie cos na battery (killsow mialem ze dwa), pewnie ze fajnie miec wszystkie gwiazdki, maly rozrzut, szybki reload itd itp. ale wole sie przydac niz miec majora, przy niektorych gosciach jestem pikus, to sobie musze cos znalezc do roboty, no nie?
a i bez strasznego fragowania wyciagam te pare setek na kampanii 3-mapowej, zreszta, roznie bywa... |
|
|
|
15:01, 13 11 2003
Post
#28
|
|||
|
Feldwebel Grupa: Użytkownicy Postów: 73 Dołączył: 26-10-2003 Nr użytkownika: 575 |
Ja rowniez uwazam ze lepszymi statystykami do porownywania jest celnosc strzelania oraz heady. Co by nie mowic jesli potrafisz skosic przeciwnika uzywajac jedynie kilku pociskow a nie 7 magazynkow to oznacza ze cos potrafisz (oczywiscie zakladajac normalne potyczki a nie walenie w plecy). Czesto widze jak gosc dostal skurczu palca wskazujacego nie mogac przestac naciskac LMB. Wtedy grzecznie przyklekam i pakuje mu krotka serie w glowe. To jest moj sposob walki oczywiscie uzalezniony od przeciwnika z jakim walcze. |
||
|
|
|||
19:46, 13 11 2003
Post
#29
|
|
|
Leutnant Grupa: Użytkownicy Postów: 129 Dołączył: 17-10-2003 Skąd: Bochnia Nr użytkownika: 513 |
Zgadzam sie..nie jestem doświadczonym graczem.. i tylko raz gralem na serwerze klanowym..i wtedy poznalem jak sie naprawde gra..waszytko musialo byc poustawiane tyle medoykow tyle panzerfaustow tyle eng....zanim wszytko sie pozbieralo to zajelo to jakies 30 minut ale jak mecz sie zaczal to byla zabawa nie bylo takich sytacji jak no nabijanie xp..tak na marginesie to ostatnio coraz czesciej spotyka sie medow ktorzy widząc ze koles ma dajmy na to 10 zycia dobijaja ga i uzdrawiaja...zeby miec wiecej xp..debilizm..przyznacie..Wolfszwagier ma racje...nie tylko ty zdarzyles sie z taka sytuacja..ja lubie grac enginierem i nieraz sam odwalalem robote...a cov apsi ze snajperkami i filed niewiadomo gdzie byli ni to oslona....Jednym slowe roznie jest..
|
|
|
|
19:57, 13 11 2003
Post
#30
|
|
|
Gefreiter Grupa: Użytkownicy Postów: 34 Dołączył: 4-11-2003 Nr użytkownika: 670 |
moim zdaniem zależy taż dużo od pingu (ja jak mam 50 to cud) ale też od postaci jaką gramy ja np nie umiałbym nabić więcej niż 200 inną postacią niż medykiem.
|
|
|
|
21:45, 13 11 2003
Post
#31
|
|||
|
Leutnant Grupa: Użytkownicy Postów: 165 Dołączył: 28-09-2003 Nr użytkownika: 330 |
Z tym dobijaniem to przesadzasz - wiekszosc graczy klanowych tak robi z prostego powodu -z doswiadczenia wiadomo ze leczenie aptekami goscia ktory ma 10 hp to wydatek okolo 4 s czasu - w sam raz dla pfowca zeby zgarnal 2 latwe kille a tak w biegu dobijasz , w biegu podnosisz i w biegu rzucasz apteki za siebie. Poza tym strzykawa mozesz uleczyc na tyle skutecznie ze jeszcze pare apteczek zostanie dla ciebie gdy bedziesz ich potrzebowal (nie mowiac juz o tym jak sie dostanie strzykawe full revive). |
||
|
|
|||
8:37, 14 11 2003
Post
#32
|
|
|
Leutnant Grupa: Użytkownicy Postów: 132 Dołączył: 8-10-2003 Skąd: Kraków Nr użytkownika: 411 |
wg mnie zalezy to od rownych teamow - tylko od ronych skillow graczy. I to zarowno od skilli strzelania, medyczenia/inzynierowania/field opowiania/ coverowania i soldierowania. Itd itp Bo teamy moga byc rowne gdy np bedzie po 12 osob z czego w allies 12 warzywek a w axis 8 w tym 4 super-lol-wymiataczy:D ci super lol wymiatacze np bede mieli wpizdu XP bo sobie nabija na revivovaniu warzywek:) ja jak czesto gram na seawall to mam highest XP points chociaz zanim allies nie zdobeda bunkra to tylko rozdaje apteczki (za malo fps:(). Aha a na sewallu to nawet nie probuje grac w allies:(
aha i zgadzam sie z tym ze w axis latwiej nabijac XP ale ja staram sie grac tak zeby wygrac oczywiscie an railu i radarze trzymam sie 2 miejsc bo trawa zre fps'y jak choelra a na railu to jest tragedia (caly czas ponizej 12 fps:() |
|
|
|
9:34, 14 11 2003
Post
#33
|
|||
|
Hauptmann Grupa: Half ProPlay0r Postów: 239 Dołączył: 10-08-2003 Skąd: Szydłowiec Nr użytkownika: 81 |
Ja nie wiem gdzie ty się uchowałeś z takimi poglądami. To forum istnieje po to by uzmysławiać pewne rzeczy takim właśnie początkującym jak ty. I o tym już była mowa (o dobijaniu). Teraz już wiemy kto lata za medykiem (z własnego teamu) i pruje do niego z MP-40 |
||
|
|
|||
10:40, 14 11 2003
Post
#34
|
|
|
Leutnant Grupa: Użytkownicy Postów: 132 Dołączył: 8-10-2003 Skąd: Kraków Nr użytkownika: 411 |
no wlasnie dobijanie medykow znalem (w sumie sam niezaleznie od innych ) wymyslilem w 3 dniu grania w multiplayer testa 1 i nie widze w tym nic zlego tylko same plusy!!
|
|
|
|
17:43, 14 11 2003
Post
#35
|
|
|
Gefreiter Grupa: Użytkownicy pbm Postów: 43 Dołączył: 10-11-2003 Nr użytkownika: 707 |
Ja zdobywam od 50 - 250 zalezy. Gram medem i jesli hcce by moj team wygral to lecze wszytkich anwet jesli mam zginac. A czasami mam zly dzien/lagi od cholery/trudni jak cholera przeciwnicy/nielubiana mapka/nielubiana klasa postaci/gram egoistycznie*
*niepotrzebne skreslic |
|
|
|
19:35, 14 11 2003
Post
#36
|
|
|
Feldwebel Grupa: Użytkownicy pbm Postów: 76 Dołączył: 21-10-2003 Skąd: poproszę inny zestaw pytań... Nr użytkownika: 539 |
To już zależy od mapy... Ci co grają elastycznie grają na określonych mapkach taką a taką klasą...
Ja np. grając na seawall medem zbijam fortunę XP - cały czas ktośginie a ja zużywam wszystkie apteczki i strzykawy... Na radar to covertem po stronie axisu zarabiasz duuuużo XP'ków: ustawiasz sie na mostku i prujesz z K43 do czających sie soldatów albo covertów... A na goldrush to soldatem przy spawnie wroga to sie kokosy zarabia - czekasz chwile i walisz - po chwili "you killed xxx, yyy, zzz, xzy, yzx itp."... Wszystko zależy od gracza i jego zdolności... Wiadomo, że jak dobry covert kampi to jest wstanie zarobić i 200 za rozwalanie gostków. |
|
|
|
20:19, 14 11 2003
Post
#37
|
|
|
Generalmajor Grupa: Half ProPlay0r Postów: 2750 Dołączył: 27-09-2003 Skąd: tychy Nr użytkownika: 318 |
hmm jeśli chodzi o xp to podzielmy to tak:
1. nort africa około 250-300xp jak lepszy dzień to więcej, na plansze:) 2.central europ około 200-250xp 3. nowe mapki typu rhine2, tc base około 200xp to chyba na tyle pozdrawiam wszystkich ET maniaków:) |
|
|
|
20:20, 14 11 2003
Post
#38
|
|||
|
Grupa: Half ProPlay0r Postów: -1936 Dołączył: 22-10-2003 Skąd: Białystok Nr użytkownika: 547 |
elastyczny jak cholera i wlasnie przez takie osoby czesto druzyna dostaje w dupe. czemu tak mowie? zalozmy, ze w druzynie jest 6 takich elastycznych jak ty (w druzynach po 8 osob) i mamy ciekawa sytacje. na seawolf batteryjest 6 medow, zero engow, covertow i przegrana. nastepna mapka wszyscy zbiegaja sie do spwna przeciwnika i killuja. kolejna misja w plecy i tak cala kampania. nawet jesli team jest zrownowazony (rowny podzial profesji) zabija gre. masz medyka z zielona strzykawka, a biegasz pierdzielonym szpiegiem zamiast leczyc (przydatnosc w teamie). jeszcze jeden dowod? czy jakis klan gra w ten sposob, rotujac sklady? wiem, ze na niektorych mapach jakas profesja jest bardziej potrzebna, ale zazwyczaj to 1-2 osoby zmieniaja profesje i to w trakcie gry. na nastepnej mapie znowu graja profesjami, w ktorych sie specjalizuja. zreszta przedstawiles moim zdaniem najbardziej POp...ONE, ...ANE, CHUJOWE, KUREWSKIE (lista tych bluzgow moglabyc znacznie dluzsza) sposoby gry. mianowicie typowi xp-hunter i spawn-killerzy. o tym pisano wiele razy, wiec dodam tylko od siebie I FUCK ALL XP-HUNTERS AND SPAWN-KILLERS. |
||
|
|
|||
14:06, 15 11 2003
Post
#39
|
|
|
Feldwebel Grupa: Użytkownicy pbm Postów: 76 Dołączył: 21-10-2003 Skąd: poproszę inny zestaw pytań... Nr użytkownika: 539 |
... (Autora zamurowało)
Chodziło mi o to, że elastyczność jest taka, że nauczyłem się grać wszystkimi klasami i dobieram każdą zależnie od sytuacji... Nie ma w allies engineera a trzeba np. ścianę wysadzić to sie zmieniam na ten moment w enga i robie to... Nie chodziło mi o to, że gram tym kim uważam że trzeba bo tutaj sobie wyrobiłem taktykę na mapie... A XP'hunterzy to goście którzy polują tylko po to żeby mieć rangę General i ok. 5000 XP'ków na koncie. Ja to robię dla dobra teamu... P.S. Nie pisz że spawn killerzy suxx bo jest to taktyka stara jak świat - wykorzystał ją prawie każdy. Zawsze tak jest. Ty robisz Spawn killing to jest dobrze, jak inni tobie to trzeba vtnąć na kicka bo to nieuczciwość. Nie twierdzę, że ty tak robisz, ale to dlatego gra jest często zabijana... |
|
|
|
0:07, 16 11 2003
Post
#40
|
|
|
Grupa: Half ProPlay0r Postów: -1936 Dołączył: 22-10-2003 Skąd: Białystok Nr użytkownika: 547 |
w takim razie wielkie przeprosiny z mojej strony, nie widzielm jak grasz, dlatego moja wypowiedz byla taka, a nie inna. co do spawn-killersow, to sie chyba nie zrozumielismy. taka sytacja ma czesto miejsce na railu lub seawolfe. jednak chodzi mi glownie o pojedynczych graczy (najczesciej z pf), ktorzy nie robia nic innego jak kampia przy spawnie. natomiast w zwarciu jednen na jeden zawsze gina. jest to gra zarazem na xpeki. mam nadzieje, ze wszystko wyjasnilem, koniec ale bez kropki.
P.S. moze i to jest post off-topic, ale w sumie temat xp-huntrsow jest w jakis sposob powieazny z topiciem. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi |