|
Profil
Zdjęcie użytkownika
Opcje
Prywatny komunikat
ymma nie posiada prywatnego komuniaktu.
Prywatne informacje
ymma
Hauptmann
52 lat
Kobieta
Toruń - tak, jestem Krzyżakiem!
Urodzony Sie-1-1973
Zainteresowania
Brak informacji
Statystyki
Dołączył: 8-07-2004
Wyświetleń profilu: 1697*
Ostatnio widziany: 22 07 2013 - 1:23
Czas lokalny: 14:04, 21 04 2026
385 postów (0 postów na dzień)
Informacje kontaktowe
8343205
Brak informacji
Brak informacji
* Wyświetlenia profilu aktualizowane są co godzinę
|
Tematów
Postów
Komentarze
Znajomi
Moja zawartość
11 Sep 2005
Piszę ten topik pod wpływem niedawnego, w sumie dość smutnego postu zOriki. Pisze w nim min. o tym, że zbyt wiele dziewcząt nie gra w ET, a nawet jak "grają" to raczej robią za maskotki w klanach, odezwą się czasem na tym forum i to właściwie tyle. I ma zOrika niestety rację!
Któregoś dnia z iilką, zOriką i Monią założyłyśmy na ircu kanał #fmf.et po to by zebrać kilka kobitek i razem coś zagrać. Liczyłyśmy, że odezwie się trochę pań i może udałoby się zebrać skład. Nic zobowiązującego, ot tak dla odmiany sporadycznie spotkać się w damskim gronie. Niestety nic z tego nie wyszło. Widzę, że nadal pojawiają się nowe kobietki pogrywające w ET, tak więc piszę ten topik by może wyjaśnić to i owo i zachęcić. Drogie Panie - jeśli grywacie w ET, macie ochotę poznać inne osoby tej samej płci, pograć sobie niezobowiązująco i niestresująco to gorąco zapraszam na kanał #fmf.et Wejdźcie i nie bójcie się odezwać! Pomysł niecałkiem umarł i to od was, do pewnego stopnia, będzie zależeć, czy coś z tego jeszcze będzie. Jeżeli gracie już w innym klanie, to również nie bójcie się, że ktoś będzie miał o to do was pretensje. Zapewniam, że nie, a nawet gdyby, to my z dziewczynami już sobie z nim porozmawiamy ^^ fmf to nie jest klan! Tak więc zapraszam jeszcze raz - i wykażcie się minimum inwencji a zapewniam, że może być całkiem miło
17 Aug 2004
Tak się zastanawiam, czy maniacko grający w ET mają wewnętrzną potrzebę kaptowania i sprowadzania na złą droge innych niewinnych duszyczek. Tak się ostatnio złożyło, że parę znajomych osób przez moją namowę zaczęło pogrywać i już widze pewne niepokojące symptomy uzależnienia.
Początki zawsze są miłe, wszyscy ci dziękują, że tak się miło bawią, rozmowy z nimi robią się monotematyczne, potem dostają wypieków na samą myśl, że za chwilę siądą do ET, potem nie pamietają, ze cię znają, bo nie mają na takie głupoty czasu (ET!!!, ET!!!, ET!!!). Jak już spotkasz takiego delikwenta, to po rękach bedzie cię całować, za najlepsze chwile swego młodego życia itd. Martwi mnie jednak dalszy rozwój naszej znajomości, czy po dojciu do etapu mówienia ideogramami, krycia się na ulicy przed snajperką, kampienia w parku z pfm na coverów przebranych za matki z dzieckiem, zasadzania się z knifem w pobliskim szpitalu na medyka z adrenaliną itd, czy nie nadejdzie taki dzień, kiedy przeklną mnie i moje potomstwo na pięć pokoleń za zmarnowanie ich pięknie zapowiedających się młodych lat? Tak więc, podzielcie się swymi diabolicznymi sukcesami w usidlaniu niewinnych i szczęśliwie nieświadomych istnienia ET duszyczek. I jeszcze jedno pytanie, czy polecić ET przyjacielowi, czy też wręcz odwrotnie - może zrobić niedźwiedzią przysługę komuś kogo nie daży się szczególną estymą? |
Ostatnio byli
Komentarze
Inni użytkownicy nie zostawili komentarzy dla ymma.
Znajomi
Brak znajomych do wyświetlenia.
|
| Wersja Lo-Fi |