No i jak tam mokrzy jestescie..ja nie zauwazylem tego topicu wczoraj..wy to macie akurat w ten jeden dzien spoczko

tzn ci co mieszkaja na osiedlach przynajmniej macie kogo lac ja mieszkam w takiej miejscowosci jak bochnia ale tez spoko bylo..u mnie w chaupie byli goscie(lalismy sie tez tradycyjnie rano i po kosciele ale najwieksza jazda byla kolo 16) wiec zrobilismy 2 grupy moja rodzinka na moich kolegow no i spoczko bylo ale jeszcze bylo nam malo wiec poszlismy polowac na dziewice

no ale doslownie bida z nedza..

(najpier zlalismy takie 3 ale z nastepnymi 2 bylo juz trudniej..ale zawsze znajda sie jakies niewyginiete gatunki no wiec najpierw wielka pogon za 2 panienkami chyba z 3 kilosy nie myslcie sobie ze mamy az tak slaba kondyche ale przyuwazylismy je jakies 2 kilosy od nas zlalismy je 2 razy

tzn one juz mokre ida sobie na dol a my buch na przelaj i tam jest takie swiete zrudelko w z ktorego caly czas leci woda no to bierzemy wode do wiaderek i 2 raz dojechalismy babki ..jeszcze do autobusu sie cos wlalo..ale z umiarem(chyba)

tak u mnie bylo na smigusa a teraz nawalaja mi pozodnie nogi po tych gonitwach

ale oplacalo sie biec te 3 kilosy a pozniej dopasc 2 bezbronne owieczki