Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Jak dobrze się uczysz/uczyłeś?
Forum Serwisu: Polskie Centrum Enemy Territory > Z zupełnie innej beczki > Hyde Park
xyvec
Czyli kolejna dupna sonda dla jaj. Mam nadzieję, że takiej nie było jeszcze, a jeśli tak, to sorry administratory (szybko skasujcie).

Plus jeszcze dwa pytania - w jakim przedmiocie byliście/jesteście najlepsi, jaki najbardziej lubiliście/lubicie?

Ja tam teraz z gegry jestem najlepszy, a mój ulubiony to (a jakże) infa.
blacktyger
ucze się fatalnie (zgadnijcie przez co) moja ostatnia średnia to 3.6 nic więcje na ten temat
moj ulubiony przedmiot to ofcors Infa or Polski i w tych tez jestem "najlepszy"
pzdr
AdI-O
Siur że najlepszy jestem z matmy i z infy.
Czasami też wpadnie dobra ocena z fizy.
Profil matematyczno-informatyczny cool.gif
Tylko tak dalej...

A moja średnia:wahadło od 3.4 do 3.8
Pozdro
Slash-PL
Na koniec IV klasy podstawówki miałem 4,9 cool.gif i zachowanie dobre tongue.gif ale fuxem biggrin.gif
Moze zrobimy sonde: jakie zachowanie masz w szkole? Co wy na to?
Oc3lot
Ja żem miał srednia 5,6 (najwyzsza moja...) a tak to nie spadałem poniżej 5,3. "Nie Spadałem" bo w LO jest o wiele ciężej i na pasek to raczej nie mam co liczyc... tongue.gif ojeju straszne... rolleyes.gif
DaBi
:/ Niepodoba mi się ta sonda ale jak już jest to moge napisać.

Podstawówka 8 letnia od 4,6 - 4,9 zachowanie bardzo dobre - wzorowe

Liceum 4 letnie od 4,3 - 4,5 zachowanie wzorowe

Najmocniejszy się czułem ( i byłem w klasie) z historii, geografii, biologii

Ulubiony przedmiot historia wink.gif

Aktualnie studiuje ... i jak narazie jest OK

Pozatym byłem i jestem leniem któremu cieżko jest się zmusić do nauki.
Re5cuer
Moja terazniejsza srednia to 3,3. Najmocniejszy czuje sie z matematyki, fizyki i oczywiscie z elektrotechniki smile.gif a nie cierpie polskiego i historii
AdI-O
QUOTE (DaBi @ 20:30, 6 05 2004)
Poza tym byłem i jestem leniem któremu cieżko jest się zmusić do nauki.

Może inaczej:zdolnym leniem cool.gif
Daj swój przpis na lenia który siedzi przy komputarze ok.4 h (albo i więcej tongue.gif ) i ma średnią 4,3.
Też chętnie poleniuc@#!e.(już czuje że będzie cenzura na to słowo:))

A co do zachowania, odziwo w gimnazjum miałem wzorowe, teraz w LO dobre, a w podstawówce... prawie nie odpowiednie blink.gif .Jak to sie człowiek na lata uczy kultury laugh.gif
Ale co sie dziwić:nie odpowiednie=0,25 godzin lekcyjnych opuszczonych+ pokazanie wała szatniarce za to że zwróciła mi uwage ph34r.gif +kilka uwag(cały dzienniczek)
Bobin
Szkoda gadać biggrin.gif Co by nie powiedzieć to niezły ze mnie leń :C Jestem w pierwszej trójce jeżeli chodzi o średnie, ale wcale nie mam takiej dobrej :C (teraz, na koniec roku będę miał coś koło 3.5-4.0 - jescze nie wiem, co dostałem z sinusów i cosinusów (LOL biggrin.gif - 4 lub 5 tongue.gif) oraz jak napiszę zaległe wypracowanie (w szkole trzeba pisać :C!) z polskiego. Więc nie jest różowo, ale nie jest fatalnie :-) Mój najmocniejszy przedmiot(y) - Gegra, Matma (oO), Polski. Kiedyś był w-f ale dzięki pierdzielonemu uzależnieniu teraz nie mam takich predyspozycji jak dawniej. (w podstawówce prawie byłem w reprezentacji w nożną huh.gif ) Ahh gdyby mieć rozum Ainsteina albo Mitnicka to byłoby życie cool.gif
blacktyger
zachowanie nieodpowiednie - poprawne od 4 klasy podstawówki
Estaloth
Podstawówka: Średnia 4.5
Gimnazjum: Średnia 4.0

Ulubione przedmioty:
- Infa, było 6 w 6 klasie (finalista Lubelskiego Konkursu Informatycznego), teraz same piąteczki.
- Muzyka, było 3 w 6 klasie (ale to przez nauczyciela), teraz same piąteczki.

Zachowanie:
- Podstawówka: Wzorowe blink.gif
- Gimanzjum: Dobre

Pozder.
DaBi
QUOTE
Daj swój przpis na lenia który siedzi przy komputarze ok.4 h (albo i więcej  ) i ma średnią 4,3


Przepis miałem na to prosty. Po prostu potrafiłem co jest dość nieczęste skupić się na lekcji i to zazwyczaj wystarczyło w 70 %. Zapamiętywałem informacje a w domu raptem przed zbliżającym się jakimś sprawdzianem czy czymś odświeżałem wiadomości.
Pozatym w moim przypadku działał mechanizm bardzo motywujący do wyników. -> Cooo?? Ten matoł ( matolica) dostał kur*** tą ocenę za nic. Nie no nie może być... dry.gif Ja im pokaże
po prostu fakt że ktoś realnie slabszy tylko przez to ,że miałbym się lenić otrzymywałby lepsze wyniki mnie motywował dość skutecznie laugh.gif

Działało to tylko na niektóre przedmioty i tylko niektóre osoby wywoływały ten efekt ale wystarczało wink.gif
lukaa
I-III - nie bylo sredniej smile.gif
IV - 4.86 zach.wzorowe
V - 4.55 -zach.wzorowe
VI - półrocze(jeszcze nie skonczylem podstawowki) 4.75 - zach wzorowe
(podejrzewam ze na koniec bede mial wzor i 4.36 smile.gif )
AdI-O
QUOTE (DaBi @ 10:43, 7 05 2004)

Przepis miałem na to prosty. Po prostu potrafiłem co jest dość nieczęste skupić się na lekcji i to zazwyczaj wystarczyło w 70 %. Zapamiętywałem informacje a w domu raptem przed zbliżającym się jakimś sprawdzianem czy czymś odświeżałem wiadomości.
Pozatym w moim przypadku działał mechanizm bardzo motywujący do wyników. -> Cooo?? Ten matoł ( matolica) dostał kur*** tą ocenę za nic. Nie no nie może być... dry.gif Ja im pokaże
po prostu fakt że ktoś realnie slabszy tylko przez to ,że miałbym się lenić otrzymywałby lepsze wyniki mnie motywował dość skutecznie laugh.gif

Działało to tylko na niektóre przedmioty i tylko niektóre osoby wywoływały ten efekt ale wystarczało wink.gif

Aaaa, widze Dabi że twój instynkt walki i współzawodnictwa o swoje bardzo dobrze działa.
Może i troche udziela sie też w ET?? smile.gif
A u mnie niestety nic i nic... Moge dostać trzy lasery z tego samego przedmiotu, i dopóki sam sie nie wezme za siebie to nic mnie nie zmusi. No,czasami( a i częściej też ohmy.gif ) pewnym czynnikiem stają sie rodzice.
"Ach, zawsze mogłeś lepiej" "Wogóle sie nie starasz, mógłbyś sie lepiej przykładać"- podstawa konwersacji ze starymi dry.gif Ale najlepiej działa na mnie... przekręcenie kluczyka z tyłu komputera blink.gif blink.gif blink.gif
Niezawodny sposób. A ile z tego pożytku:wreszcie wyjde na dwór, poucze sie, obejrze wiadomości w TV, poczytam książke. Ale niestety: jestem uzależniony, a na odwyk za późno cool.gif
Ale tak naprawde to chyba są pewne ośrodki w których leczy się uzależnienie od kompa.
Trzeba je zlikwidować laugh.gif
Pozdro
lukaa
heh.Ja przy kompie siedze 6-7 godzin dziennie(czasem mniej,jak wychodze gdzies z kumplami),ale zawsze znajdzie sie czas na nauke(chociaz prace domowa robie se na przerwie :DDDDDD czasami ofkorz ).
xyvec
Ja w końcu zapomniałem wypisać tu swojej średniej, więc robie to teraz:
IV-VI podstawówka - zaczynałem do 5.00, a z tendencji zwrostowej doszedłem do 5.50 (ale miałem fajną szkołe, no nie? Tymbardziej, że prawie wogóle się nie uczyłem w domu).
I-II gimnazjum - tu zaczęły się nieszczęsne schody. Ledwo doczłapałem w zeszłym roku do 4.76 (żeby tylko mieć pasek biggrin.gif ). Ale w tym roku będzie pewnie gorzej. Podejerzewam, że zabraknie mi 0.1 punkta sad.gif . A to wszystko przez to, że teraz infa nie liczy się do średniej!! mad.gif
KuBeK_rox
Hmm ja to mam różnie w jeden tydzień same 5 a w trugi już gorzej tak sie zmienia na połrocze w 3 gim mialem 4,1 a teraz moze by od 3,9 do 4,4 jak dobrze pojdzie w co watpie :>
AdI-O
QUOTE (xyvec @ 9:31, 8 05 2004)
A to wszystko przez to, że teraz infa nie liczy się do średniej!! mad.gif

Xyvec, od kiedy to informatyki nie wprowadzają do średniej na konie roku??
Może masz jakąś "inną" szkołe.Prywatna?? blink.gif
Chyba że posiadacie jakieś nadzwyczajne zdolności i nie potrzebujecie już więcej informatyki. smile.gif
Pozdro

Thoro
Podstawowka - I-III klasa - 5 - zachowanie wzorowe
- IV - VII - miedzy 4,8 - 5 - zachowanie wzorowe (czerwony pasek)
- VIII klasa - wymiana amigi na PC-a i zaczelo sie jechanie na opinii, ze ta mialem dobra, to spokojnie sobie dawalem rade, ale niestety srednia 4,7 :/ (jednej piatki mi zabraklo do czerownego paska) - zachowanie wzorowe

Liceum - tu sie zaczela dalsza olewka. Na poczatku sie troche uczylem, zeby wyrobic sobie opinie i mialem srednia 4,1 - zachowanie wzorowe (.....i czerwony pasek, bo to byl jedyny rok kiedy dawali pasek od sredniej 4,0 blink.gif )..... druga, trzecia klasa to olewka z mojej strony (prace domowe robilo sie 10 minut przed lekcja) i srednie 3,9. Czwarta klasa to juz totalna olewka smile.gif. Jedynie zajmowalem sie polskim i matma. Polskim, bo trzeba bylo, a matma, bo nawet lubilem. Do historii od trzeciej klasy ani razu sie nie uczylem, a na lekcjach historii gralem w kropki, albo pilkarzyki. Na sprawdzianach sie po prostu zrzynalo. Srednia w czartej 3,8. Ogolnie nigdy nie mialem na swiadectwie oceny 2 (jedynie na semestr w czwartej z Wos-u :/). Matura - poslki pisemny na 3, matma na 4 :/ (przez glupie bledy tongue.gif ), ustna fizyka, polski i anglik na 4.

Studia na polibudzie - wszystko na trojkach smile.gif i jakos sie przeslizgnalem na drugi semestr....... zobaczymy co bedzie dalej.......

Ulubione przedmioty - WF i matma.....

BTW. dzisiaj zostalem mistrzem politechniki pierwszego roku w siatkowce biggrin.gif
j!mmy
ehhh LO to już nie to samo co gimnazjum sad.gif teraz ledwo ledwo mam średnią powyżej 3,5 tongue.gif
w porównaniu z poprzednią szkołą to teraz jest w p!#@uu gorzej dry.gif

heh, mój ulubiony przedmiot to PO wink.gif - najlepsze oceny mam właśnie z tego tongue.gif tongue.gif





-------------------------------------
It is our nature to kill, kill, kill!
ChoX
Moja ostatnia średnia to 4.9 i najwyższa (oby tak dalej wink.gif ) Ale ostatnio coś się zapuszczam z tą szkołą (wiadomo - buda to shit biggrin.gif ). Rodzice nie są zadowoleni. SPRÓBUJĘ się poprawić wink.gif , ale nie wiem jak to będzie...
x-chomik
w podstawowce mialem przez 6 lat 4.0
teraz chodze do III gim i nadal mam ze szkoly breht bo prace domowe robie na pszerwach
a ucze sie podczas gdy cala klasa pisze temat na lekcji
no ale zobaczymy jak bedzie w liceum po wakacjach....
ciarki mi po plecach przechodza jak pomysle ze nie bede mogl nawet 5 krotkich godzinek dziennie przy kompie zaliczyc

co do ulubionych przedmiotow to zdecydowanie infa, mata, fiza i angielski (to ostatnie to oczywiscie prywatnie - mam fajna nauczycielke :>)
Chomik
E ja to nie wiem jutro cos albo nie za tydzien znajde :tongue.gif moja srednia ja mam za dzuo planow tongue.gif
Dud
zawszwe maiel srednie około 4,0 i zachowanie dobre
ale w 2 kl gim tak nie chcialo mi sie uczyc ze mi spadał srednia i zachowanie (3,6 i poprawne)
teraz jak konczyłem gim pomysłalęm ze wart dostac sie do dobrego LO no to poprawiełm srednia na 4,5
Tom3K
Heh, Najczęściej to miałem średnia 4.49 a ulubiony przedmiot to Angielski i W-F wink.gif
hiwer
W Podstawówce miałem 4.7, a w Gimnazjum spadła do 4.1, chociaż idzie mi coraz lepiej ostatnio była 4.3 biggrin.gif. A ulubione przedmioty to Matematyka i Informatyka wink.gif .
blacktyger
ulubione przedmioty

Brecht z nauczycielki(lek) i wychodzenie ze szkoły
Dud
Brecht z nauczycielki... r00x

Luk
Ja ostatnio miałem średnią 5.0 a gram na kompie prawie cały dzień...
tranx-san
hrhrhrhr

srednie r0x

Mnie zadowoli srednia 3.0, wazne zeby wszystko bylo zaliczone :>

btw kto patry na oceny ? ohmy.gif
Oceny nie sa wyznacznikiem wiedzy.. mozna byc glabem i miec srednia 5.0, mozna miec srednia 2.0 i posiadac wiedze, caly system ksztalcenia dzieci i mlodziezy w Polsce ssie :>

pozdr all co siedza na uczelni od 8mej do 20 tak jak ja ph34r.gif
Bobin
Tranx, ale Ty chyba mówisz o studiach, a to już inna bajka. W szkole trzeba mieć dobrą (przynajmniej w gim), ponieważ premiuję Cie ona do dobrego - w tym przypadku - liceum czy technikum. Aha i to bzdurne gadanie nauczycieli, że jak się w podstawówce nie uczyłeś to masz straszne zaległości - jestem żywym przypadkiem że tak nie jest laugh.gif Miałem średnie około 4 (of korz nie ucząc się :>) W 2 klasie gim też miałem srednia 4, w tej trza tak co najmniej 4.2...

Oceny nie są wyznacznikiem wiedzy" Z tym oczywiście też się zgadzam, ale niestety można se je odpuścić dopiero na srduiach ?;\
D!z3l
CYTAT
btw kto patry na oceny ?
Oceny nie sa wyznacznikiem wiedzy.. mozna byc glabem i miec srednia 5.0, mozna miec srednia 2.0 i posiadac wiedze


CYTAT
Oceny nie są wyznacznikiem wiedzy" Z tym oczywiście też się zgadzam


Buahahaha, Tranx ale rozbawila mnie ta twoja teorja o ocenach. Jak bym nie wiedział że wymyslił ja gościu z forum to bym uważał że pochodzi od jakiegoś lokatora domu bez klamek(warjatkowa) XDDDDDDDDDDDD !!!

Akurat ostatnio przeglądałem sobie poniedziałkową gazete wyborczą w której są ogłoszenia oferujące prace. Treść jednego z nich brzmiała "Tegoroczny absolwent liceum, koniecznie z dobrym świadectwem szkolnym" !!!. I co ty na to ??.
Można być gląmbem z średnia 5.0?, to tez jest bardzo ciekawe stwierdzenie, bo akurat znam ludzi którzy mileli taka średnią i niebyli głombami, ja zaś miałem średnią 3.0 i byłem XDDDDDDDDDD, dodam że nauczyciele ocen zazwyczaj za ładne oczy nie stawiają tylko za wiedze i ten kto ma 5.0 musi być albo kujonem który ma książke cały czas przed oczami lub omnibusem który nieuczy się systematycznie ale jest bardzo zdolny i łatwo przyswaja wiedze!?

CYTAT
Mnie zadowoli srednia 3.0, wazne zeby wszystko bylo zaliczone :>


Z ta wypowiedzia wpełni sie zgadzam, czesto miałem taka średnia lub troche wyższą o 0,5 ale zawsze sie starałem żeby przedewszystkim niemiec żadnych przedmiotów które stanowia zagrożenie niezdania !!
blacktyger
Dizel oceny nie są wyznacznikiem ani wiedzy, ani inteligencji ( a tym badziej tego 2) co z tego że mam wiedze na temat powiedzmy biologii skoro nie robie zadań domowych i dostaje kapy a średnia wynosi 3,0 ? to znaczy że nie znam się na bilogii ? zresztą chwaląc się (^^) wiedze jako toką mam a średnią 2.6 na koniec 2 gim (omg) bo nie chodziłem ponad ( w sumie) 4 miesiące do szkoły. poza tym system oceniania w szkole jest fatalny, ale to już inna sprawa, powiedzmy że za trudna na Twoją strudzoną wariatkowem głową ohmy.gif! i jeśli chcesz kogoś oceniać pod jakim kolwiek względem na podstawie ocen to możesz się nieźle zdziwić


natomiast Twoją umiejętność wypowiedzi można ocenić na podstawie ...

CYTAT
XDDDDDDDDDDDD !!!


zreszt.ą co ja się będe produkował, i tak zawsze tranx pisze to samo :X jakiś brat czy co ... przejmij po mnie pałeczke bo już zaczyna mi się to nudzić, za dużo osób mam przeciwko sobie na tym pr0 f0rum i później na serverach atakują mnie fejki z dupy x[
[mageta]
Ja w tym roku sie musze starac jak cholera bo mam egzaminy do liceum. Musze sobie odpuścić wolfa na 2 miesiące przed egzaminem i sobie wszystko powtórzyć. To będzie najgorsze 2 miesiące jakie miałem kiedykolwiek bo mam w ch.j nauki i co najgorsze musze się z wolfem rozstać na te pieprzine 2 miechy. Radze to też zrobić innym co maja egzaminy. Pamiętajcie że ten egzamin zależy od waszej pracy też tongue.gif serio.
Bobin
Muehehehehe aleś mnie rozbawił Dizel, naprawde. Oceny nie są prawie żadnym wyznacznikiem inteligencji, może są co nieco wyznaczikiem wiedzy, ale z tym też nie dokońca się zgadzam. Czyli co, gość ze średnią 2.5 musi być idiotą, a jakiś kujoneras z 5.0 to geniusz? OZESZ QRWA NIE WIEDZIAŁEM wink.gif

CYTAT
Treść jednego z nich brzmiała "Tegoroczny absolwent liceum, koniecznie z dobrym świadectwem szkolnym" !!!. I co ty na to ??.


Boże, śmiałem się przez 2 minuty z tego "argumentu". Ej naprawde nie kminisz dlaczego treść jest taka, a nie inna?... Człowieku, pracodawce nie obchodzi czy Ty jesteś zdolny megamózg, czy średniak uczący się non-stop - liczą się fakty, masz świadectwo twojej pozyskanej wiedzy, więc pracodawca chce Cie zatrudnić. Wiesz ktoś jest dużo lepszy od innego (w tym przypadku tego z dobrym świadectwem) ale jest leniem i nie chodzi na lekcje, pomimo tego ma ogromną wiedzę, no ale nie ma na to dowodu, a ten kujonek ma świadectwo, czyli dowód, jednak jest i tak gorszy. Kogo należy przyjąć? Pracodawca raczej nie będzie bawił się w detektywa, tylko przyjmie być może gorszą osobę, ale mająca dowód.

Poza tym nie wiem czy wiesz, ale bardzo dużo geniuszy nie uznawała(je) w ogóle szkół...

Co z tego, że w większości przypadków ludzie mają dobre oceny z infy? Głównie to, iż zabawa w Paincie czy Arkuszu kalkulacyjnym jest przyswajalna nawet dla troche inteligentniejszego 3 klasisty...

Sry, że moja wypowiedz jest dosyć pokręcona, ale sporo moich komórek odpowiedzialnych za składanie zdań już spi =]]]] Po prostu chodzi mi o to, że oceny nie obrazują w ogóle naszych możliwości, a to iż pracodawca przyjmuje kogoś z dyplomem jest zrozumiałe, bo dyplom to taki dowód

CYTAT
zreszt.ą co ja się będe produkował, i tak zawsze tranx pisze to samo :X jakiś brat czy co ... przejmij po mnie pałeczke bo już zaczyna mi się to nudzić, za dużo osób mam przeciwko sobie na tym pr0 f0rum i później na serverach atakują mnie fejki z dupy x[


=)))))))))))))))))))))))

falubaz
CYTAT
bo nie chodziłem ponad ( w sumie) 4 miesiące do szkoły


Bo wciagales te marihuany z kolegami !xDDDDDDDD

A tak do topic-offu :
Dizel moge ci postawic na biegu 5 osob ktore maja niskie oceny, ale sa inteligentne w hcuj.

CYTAT
Akurat ostatnio przeglądałem sobie poniedziałkową gazete wyborczą w której są ogłoszenia oferujące prace. Treść jednego z nich brzmiała "Tegoroczny absolwent liceum, koniecznie z dobrym świadectwem szkolnym" !!!. I co ty na to ??.


A co ja na to? Oferta dla naiwnych ludzi. Gdzie teraz biora po liceum? Do skladania dlugopisow chyba xc. Nawet do Leclerca na dzial Rybny(czyt. sortowanie ryb) ogloszenia daja: Wykszt. wyzsze, znajomosc francuskiego. A jak mi wiadomo (nie wiem dokladnie) na studiach najwazniejsze sa zaliczenia. A do pracy i tak sa rozmowy kwal. gdzie niestety swa pseudo-wiedza nie przekonasz employer-a, ale mozesz go przekonac swoja inteligencja(skladowa wielu zachowan, nie chodzi mi stricte-inteligencja, wiadomo o co cho).

No wiadomo o co cho.

Zaznaczam tez ze ocena sa wazne, zeby nie bylo porozumien!

CYTAT
atakują mnie fejki z dupy x[


Great shot! x]
tranx-san
dizel>all

Praca po liceum ? HAHAHAHAHA Zapomnij.. w jakiej ty rzeczywistosci zyjesz ? co to za praca? kopanie rowow ? ohmy.gif
Stary nie mow mi o pracy bo nawet nie masz pojecia jak trudno jest znalezc teraz prace nawet taka jak kopanie rowow za 600 zl...
Teraz prawie 25% absolwentow z ukonczonym tytulem magistra pracy za 1000 zl nie moze znalezc...

black jestes niegrzeczny nie idlujesz mojego czanela :<

Nawiazujac do ocen...

Wysoka srednia = jedynie stypendium naukowe w niektorych szkolach i tylko po to warto miec dobre oceny... dodatkowe 200-300 zl zalezy od szkoly i ocen...

Teraz sie liczy papier i wiedza nie oceny... i nie (słowo na p)cie mi tu o tym ze im lepsze oceny w pdst = lepsze gimnazjum im lepiej w gimn. = lepsze liceum az do studiow...

Podobno liczy sie efekt koncowy czyli egzamin.. tak smao ten z podstawowki jak i gimnazjum czy matura...
A to ze ty miales 2 z biologii fizyki chemi czy matematyki nie swiadczy o twoim poziomie wiedzy.. w zadnym stopniu.
Liczy sie ocena z egzaminu.. bo mozna miec srednia 2.0 a dostac sie do dobrego liceum czy na studia bo sie mialo z matury srednia 5.0
EFEKT KONCOWY
Fakt niektore szkoly jak patrza na kandydatow z takimi samymi srednimy ocen np z matury wybieraja tych co mieli lepsze stopnie... wy macie przesrane.. ja na studia mialem egzamin i lalem na to czy mialem srednia 2.0 czy 5.0 i tak sie liczyl egzamin wstepny.. to bylo fair mozna sie bylo wykazac...

Wiecie na czym polegaja w 90% dobre stopnie danych ludzi? Od:
a) poizomu szkoly - im slabszy poziom tym wyzsze stopnie, bo mniejszy nacisk na ksztalcenie.. czyli w skrocie idziesz do zdupy liceum = masz lepsze oceny niz w top 1337 szkole
cool.gif inteligencja - czlowiek inteligentny zawsze znajdzie sposob ze umiec malo a dostac dobre oceny i nie wazne w jakiej szkole jest
c) cukrowanie - czyli zawsze sie usmiechamy, jestesmy piekni i wspaniali i wchodzimy w dupe nauczycielom...

Niech nikt nie (słowo na p)i ze dobre oceny = wysoka wiedza, jak ktos sie chce czegos nauczyc to sie nauczy... bedzie to wiedzial i moze miec np 2 a drugi taki burak bedzie cukrowal+bedzie wszkole o niskim poziomie i bedzie mial z przedmotu 5
przyklad z real life'a: ja maty na maturze nie zdawalem... mialem z maty 2, moj kolega mial z maty 4 w innym liceum i przed matura nawet nie wiedzial jak wyglada i o co chodzi w twierdzeniu pitagorasa ohmy.gif

STUDIA - to cos innego niz pdst/gim/lic - tu jest inny poziom, tutaj srasz w sumie na oceny nie wazna jest sredenia, no moze z pracy dyplomowej, liczy sie jedna zasada... sesja do przodu i pijemy. Studia to dorosle zycie, odpowiedzialnosc, nikt nie dyktuje, nie zadaje prac domowych... fakt sa uczelnie, uniwerki, wyzszy, nizszy poziom, ale na dobrych studiach trzeba za-(słowo na p)c, zakuwac, jest kampania wrzesniowa etc...

Cieszcie sie dopoki mozecie... i nie planujcie sobie przyszlosci juz teraz jak jestescie w gimnazjum... bo ani dobre lic i dobre stopnie nie zagwarantuja wam studiow na poziomie, ani pracy, wiekszosc wiedzy ktora zdobywanie w szkolach gim/lic na hcuj sie przydaje, uczcie sie tego co lubicie i z tym wiazcie przyszlosc..

btw czasy lic to chyba najlepsze czasy jakie sa... - nie marnujcie czasu na zdupe nauke bezsensownych rzeczy ktore wam sie nie przydadza...

pozdr black smile.gif

edit: zapomnialem dodac jednej bardzo waznej rzeczy: kiedy kandydujecie o posade.. nie liczy sie (glownie) szkola jaka ukonczyliscie - liczy sie wasza wiedza.. na w miare przyzwoite stanowisko powiedzmy pensja ok 2-3 tys jest w c@#! kandydatow takich jak wy... i co wteedy ? czy pracodawca patrzy na wasze oceny ze studiow/liceum ? NIE, wszyscy dostaja test do rozwiazania, jakas rozmowa, wtedy nikt wam nie pomoze bo stanowicie konurencje jestescie zdani sami na siebie.... albo wy albo oni... dlatego jezeli np wiazecie swoja przyszlosc teraz z komputerami - to uczcie sie informatyki 10x wiecej niz chemii, biologi, czy ki hcuj wuefu XDDDDDD a oceny miejcie w dupie.. bo to czy uklad kostny jest tak a tak zbudowany a polska graniczy z tym i z tym na wschodzi i ma iles tam km wybrzeza wam nie pomoze...

Ogolnie idac na studia dopiero sie wybiera kierunek np informayka, czy powiedzmy filologia, czy psychologia... w wiekszosci przypadkow wszystko na studiach poruszane jest od podstaw (cos trzeba wiedziec z danego przedmiotu jednak) ale wiedza ogolna ktora wam wbijaja do glowy jest w zasadzie nie potrzebna... np ja studiuje anglistyke... i moge stwierdzic ze calki z liceum czy reakcje chemiczne na c@#! mi sie teraz przydadza...

ps. z angielskiego zawsze mialem 2 w srednim liceum.. z roznych przyczyn glownie lenistwo... czy myslicie ze jezeli oceny odzwierciedlalyby poziom mojej wiedzy z tegoz jezyka to zdalbym wogole mature z niego i dostalbym sie na studia panstwowe ? dodam na sam koniec ze np z geografi czy historii zawsze mialem 4 a jestem nub jak hcuj z tych tematow oO
D!z3l
Heh, jak tylko zobaczyłem w poście Blacka że pierwszy wyraz to Dizel, przeczówałem juz ze zostane zbesztany przez wszystkich za to co napisałem. Jak się okazało nie myliłem się !! Zdrógiej strony niewstyd jest dostac z!@#ke od PANÓW WSZYSTKO WIEDZĄCYCH biggrin.gif. Ja tam kłucił sie nie będe, po co rozpoczynac kolejny flame, jeszcze pbm-a mi za to dadzą !! biggrin.gif

CYTAT
tranx-san  1:51, 6 10 2004

Stary nie mow mi o pracy bo nawet nie masz pojecia jak trudno jest znalezc teraz prace nawet taka jak kopanie rowow za 600 zl...


W takim razie włącz te swoje super hiper szare komórki, zamień się na chwilke w Szerloka Holmsa biggrin.gif i powiedz mi -- dlaczego 21l siedzi całymi dniami w domu i np. często jest widziany z rana na serwkach ET !!!???
Nie domysliłeś sie !!?? Hmmmm, ja ci powiem O.P.I.E.R.D.A.L.A się bo niema pracy !!

CYTAT
tranx-san  1:51, 6 10 2004


PS. Teraz juz wiem dlaczego miałeś kiepskie oceny !!?? biggrin.gif
tranx-san
pff o 2giej to ja jem sniadanie XDDD

Dizel jak chcesz to ci moge pbma po znajomosci zalatwic (joke) biggrin.gif

imo ja nie jestem panem wszystko wiedzacym, ale moje poglady sa raczej sluszne.. nikt nie dal zadnych kontr-argumentow przekreslajacych moja teze

Dizel ale kto jest widziany ? ty ? ja? jak nie masz pracy to sie nie o-(słowo na p)j i poszukaj.. czasem sie cos znajdzie... tymbardziej w wawie gdzie rynek pracy jest najwiekszy chyba i ktos sprytny cos znajdzie (np kopanie rowow XDD)

a ocen nie mialem wcale takich zlych wink.gif ale to prawda wolalem isc na piwo, pograc, spotkac sie z dziewczyna nmiz sie uczyc i miec piekne oceny
ymma
Hihihihi śmieszne rzeczy tu piszecie, ale wiadomo - szkoła to dla was (w większości) bardzo duża część obecnego życia, no i co by nie mówić ma też wpływ (większy, lub mniejszy) na jego dalszą część.
Tranx to co mówisz - piszesz, jest niestety tylko poniekąd prawdą i to głównie ze względu na miejsce w twoim życiu, w którym się obecnie znajdujesz - czyli radosne studiowanie biggrin.gif
Moim jednak zdaniem jest kilka ale:
- wiedza ogólna przydaje się częściej niż sami zdajemy sobie z tego sprawę, większość nie rejestruje faktu, że np. podczas takiej czy innej dyskusji wykorzystuje właśnie ją, wykształcenie wpływa również na szerokość naszych horyzontów etc itd. Jest niezwykle istotna, tylko trzeba umieć z niej korzystać. I nigdy, ale to przenigdy nie mów, że takie całki to Ci się do niczego nie przydadzą. A skąd wiesz? Jeszcze troszkę życia przed tobą prawda? biggrin.gif
- oceny wpływają na wybór późniejszych szkół - w jakim stopniu to zależy od wielu czynników, ale wpływają
- co do pracy - to tutaj mylisz się chyba najbardziej - zakładasz od razu możliwość wykazania się przed przyszłym pracodawcą, a niestety trzeba najpierw dojść do tego etapu. Obecnie sytuacja wygląda tak, że atrakcyjne firmy mają taką ilość chętnych zgłaszających się do pracy, że do etapu rozmów, testów itp dociera ułamek chętnych. Większość odpada przy wstępnym czytaniu cv. I niestety tu między innymi liczą się ukończone szkoły i oceny. Co do szkoły to jest to oczywiste, ale dlaczego oceny? To też proste, wbrew pozorom mówią one nieco o kandydacie. Jeżeli są one bardzo dobre to oznacza, że albo dana osoba jest zdolna, miała dobrych nauczycieli i jest pracowita, albo, że jest to tak wyśmiewany kujon - ale taka osoba jest również chętnie widziana, bo oznacza osobę bardzo pracowitą i przykładającą sie do obowiązków, ewentualnie oznacza, że wysokie oceny z interesujących pracodawcę przedmiotów są wynikiem osobistych zainteresowań chętnego. Jeżeli kandydat ma kiepskie, lub bardzo słabe oceny (a nie ma innych baaardzo mocnych argumentów - np doświadczenia w danej branży, innych dyplomów) to jest dyskwalifikowany - bo albo jest po prostu słaby, albo leniwy a ani tacy, ani tacy nie są mile widziani.

CYTAT
STUDIA - to cos innego niz pdst/gim/lic - tu jest inny poziom, tutaj srasz w sumie na oceny nie wazna jest sredenia, no moze z pracy dyplomowej, liczy sie jedna zasada... sesja do przodu i pijemy. Studia to dorosle zycie, odpowiedzialnosc, nikt nie dyktuje, nie zadaje prac domowych... fakt sa uczelnie, uniwerki, wyzszy, nizszy poziom, ale na dobrych studiach trzeba za-(słowo na p)c, zakuwac, jest kampania wrzesniowa etc...


No i tutaj też nie jest dokładnie tak - oceny też się liczą - na ocenę końcową, na to co będziesz mieć w papierku - co prawda teraz to się nieco zmienia na korzyść, ale jeżeli miałeś kiepskie oceny przez całe studia (a nie napiszesz wybitnej magisterki - dyplomu), to nawet jeżeli jest on/ona (dyplom, magisterka) na piątkę to jej nie dostaniesz - ze względu właśnie na słabą srednią. A pamiętajmy, że konkurencja w pracy jest teraz olbrzymia.
Wiem wymądrzam się, ale wcale nie indaguję do zakuwania i przejmowanie się jakoś strasznie ocenami. Trzeba być sprytnym i wiedzieć kiedy trza zakuć a kiedy można se odpuścić. I tyle. Niestety wiem, to tylko z przykładów innych - sama miałam raczej tendencje do lekkiej zlewki a potem sporych kłopotów sad.gif
A czasy liceum i studiów to prawda, że jest to wyjątkowo sympatyczny kawałek życia. I trzeba go dobrze "skonsumować".



tranx-san
tru - ja jeszcze jestem mlody (no offence ymma) i zycie jeszcze mnie wszystkiego nie nauczylo smile.gif aczkolwiek pracowalem, studiowalem, wiem jak ciezko znalezc prace (jakakolwiek), jak ciezko jest zarobic pieniadze.. i poniekad pomimo tego ze zlewam oceny, nie mam ambicji na wysoka srednia, to jednak kazdy chce wypasc jak najlepiej.. (moze to daje nadzieje ze lepsza srednia = lepsza praca... moze)

Co do wiedzy ogolnej zgodze sie troche.. tylko wiadomo.. mamy kategorie ludzi:
- jeden wiedza scisla z tego jest dobry, mata fiza chemia - jego zainteresowania.. wiadomo ze polskiego i historii tez trzeba hapnac, zeby cos wiedziec, miec wiekszy, szerszy swiatopoglad, ale glownie sie zewa wiekszosc zajec typowo humanistycznych
- wiedza humanistyczna - polski, hostoria, sztuka, teatr i inny staff np biologia - podobnie jak wyzej... nie hapiemy wtedy matematyki zbytnio bo sie nam glownie nie przydaje.. wiadomo liczyc kazdy powinien potrafic, ale zeby humanista musia wkuwac calki podwojne czy nny stuff ? po co ?
- wiedza typowo techniczna - jakies technika typu mechanika - wiadomo, rozne kierunki rozne przedmioty... taka osoba raczej nie powinna klasc nacisku na humanistyke etc etc
- ostatni rodzaj wiedzy to zwykly typowy jezykowiec jak ja ohmy.gif - mata mi sie skomplikowana nie przyda... bo po co ? fiza chemia tez... raczej przedmioty humanistyczne minimum.. typowo techniczne wogole..

Niestety nasz system ksztalcenia wyglada tak: z wszystkich robimy geniuszow.. a tak nie powinno byc.. powinni w pdst przekazywac jak najwiecej wiedzy praktyczno-ogolnej, w gimnazjum klasc nacisk juz na jakis kierunek.. np chemia - i wszystko co z nia zwiazane, etc
ja chodzilem do lic o prof mat-inf - wszystkiego mialem w hcuj... biologi (co ma biologia i jakies skomplikowane schematy kregowcow z komputarami i matma ?)
Nasz system ksztalcenia nie powinien produkowac cyborgow co wiedza wszystko o wszystkim.. bo pozniej w spoleczenstwie jest malo specjalistow o wysokich kwalifikacjach a duzo ludzi ktorzy sie na wszystkim znaja.. a znaja sie tak dobrze na wszystkim ze nikt ich zatrudnic nie chce.. bo sie w praktyce okazuje ze sie na niczym nie znaja...

Wybierzcie sobie kim chcecie byc - i w tym kierunku sie ksztalcie... jezeli chcecie byc komputerowcami - mata + infa no moze fizyka - polski zeby zdac mature.. mowic i pisac nas na jezyku polskim naucza... tylko to jest wazne.. reszta smieci typu wiersze na pamiec+jakies ksiazki ktore malo kogo interesuja nie sa wazne...
Jak sie kazdy by ksztalcil w swoim kierunku i kladl na swoj kierunek najwiekszy nacisk + hapal troche wiedzy ogolnej (ale nieza duzo) mielibysmy kraj samych fachowcow i moze wtedy bysmy nie musieli sie martwic jutro czy znajdziemy prace, czy sie zmniejszy bezrobocie, czy gospodarka pojdzie w gore.

sorx za off topic i pzdr ymma - fajnie sie gra nocami na ffa, no nie ? smile.gif

edit: sory ymma zle doczytalem twojego posta - ty tez sie mylisz... ja nie negowalem tego ze dobre studia nie gwarantuja dobrej pracy i wysoka srednia dobry dyplom nie daja wiekszych szans na lepsza robote.
Mi chodzilo raczej o zwykle szkoly, Uniwersytety koncza najlepsi, ludzie ktorzy chca sie uczyc, a nie ludzie co nawalaja dniami i nocami w wolfa... Zreszta aby sobie pozwolic na studiowaniu na dobrej renomowanej uczelni np UJ to nie tylko trzeba miec wiedze na najwyzszym poziomie ale i pieniadze. Ja tutaj piszeze swojej perspektywy - czlowieka z malego miasta...
Glownie rozchodzilo sie o to iz w pdst/gim/lic dobre stopnie nie zawsze = wysoki poziom wiedzy.
Wiadomo ze najlepsi z UJ, UAM czy UMK maja dobre prace w kieszeni... ale tylko ci najlepsi... a zeby byc najlepszym nie trzeba miec dobrych stopni w pdst/gim/lic, trzeba byc zdolnym i miec dobry plan.
Wiekszosc ludzi konczacych studia, ci ktorych nie bylo stac na renomowane studia lub nie byli na tyle zdolni musza sie bic o prace i w ich przypadku (bo zakladam ze ci pr0 studenci ze srednimi 5.0 juz zeszli z rynku - patrz maja robote) liczy sie tylko to co maja w glowie... czyli wiedza z danego kierunku
Zreszta piszac CV nie piszesz ze mialas w lic srednia z matury 5.0 czy 3.0 albo ze na studiach z pracy mialas 5 (chyba ph34r.gif )
Nie bierzemy tu tez czynnikow takich jak powiedzmy: glab ktory ledwo co skonczy jakas szkole na zadupiu i nic nie umial bo placil dostal sie do pracy bo mial uklady.
Tak naprawde dobra prace gwarantuje tylko dyplom z wyroznieniem z renomowanej uczelni + duzo szczescia
Zyjemy w takim kraju jakim zyjemy.. liczy sie efekt glownie koncowy i to czy chcemy czy nie... watpie zeby pracodawca zarzadal od kogos po studiach ocen z gimnazjum i sprawdzal jego srednia.
Przedstawilismy inne punkty widzenia, kazdy na swoj sposob sluszny i szczerze mowiac lubie Ci odpowiadac na posty bo przynajmniej jest jakas ciekawa na poziomie z Twojej strony (bo ja jestem nab) dyskusja smile.gif
Btw jest jeszcze jeden bajer... czlowiek charuje na dziennych i dostaje srednia 3.5 a jakis ziomek w tej samej szkole (nawet na dobrym uniwerku) idzie na zaoczne placi czesto kase za zaliczenia wiedze ma slaba - odbieramy dyplomy - i kandydujemy do pracy - on ma srednia 5.0 z zaocznych ja 3.5 z dziennych.. jak myslicie czy sprawdza ze byl na zaocznych ? watpie...
ymma
No i masz oczywiście słuszność. Nie negowałam twoich poprzednich postów, raczej chciałam je uzupełnić - różne sytuacje, różne aspekty tej samej kwestii.
A co do kształcenia - chyba nigdzie na świecie nie ma na to idealnego patentu, ale prawda, że nam w Polsce jest szczególnie daleko do niego.
Jednak upierać się będe, że nie jest całkiem słuszne takie wczesne ukierunkowywanie uczniów (aż do studiów, tam już należy). Pomijając fakt, że większość do matury i tak nie ma pojęcia co ich interesuje, albo do czego sie nadają, ale i to, że rosną nam potem takie społeczności jak np. amerykańska - większość ze średnim i wyższym wykształceniem to głąby, nie mające pojęcia o świecie poza swoim krajem i działką którą wybrali. U nich jest to bardziej widoczne niż np. u nas, pomimo, że u nas szkolnictwo jest na dość niskim poziomie (mało efektywne)
A co do dziennych i zaoczynych studiów to na bank sprawdzają i ma to duże znaczenie.

CYTAT
Przedstawilismy inne punkty widzenia, kazdy na swoj sposob sluszny i szczerze mowiac lubie Ci odpowiadac na posty bo przynajmniej jest jakas ciekawa na poziomie z Twojej strony (bo ja jestem nab) dyskusja

Toteż i ja często odpowiadam na twoje. Hihihihihi no i zrobił sie nam kącik wzajemnej adoracji!!! Może jakiś qlub założymy? Zasady przynależności:
- dobre oceny od żłobka do trzeciego fakultetu
- używanie mądrych i trudnych słów
- przyznawanie członkom założycielom zawsze racji, ale...
- pisanie postów dłuższych niż Święty
- płacenie regularnych składek w celu zapewnienia członkom założycielom chęci do życia
- i .... nie wiem co jeszcze, ale będzie tego sporo
Jest ktoś chętny? Bo przynależność do niego to prestiż i bon ton i w ogóle top!!!! laugh.gif

edit:
CYTAT
sorx za off topic i pzdr ymma - fajnie sie gra nocami na ffa, no nie ?


Nocami gra się przewybornie, smaczniutko i relaksowo bardzo - wczoraj (dzisiaj?) grałam do szóstej rano w trzy osoby kampanię laugh.gif i była przednia zabawa!!!
falubaz
CYTAT

Niestety nasz system ksztalcenia wyglada tak: z wszystkich robimy geniuszow.. a tak nie powinno byc.. powinni w pdst przekazywac jak najwiecej wiedzy praktyczno-ogolnej, w gimnazjum klasc nacisk juz na jakis kierunek.. np chemia - i wszystko co z nia zwiazane, etc
ja chodzilem do lic o prof mat-inf - wszystkiego mialem w hcuj... biologi (co ma biologia i jakies skomplikowane schematy kregowcow z komputarami i matma ?)
Nasz system ksztalcenia nie powinien produkowac cyborgow co wiedza wszystko o wszystkim.. bo pozniej w spoleczenstwie jest malo specjalistow o wysokich kwalifikacjach a duzo ludzi ktorzy sie na wszystkim znaja.. a znaja sie tak dobrze na wszystkim ze nikt ich zatrudnic nie chce.. bo sie w praktyce okazuje ze sie na niczym nie znaja...



Tez mat-info, klasa maturalna. Wszystkoi bylo by dobrze gdyby nie to ze na mat-inf. rozszerzona jest tylko matma z nauczycielem pijakiem i to ze nie mam 3/4 lekcji, a wychowawca laske na wszystko kladzie, a dyrek nic nie zalatwi bo jest kumplem od browara nauczyciela od matmy. Przeciez polskie szkoly to paranoja!:C I z mat-inf. zrobilem sobie hum-geo :X i sie przygotowywuje do matury z polaka, ang., geografii(3 wymagane) i historii(dod.). Bo kce isc na uniwerek.
Pociachac sie mozna.

Cel na najblizszy rok: dostac sie na te studia :/

CYTAT
Zasady przynależności:

dopisz jeszcze:
-nie popelnianie bledow ortograficznych typu:
przeczÓwałem;
drógiej

Pozdro.

URZEKŁA WAS MOJA HISTORIA? x[[[
tranx-san
CYTAT (falubaz @ 19:40, 6 10 2004)


URZEKŁA WAS MOJA HISTORIA? x[[[

zebys wiedzial ze urzekla XDD

witaj w klubie biggrin.gif

Ogolnie Polacy to narod narzekajacy na wszystko i zapewne nie jest tak zle jak nam sie wydaje.. bo wiekszosc z nas wychodzi na ludzi (czasami na pol-ludzi)

Dla kontrastu przedstawie wam np poziom wiedzy amerykanow...

A Kiedys pokazywano w naszej publicznej telewizji program, gdzie pytano sie ludzi w nowym jorku o polske..
Pytanie brzmialo: Co to jest Polska
Odpowiedzi niektore przezabawne:
- Polska to jest kraj (plus dla pana, wiedzial ze kraj) gdzie po ulicach w bialy dzien chodza niedzwiedzie polarne
- Polska jest jedna z wysp karaibskich
- Co to wogole jest Polska ?
- Polska jest to jakas byla republika radziecka gdzies niedaleko Kazachstanu

Oo oO

Reasumujac.. nasz system jest z lekka do bani.. bo jestesmy uczeni wiedzy ogolnej.. ale biorac pod uwage system ksztalcenia w USA to oni sa przy nas glomby smile.gif Bynajmniej ci zwykli pospolici ludzie smile.gif
Znam kilka osob ktore wyjechaly do Stanow i tam sie teraz ucza.. z ludzi ktorzy nie potrafili sobie dac rady w Polsce z matematyki teraz tam sa geniuszami.. ale nie z powodu ich wybornej inteligencji, ale z systemu ksztalcenia mlodziezy.. tam to dopiero poziom jest niski (do studiow) tongue.gif
blacktyger
tranx tak ale patrz na to z tej strony

polacy uczą się dużo nikt nie zaprzeczy, ba dużo za dużo. Uczymy się rzeczy, zupełnie nie potrzebnych (religia ? plastyka ? muzyka ? tyle lat biologii ? zamiast tego może coś przyszłościowego jak informatyka ...) w ameryce zaś (ogólnie na zachodzie) uczy się życia. uczy się tego co w życiu się przyda. poza tym język polski należy do jednych z najtrudniejszych na świecie to również o czymś świadczy (70% polaków nie zna swojęga języka nawet w trzech czwartych ohmy.gif)

oczywiście jeśli ktooś jest uzdolniony - niech się kształci w tym kierunku ale na Boga po co mi 2 lekcje muzyki w tygodniu jak mam jedną informatyke ?? (gimnazjum) talent tak czy siak odkryje. poza tym czy przyda mi się fakt iż znam rośliny wskaźnikowe danego klimatu ? przecież tym na chleb nie zarobie ...

ale dodam jescze że jestem cakowicie anty-amerykański, żeby nie było że chwale zachód. Wole polskie gówno w polu niż fiołki w neapolu ^^
falubaz
CYTAT
poza tym język polski należy do jednych z najtrudniejszych na świecie to również o czymś świadczy (70% polaków nie zna swojęga języka nawet w trzech czwartych )


wtf? jezyk tez zmienic, bo nie rozumiem. Czy biega Ci o ogół, czy o sposob nauczania polaka, czy wogole cos innego. Bo imo wegierski>polski>all

CYTAT
oczywiście jeśli ktooś jest uzdolniony - niech się kształci w tym kierunku ale na Boga po co mi 2 lekcje muzyki w tygodniu jak mam jedną informatyke ?? (gimnazjum) talent tak czy siak odkryje. poza tym czy przyda mi się fakt iż znam rośliny wskaźnikowe danego klimatu ? przecież tym na chleb nie zarobie ...


imo sa gimnazja ukierunkowane. Przynajmniej w Zielonej Gorze 2 licea sa mocno ukierunkowane, jak na polskie warunki. A gimnazjum? to nic innego jak przeciaganie podstawowki o rok.

A po liceum tak naprawde na 100% nie jestes pewien gdzie Cie poniesie...

CYTAT (tranx-san)
Reasumujac.. nasz system jest z lekka do bani.. bo jestesmy uczeni wiedzy ogolnej.. ale biorac pod uwage system ksztalcenia w USA to oni sa przy nas glomby  Bynajmniej ci zwykli pospolici ludzie 
Znam kilka osob ktore wyjechaly do Stanow i tam sie teraz ucza.. z ludzi ktorzy nie potrafili sobie dac rady w Polsce z matematyki teraz tam sa geniuszami.. ale nie z powodu ich wybornej inteligencji, ale z systemu ksztalcenia mlodziezy.. tam to dopiero poziom jest niski (do studiow)


No ba, brat kolegi tez wyjechal do usa, po 2 klasie liceum i w rok o!@#al tam 2 lata + amerykanska matura, czyt. drzwi na 99% polskich uczelni otwarty, chociaz polskiej by zapewne nie zdal.

Black a biologii sie ucz zeby wiedziec ze mcdonaldy sa z!@#ane, zeby tam nie jesc bo bedziesz wygladal jak amerykaniec z avatara usagi`ego x]
blacktyger
CYTAT
Black a biologii sie ucz zeby wiedziec ze mcdonaldy sa z!@#ane, zeby tam nie jesc bo bedziesz wygladal jak amerykaniec z avatara usagi`ego x]


tą akurat wiedze wpojono mi już dawno i bynajmniej nie zorbiła tego szkoła :[
a co am to z biologia która jest w szkole wspólnego to już kompletnie nie wiem :C

i nie chodzi mi o to że źle uczą języka, ale jest on zbyt zawiły i ma zbyt wiele możliwości by go poprostu od tak nie ucząc się prawie opanować

gimnazja ukierunkowane ohmy.gif? wtf ... nigdy o czymś takim nie słyszałem
ymma
Nie martwcie się tak bardzo naszym systemem kształcenia. Nie jest on być może szczególnie dopracowany i do końca przemyślany, ale powoli, bo powoli, ale się zmienia. Zapewne zbyt wolno, ale co w naszym kraju nie dzieje się zbyt opornie? dry.gif Was to zapewne bardziej irytuje, bo dotyczy bezpośrednio, a tym co o tym decydują parę lat w tą czy w tamtą nie wydaje się istotne - niestety. Proporcje przedmiotów od moich czasów i tak się mocno zmieniły i klasy profilowane, sa jednak już bardziej ukierunkowane zgodnie z nazwą. Coraz więcej jest też właśnie gimnazjów i liceów o szczególnych profilach - niestety są one jeszcze w większości prywatne, czy tam społeczne (btw dziwna nazwa). Największym jednak problemem, moim zdaniem, są coraz większe koszty kształcenia się - gł. studiowania przy jednoczesnym ubożeniu społeczeństwa. Oby to były przejściowe problemy, bo jak nie to, właśnie z powodu braków w wykształceniu społeczeństwa nasz kraj będzie spadał coraz bardziej w kierunku trzeciego świata. sad.gif
tranx-san
CYTAT (ymma @ 17:08, 7 10 2004)
... Największym jednak problemem, moim zdaniem, są coraz większe koszty kształcenia się - gł. studiowania przy jednoczesnym ubożeniu społeczeństwa. Oby to były przejściowe problemy, bo jak nie to, właśnie z powodu braków w wykształceniu społeczeństwa nasz kraj będzie spadał coraz bardziej w kierunku trzeciego świata. sad.gif

zgadzam sie...

To co sie dzieje na studiach to jest masakra... Same ksiazki i podreczniki: Ja mam kilka przedmiotow.. i do kazdego z nich potrzebne sa min 3 ksiazki + jakies zdupy cwiczenia. Nauczyciele mowia: tak tak ksiazki sa w bibliotece... ok idziemy do biblioteki.. sa 2 egzemplarze mozna je wsiasc i jedynie odbic na ksero.. ok ksero po 20-30 gr za kopie.. a stron w ksiazce 200 ohmy.gif No to wychodzi prawie tyle co nowa ksiazka.. a ksiazki po od 50 do 100 zl... Nauczyciele wymagaja ksiazek, inaczej lipa. Nie masz ksiazki = nie jeses przygotowany do zajec.. W dodatku najlepiej by bylo, aby kazdy mial swoja!
Do cen ksiazek dochodza cholernie drogie akademiki (lub mieszkania). Dojazdy na weekendy do domow(pks, pkp - bez roznicy drogo jak hcuj) + dojazdy z akademika na uczelnie.. Czesto bywa ze trzeba cos w szkole zjesc bo sie ma np od 8 do 20 zajecia, a nie kazdy ma czas na zrobienie sobie kanapek.

Ostatnio slyszalem ze chca zrobic w Polsce studia platne (wszystkie rodzaje) ale za to maja byc wysokie stypendia... LOL? Niedosc ze musimy bulic za to wszystko to jeszcze kaza nam za szkole placic ? omfg. Co z tego ze beda stypendia.. ? Stypendia beda tylko dla najlepszych.. a co z reszta ? Rowy isc kopac ?
Jest jeszcze kredyt studencki ktory za!@#iscie trudno dostac (wiem cos o tym) i ktory pozniej tez nalezy splacic...

Ogolnie jezeli chodzi o nasz system ksztalcenia.. to jestesmy daleko w tyle niz np UK, Niemcy, Francja... tam im zalezy na wychowywaniu mlodziezy, u nas to im tylko zalezy na zarabianiu kasy.. niestety
Kiler
średnia na koniec gimnazjum to 4,5 a 1 liceum miałem 4,2 to nie jest tak źle

Najlepsze przedmioty, to
*Fizyka brrrr
*Religia bo było można grać w karty
*Hista
*Infa smile.gif
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2026 Invision Power Services, Inc.