No więc właśnie tak się składa że wczoraj wiczorkiem byłem na Troji =] osobiście film podobał mi się bardzo, a szczególnie (jak to zwykle bywa) Brad Pitt. Pan Legolas (orlando Bloom) roli życia może nei zgrał, ale też nie ma się do czego przyczepić. muzyka była na poziomie filmu czyli odbra, a poza tym nawet nie zauważyłem kiedy te 2:47 h mineło. Co prawda jak zwykle Film oparty był na podstawie książki, co nie znaczy, że był jej wiernym odwzorowaniem (choćby fakt, że woja Trojańska trwała 10 lat nie dwa tygodnie =] ) ale nie można jak już móiłem przy okazji Władcy Pierścieni, porównywać ksiązki do filmu :}
a co wy myślicie ?
Pzdr