Witam.
Pierwszy post na tym forum napisze w temacie, jak to sie tutaj mawia "z dupy". Ano tak sobie czytam te skromne wyznania typu "120 ale to dlatego, ze..." albo "pozdr dla ludzi z IQ 138" i przypomina mi sie jakies dawno temu przegladane forum na ktorym byl watek z pytaniem dotyczacym dlugosci penisa (parametr, jesli sie dobrze zastanowic, majacy wiele wspolnego z IQ). Forum bylo polskie ale teksty ludzie rzucali jakby pochodzili z poludniowego Sudanu

. Nie zarzucam klamstwa. Rozumiem, ze tak jest z IQ -- ci co maja wysokie trabia na wszystkie strony, ci co niskie, siedza przewaznie cicho.
Ankieta jest nieprzemyslana bo osobnika z IQ rownym 95 znacznie latwiej znalezc niz takiego ze 150 (rozklad normalny). Nawet w tak elitarnym miejscu jak forum poswiecone wyrafinowanym metodom zbijania bakow.
Nie jest tez prawda, ze jak ktos ma IQ<100 to dogadac sie z nim nie mozna. Jesli rozmowa nie wymaga mocno abstrakcyjnego myslenia to czlowiek sie nie zdradzi z niskim IQ. Ba, moze nawet skonczyc studia humanistyczne, zostac mgr. sztuk pieknych albo kosic w ET. Byle mial zapal i checi.