blacktyger
22:49, 11 05 2005
Trudno pisać o takiej stracie, trudno ją wyrazić słowami. Wszystkie brzmią jakoś płytko i banalnie. Mogę jedynie rzec, że zawsze gdy odchodzi ktoś tak młody i zdolny pojawia się żal, jakaś pustka i zadziwienie nad naszą człowieczą kruchością. Nie znaliśmy się, ale w takich chwilach bardziej niż zwykle odnoszę wrażenie, że na jakiś swój sposób wszyscy jesteśmy, w pewnym stopniu, sobie bliscy. Nie możemy uczynić już w zasadzie nic, z małym wyjątkiem - możemy pamiętać o nim - Danielu i innych, z którymi nigdy już nie spotkamy się ani na ircu, ani na żadnym serwerze, ani na żadnym lanie...Pamiętajmy, poświęćmy jego pamięci chwilkę dziś, jutro, za rok. I może jeszcze cichą modlitwę za Jego spokój, za lepszy świat dla Daniela.
[`]
[`]
Sagitarius
20:51, 12 05 2005

tylko 32 lata...w tym wieku umierać..kawał zycia był przed nim..

nie grałem z nim ani go nie znałem..lecz az łezka sie w oku kreci ze tak mlody czlowiek odszedl z tego swiata..
Rozumiem co czuje IC nie mówiąc już o jego rodzinie.
ja Daniela prawie nie znałem (nie gadałem nei grałem itd) raz kiedyś spotkałem go na zjeżdzie w Częstochowie - wydawał się cichy i spokojny, miły a jednocześnie można było czuć do niego jakiś respekt, podobnie na necie - żadnych flame-wars z Danielem, o nim świadczyła jego gra, jego wkład w IC i samo IC - ambicja bez żadnych negatywów zarówno w real-life jak i na necie.
Być może ktoś mnie zaraz opieprzy że w takiej chwili o takich rzeczach pisze: Daniel zginął w wypadku samochodowym, pamiętam że lubił szybko jeździć, jak było naprawdę ?
Pytam się bo bardzo dużo jeżdzę, często widzę takie sytuacje i często włos się na głowie jeży jak widze co się dzieje na drogach i poprostu jestem na to wyczulony (ku przestrodze innych)
outsider!
8:44, 1 06 2005
REST IN PEACE [`].....
Swiety - Daniel nie zginął w wypadku samochodowym...poszedł spać i więcej się nie obudził...
[`]
keNOOBie|PL
9:50, 1 06 2005
W sumie tez nie znalem Daniela, moze z jakichs demek.. ale strata jest strata... wiem, ze wielu ludzi podziwialo go za jego gre i za to kim byl... niestety zycie jest kruche i niewiele na to mozemy poradzic... smutek z czasem prezminie.. ale pamiec nie powinna... [']
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.