Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Spadajacy skill
Forum Serwisu: Polskie Centrum Enemy Territory > Wolfenstein: Enemy Territory > Vegetables Forum
yo!
Od miesiaca gram w et po ok 8godzin dziennie a w weekendy okolo 13-14h, ale od pewnego czasu zauwazylem ze moj skill zamiast ulec poprawie, zmniejszyl sie, ktos wie jak mozna sobie z tym poradzic? jakies cwiczenia, psychozabawy?biggrin.gif
Żyłkaa
Tak, cwiczenia powinny pomoc. Polecam cwiczyc joge po 3h dziennie oraz aerobik takze po 3h dziennie. Zobaczysz, twoj skill nabierze niebywalego znaczenia na tzw. scenie et, zaczna cie wolac do najlepszych klanow, az w koncu zastapisz miejsce raziela.
falubaz
miesiac to chyba za wczesnie na ocene czy spada czy rosnie. po pierwsze moze grasz na serwerach z lepszymi graczami? jak nie to graj na takich wlasnie.

co do drugiej czesci postu. nie rozumiem rozbawienia przedmowcy. po prostu zle ujales te cwiczenia i psychpzabawy. poszukaj na necie poradnik raziela! obowiazkowy punkt i poradnik d0ktora tutaj. a takze znajdz jakies programy do cwiczenia refleksu.
pozdro i trzym sie ramy to sie nie posramy
nephit
yo! ja sugeruje zabawe w pokoj bez klamek. tak wlasciwie to sugeruje prawdziwy pokoj bez klamek...
a na powaznie to serio radze Ci to ograniczyc, zapewniam Cie ze to na nic dobrze nie wplywa. ani na skilla ani, co wazniejsze, na reallife. 14 godzin przed kompem - zostaje 10 godzin, kiedy Ty zyjesz?:-0
ja gram wieczorem dwie godziny klanowek - jezeli pozwoli szkola,zycie towarzyskie czy ew. pomoc w domu. jak mam luzniejszy dzien to z godzine ffa po poludniu - gra mi sie calkiem niezle.
Sn!per
Ja tez słyszałem, że za długie i za częste granie pogarsza skill.

Ja gram tak 2-4 godziny dziennie, jedynie w weekend jakieś 5-6.

Co do samego skilla, trenuj różnymi klasami, staraj się robić headshoty (trudne ale da się zrobić) i polecam pić sporo w czasie gry. Nie wierzyłem w to - ale to działa. Jakoś ostatnio jak piję, to mam lepszy aim i ogólnie lepiej mi idzie.
YANEK!
Proszę, zamknijcie ten temat, bo się chyba poleję biggrin.gif
Swiety
Widocznie 13-14 godzin to za mało. Musisz grać po 20 godzin. Wtedy ci skill nie spadnie a nawet wzrośnie.
tranx-san
ja osobiscie polecam rozwiazywanie psychotestow z bravo girl, to naprawde pomaga! skill wzrasta niesamowicie. Niektorzy mowia ze najlepszym sposobem polepszania swojego skilla jest ogladanie romka gietycha w tv, a jak go nie pokazuja moze byc lepper.

Jedz tez duzo bananow i ryzu.
st4rf!sh
CYTAT
Widocznie 13-14 godzin to za mało. Musisz grać po 20 godzin. Wtedy ci skill nie spadnie a nawet wzrośnie. 


a nie lepiej 24/h 7 dni/tydzien? ;c
conish
CYTAT
a w weekendy okolo 13-14h


Srednio czlowiek spi 8 godzin, jedzenie zajmuje moze jakas godzine... Kupka, siku, higiena osobista... Kolejna godzina. Mamy wiec 23-24/dobe czasu zorganiozwanego! Genialne... Ze tez ja na to nie wpadlem wczesniej...
Shynshylla
Swoją drogą jak można być tak z!@#anym żeby grać 8 godzin dziennie w et , mnie już po godzinie gniecie w tyłku (chyba że to sygnał od mózgu do kupy że spotkanie jest w spodniach) ,szkoda marnować czasu na tą gre jak i na każdą inną . jest tyle rzeczy do robienia zamiast bicia 12 latków na ffa ,że się w pale nie mieści. można iść na piwo tudzież na coś mocniejszego , ewentualnie pójść pobierać jakieś przepadzite maniury.
potem mamy przypadki gości którzy na ircu piszą że jakby mieli kolegów to też by poszli na piwo lol biggrin.gif (wtajemniczeni wiedzą o kogo biega smile.gif )
yo!
jedzenie? jem przy et, ostatnio przyszedl list od firmy windykacyjnej allegro ale nie wiedzialem ile mam zaplacic bo mialem akurat respawna
pozdro
Estaloth
marna prowokacja
conish
re: Shynshylla

12 godzin w l2 w tym tygodniu to prawie 2 godziny dziennie... smile.gif
Shynshylla
z tych 12 godzin to 3/4 w pracy na drugim kompie odpaloną mam krasnalke która handluje , takze przy tym nie siedze , ale btw . trafna uwaga
w pracy sie zapier a nie gra biggrin.gif
conish
re: up

No bez przesady... Gdyby kazdy tak robil to kraj bylby miodem i mlekiem plynacy... Pamietam swoja "prace" w cafe... 22 kompy do wyboru i lacze jak reka szerokie smile.gif
Sn!per
O ludzieeee... Czy wszystkie topici w tym dziale tak kończą? blink.gif
conish
a czego oczekiwales ? zdradze Ci w tajemnicy, ze mamy tu tajne kolo wzajemnej adoracji... smile.gif

przy okazji... nie uwazasz za dziwne granie 13-14 h w et ?
NU ENGR
Dziwne, Mystic z Finlandii gra osiem godzin dziennie biggrin.gif

blacktyger
nie gra tylko trenuje, a to roznica.
YANEK!
CYTAT (NU ENGR @ 20:42, 20 10 2005)
Dziwne, Mystic z Finlandii gra osiem godzin dziennie biggrin.gif

A poza tym skąd to wiesz ?
Sn!per
CYTAT (conish @ 20:25, 20 10 2005)
a czego oczekiwales ? zdradze Ci w tajemnicy, ze mamy tu tajne kolo wzajemnej adoracji... smile.gif

przy okazji... nie uwazasz za dziwne granie 13-14 h w et ?

Dziwne... To mało powiedziane. A mi co niektórzy gadają, że jestem maniakiem jak w weekend gram 7. biggrin.gif

I mogę się dołączyć? ph34r.gif
ymma
CYTAT
I mogę się dołączyć? 

Możesz, ale to troche kosztuje, no chyba, że blacktyger weźmie w naturze, no może jeszcze tranx, i conish, i Święty, a tak to reszcie trzeba będzie jednak kaską posmarować. Możesz zaczac ode mnie, jakoś się dogadamy.
Sn!per
CYTAT (ymma @ 16:38, 21 10 2005)
Możesz, ale to troche kosztuje, no chyba, że blacktyger weźmie w naturze, no może jeszcze tranx, i conish, i Święty, a tak to reszcie trzeba będzie jednak kaską posmarować. Możesz zaczac ode mnie, jakoś się dogadamy.

50000$ i Ferrari F50 z przyciemnianymi szybami na początek wystarczy? ph34r.gif
conish
masz moje poparcie... moze byc czarny dla mnie smile.gif
tranx-san
buehehe trenuje lol PROGAMEING!!!!111

ja dziekuje za takie zycie.. moze jakbym mial 13 lat mieczyk by byl jeszcze nie obrosniety to moze bym na-(słowo na p)l po 14 h w et, teraz po 2h juz mnie sciska w kroczu i mam odruchy rzygolotne, ostatnio nawet w wowa grac mi sie nie chce, pogram 2-3h i nara, do tego pogrywam sobie z 1h dziennie w q4 co mi daje ok 6h gry dziennie przed kompem +/- na sen przeznaczam ok 6h snu, reszta mojego zycia to real life ohmy.gif z czego ok 8h zabiera mi praca chociaz czesto podczas pracy sie obijam i wpadam ze znajomymi na piwo ohmy.gif!

granie to syf, waste of fu.ckin precious TIME ohmy.gif

p go and get some laid!
Sn!per
No taaa... Ale lepiej chyba grać niż pić 3 "wina jabłkowe" dziennie i drzeć się na rynku o 2 w nocy...

Tu, gdzie mieszkam to normalka. dry.gif

No, dobra conish, a GPS ma być w zamontowanym laptopie czy na desce rozdzielczej?
NU ENGR
CYTAT (YANEK! @ 15:21, 21 10 2005)
A poza tym skąd to wiesz ?

Zajrzyj na stronę jego klanu omg.....
btw/->/ Blacktyger - cwiczenie to także granie....

st4rf!sh
CYTAT
cwiczenie to także granie.... 


hm, niekoniecznie. moze on w ramach cwiczen np. robi w fotelu salta w bok?
Swiety
CYTAT (tranx-san @ 2:57, 22 10 2005)
granie to syf, waste of fu.ckin precious TIME ohmy.gif

Jeden z niewielu bardzo konstruktywnych wniosków na tym forum.

TAK GRANIE TO SYF.

Szkoda, że niektórzy dochodzą do tego wniosku po tym jak sobie z!@#ali życie przez siedzenie np po 10 godzin i napieprzanie w jedną grę (Nie będe tu opisywał przypadków z CS-a gdzie kolesie umierali przed kompem po kilkudniowej patryjce non stop biggrin.gif).

Gra się dla przyjemności. Podbnie jak dla przyjemności można pić wóde. Jesli gra się niedużo i pije od czasu do czasu to jest przyjemność. Tylko jeśli ktoś przegina to zaczyna się nałóg. Tak jak są notoryczni alkoholicy, to są też notoryczni gracze. Z tą różnicą że nie zataczają się po chodniku albo leżą we własnych rzygach tylko siedzą przed kompem po kilkanaście godzin. Cały ich świat to gra albo wódka.

Dobra gra rzeczywiście potrafi wciągnąć. Wszystkie sieciowe rozrywki typu IRC, gry online itd mają to do siebie że niesamowicie wciągają i są najlepszymi złodziejami czasu. Wszystko byłoby dobrze gdyby doba miała 100 godzin ale jak narazie ma tylko 24.

Tak samo jak można być uzależnionym od dragów, seksu czy wódki to można być uzaleznionym od irca, internetu, gier.

Gra się przede wszystkim dla przyjemności. Dla jednych przyjemnością może byś sam powód grania w daną grę. Dla innych którzy chcą być pro przyjemnością może być odnoszenie sukcesów w grze. Tylko to wymaga jeszcze więcej czasu.
Pomijam już fakt, że tak naprawdę pro to jest garstka ludzi w USA i na dalekim wschodzie i akurat nie grająca w ET. I los takich ludzi jest najgorszy - osiągają sukces w grze, kosztem tracenia życia ale z tego sukcesu nic nie mają.

Sam jestem niestety przykładem takiego człowieka.
W swoim życiu poświęcił bardzo dużo dwóm grom - RTCW i Q1. Gówno z tego miałem oprócz satysfakcji np wygrywania jakiś klanówek czy sukcesów w ligach czy wygranych dueli czy też samego przebywania na scenie, bycia jej elementem czy robienia coś dla niej.
W przypadku obydwu gier angażowanie się (nadmierne) zawsze prowadziło do problemów w życiu. A to problemy ze szkołą (normalnie studia powinienem skończyć kilka lat temu), problemy zdrowotne (siedzenie przed kompem robi swoje) problemy ze znajomymi (zamiast realnych miałem wirtualnych).

Grałem w Q1, zamiast poświęcać czas na naukę powięcałem na kolejne klanówki co spowodowało że mnie w końcu wypieprzyli z uczelni. Powiedziałem sobie dość, tak dalej być nie może. Zacząłem od nowa normalne życie.
Przez kilka lat był spokój (trochę pogrywałem w to czy tamto) aż do czasu wyjścia RTCW. Nałóg zaczął się od nowa. Sytuacja powtórzyła się i znowu w krytycznym momencie musiałem powiedzieć sobie dość - całe szczęście że miałem tyle siły na to bo niektórzy nie mają tyle siły aby powiedzieć dość.

Całe szczęście że ET jest grą niedorobioną więc nie wciągnęło mnie tak jak te dwie poprzednie. Zresztą już jestem w takim wieku i mam tyle innych spraw w zyciu że to mi już raczej nie grozi. Nałogowi grania ulegają przede wszystkim ludzie młodzi.

Ale jednak być może kiedyś pojawi się znowu jakaś za!@#ista gra i wciągnie mnie tak samo jak te dwie poprzednie.
Ponoć alkoholikiem pozostaje się na całe życie, nawet jeśli aktualnie nie pije - to jest z reguły pierwsze zdanie na spotkaniach AA biggrin.gif. I alkoholik zawsze musi się liczyć z tym że dużo łatwiej mu będzie znowu zacząć pić niż temu kto nie był wcześniej alkoholikiem.

I tym optymistycznym akcentem kończę swój post biggrin.gif





RazoR
Pozostaje nam tylko czekać na spotkania APG (anonimowych pr0 gamerow)biggrin.gif
Sn!per
Mi na szczęście nałóg grania, przynajmniej na razie, nie grozi... Kumpli mam, problemów w szkole nie mam...

Trzeba umieć odgraniczyć granie od rzeczywistości. I o ile granie 5 godzin to po prostu dużo - to tyle 15 to już czysta głupota. Jak mam czas, to lubię sobie więcej pograć, np. 7 - ale to rzadko, i wole już iść na dwór i pogadać z kumplami, poczytać, albo posłuchać muzyki niż na...lać pół dnia na kompie. Dziwne, ale ja mam jakiś "skaner" - gram już długo, czuję, że na razie starczy.
Żyłkaa
hyhy
Murdoc
Kiedyś także byłem maniakiem gier komputerowych. 8 godzin dziennie - minimum.
Ale wtedy byłem młody i głupi. Nie miałem kumpli.
Na szczęście potem się zmieniło, zacząłem poznawac ludzi, mieć dziewczyny etc.
Więc wyrwałem się smile.gif. Teraz poza real lifem, uczeniem się etc. na tygodniu gram jakieś 2-6 godzin dziennie. W porównaniu z tym co było kiedys (mogłem cały dzień grać, nawet obiady jeśc przy kompie) jest teraz świetnie ^^.
jarpen
z tym, że gry nic nie dają to prawda. co mamy z tego, że wygramy mape [pomijam przypadki orgazmu od xp], prócz podniety i straty czasu. nauka i praca to chyba jedne z ważniejszych rzeczy w życiu, a gra pozostaje przyjemnością. tym samym popieram Swietego i daje fajny link http://board.fpp.pl/showthread.php?threadi...ighlight=rekord
Murdoc
@jarpen
Zapomniałeś, że poza Pracą i nauką jeszcze pozostały uczucia - tzn. przedwszystkim miłośc wink.gif

A co do spadającego skilla - spróbuj go podnieśc może tongue.gif. Chyba, że gdzies ci upadł między meble, to go trudno będzie znaleźć sad.gif
Swiety
Podchodząc do tego topiku na poważnie (jeśli wogóle mozna podchodzić poważnie do topików na tym forum)

Pododbnie jak w sporcie tak i w e-sporcie można przetrenować. Jak za dużo się gra/trenuje to efekt jest przeciwny od zamierzonego. U mnie np gdy czasami przecholuje jest to widoczne. Często wracając po jakiejś przerwie wszystko idzie doskonale. Jednak nie może być to duża przerwa. Duża przerwa=spadek skilla do którego trzeba powracać. Jedni powracają szybko inni wolniej.
Żeby utrzymać skill trzeba wyważyć proporcje pomiędzy ilością godzin grania a np kilkudniowymi przerwami.

Może wydawać się śmieszne ale do skilla potrzeba jest dobra kondycja fizyczna, koncentracja, refleks, logiczne szybkie myślenie. Ktoś kto gra kilkanaście godzin dziennie nie będzie miał czasu na utrzymanie organizmu w dobrej kondycji

Każdy ma fizycznie czy to zapisane w genach jakiś poziom który jest jego poziomem maksymalnym. Po jego osiągnięciu co najwyżej może go utrzymać (pod warunkiem że będzie dobrze trenował).

Pod pojęciem treningu nie należy rozumieć kilkunastu godzin gry na FFA. Wręcz przeciwnie, taki "trening" powoduje że człowiek nabywa złych nawyków które w prawdziwej klanówce wychodzą bokiem. Zresztą taki trening nie prowadzi do znaczącej poprawy skilla. Co najwyżej taki trening można polecić początkującym i to w niewielkiej dawce.

Podstawowym elementem treningu jest trening 1/1. Świetnie do tego nadają się mapy typu ctf_multi te_valhhala a zwłaszcza et_headshot. Poprostu intensywność dueli 1/1 jest na tej mapie większa niż na innych - co szybko pozwala wyłapać jakieś swoje własne błędy, zmienić zachowania, podnieść skill.

Drugim podstawowym elementem jest trening podczas normalnych sparów klanowych. Chodzi o teamwork, zgranie, taktyki itd. Jest to najbardziej czasochłonny trening ale najbardziej przydatny.

Następnym ważnym elementem treningu jest oglądanie demek innych klanów/graczy jak i demek swojego klanu i swoich własnych. Pozwala to na wyłapanie błędów we własnej grze, poprawe róznych elemenntów jak i zastosowanie nowych ciekawnych tricków/zagrań/taktyk.

Nastęnym elementem treningu jest suchy trening. Bieganie po mapie, strzelanie do fikcyjnych przeciwników.
Szczególnie przydatne do poprawy movement skillu (podczas normalnej gry raczej przeciwnik nie pozwoli nam trenować tego elementu)

Dalej swpomniany trening fizyczny - Chodzi przecież o to żeby mieć zdrowe ciało.

Na koniec trening psychiczny. To wydaje się smieszne ale najczęściej elementem ograniczającym graczy nie jest skill polegający na szybkim i dokłądnym machaniu myszką i operowaniu klawiszami ale to co dzieje się w naszym mózgu. Ktoś kto oglądał epizod 4 z purepwnage wie o co chodzi biggrin.gif






To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2026 Invision Power Services, Inc.