Od dłuższego już czasu gram w Wolfensteina: Enemy Territory, zamierzam też razem z kumplami założyć mały klan.
I tu nasuwa się pytanie: czy jest po co? Z tego co widzę, to lepsze klany i gracze przenoszą się na ET:QW, nowe raczej nie powstają (nie licząc klanów-widm). Oczywiście, chętnie i ja przeniósłbym się na nowsze, ładniejsze QW ale mam zbyt słabego kompa aby dało się sensownie grać (teraz mam ok. 10 FPS). Jest sens grania dalej w rtcw:et, zakładania nowego klanu jeśli za rok-dwa lata mało kto o tej grze będzie pamiętał? Czy lepiej dać sobie spokój z ET, grać w bierki i zbierać na nowego kompa który uciągnie Wolfenstein: Enemy Territory 2, które nie wiadomo czy w ogóle wyjdzie...
Ser Robin
20:36, 11 12 2007
Według mnie jeśli bardzo ci na tym (na założeniu klanu) zależy to nie masz na co czekać i brać się do roboty. Zawsze znajdzie się ktoś z kim będziesz mógł sobie pograć. Jest pełno ludzi których albo nie stać na ET:QW, nie mają wystarczająco mocnego kompa, albo najzwyczajniej wolą stare ET (np. ja). Enemy Territory jest na tyle dobrą grę, że ludzię będą w nią grać jeszcze dobre parę lat.
SPIDIvonMARDER
20:39, 11 12 2007
Wg. mnie zakładanie klanu, który by miał mieć taką samą funkcje jak przed laty nie ma sensu. Graczy, które by się nadawały i by im się chciało albo już nie grają, albo grają w coś innego. Po prostu, taki klanik będzie n00biasty i i tak po 2 miesiącach umrze, bo nikomu się nie będzie chciało chodzić na treny i spary. lepiej faktycznie poszukać szczęścia w ET:QW, choć niestety dzieci neo oraz cheaterzy i tutaj mogą zrobić bałagan. Nie grałem w to, to nie będę się bardziej wypowiadał.
Podsumowując:
Oczywiście, sama gra w ET jest nadal jak najbardziej świetna zabawą. Jeszcze lepszą byłoby grac w klanie.... ale to niestety teraz bardzo trudne. Po prostu już mała poważnych osób w to gra, które by mogły tworzyć dobry klan. Wraz z kumplami tez chcieliśmy zrobić klanik, ale... wszystko sie rypnęło. Tutaj naprawdę trzeba dużo szczęścia. Lepiej sobie po prostu pograć z kumplami na FFA. Wiem, ze to trochę n00biaste, ale ciężko być pro, gdy gra jest już przeżytkiem.
Ufff

mam nadzieję, że nie na komplikowałem za bardzo.
scena rtcw jeszcze sie chyba jakos trzyma
O, to mnie teraz podnieśliście na duchu
Jednak z tego co widzę, to na CB jest polski ladder 3v3, a w naszym klanie będzie właśnie 6 osób (na razie pewne są 4). No, to zabieram się do roboty!
SPIDIvonMARDER
16:42, 12 12 2007
No to życzę powodzenia
Estaloth
20:31, 12 12 2007
CYTAT(SPIDIvonMARDER @ 19:39, 11 12 2007)

Wg. mnie zakładanie klanu, który by miał mieć taką samą funkcje jak przed laty nie ma sensu. Graczy, które by się nadawały i by im się chciało albo już nie grają, albo grają w coś innego. Po prostu, taki klanik będzie n00biasty i i tak po 2 miesiącach umrze, bo nikomu się nie będzie chciało chodzić na treny i spary. lepiej faktycznie poszukać szczęścia w ET:QW, choć niestety dzieci neo oraz cheaterzy i tutaj mogą zrobić bałagan. Nie grałem w to, to nie będę się bardziej wypowiadał.
Podsumowując:
Oczywiście, sama gra w ET jest nadal jak najbardziej świetna zabawą. Jeszcze lepszą byłoby grac w klanie.... ale to niestety teraz bardzo trudne. Po prostu już mała poważnych osób w to gra, które by mogły tworzyć dobry klan. Wraz z kumplami tez chcieliśmy zrobić klanik, ale... wszystko sie rypnęło. Tutaj naprawdę trzeba dużo szczęścia. Lepiej sobie po prostu pograć z kumplami na FFA. Wiem, ze to trochę n00biaste, ale ciężko być pro, gdy gra jest już przeżytkiem.
Ufff

mam nadzieję, że nie na komplikowałem za bardzo.
Nie ma sensu jesli na sile szukasz graczy nie majac zadnego pomyslu. Teraz, kiedy tak wielu graczy nie gra juz tak aktywnie/tak na powaznie - to bez problemu mozna sobie pograc 4fun ze znajomymi. Mowie o tych graczach ktorzy grali na jakims poziomie tylko teraz nie maja juz tyle czasu czy checi.
Co do ET:QW to w ogole porazka, lepiej pomyslec nad CoD4. Jesli chodzi o community to zawsze gry platne > gry darmowe.
Jesli chodzi o granie w klanie to zawsze mozna grac w konkretnym celu, jakis cup, lan or so. Aktualnie w pl jest ggt, jakies cupy online. Szczescie nie ma tu nic do rzeczy. Jesli ze swoimi lowendowymi kolezkami chciales zalozyc klan i cos zwojowac to przykro ze nie starczylo checi i skilla.
Gdyby kazdy myslal tak jak ty to gralo by sie tylko ffa, a tak jeszcze czasem trafia sie interesujace mecze. To wlasnie dzieki graczom, ktorzy w przeciwienstwie do ciebie nie narzekaja, tylko graja.
zakladanie klanu bez sensu? :o
scena umiera? :o
spojrz na gamestv ile ETTV codziennie leci, zobacz ile cupow jest w tym momencie, niedlugo lan w goleniowie.
nie wiem na co Ty chcesz narzekac.
Bo to tak już jest, że tym, którzy przestali grać, albo grają sporadycznie wydaje się, że jak ich nie ma to już nic się nie dzieje :)
SPIDIvonMARDER
20:02, 13 12 2007
Gram codziennie, więc chyba trudno to nazwać grą sporadyczną ;)
Faktycznie, może i da się założyć dobry klan, który zaistnieje, ale trzeba mieć do tego grupę odpowiednich ludzi. Bez tego powstają dziesiątki n00biastych klaników, które i tak umierają po 2 miesiącach. Co nie znaczy, że się nie da. Jest to trudniejsze, niż kiedyś.
Ponadto sugeruje się różnymi komentarzami bardziej doświadczonych ode mnie osób na tym forum, które są pawie jednomyślne, że scena ET to już nie to samo co kiedyś i że poziom n00bstwa jest niebezpiecznie wysoki. ;)
ci bardziej doswiadczeni nie stykaja sie z tym "n00bstwem" jak to nazwales.
ogolnie to ch.uja wbijam w to czy warzywa sie panosza czy tez nie. interesuje mnie to, zebym mogl zebrac szostke do mixa w dowolnie wybranym momencie, bo chce zagrac.
Ludzie kiedy wy się w końcu nauczycie nazywać dobrze grę w która gracie ?
Nie ma czegoś takiejgo jak RTCW:ET jest Wolfenstein:ET
- RTCW (Return to Castle Wolfenstein) to gra która ukazała się w 2001 r.
- Wolfenstein: Enemy Territory to gra która ukazała się 3 lata później (ET). Nie ma RTCW:ET jest Wolfenstein:ET
- Enemy territory: Quake Wars - to ten crap co wyszedł teraz.
1) W ET w porównaniu do ET:QW nadal jest więcej serwerów i graczy
2) Jest więcej serwerów i graczy ale podstawowy szkielet sceny (top klany i gracze, serwisy) w wiekszości przerzucili się na ET:QW. Tym sposobem ET staje się grą dla noobów i FFA w wiekszym stopniu niż poprzednio. W ET głównie ze względu na jego darmowsć i co wiąże się z tym popularność dzieci Neo i cziterów było dużo, teraz może stosunkowo jeszcze więcej.
3) Po początkowej ucieczce elity do ET:QW spowodowanej znudzeniem starym ET, osiągnieciem w ET wszystkiego co było do osiągnięcia, chęcią grania w turniejach dla funu czy dla kasy (których w starym darmowym ET w porównaniu z innymi grami było mało) czy też poprostu ślepym owczym pędzie ku nowości ostatnio można obserwować pewien ruch w ET.
Teraz tylko pytanie czy to ostatnie tchnienie ET - czy ludzie chcą zagrać w ET ostatni raz i miło się rozstać przed ostatecznym przejściem na nową platformę (ET:QW) czy też stwierdzili że ET:QW to jest crap i nadal warto grać w stare ET.
4) Nadal dla wielu ludzi ET:QW (np dla mnie) to crap. Niestety ostatnio twórcy gier mają manię robienia gigantycznych map i zarzucania gier tysiącami pojazdów co imo wcale nie polepsza grywalności. Ja nie wróżę ET:QW długiego żywota, bynajmniej nie tak długiego jak starego ET.
Chociaż obecnie ET:QW to sztandarowy produkt ID Soft i spółki to już dawno ID Soft przestało być numerem 1 (co z przykrością stwierdzam). Ostatnie dobre produkty to Q3 i RTCW czyli ładnych parę lat wstecz a w chwili premier ich popularność była dużo większa niż obecnie ET:QW
5) Tego co mi potrzeba to starego dobrego Wolfensteina z oprawą graficzną. Nie trzeba daleko patrzeć. Wystarczy spojrzeć na stareńkiego Cs-a który nadal jest numerem 1. Co z nim zrobiono ? CSS-a który ma tylko polepszoną grafikę. Po co zmieniać coś co jest dobre ? Jeszcze można tylko spieprzyć zamiast polepszyć. Że też nikt nie wpadł na pomysł aby poprostu do genialnego Wolfa polepszyć tylko grafikę.
6) Dlaczego CS jest nadal numer 1 ? bo jest grywalny jest prosty i jest darmowy . RTCW był grywalny. ET też jest grywalny i jest darmowy. W ET nadal gra mnóstwo ludzi, mimo premiery ET:QW i nadal będzie grać w niego mnóstwo ludzi.
7) Dyskusje o końcu sceny były zawsze. Wielu proroków (w tym i Ja) przewidywali prędzej czy później koniec ET. Ale ja zawsze podkreślałem że koniec sceny będzie wtedy jak pokaże się gra która może zastąpić starą. Przez wiele lat nie było takiej gry. Teraz pojawił się ET:QW który jest najlepszym kandydatem i najbliżej mu do zastąpienia ET. Tylko kandydatem bo ja nie uważam że może w pełni zastąpić całkowicie ET.
8) Odpływ graczy jest znaczny (szczególnie tego szkieletu sceny) ale w ET nadal gra tak dużo osób że scena nadal będzie żyła. Nie będzie już tak duża jak kiedyś. Nadal będą ludzie dla których będzie liczyć się darmowość gry, małe wymaganie sprzętowe, czy też nie będzie im odpowiadać ET:QW. Mam nadzieję żę z ET będzie tak samo jak z CS-em.
Mi pozostaje czekać tylko na RTCW2 i modlić się aby go nikt nie spieprzył. W końcu ID Soft musi odzyskać zaufanie graczy.
blacktyger
14:16, 19 12 2007
ET ma większą scenę od QW wciąż (sic!). Ale jak wyjdzie promode to może coś tam nadgonią w ludziach. Prawda jest taka, że teraz liczy się tylko COD4.
W COD4 i tak gra mniej ludzi niż w Wolfa. COD4 nie jest grą dobrą ale i tak lepszą niż ET:QW :D
Estaloth
23:07, 20 12 2007
Imo w zadnej platnej grze nie bedzie takiego boomu jak przy grze darmowej. Poprostu duzo wiecej osob na poczatku sciagnie gre za darmo z neta. Do tego dochodza wymagania sprzetowe, przez ktore wiele osob ktore na-(słowo na p) w starsze tytuly nie ma sprzetu do nowych tytulow. Na dodatek ludzie ktorzy graja w QW nawet jesli uwazaja je za crap to chca dac szanse (1.4 polepszylo sprawe). Chodzi mi o to, ze bez ET:QW scena COD4 bylaby wieksza.
COD4 to dobra gra, mimo ze nigdy nie lubilem tej serii. W porownaniu do ET:QW ciezko byloby zrobic gorszy tytul, ale nawet bez tego porownania gra sie przyjemnie. Wyglada na to ze competitive gaming nie rozni sie od tych z wczesniejszych CODów, takze gra ogolem wydaje sie ok. :O)
blacktyger
11:00, 21 12 2007
Zrobią z QW coś na wzór ET i tyle, będzie się grało. Tylko, że teraz wyszło więcej tego typu gier i ludzie się dzielą. Niemal w jednym czasie COD4, ET:QW i UT3. Dodatkowo każda płatna i z dużymi wymaganiami.
A to wszystko c@#! bo i tak każdy gra w CS 1.6 :O.
Trudno mi mówić o wymaganiach sprzętowych bo aktualnie mam super wypasionego kompa (gram sobie w Crysis na high w 1600) ale wymagania to raczej ma np Crysis a ET:QW chodzi w miarę dobrze na pierwszym lepszym złomie z supermarketu aktualnie sprzedawanych, trochę gorzej jest z grami na engine UT3 i Cod4.
Co nie zmienia faktu że jest spora grupa ludzi z kompami którzy mają problem z framerate w stareńkim ET. No ale zawsze zostaje CS czy Q3 które oprócz tego że pójdą nawet na kalkulatorze to są lepsze od tych wszystkich nowych crapów, które ukazały się w tym roku (to tylko moja prywatna opinia bo statystyki popularności mówią co innego)
blacktyger
15:29, 21 12 2007
Zacznij teraz grać w Q3... wejdziesz na srv jako nub dostaniesz 100:0 i shift+del. Q3 to gra zbyt trudna dla początkujących. Co innego CS, ale to wiadomo nie od dziś.
Dobrze jak do zera a nie na minusie. W sumie jak ja zaczynałem grać w Wolfa to na początku szybciej mi kikali z serwerów niż wchodziłem. Wszystko zależy od samozaparcia i postawy: ja wam ku.rwa jeszcze pokaże.
Co nie zmienia sytuacji że w kwaku n00b ma bardziej przeje.bane niż w innych grach i sporo ludzi zbyt szybko się znięchęca (cieńkie dupy)
SPIDIvonMARDER
22:56, 21 12 2007
Tak naprawdę, to chyba jedyna grą, w której są równe szanse niezależnie od skilla, to kółko i krzyżyk.
Chociaż nie... tu też trzeba znać sposób. :)
Nie zmienia to faktu, że po to się koksi skilla, by potem innych ownować. :)
No i Swienty ma rację. Nie warto się zniechęcać, ale się zaprzeć i bronić swojego, bo samo nie przyjdzie.
Takiego właśnie samozaparcia w dążeniu do celu oraz ambicji życzę wszystkim z okazji Świąt. :)
Estaloth
10:49, 22 12 2007
Rozpoczynanie grania w q3 teraz to zly pomysl, jesli nie ma sie doswiadczenia z zadnych innych shooterow online. W takim wypadku lepiej zaczac od q4. Z drugiej strony q3 to jedna z najbardziej skillowych gier, wiec jesli nie zabraknie motywacji i samozaparcia to swietny wybor.
Chociaz mnie to wkur.wia, kiedy gram z takimi typami bo nie mam przyjemnosci z takiej gry. Na dodatek to gracze bez movementu (mowie o ca) przez co taka gra przypomina bardziej tdma.
Jesli chodzi o mnie to cenie sobie to, ze ciagle gram praktycznie z tymi samymi graczami. Kameralnie, bez tego calego syfu jak w poje.banym et. Caly czas te same 4 serwy, ci sami gracze, zadnych haxow, whine'u etc.
Jedyne co wk#!@ia to wlasnie nowi gracze/ci bez skilla. No, ale w koncu niech gdzies naucza sie grac.
Sam zaluje ze 4 lata temu majac za soba krotki epizod z rtcw i 2 lata q3 nie wybralem cs'a zamiast et. Wlasnie przez niechęć, ze nie majac pojecia o cs'ie bede dostawal w dupe. Szczegolnie ze cs juz wtedy nie byl nowoscia, a wiadomo ze im gra starsza tym wieksza przepasc miedzy nowymi graczami, a tymi ktorzy napier.dalali juz wczesniej (przynajmniej na poczatku). Dzisiaj wiem ze wolalbym dostawac baty w csie, niz radzic sobie w miare dobrze w et.
CYTAT(SPIDIvonMARDER @ 21:56, 21 12 2007)

Swienty
@Estaloth
"Dzisiaj wiem ze wolalbym dostawac baty w csie, niz radzic sobie w miare dobrze w et"
Rzecz w tym ze jak sie gra w miare w ET to w csie jest sie niemal bogiem na ffa... jak jeszcze przyzwoicie gralem w ET to staty w csie 20:0 nie byly niczym szczegolnym. Teraz gram w csa... sam nie wiem czemu ale w ET juz nie nie ten skill nie ta zabawa co przez pierwszy rok gry... wprawdzie gram od czasu do czasu ale czegos w tej grze mi brakuje, moze motywacji, znajomych, moze to ja sie zmienilem i pier.dole bez sensu :P ale rzecz w tym ze jak kiedys nie moglem patrzec na "n00bowskiego csa" tak teraz w niego gram i daje mi on wiecej przejemnosci niz ET. Moze dlatego ze gram z dobrymi kumplami ktorych tearaz brakuje w ET bo wszyscy sie przerzucili...
Wracajac do tematu... ET nie zginie - moze nie bedzie tak popularne jak kiedys ale bedzie zylo, mam nadzieje ze lepiej niz to forum. I pozostanie w pamieci na dlugo jako moja pierwsza gra online. :P
CYTAT(Estaloth @ 9:49, 22 12 2007)

W takim wypadku lepiej zaczac od q4.
?? Przecież q4 był martwy już pół roku po wydaniu.
Docteor Syringe
19:30, 23 12 2007
Zakładanie klanu zakładaniem klanu, ale ja myślę, że et przetrwa QW. QW to zupełnie inna gra. ET to 2wojna światowa, a QW to inwazja stroggów(sory za ortografię - dysleksja to paskudztwo). Chcesz to załóż klan. chętnie doń wstąpię. (szukam klanu skill... - taki średni)
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.