blinkkin
17:58, 28 12 2003
poweim, ze jest tragicznie. mowiac dokladniej wczesniej bywalo, ze wchodzilo mi nawet 40% strzalow. nigdy nie spadalo ponizej 35%. obecnie jest tragicznie, ostatnio zauwazylem, ze dzieje sie zle. strzelalem na poziomie 20-28%. dzis stalo sie najgorsze moja celnosc wyniosla 12%!!!!!!!! jak tak dalej pojdzie to wstyd odpalac wolfa. zazywczaj ladnie wychodzily mi hs, moze nie tak jak najlepszym, ale zawsze byly. moze tez mieliscie taki kryzys i wiece co zrobic. od czego to zalezy? niczego nie zminialem w konfigach, nie kupywalem niczego nowego do kompa. moze za dlugo spie? zazwyczaj bylo to 2-6 godzin, teraz podczas przerwy swiatecznej jest to 8-10 h. nie wiem czy tak wplynely na mnie swieta? moze wiece jak wrocic do formy, bo jest gorzej niz tragicznie. dzisiaj nawet osmieszylem sie podczas duelu z rekrutem. od jakiegos tygodnia nie wchodza mi hs. blagam o jakiekolwiek porady, wskazowki. please. pilne!!!!!
Może poprostu większosć warzyw trafiła do świątecznych sałatek i grają troche lepsi ????
Mi np. po swietach tez spadla skutecznosc, ale jest to spowodowane tym, ze przez tydzien nie gralem w ET i jak wczoraj usiadlem po takiej przerwie, okazalo sie ze skutecznosc spadla :/, ale mysle ze tydzien pogram i wroce do dawnej formy (i bede cienki, a nie bardzo cienki
Moze przestan podczas gry myslec o twojej celnosci statach problemach i skoncentruj sie na zabijaniu...
Tasslehoff
18:21, 28 12 2003
ja tez tak mam. Od 2 dni lamie nieslychanie. Nie moge zabic najwieksze lamki :/ To chyba przez to ze gram ponad 10h dziennie do godziny 3 w nocy srednio. Musze sobie zagrac a jakas inna gre dla rozluznienia i mi powinno wrocic. Mysle ze to z przegrania w ET tak sie dzieje
WinterS
18:43, 28 12 2003
Tasslehoff ma racje. Jak grasz za duzo robi sie to monotonne i az sie nie chce grac, a nawet jesli sie chce to sie lami.

Moze zrob se tak dzionek przerwy
Btw. Moze za duzo zjadłes na swieta i biegac nie mozesz bo masz pełny zoladek

Nie łam sie jutro bedzie lepiej
Dokladnie taka sama sytlacja.... Moj skill spadl do poziomu n00ba.... Zmienialem podkladke ale jeszcze lepiej zaczelem grac... Mialem skuteecznosc 40% i conajmniej 1kill/1hs.... Teraz mam 1kill/1/2hs.... Nie wiem co sie dzieje.... Mam jakas blokade ze nie moge strzelac wyzej niz korpus...

Wogole przestalem mysalec podczas zabijania... Strzelam jak totalne warzywo... Gdzie popadnie... Mam andzieje ze mi skill wroci. Bo jak tak dalej pojdzie to zmieniam nick na EtPlayer
blinkkin
19:03, 28 12 2003
| QUOTE (WinterS @ 17:43, 28 12 2003) |
Tasslehoff ma racje. Jak grasz za duzo robi sie to monotonne i az sie nie chce grac, a nawet jesli sie chce to sie lami. Moze zrob se tak dzionek przerwy |
chyba tak zrobie. nie widze innego wyjscia niz tygodniowy celibat od et. co do wypowiedzi acid to jest wprost przeciwnie. wczesniej gralem glownie na niemieckich servach z roznymi klanami. teraz wchodze na czeski warzywniak i dostaje ostre baty. pojedynki 1vs1 to juz calkowita tragedia. wczesniej wycw wiekszosci przypadkow calo z takich akcji, znaczy z mala iloscia hp, ale zawsze. i tak jak mowil runos, jakas cholerna blokada przed strzelaniem hs. moze przerwa cos zmieni? zreszta widze, ze nie jestem sam. dzieki za pocieszenie i rady
.thx.
EmbeZZlemEnt
19:54, 28 12 2003
To faktycznie, problem jakich malo. Oglnie po cholere cisnac na hama hs?
Jak mowil moj nauczyciel, nie liczy sie metoda tylko skutecznosc - wiec po co cisnac na hama hs skoro nie wchodza, lepiej dojechac kolesia w klate jak prawie wszystko ta metoda wchodzi.
To jest tak zwany przyros tresci na forma (albo odwrotnie, kto jak woli). Potem koles sie chwali 'jestescie kichaci na 8 killi mam 16hs', ta k#!@a, ale w tym czasie lezal conajmneij 20 razy i s pewni nabite na "ludziach cleach". Jak slysze o ilosci hs na kille to k#!@a mam ubaw z ludzi na conajmneij 30min.
Ludzie przeciez logiczne jest , ze nawet najepsi nie maja idealnej iloci headshotow
| QUOTE |
Teraz mam 1kill/1/2hs
|
Jasne ludzie na warzywniakach idzie tak cisnac, zagraj sobie z pro :]
Widzę jakaś plaga!!!
ja właśnie dziś kończę okres kwarantanny i nieco popykam, zobaczymy jak pójdzie, jeśli nadal będę grał jak dupa i nie będzie mi się chciało to wracam za ok tydzień (nie grałem ok 5 dni)
pzdr
Ja również mam taki problem - ostatnio to się boję wchodizć na serwa żeby nie dać XP ludziom nabić. Zapomniałem nawet, które klawisze za Thompsona odpowiadają, przez co omyłkowo wyskakuję na wroga zmieniając strzykawkę na Lugera P08 Parabellum... Nie wiem co się dzieje - podkładka nie potrzebna, bo mam mysz optyczną, klawiatura ma bardzo nisko usadowione przyciski (są bardzo gładkie, niewystają, przez co reagują na najmniejsze dotknięcie i dlatego zazwyczaj wiałem przed pf'ami...), monitor 17 cali LCD, 5 głośników (słyszę dobrze...), zazwyczaj niskie pingi... Nie jest więc to wina sprzętu... Chyba odsiąde się od ET i pogram trochę w Call of Duty - a co do zmieniania broni, to poustawiam sobie na trzy nowe przyciski w myszce

Wczoraj pograłem trochę w MP2 i zaraz lepiej mi się grało - widać spokojne celowanie w głowę na Bullet Timie pomogło...
szeregowiec brajan
20:15, 28 12 2003
ja tez mam taki problem ostatnio na zagranicznym(axis:-) serwerze straszliwie lamilem,ze ze wstydu ucieklem . ostatnio kupilem sobie halo;combat evolved i nie gralem w et przez jakis czas. potem znowo zaczalem grac trochę się poprawilem ale nadal nie jest jak dawniej . no szkoda teraz ide sobie pograc w et
Embe cos tam

tu chodzilo ze teraz mam 10killi a 5hs..... Dla mnie hs jest wazna rzecza podczas dueli.. Walne na samym poczatq a potem wale po klacie. Czasem jak uwarzam ze jest okazja na hs to wale. Teraz z mp40 lub z thompsona mowiac szczerze nie umiem zabijac.... Jedyne z czego mi idzie jako tako to sten... Przypominaja mi sie poczatki mojego grania......
Z moich doświadczeń wynika, że wpływ na poziom gry ma zmęczenie. Jak gram sobie tak o 16, to idzie mi dobrze, zabijam dużo, mało ginę (nie zawsze, czasami na servie są prawdziwi wymiatacze). Gdy jednak zagram o 3, 4 w nocy to poziom mojej gry spada dwukrotnie.
Zgadzam się ze Zdunkiem!
Na jednym serwerze wymiatam, najwięcej xp, best fragger, best medic itp., a na innym jestem zabijany prawie od razu po respie.
DestroyerX
21:31, 28 12 2003
no wlasnie dzisiaj zasiadlem do ET po ponad tygodniowej przerwie (swieta i takie tam) i pierwsze wrazenie - nic nie widze doslownie, po prostu sie odzwyczailem i nawet patrzac centralnie na wroga jakbym go nie zauwazal i pociagalem za spust po kilku sekundach - reflex slaby jak cholera

polamilem sobie pare godzin, ale jutro juz powinno byc lepiej

Blinkin ma racje.... A zduneq k#!@a pomysl za nim cos napishesh... Ja ostatnio gralem tylko na c4 & poison, 4-fun, IC & 17.... DObrze mi szlo.. A teraz mnie jada na warzywniaq. A tak pozatym dla mnei hs (POWTARZAM) waznym elementem dueli.... Rozmuem ze ty nie walish hs.. Mash na serkach wiecej deathow od killi. I sie podniecash ze zbudujesh most albo pompe
Tasslehoff
3:51, 29 12 2003
Powiem wam jedno, robiad sobie przerwe robicie sobie odpoczynek od monotonnego zajecia. Pozniej patrzycie i wcale nie jest lepiej. To nie znaczy, ze masz dalej robic sobie przerwe :/ Im dluzej robisz przerwe tym gorzej Ci potem :/ Zrob sobie tydzien i to styknie. Ja juz powoli wracam do formy i jestem z tego zadowolony. Najsmieszniejsze jest to ze w jakis dzowny sposob przez 2 dni mi sie gra ciela jak bym mial strasznego laga, ktorego wcale nie bylo

Co sie okazalo, dzis sprawdzam w cfg takie komendy jak /rate /snaps /cl_maxpacket i patrze, a maxpacket mialem na 30

Myslalem ze padne

Ale coz mam niefarta

Najwiekszym osiagnieciem do odzyskania formy jest miec chec do gry. Uznac ja za zabawe, a nie jakies super wazne sprawy
blacktyger
14:16, 29 12 2003
Panowie znów temat to kłutnia Boże .... ja też mam spadek formy i przerwa już nie długo będzie ajk pójde do szkoły .... TO Będzie dłuuugra przerwa

narazie na maksa wykorzystuje ten czas jaki mam na granie .. powoli żygam tym ET ale cały czas gram :)zdobytych umiejętności nie zapomne .. co anjwyżej po dłuższj przerwie można je odświerzyć ale nie trawa to tyle co ich nauka
Ludzie, miałem taki okres że celowałem se ze wzgórza do pana stojącego przy MG42. Oddałem z Garanda wszystkie 8 strzałów... ... A ON NADAL ŻYŁ! Pomyślałem: dobra, gram już 8 godzin, zajmę się czymś innym. I mój wzrok padł na płytę Jagged Alliance 2. Gram już dwie godziny (dla znawców, opanowałem już Almę). Następnego dnia z samego rana wstaję... ... ludzie! Na koniec
meczu highest fragger! Dobrze po takim wysiłku zająć się jakąś spokojniejszą grą (tzn.: niewymagająćą refleksu itd.).
Jezu ale tragedia. Spadl mi skill! hahah Normalnie kleska na miare 1 i 2 wojny swiatowej. Mam sposob dla tych co tak sie tym przejmuja....zrobcie sobie dluzsza przerwe bo zaczynacie za mocno przezywac......to takie proste. Sami zobaczycie ze to pomoze. Z miech albo dwa przerwy, wrocicie do gry i znowu bedzie wam szlo. To jest obiazenie psychiczne. Po prostu slabsza koncentracja, stres wywolanym tym ze inni graja lepiej od was choc niedawno zaczeli itd. To normalne zjawisko i kazdy przez to wczesniej czy pozniej przechodzi. Ja kilka razy juz(Et nie jest moja pierwsza fragerska gra). Wiec skonczcie kilka jakis gier w singlu, zajmijcie sie rilem i pozniej po powrocie znowu wszystko bedzie okey. Grunt to wlasciwe podejscie. Istnieje tez inny sposob.....ctf. Grajcie az do znudzenia na jakims ctfie(z ta sama osobe, najelpiej z wyzszym skilem ) i cwiczcie i jeszcze raz cwiczcie a moze jakos sie przelamiecie....
SpajdaPL
23:49, 29 12 2003
Witammm!!!
Ja na szczęście nie mam takiego problemu.
Po powrocie z akademika do domu na święta mam net TYLKO do Gadu-Gadu (czasami) i do www. Nic innego nie mogę odpalić, gdyż firma AC raczy mnie takim łączem (Jaworzno - łączę się z wami w bólu).
Ale żeby nie stracić aimu, rzeźbię Q3arena 1v1 INSTAGIB rail z bratem po localce. A żeby reflexu nie stracić, przesiadłem się w fotel VW Golfa GTI w NFS.
Po świętach wracam do akademika, i wtedy poszaleję i będzie ostra masakra z garada, jak na załączonym obrazku

Pozdrawiam, i życzę w nowym roku dużo fraguff w 3 minutowym meczu, gdzie obydwa działa zostana wysadzone.
Mi forma zaczela powioli powracac... Przestalem sie denerwowac...Zmienilem se nick na LamA... Polamilem troche z PF... I od razu lepiej...
Faktycznie z reguly spadek formy jest zwyczajnie zwiazane z "naduzyciem " et. Jezeli grales tak ostro ze rozpeczecie nowej kampy ma dla ciebie marginalne znaczenie to rowniez twoj skill to odzwierciedli. Faktycznie tydzien wczesniej podczas warmupu juz myslales jak podejsc wroga, gdzie bedzie pierwsza potyczka itd. Wiec to rutyna jest w tym momencie wrogiem - spadek ochoty = spadek skupienia = spadek skilla.
Zalecenia ? Odpoczynek , pare dni. Potem wejsc pod fejkiem , odswiezyc umysl , nastepnie zmienic nick i gierczyc jak bozia nakazala.
A stosunek kill do head to rzecz jasna totalna bzdura bo dobry gracz doskonale wie ze pojawienie sie we wlasciwym momencie we wlaciwym miejscu to latwe fragowanie mocno rannego przeciwnika czy tzw. frag-stealing (jak sie skosi jednym strzalem goscia ktory akurat walczyl z kims innym). Wiec 35 killow a 27 headow to zaden powod do smutku.
eInHeRjER_pL
13:54, 6 01 2004
Ale na spadek formy moze tez miec wplyw jedna rzecz. Mianowicie jak zaczeliscie mecz. Jelsi dobrze zaczniecie na luzie, to bedziem wam sie rulzzzzz gralo, aha jesli nagrywacie jakis filmik do np. fragger kokurs to bedzie to taka presja i mozecie zanotowac wtedy spadek formy> Ale moim zdaniem to wlasnie trzeba po peirwsze zrobic kilku dniowy odpoczynek
2. zaczac dobrze mecz
3. WYlacz wszystkie demka i najlepiej grac samemu bo jk np. sprawdzasz rekruta to ztremujesz sie tym ze chcesz wypasc od jak najlepszej strony izaliczysz klape
Nexilis
13:26, 20 01 2004
mnie tam testowanie rekrutow nie stresuje [:
szczerze powiedziawszy to ostatnio et w ogole mnie nie stresuje
imho co do skilla panowie to spowodowane to jest raczej ludzmi z ktorymi gracie a nie jakas wasza specjalna niedyspozycja... moze czasem po prostu wydaje sie wam ze jestescie lepsi niz naprawde?
moze powrot do smutnej rzeczywistosci jest zbyt bolesny?
moze wasze glowki nie chca zaakceptowac ze nie jestescie masterami?
]]]:
zauwazcie ze jakos poison, c4 nie narzeka na spadki formy
...zbieg okolicznosc?
nie sadze
Hehe ludzie ja mialem miesieczna przerwe i celnosc nie spadla minawet o troche:P
eInHeRjER_pL
14:12, 20 01 2004
| QUOTE (SataN @ 11:57, 20 01 2004) |
Hehe ludzie ja mialem miesieczna przerwe i celnosc nie spadla minawet o troche:P |
Miesieczną???? AAAAAAAAA czlowieku ty miales miesieczna przerwę, rozumiesz to?? A tak na serio to chyba masz baaardzo silna wole skoro ne grales tak dlugo. Bo ja potrafie sobie zrobic odpoczynek od wolfa ale zeby tak dlugi
Zeby skill mogl spasc to trzeba go najpierw miec ...
tranx-san
5:19, 23 01 2004
| QUOTE (AciD @ 14:08, 20 01 2004) |
| Zeby skill mogl spasc to trzeba go najpierw miec ... |
duzo w tym prawdy
btw co wy tak patrzycie na te statystyki jak by ktos wam mial zaraz za to rece po ucinac... Jezeli nie mam 40% to jestem warzywko... jak mam powyzej 40% to jestem mastah :> to chyba nie o to chodzi..
braliscie pod uwage, ze czasem np rzuca sie granat niekoniecznie zeby zabic, ale np dobic... czasem zauwazysz gdzies daleko jakis maly pikselik.. o to jest wrog strzelasz... itp akcje.. wszystko sie liczy do statystyk.. kazdy oddany strzal...
wydaje mi sie ze coniektorzy przesadzaja z tym spadkiem formy.. fakt mozna miec slabszy dzien, wtedy acc spadnie.. ale zeby odrazu robic tragedie ? :>
Powiem wam jedno.. ja sobie acc nie licze i nie wyciagam sredniej miejsiaca i nie sprawdzam czy mi spada czy rosnie... Nie licze tez hs'ow bo po co ? :> Jezeli jestem na serwie, a malo gram na ffa i zaczynam dostawac po dupie.. od jak wy to nazywacie "warzywek" :> to koncze mape/kampanie daje odpoczac cialu, relaksuje sie piwkiem itd A acc i dobra forma(zalezy dla kogo dobra :>) zawsze powraca...
moja rada.. wiecej relaksu, mniej nerwow... przeciez to tylko gra... i nie odrazu Krakow zbudowali
Spadek formy ? Pograj w RTCW SP z tydzien , odrazu lepiej sie robi 8) Oczywiscie wez poziom dla najslabszych , patrz przyklad pilkarzy np Legia w lato wygrala 17 : 0 w sparingu ze slabeuszem zeby sie rozstrzelac i miec ta pewnosc strzelecka .
Mengele
10:00, 31 01 2004
| QUOTE (Victus @ 0:37, 31 01 2004) |
| Spadek formy ? Pograj w RTCW SP z tydzien , odrazu lepiej sie robi 8) Oczywiscie wez poziom dla najslabszych , patrz przyklad pilkarzy np Legia w lato wygrala 17 : 0 w sparingu ze slabeuszem zeby sie rozstrzelac i miec ta pewnosc strzelecka . |
omg lol
Glowa Wam peka ??
Wezcie pigulke!
F.B.I|Koyot
15:41, 7 02 2004
Niestety ale muszę odradzić tak polecaną przez niektórych przerwę. Najgorsze co może być to nieregularność. Trzeba grać, jeść i pieprzyć sie systematycznie:) Ja miałem kilka przerw pod rząd. Święta, szpital teraz na dwa tygodnie net mi odcieli -odpalam et i dupa. Rece zdrętwiałe, trafić nie moge z całej mapy pf do mnie leci a ja nie uniknąłem!!! Ludzie tragedia. Trzeba zacząć (w miarę możliwości) ćwiczyć systematycznie. Przerwa tylko pogorszy sprawę. Pozdrawiam.
Tu się zgadzam,przerwę można zrobić tylko jedną-na zawsze

Ja po miesięcznej przerwie (999) lamię ostro. Radzę w takiej sytuacji oglądać filmiki lub demka dobrych zawodników,żeby przypomniec sobie reakcje itp.
sparrow88
22:58, 12 02 2004
Mam dobry sposób na spadek skilla
mianowicie powyzywaj kilku gości od lam a następnie zaproponuj mecz 1 na 1 ( powyzywaj go od lam i gadaj jaki jesteś mocny) ja tak zrobiłem. Strach przed porażką w takim meczyq 1 na 1 jest ogromny HSy same wchodzą, po tak naprawde potrzebna jest mobilizacja
sparrow88 wyzwij mnie od lamy powiedz jaki jestes mocny zobaczymy jak nam pojdzie 1on1 :U
sparrow szczerze twoja metoda jest przynajmniej poj$@ana powyzywac ludzi od lam (no moim zdaniem to nie dosc ze siebie osmieszysz to skilla od gadania glupot nic nie da tobie)
P.S
Powyzywaj Acida od lamek zobaczymy 1 vs 1 (chcialbym byc sedzia

)
a mi nic nie spada, nic sie nie rasuje - od jakiegoś czasu gram na jakimś tam poziomie i wokół tego wszystko oscyluje. a ACC? lol, nie patrzcie na to gówno. ja mam 22-28% i tyle samo albo więcej hs niż killi utrzymując przy tym damage ratio na względnie dobrym poziomie. i nawet jak sę trafi serwer pełen warzyw to rzadko kiedy mam większe ACC, za to ratio np 10:1 (albo jak kiedyś 105:1 lmao!). ACC prezentowane w tych statystykach jest z dupy bo nie liczą się kule, którymi dobijacie (o tyle o ile wogóle dobijacie :S)
sparrow88
16:44, 15 02 2004
Nie mam najmniejszej ochoty grać z Acidem 1 na 1

. co do mojej wcześniejszej wypowiedzi, to troche źle sie wyraziłem, chodziło mi o to ze najważniejsza jest mobilizacja. Nie koniecznie masz wyzywać ludzi od lam, ale znaleźć coś co zmobilizuje cie do lepszej gry ( np. gra w klanie), albo to że nie chgcesz sie ośmieszyć, sorry że to tak głupio wyszło
Chronos
18:32, 15 02 2004
Po pierwsze, nie pij kiedy grasz:
1. Za dużo się wylewa.
2. Puszka/flaszka/szklanka/kufle/filiżanka/kubek zasłaniają widok. (ja już się w tym wyćwiczyłem

)
Po drugie, nie denerwuj się.
Po trzecie, trening czyni mistrza. Jeśli się postarasz twój problem szybko minie.
Najlepiej dać sobie na luz na jakieś 2-3 tyg(jak w moim przypadku), ale nie sądze żeby ktoś tyle wytrzymał

Po jakimś miesiącu rozłąki przyjdzie taka ochota na szatkowanie mięsa że celność odrazu sie poprawi.Ja grałem bez przerwy 2 miesiące i już tak chałowo mi szło że sobie odpuściłem(iźle zrobiłem bo coś mis sie z!@#ało

).Satysfakcja gwarantowana
Hmm....ciekawa teoria. Tylko że po miesiącu gry skill mi spadł do samej podłogi, mimo że miałem ochotę "szatkować". Naturalne, podświadome odruchy zniknęły, mała biała kropeczka na nowo musiała się uczyć celować w głowę

Ale jest coraz lepiej.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.