ZNowu ludzie mylą dwa pojęcia:
PACKET LOSTDUŻY PINGPrzypomnę że ping - to czas przez jaki pakiet jest przesyłany od nas do serwera i spowrotem
Packet lost - oznacza że pakiet wogóle nie dociera do celu (można powiedzieć że pakcet lost to pakiet który dociera po czasie 9999

)
Najczęsciej jedno idzie w parze z drugim ale nie zawsze.
Można mieć niski ping i duże packet losty. I można mieć duży ping i zero packet lostów. Albo można mieć jedno i drugie.
O ile duży ping powoduje że jest trudno w cokolwiek trafić to mały ping ale duże packet losty pwoduje że jednak czasami coś można trafić. Tylko te duże packet losty są wk#!@iające dla przeciwnika (bo przeskakuje) ale również dla nas (bo nie możemy zmieścić się często np w szerokich wejściach, często nas cofa, mamy duży fluxx czyli nagłe chwilowe skoki pinga o dużą wartość)
Warpy to najczęsciej efekt packet lostów. Koleś z pingiem 100-200 i 0 packet lostów nie będzie warpował.
Koleś z 30 % packet lost i pingiem 50 będzie warpował.
Poza tym engine Q3 ma tą właściwość że pakiety dochodzące po czasie > 400 ms są praktycznie uznawane za zgubione. Czyli nawet koleś z pingiem 400 ale bez packet lostów będzie warpował.
Sam jestem ostatnio (nie)szczęsliwym posiadaczem łącza od providera który funduje mi niskie pingi ale jednocześnie wysokie packet losty. W sumie i tak lepiej bo wcześniej co prawda nie miałem packet lostów ale miałem stały ping 300 co uniemożliwiało mi jakąkolwiek grę na sieci oprócz szachów.
Pingując z windowsowego pinga jakikolwiek serwer mam taki sobie średni ping w normie i od czasu do czasu wystepuje jakiś packet lost ale bardzo rzadko.
Pingując z eye widze bardzo niskie pingi ale i koszmarne packet-losty. A przecież sposób pingowania używany przez eye (przez udp) bardziej odpowiada realiom jakie mamy na serwerze.
W momencie kiedy już wchodze na serwer ping jest trochę wyższy niz ten uzyskany przez widnowsowy ping, znacznie wyższy niż ten uzyskany w eye. Natomiast packet losty są trochę wyższe niż te uzyskane za pomocą pinga i znacznie niższe niż tw widoczne w eye.
Być może mam jakieśproblemy z uploadem. W momencie kiedy jestem na serwerze i rozmawiam przez TS - na serwerze jest wszystko w normie, na TSie słyszę wszystkich (download) ale inni mnie praktycznie nie słyszą (upload) . W momencie kiedy wyjdę z gry działanie Tsa wraca do normy (mniejszy upload)
Dość często samemu nie odczuwam żadnych warpów - Ping w normie, lagometr w normie - ale mówią mi to inni że warpuję. Co dziwne też czasami w środku nocy (kiedy większość ludzi już spi) czasami na niekórych serwerach miałem pingi poniżej < 10 i to przez dłuższą chwilę, nie odczuwając żadnych lagów itp.
I jeszcze jedno - Często ludzie z pingami 800 i 80 % pl którzy czytają o problemach użytkowników lepszych łącz sypią jakieś komentarze z dupy - Ty i tak masz ping 200 to się ciesz - ja mam 400. czy "Jak śmiesz narzekać że masz ping 120"
Skoro ktoś ma ping 400 to niech nie gra w Wolfa. Panowie ani ping 200 ani ping 100 grając z Polski na polskich serwerach to nie jest normalna sytuacja - to świadczy tylko o zacofaniu naszej infrastuktury teleinformatycznej, olewaniu klinetów przez providerów itp.
W normalnych warunkach (czytaj takich warunkach jak w USA czy w Japonii lub Koreii) prawie wszyscy gracze z Polski powinna mieć pingi w okolicach 50 na polskich serwerach.