Jak wyżej - czy jest sens konwertowania map z innych gier (RTCW, MoHaa itp) do ET.
Imo nie ma - np mapy pod RTCW były projektowane pod konkretne bronie, nie było mortara, miotły, min, pf i snajpa była dużo lepsza. Takie konwersje często całkowicie zmieniają charakter gry co nei zawsze wychodzi na dobre, bo jak wspomniałem dobry mapper robi mape pod konkretne bronie, charakter gry itp.
To dotyczy np tc_base. Base w RTCW to jest jedna z najlepszych map, w ET jest już taka sobie.
Miny powodują że ataki dołem to jest prawie samobójstwo a wbijając się górą na "NET" czeka już z reguły miotła, często pf i kilku medów. Znowu allies używający dobrego mortara powodują że przebywanie axis na mostku czy wspomnianym necie to też jest samobójstwo. To wszystko zmienia charakter gry na tej mapie (na gorsze).
Do kilku mapowej kampani ta mapa to już kompletnie się nie nadaje, 4 lvl fops, pf powodują że zamknięcie przeciwnika w respie jest dziecinnie łatwe. w RTCW też można było zamknąć w respie axis ale mieli mniejszą lub większą szansę na wyjście z niego, w ET w grze z dobrym teamem takiej szansy nie mają.
Imo już poprostu lepiej zagrać w RTCW na base niż w ET na tc_base.
Dalej co mamy - konwersje assault, mapy stworzonej dla snajperów, a jak wiadomo snajpa w ET ssie totalnie.
Jakaś mapa będąca konwersją dość popularnej mapy z Mohaa (nie pamiętam nazwy) która w Wolfie jest poprostu niegrywalnym knotem.
Dalej mamy o zgrozo konwersje map z Q3 co już jest maksymalnie idiotycznym pomysłem, bo jedyne co łączy Wolfa z Quakiem to wspólny engine a reszta to jest jak dzień do nocy.
Imo jedyny sens mają konwersje małych map duelowych - np ctf_multi (którą Sierpik skonwertował do ET z RTCW ctf_multidemo), w RTCW było jeszcze duelowe badplace (konwersja z Q1) która też okazała się świetną mapą do dueli pomimo że pochodzi z całkowicie odmiennej gry - przydałoby się badplace w ET.