Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: We krwi/złe nawyki
Forum Serwisu: Polskie Centrum Enemy Territory > Wolfenstein: Enemy Territory > W:ET Dla początkujących
F.B.I|Koyot
Mam kilka wnerwiających odruchów których wykonywanie mnie denerwuje jednak nie mogę się z tego wyleczyć. Np. z walnie do mnie koleś z pf i spieprza. To ja nie zważając na ogień wroga i na granaty lęcę jak zachipnotyzowany prosto za nim, byle go dopaść. Tym sposobem dostaję kulkę, a koleś i tak zwieje dry.gif I jeszcze gdy wystukam magazynek w duelu to zamiast szybko zmienić na pistola i wykończyć kolesia to zdarza mi się czekać na przeładowanie i przegrywam duela. Wiem że robię źle ale po prostu w gorączce walki zapominam o tym i realizuję swój nawyk mad.gif Macie podobne problemy?

Ps. dzięki za przeniesienie tematu do dla początkujących mad.gif Zupełnie jakby tylko początkujący mieli złe nawyki. Ciekawa teoria.
Valkir
Z autoreloadem też miewam takie problemy. Tłumaczę to sobie tym, że w innych grach FPS zawsze miałem autoreload włączony, toteż jestem przyzwyczajony... ale tu akurat jestem na dobrej drodze.
Ja mam problem z granatami... zawsze kiedy się spawnuję (na wszystkich mapach) i mapa ma taką budową że można się "ostrzeliwać" granatami, robię to. Podświadomie biggrin.gif naciskam 4, przytrzymuję i rzucam. Bardzo często przeciwnik skrzętnie to wykorzystuje, i strzela mi pierwszego hs'a.
Moim "antidotum" jest grać dużo i świadomie, myśleć o każdym ruchu. I grać z najlepszymi, którzy szybko wyłapią i bezlitośnie wykorzystają nasze błędy.
kamilus
trening czyni mistrza...
blacktyger
Hmm myśle ze jest to też kwesja wygodnosci ustawinia klawiszy co do tej zmiany na colta .. albo scrypt ze po wyczerpaniu ammo zmienia Ci na colta wink.gif to jest gdzieś na 4um technicznym goracom polecam ponieważ sie przydaje .. czasami czlowieka moze zastapi maszyna wink.gif co do auteroeolad tez mam problemy ponieaz zawsze gralem na "1" a niedawno zminilem na "0" i przyzwyczajnie daje sie we znaki..

moim glownym bladem jest uzywanie scrolla do zmiany broni .. za duzo czasu i to zajmuje ..

kamilus
ja na scrollu zbindowalem se killa wiec sie szybko oduczylem od zmiany broni w ten sposob smile.gif
oprocz tego od poczatku gralem bez autoreloadu wiec rowniez nie mam problemu tongue.gif
ArmaGedoN
Grając w SoF2 miałem również problem z Auto Reload-em... sad.gif Nigdy się nie nauczyłem bez niego grać blink.gif
Potem zmieniłem scenę na ET rolleyes.gif tutaj od razu przestawiłem i jest looz cool.gif
Co do pistoletu w duelach, niby dobre... ale co będzie jeżeli wystrzelisz te 8 naboi i gość nadal żyje? Nuż... laugh.gif

Pozdrawiam ph34r.gif

P.S.
Bez Auto Reload wpadniesz w nawyk ciągłego dopełniania magazynka, nawet po wystrzeleniu jednego pocisku blink.gif
blacktyger
QUOTE (ArmaGedoN @ 20:14, 12 02 2004)
P.S.
Bez Auto Reload wpadniesz w nawyk ciągłego dopełniania magazynka, nawet po wystrzeleniu jednego pocisku blink.gif

Heh wpadłem w nawyk przeładowywania nawet jak nic nie wystrzele zanim nauczyłem się wszystkich map na pamięć i o co w nich chodzi wink.gif taki poprostu jestem już uodporniony na niespodzianki biggrin.gif
dNkN!
to też nie za dobrze. ja miałem taki tik, że po dwóch wystrzelonych pociskach dawałem reload. czasami kończyło się to tym, że byłem zaskoczony i niebardzo mogłem coś zrobić bo przeładowywałem w momencie kiedy koleś do mnie walił - bardzo szybko to z siebie wypleniłem. trzeba wyczuć kiedy najlepiej i jak często najlepiej dawać reload.

autoreload radziłbym z miejsca wyłączyć tym, którzy go obecnie używają. popatrzcie, grając smg (mp40/thomek) z włączonym autoreloadem nie tylko tracisz 7 pocisków (luger/colt) ale także stajesz się bezbronny na czas przeładowywania broni.

kiedyś zbindowałem sobie lugera pod 'q' żeby łatwiej i szybciej wyciągać colta/lugera, później zrobiłem sobie skrypt pod którym miałem thomsona -> colta -> thomsona / przeładowanie -> colt / przeładowanie -> thomson ... na początku grało mi się z nim dobrze, ale później stwierdziłem, że to ogranicza i wróciłem do "defualta" cfg broni - tak jest imo najlepiej. musicie wyrobić sobie przyzwyczajenie, kończy się papu w smg to zmieniacie na colta, dopiero później reload i to też w pierwszej kolejności smg.

jednak najgorszym moim przyzwyczajeniem było swego czasu nierozsądne katowanie w dziki okolicznościach jumpów i trick jumpów, unikałem w ten sposób wielu akcji, które i tak potencjalnie był wygrał. tzn, na pewno miało to swoje dobre strony - trochę lepiej teraz biegam smile.gif ... ale co złe to złe, a co złe to niedobre.


Estaloth
Ja mam nawyk, że jak gosc wali do mnie z Panzerfausta to zamiast strafe jumpem na sprincie lewo prawo to podskakuje przed siebie. Pracuje nad tym. Po prostu trzeba pomyśleć wiec teraz odwracam się o 90 stopni i biegnę, lub po prostu strafe jump. Chyba, że mam flat jacket i adrenalinę to wtedy tylko sie odsuwam. smile.gif
evil_lord
Ja mam taki brzydki nawyk........otóż jak widzę że zostało 1 sekunda do respawna to wciskam spację.....niekiedy nawet wtedy gdy idzie do mnie Med.....ale walcze z tym !
Ochi
a ja jak zgine robie się z deczka nerwowy i pisze brzydkie słowa przeciwnikowi który mnie zabił tongue.gif już robie postępy no wstyd mi za to było biggrin.gif
DestroyerX
no cóż takich nawyków już prawie nie mam (powtarzam PRAWIE) - kiedyś zawsze waliłem w korpus - nic nie mogło mnie zmusić, żeby wali w głowę, ale zwalczyłem to; teraz pozostaje mi jeszcze niestety brak cierpliwości -> masa osób spokojnie skrada się, podchodzi, poluje na samotnych przeciwników - ja zawsze rzucam się w tłum wrogów i przeważne (o ile ich jest więcej niż 3) kończy się to dla mnie śmiercią (no chyba, że dałem sobie adrenalinkę w żyłę smile.gif ) alei z tym walczę i staram się atakować grupki najwyżej 3 osobowe biggrin.gif
Blitztrager
Heh ach te nawyki.


Zdecydowanie musze zaczac pamietac o przeladowywaniu.

Strzelam, strzelam, koniec ammo a ja dalej strzelam (slychac znajome cyk cyk cyk
pustego magazynku

dry.gif ) Czesto konczy sie to zejsciem sad.gif
Schmidt
nawyki zwlaszcza zle trzeba zmieniac. trzeba do tego tylko cierpliwosci. sam kiedys bindowalem klawisze skoku pod shift kucania pod spacje itd. a chcac sie nauczyc strafow musialem je zmienic. na poczatku w cholere nie moglem sie przestawic ale UPOR daje rezultaty. z wyciaganiem lugera nie mialem problemow. a propos pf-a to gdy widze gostka z pf staram sie zabic go zanim odpali.
blacktyger
QUOTE (Schmidt @ 23:48, 22 02 2004)
a propos pf-a to gdy widze gostka z pf staram sie zabic go zanim odpali.

Robie dokladnie to samo, kucam i staram sie zawalic jak najwiecej hs zeby nie zdazyl odpalic, jesli to jest daleko to jescze zazwyczaj zdaze tak uciec aby pare HP mi zostalo i żeby zownowac gostka, jesli jest blisko to zazwyczj trafiam tak celnie ze juz go nie zazy odpalic, choc czsasami jest "viceversa kill" smile.gif
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2026 Invision Power Services, Inc.