Chyba niektórym trzeba wytłumaczyć na czym polega internet.
Trochę historii:
Internet to był pomysł armi w USA. Ministerstwo obrony USA założyl sieć łączącą główne miasta w USA przy czym sieć została zrobiona tak że jeśli padnie połączenie Nowy York - Los Angeles przez Denver (bo ruskie zrzuciły na Denver bombe atomową) to cały ruch pójdzie np przez Houston.
Takiego schematu trzymają się obecnie prawie wszyscy więki operatorzy ale są wyjątki (np nasz NASK

)
Wracając do tematu - początkowo internet był na potrzeby wojskowych, póżniej dołączyły duże ośrodki naukowe, uniwersytety, ostatecznie internet się skomercjalizował i dołączyło mase większych i mniejszych komercyjnych operatorów i providerów. Każda z tych instytucji dysponuje własną dużą siecią oplatającą wiele miejscowości, które to sieci są znowu ze sobą połączone przez odpowiednie węzły.
Ale nadal wojsko w USA odgrywa duża role jesli chodzi o internet i większość potęznych routerów, punktów styku sieci jest przez nie zarządzane i gdyby to odłączyć to by były problemy (w USA a właściwie na całym świecie bo jakby niepatrzeć to USA odgrywa głowną rolę jeśli chodzi o internet).
Operatorzy internetu - posiadają łącza o dużej przepustowości łączące różne ośrodki (miasta). Są to bardzo szerokie łącza światłowodowe obsługiwane przez potężny sprzęt sieciowy.
Np provider X ma łącza z Warszawy do Łodzi - powiedzmy 1 Gbit. Z Łodzi do Poznania też ma 1 Gbit. Znowu z Poznania do Warszawy ma 2 gbit. To samo może dotyczyć innych miast - tworzy się w ten sposób wielka pajęczyna - sieć oplatająca całe kraje a nawet kontynenty.
W Polsce największymi operatorami są m/n
POL34 - początkowo sieć akademicka obecnie częściowo komercyjna.
TPSA, Dialog, Netia - wiadomo, NASK - dodatkowo zarządza domenami .pl
Oprócz tego wielu mniejszych operatorów jak np multimedia.pl
TelEnergo - sieć energetyki. Również PKP ma swoją sieć.
Większe firmy też mają swoje duże sieci, chociaż z reguły są wyłącznie na użytek danych firm (Intranety) np sieć bankowa.
Z reguły w krajach głowną rolę odgrywają narodowe Telecomy np w Polsce TPSA w Niemczech Deutsche Telecom itd. W USA jest np America Online. Oprócz tego są też operatorzy ruchu miezypaństwowego czy miedzykontynentalnego np szwedzka Telia przez łącza której idzie sporo ruchu Europa-USA.
W większych miastach są sieci miejskie tworzone przez wiele instytucji, ale z reguły zarządzane przez ośrdoki akademickie w danym mieście np Lodman w Łodzi.
Providerzy jak sama nazwa wskazuje dostarczają siec indywidualnym użytkownikom. NP wspomiana firma X w wielu miastach Polski połączonych własną siecią zestawia punkty dostępowe, które obłsugują setki czy tysiące indywidulanych użytkowników. Oczywiście wykorzystuje w tym celu swą rozbudowaną sieć - dzięki czemu np setki osób z Poznania podłączonych do providera X mogą grać na serwerze w Warszawie

No dobrze a co gdy my jesteśmy podłączeni do operatora X a serwer stoi w firmie która korzysta z usług operatora Y ?
Większość operatorów zestawia ze sobą tzw punkty międzyoperatorskie - poprostu wymieniają się ruchem. Oczywiście to jest korzystne i dla samych providerów i dla użytkowników bo powiększa się dzieki temu zakres sieci. Np w Warszawie jest WIX - jest do niego podłączonych kilkadziesiąt różnych operatorów np Netia i ACN.
Popularny (kiedyś) serwer Toadie korzystał z łącz Netii i dlatego użytkownicy ACN mogli się cieszyć bardzo niskim pingiem na tym serwie.
Powiedzmy firma A ma łącza 10 Gbit firma B też ma łącza 10 Gbit. stawiają miedzy sobą punkt wymiany np o przepustowości 2 Gbit i dzięki temu użytkownicy podłączeni do A mogą korzystać z zasobów B i na odwrót.
Z reguły w takim przypadku wymiana pomiędzy A i B jest darmowa - firmy dogadują się że nie będą sobie nawzajem płacić.
Ale co w przypadku gdy np mamy małą firmę i dużą firmę ? To z reguły duża firma za wymiane już każe sobie płacić. I tak właśnie jest z naszym kochanym monopolistą TPSA która za wymiane ruchu z innymi polskimi operatorami każe sobie płacić.
Płaci sie albo ze przeszłane Gbity (za ruch) albo za przepustowość zestawionego łącza.
NP pakiety użytkowników Dialogu w dużej części podróżują siecią TPSA ale Dialog ma również dość dobre łącza na zachód dlatego połączenia DIalogu z zachodem idą z pominięciem TPSA.
Oczywiście Dialog i wielu innych operatorów nie musi korzystać z usług TPSA i może wymieniać siebezpośrednio lub poprzez innych providerów ale w końcu większość uzytkowników internetu korzysta z TPSA i dostawcy internetu chcąć niechcać muszą również brać łącza od TPSA.
Oprócz tego istnieje setki czy tysiące mniejszych lokalnych providerów - do dużych operatorów kablówek jak ACN Chello Toya czy ICP poprzez mniejsze kablówki w mniejszych miastach kończąć na jakieś osiedlowej sieci oplatającej kilka bloków która z reguły ciągnie jakiegos DSL-a od TPSA.
Jak widać z powyższego to że TPSA daje limity swoim użytkownikom a Dialog czy Netia nie, chociaż Dialog i Netia korzysta z łącz TPSA to nie ma ze sobą nic wpółnego.
TPSA Dialog czy netia to wielcy hurtownicy, wielcy producenci, wielkie supermarkety.
Produkują ruch (np przy pomocy swoich wielkich sieci łączących tysiące użytkowników) wymieniają się ze sobą tym ruchem (hurtownia) i na końcu sprzedają go odbiorcom indywidulanym (supermarket).
To jest całkowicie inna skala inny poziom. My jesteśmy detalistami - odbiorcami końcowymi i to że jeden ma limit a drugi nie to jeśli chodzi o współpracę pomiędzy operatorami to nie ma żadnego znaczenia.
Mogę zrozumieć decyzję TPSA. W tej chwili w Polsce jest już kilkaset tysięcy użytkowników Neostrady. Pomyślcie sobie co by było gdyby wszyscy zaczęli zasysać 24h/7dni - to potrafi położyć każdą nawet największą sieć.
zadko który provider ma łącza które uciągneły by ruch gdyby włączyli siena maxa naraz wszyscy użytkownicy. Poprostu stawianie takich sieci jest nieopłacalne. Cała filozofia polaga na tym - np firma A ma łącze 100 Mbit. Oferuje tą przepustowość 400 użytkownikom i kązdemu oferuje 1 Mbit. Jak widać 400x1 to jest 400 Mbit, czyli 4 razy więcej niż oferuje. Ale na szczęście rzadko się zdarza że wszyscy naraz korzystają z łącza. Jesli jednak tak się stanie to co wtedy ? łacze przeciążone zaczynają się lagi, packet losty pingi etc.
Czyli provider to taki hurtownik - kupuje dużo i sprzedaje mniejszym.
Dlatego coraz więcej providerów wprowadza limity aby się zabezpieczyć.
I nie tylko chodzi tutaj o wycyckanie biednych klientów. Chodzi tu o zapewnienia optymalnych warunków dla wszystkich a nie tylko dla grupki ssaczy.
Np Chello dzięki limitom w sumie Chello chodzi jako tako, gdyby ich nie było problemy z szybkością netu mieli by wszysyc userzy Chello.
Część z was korzysta z małych sieci np kilku sąsiadów podłaczonych do np Neo+.
I pewnie wiecie jak wk#!@iające jest jak mamy w takiej sieci zawodowego ssacza który ma włączone Kazze 24h/7. Reszcie net chodzi koszmarnie i jesli nei wprowadzi się limitu to poprostu nadal będzie chodził koszmarnie.
Ludzie ponato się przyzwyczaili że w internecie mają wszystko za darmo. Koleś może sobie ściągnąć 1000 pirackich CD i tylko zapłaci za prąd plus stałą opłate za łącze.
Ale to się powoli zmienia. Jeśli nawet nie pod postacią płacenia autorom za ich dzieła to pod postacią limitów na ruch w sieci.