Hehe, znalazłem ostatnio artykuł, który według mnie (i jak widać nie tylko mnie) świetnie obrazuje tzw. zjawisko progamingu... Może niektórym zejdą w końcu klapki z oczu, i przy okazji przestaną nadużywać słowa prO... Nie będę się rozpisywał, powiem tylko, że gość, który to pisał jest chyba Polakiem mającym największe pojęcie o esporcie... Bywał na największych imprezach gamingowych, zna graczy takich jak Fatal1ty, czy GitZz (nie będę przedstawiał), pisze na Esreallity.com itd. Nie, nie podniecam się nim, nadmieniłem o nim tylko dlatego, żeby ten kto to przeczyta wiedział, że gość naprawde ma o tym pojęcie, a więc nie fantazjuje.
Progejming by CarMac
Mały cytat: "Mam nadzieje, ze nikomu tym felietonem humoru nie popsulem, a ludzi pare do swiatla wyprowadzilem. Jak na razie, to blizej do progejmera ma zurnalista CD-Action niz ktorykolwiek z was, czytajacych! Dobranoc".