Można nieumieć.
To było bardzo, bardzo dawno temu. Kolega właśnie wracał urzeczony Kwakiem ode mnie. Postanowił, że _-!Go!-_ dostanie. Rozpoczęło się zbieranie pieniędzy. Zbierał, zbierał, pieniędzy góra się uzbierała. Gdy kupił swą wymarzoną grę, grał i grał, robiąc tylko krótkie przerwy na jedzenie, picie i na wyjścia do szkoły. Po 5 miesiącach, kolega przyszedł do mnie. Widział jak się babram w Radiancie (moje pierwsze zetknięcie z tym programem!) powiedział, a słowa te zapadły głęboko w moją pamięć:
- Co ty kur** w LEGO na kompie się bawisz?!?!.
Kolega nie rozumiał zawiłości tworzenia map. Dlatego doszedł do Młodzieży Wszechpolskiej