Na W-ET mozna patrzec jako na gierke taktyczna albo strzelanke 3D. Mnie osobiscie przypada do gustu to pierwsze. Nie przepadam po prostu za grami w ktorych jedynym celem jest fragowanie (a to, ze mam refleks szachisty dodatkowo nie pomaga). No i braki skillowe staram sie nadrabiac, jesli to mozliwe, jakims planowaniem. Nie dojde do poziomu gry w klanie i z tego powodu gram sobie anonimowo z ludzmi ktorych nie znam. I troszke mnie wkurza jak widze, ze sie rozpelzuja na wszystkie strony. Szczytem juz bylo gdy na fueldump alies wskakiwali przez dziure w murze pojedynczo albo jak samotny inzynier (to ja
A jak to jest w praktyce? Bo czytam sobie forum i generalnie to widze nastawienie na celnosc, bieganie itp. Czy doswiadczeni gracze poza pakowaniem magazynku w leb przeciwnika trzymaja sie np. w grupkach albo cos w tym guscie?
No i kwestia najwazniejsza. Gdyby mial powstac nastepca ET, to czy lepiej gdyby szedl w realizm czy w sieke w stylu Quake?