Nie ma to jak alternatywna polszczyzna.
Pomysł ze stopniami jest fajny, ale (przynajmniej wg. mnie) nie powinien wykraczać poza sfery dekoracyjne, czyli zabawę. Np. wg. jednego z ostatnich punktów, na mecze chodzą osoby najwyższe stopniem (jeśli to dobrze zinterpretowałem). Załóżmy, że nagle w klanie pojawił się nowy, który jest totalnym wymiataczem. Z racji, że startuje z najniższej rangi, nie może być dopuszczony na spary, toteż jego talent się marnuje. Oczywiście, można by go od razu awansować na takiego, co się już łapie, ale byłoby to krzywdzące dla innych członków, którzy na swe stopnie długo pracowali. W moim klanie też chcieliśmy wprowadzić hierarchię wg. właśnie stopni wojskowych, ale ograniczyliśmy to do dekoracji. U nas stopnie maja pokazać, który z graczy jest w klanie najdłużej i najbardziej się stara. Nic więcej.