![]() ![]() |
19:00, 10 11 2003
Post
#1
|
|
|
Leutnant Grupa: ProPlay0r Postów: 147 Dołączył: 20-10-2003 Skąd: Gliwitz Nr użytkownika: 528 |
Otoz pragne poruszyc ten temat, ktory mnie meczy innych drazni, a jeszcze inni maja go gleboko w dupie.
Pojwil sie ostatnio jakis niezdrowy zboczony prad nazywania ludzi "warzuwami" i zostaje nagminnie uzywany. Byc moze wiekszosc z was to super mastachy wymiatacze i wogole "bogowie wolfa", ale wiekszosc ludzi ciagle sie uczy i niekiedy jest ich to pierwsza gra multiplayer. Dzis np niejaki ^0genesis[ wiadomo kto to, ale mu oszczedze] jechal pokolej sklepem warzywnym jak siadlo, jesli mu sie nie podobalo to mogl wyjsc a nie otwierac ryj niepotrzebnie. Jasne a co was to obchodzi! Ale patrzac z perspektywy czasu wy jak zaczyaliscie grac w wolfa byliscie rowniez warzywami, ale wtedy nie bylo tak, ze byle kto was orbazal, bo grantat sie zle odbil, albo byles chdozacym latwym fragiem. Ile razy wchodze na server i gra jakis klanowy mastach to widze " co za warzywa" albo "co za lamy" nie istotne jest jak mu idzie i z jakiego klanu jest jesli ktos nie ma tagu lub jest pod biala ksywa to warzywko, krzaczek dzrzewko. Jesli nie podba ci sie server wychodzisz i juz po sprawie, a nie jechac miesem jak sie da. Tak samo jednen z graczy czolowego klanu wlazl na server w ciagu 5 minut obrazil wszystkich mozliwch graczy i wyszedl. Nie podaje nawet ksywki po to starata czasu! Czemu ? A bo ludzie powiedza bebe fefe pan xxx i uglaszcza sprawe, a wyjdzie na to ze to ja jestem ten zly i ja sie doczepilem. Nie wiem, moze poziom grania nie ma nic do tego, a bardziej kultura i wychowanie, ale o co sie dzieje nie powinno miec miejsca. W koncu kazdy musial kiedys sie nauczyc grac i tez byl "warzywkiem itp itd". Moze nadal jestescie dla tych najlepszych w europie chodz oni maja na tyle oleju w glowie by nie wyzywac ludzi jak im siadzie [przynajmniej sie z tym nie spotkalem]. Pan xxx [ta osoba wie, ze to do niego], chodz byl jednym z budujacych stara scene wolf'a i teraz czynnie uczestniczacy w scenie et, jak widac rowniez nie potrafi pojac tego, iz czesc graczy to totalne "mlodziki jesli chodzi o granie, netowanie". <--Wyszlo to apros afeki z Doktorkiem . Nie potrafie zrozumiec tego, jak czlowiek, ktory mase czasu spedzil piszac poradniki dla graczy i duzo trudu wkladal w podniesie poziomu skillowego sceny nagle zaczyna jechac takim miesem. Byc moze sam juz jest super miatajacym mastachem i po co na rozmawiac z plebsem. Wiadomo pojawiaj sie sytuacje gdzie trzeba na kogos najechac, bo hipek najedza na innych a sm gowno robi Nie wiem pewnie i tka czesc osob bedzie to dalej miala w dupie i bedzie naduzywac tego slowa ale przydaloby sie zebyscie w koncu zmadrzeli Za bledy ortograficzne i literkowe sorrki |
|
|
|
21:09, 10 11 2003
Post
#2
|
|
|
Leutnant Grupa: ProPlay0r Postów: 126 Dołączył: 26-08-2003 Skąd: Częstochowa Nr użytkownika: 144 |
Ehhhhh to niezupelnie trend :/ Ale powiedz szczerze czy wchodzac na server gdzie np rozgrywana jest mapa oasis, a koledzy z twojego timu zamiast biec podlozyc, atakowac to cofaja sie siedza w tunelu i czekaja na pf wychodzac pojedynczo czasem oddac 2 strzaly :/ Mnie szczerze mowiac szlag trafa :/ I na jezyk/klawiature cisnie mi sie wiele okreslen i warzywa sa zwykle najpotulniejsze :/
|
|
|
|
21:52, 10 11 2003
Post
#3
|
|
|
Feldwebel Grupa: ProPlay0r Postów: 96 Dołączył: 30-09-2003 Nr użytkownika: 343 |
Odróżniajmy dwie kategorie - początkujący i warzywa.
Początkujący - gracz, który dopiero zaczyna grać / nie orientuje się za dobrze. Próbuje się czegoś nauczyć, czasami nie wbije poprawnie strzykawki tylko męczy się 10 sekund nad kolesiem, czasami się zgubi na mapie - ale jeśli się będzie uczył, to coś z niego będzie. Warzywo - gracz, który już myśli, że umie grać, mimo że nie ma to absolutnie miejsca. W związku z tym chwali się, jaki to on nie jest dobry, a jak tylko jego team zaczyna przegrywać, to od razu of course votuje na shuffle teams, bo przecież "jego team jest do dupy". Gra covertem z garandem i oczywiście NA NIC się teamowi nie przydaje, ale za to ma dużo XP bo jak tylko kogoś (jakimś cudem) zabije, to od razu mu zabiera ciuchy i dalej powtórz... Albo gra engiem, i zamiast dokręcać czołg na Goldrushu to na siłę próbuje się podkraść od tyłu postawić im miny przy respie... ew. gra Field Opsem, ale ammo od niego nie uświadczysz bo on opanował do perfekcji sztukę nalotów i efektów (czytaj raz na 5 nalotów/efektów zabije 2 osoby). No, albo jest PF masta i ma dużo XP, bo strzela cały czas do pojedynczych celów korzystając z tego, że PF się szybko ładuje i tak powtórz... i powtórz... zabić 2? Po co? Przecież mogę 1 i potem 2... Of course warzywa cechuje jedno - jak przychodzi co do czego i trzeba walczyć, to nagle okazuje się, że zabijasz 5 pod rząd a oni ani mrugną... ale jacy to oni nie są za...iści? Powiem tak - ET to gra teamowa. Rozumiem kogoś, kto dopiero zaczyna grać, nie wie co i jak, chce się dowiedzieć etc. Ale ktoś, kto już jakiś czas gra nie jest w żaden sposób usprawiedliwiony, jeśli na railgunie kolesie już doprowadzili 2gi pociąg i my desperacko bronimy wysadzonego firing controls a POŁOWA teamu strzela się przy command poście. I to są właśnie dla mnie warzywa : |
|
|
|
22:15, 10 11 2003
Post
#4
|
|
|
Leutnant Grupa: Użytkownicy Postów: 165 Dołączył: 28-09-2003 Nr użytkownika: 330 |
Mnie mocno wkurza taki naprawde poczatkujacy gosc ktory ma gdzies to co sie do niego mowi. Typowy przyklad - soldier z thompem. Czlowiek mowi mu " facet wez meda bo soldier z thompem jest zbedny". 10 minut pozniej on dalej biega soldem z thompem. Czlowiek powtarza - wez meda zobaczysz ze jest lepszy. On dalej soldem. Koles ma 30 xpa , ja mam 500 , odznaczenia ale i tak on dalej swoje. Nawet mowie mu (na wszelki wypadek ) wcisnij L i wybierz medyka. Nic. Brak odzewu. A wiem ze koles to polak. No i jak tu sie produkowac skoro koles jest zwyczajnie oporny ? Warzywo - plain and simple.
Ja sie nie czepiam jak koles biega i byle kto go fraguje bo jak zaczyna sie walka to on portkami trzesie. Fakt - skreca mnie troche ale pocieszam sie ze pewnie u przeciwnika tez jest taki. A faktycznie - wiekszosc covertowcow to warzywa. Ubzdurali sobie ze jak graja covertem to sa na szczycie lancucha czy cos. Samozwancza elita - piekny koncept nie ma co. Rzecz jasna znam paru gosci ktorzy niesamowicie wymiataja covertami - widzialem jak koles nie raz sciagal z K10 (w tancu bojowym) wysoko lev meda. A to przeciez cos. Ja osobiscie nie wymagam cudow. Chociaz czesto widze z gory ze nie damy rady bo za duze stezenie poczatkujacych. Ale wymagam odrobiny wyobrazni - jak starszy ranga i widac obyciem mowi/prosi/blaga/strzela do ciebie tlumaczac co masz robic to to rob. Inaczej zmiataj na singla cwiczyc. Bo jak tu grac gdy np na gold rush koles z kosiarka ustawia sie broniac drzwi przy drugim spawnie allies..... |
|
|
|
22:32, 10 11 2003
Post
#5
|
|
|
Feldwebel Grupa: Użytkownicy Postów: 73 Dołączył: 26-10-2003 Nr użytkownika: 575 |
mysle ze w wielu wypadkach istnieje czesto niezauwazalny problem. Wielu poczatkujacych graczy nigdy nie czyta tego co sie pokazuje na dole.
Sa tak przejeci gra ze nawet nie zauwazaja tekstow na dole. zapytacie skad tak moge przypuszczac? Bo sam tak mialem jak zaczynalem grac w ET Co do kulktury to zdecydowanie uwazam ze nie powinno sie rzucac miechem bo i tak to nic nie da a robi niepotrzebne stresy. Zatem pomagajmy nowym i ignorujmy warzywka. A jesli cos nam nie pasuje to poprostu zmienmy serv i bedzie oki |
|
|
|
0:35, 11 11 2003
Post
#6
|
|
|
Feldwebel Grupa: Użytkownicy Postów: 63 Dołączył: 6-09-2003 Skąd: Warszawa Nr użytkownika: 192 |
No tez nieraz sobie wejde na serwer gdzie sa nooby i:
Dostaje zawalu kiedy jestem naprawde w "luzackim teamie" =] zero grania zero wspomagania, gracze zajmuja sie glupotami jak wyzej pisal theabyss graniem na XP czyli miny, ciuchy. Lecz ludzi nie wyzywam lecz wychodze bardzo zdenerwowany z niemocy druzyny ^__^ Ale jak gram w obronie z noobami to juz inna gadka wtedy moge grac i grac bo jakos tam idzie nawet a to minki, a to peefik, zawsze zabija :] wtedy jest piekna gra. Jesli chodzi o serwy to nie wchodze na serwy gdzie sa same nobby bo po co psuc im gre. Jezeli caly resp sie wycina :/. Dopiero po 21 normalni gracze. Zamiast wyzywac ludzi wchodzcie na serwery zapelnione graczami klanowymi albo za granica poszukajcie dobrego serwera tez z tagami klanowymi a zabawa i uciecha gwarantowana ;] |
|
|
|
1:08, 11 11 2003
Post
#7
|
|
|
Hauptmann Grupa: ProPlay0r Postów: 253 Dołączył: 5-09-2003 Nr użytkownika: 188 |
Przykro mi niezmiernie za nazwalem kogos warzywem
Ale nei gram na takich serwerach bo chce, gram bo musze :> I naprawde czasem nazwanie warzywem kogos to szczyt delikatnosc :> |
|
|
|
3:32, 11 11 2003
Post
#8
|
|||||
|
Leutnant Grupa: ProPlay0r Postów: 147 Dołączył: 20-10-2003 Skąd: Gliwitz Nr użytkownika: 528 |
No ok ludzie a warzywa!
Dla was dosc logiczne wydaje sie wybieranie klas, a dla innych moze byc problemem. Mozliwe ze czlowieczek od niedawna ma net i od niedawna gra tez na sieci, a wczesniej gral local'a q3, no ot sorrki ale mow mu jeszcze o klasach. On naciska poprostu ok i jedzie dalej
E akrurat prosp nie o tobie mowa, ale oki niech bedzie
Przyzanm sie, ze do tej pory nie rozumiem czemu duzo osob gra Cover Ops'em, byc moze jest to jaks intelektuana masturbacja ich ego w wziazku z tym, iz mozna sie przebrac. Nie chodzilo mi w tym topicu jak kto gra, ale o fakt, iz mozna nie wyzywac ludzi i nazywac ich w ten a nie inny sposob. Ok koles gra sobie jak gra i kit - nie potrafi i tyle. Skoro mowienie mu, zeby zrobil to a nie robie nie pomaga to go olac bo i tka nic do niego nie trafia. Obrazanie takieog czlowieka, moze go tylko podkrecic niepotrzebnie Et jest naprawde rozbudowana i przypuszczam, ze wiele osob sie dlatego gubi bo to nie quake gdzie biegasza wszedzie leza guny i prujesz jak po...any. Naprawde denerwuje mnie jak widze ktos pisze warzywa itp itd, a juz dopiero jak pojawia sie to z klawiatury totalnie zbednej intelektulanie i duchowo osoby na serverze. Wystarczy powiedziec im co robia nie tak, a nie wyzywac. Do czynienia z "warzywniakami" macie tylko na FFA, to nie klanowki wiec po co cisnac niepotrzebnie. Dlatego tez wychodzi sprawa serverkow na haslo gdzie graliby lepsi gracze sceny, bez mozliwosci dostepu dla n00b'ow |
||||
|
|
|||||
4:18, 11 11 2003
Post
#9
|
|
|
Hauptmann Grupa: ProPlay0r Postów: 220 Dołączył: 12-09-2003 Nr użytkownika: 210 |
hm... granie coverem... na goldrush atak to jeden z lepszych sposobow przejscia, toze na seawall battery... covertem z garandem na obronie goldrush potrafie zatrzymac ludzi przy moscie przez 5-10 minut, robiac nieprzecietne staty, szczegolnie dzieki spam pozycji. rowniez dzieki spam pozycji na bridge sciagam garandem okolo 5-8 razy wiecej niz gine. ale moze jestem wyjatkiem...
co do warzyw... popieram hannibala, takim trzeba pomagac. wejdzie chlopak na serwer, cos mu sie poknoci i slyszy zamiast pomocy: z kim ja gram! co za warzywo! wiadomo, tez moze sie sfrustrowac... ja tam jezeli juz narzekam, to na caly team (rzadko ale sie zdarza), ale slowa warzywo jakos nie uzyje. ktos moze byc noobem, lamka w et, ale warzywem? jakos obrazliwie brzmi... jak cos ewolucyjnie wiele poziomow nizej... pozdrawiam |
|
|
|
11:30, 11 11 2003
Post
#10
|
|
|
Leutnant Grupa: Użytkownicy Postów: 116 Dołączył: 12-10-2003 Skąd: Skawina Nr użytkownika: 448 |
nio to ja widze ze pan MRozu jest znany nie tylko mi i tu sprostowanie On mam cale 15 latek bo sie bo pytalem jak zaczol ludzie wyzywac za to ze go zabili albo za to ze mu granat zle z lapy polecial
cio do warzywek to moze qpmy jakis odchwasczacz a dla tych cio sie ucza jeszcze zaqpimy pestycydy zeby in lepiej i szybciej szlo |
|
|
|
11:33, 11 11 2003
Post
#11
|
|
|
Leutnant Grupa: Użytkownicy Postów: 116 Dołączył: 12-10-2003 Skąd: Skawina Nr użytkownika: 448 |
a cio do warzywek to mam male propozycje moze zamiast stosowac slowa warzywo bedziemy na nich ladniej mowic np:
"ty moj pomidorku" "ogurasku" czy inne takie moze to zalagodzi ich stersy i zmartwienia i przestana byc warzywami upss chcialem powiedziec pomidorkami:P |
|
|
|
12:59, 11 11 2003
Post
#12
|
|
|
Grupa: Half ProPlay0r Postów: -1936 Dołączył: 22-10-2003 Skąd: Białystok Nr użytkownika: 547 |
ja ten temat mogl mnie ominac. moj post z innego topicu:
ja jestem owocem, dokladniej bananem, a warzywa to moi krewni. wiec nie ma sie co obrazac. sam slyszalem setki razy 'ty buraku...' etecera etecera. obecnie przygotowuje stronke www na temat 'front wyzwolenia warzyw i gatunkow pokrewnych' w skrocie FWWiGP. P.S. niedlugo podam adres strony jak wszystko pojdzie dobrze (czytaj jak mi starczy cierpliwosci). chyba zrobie w phpnuke, bo czasu brak, brak czasu, czas to pieniadz... bla bla bla (inteligencja gora). |
|
|
|
13:28, 11 11 2003
Post
#13
|
|
|
Gefreiter Grupa: Użytkownicy Postów: 42 Dołączył: 16-10-2003 Nr użytkownika: 493 |
No nie kazdy gra dobrze.Jedni nie mysla , drudzy mysla , tzreci bluzgaja na wszytkich.. No proponuje dac na wstrzymanie wszystkim nerwosolką, wylączac sobie global czat przed ffa i nei stresować sie tak. Po prostu nie ma co debatowac , nie podoba sie serwer wpisujesz quit . Zresztą tylko w Polsce widze niemiłe zachowania na serwerach ale to spowodowane jest młodym wiekiem graczy i prostotą gry w ET. A jakies dzielenie ludzi uważam za niepotrzebne. Nie chodzi o to kto gra jak , tylko jak ktos jest wychowany i jaka ma kulture osobistą.
|
|
|
|
15:15, 11 11 2003
Post
#14
|
|
|
Leutnant Grupa: ProPlay0r Postów: 147 Dołączył: 20-10-2003 Skąd: Gliwitz Nr użytkownika: 528 |
Nie chodzi tylko o to jak kto gra, ale jak sie zachwouje. Gra ma byc zabawa, a niektorzy ja traktuja to jak drugi zawod. Skoro sie stesujesz grajac na FFA to znaczy ze albo powinienes nie grac, albo rzucic granie.
Co innego klanowki wiadomo, to jest raczje juz granie bardziej na powaznie, bo kazdy chce sie pokazac z jak najlepszej strony. Potem nic dziwnego ze polacy maja ciezko i wyrobiona opinnie zagranica. Wystarczy tylko pogadac np ze sklandynawami ile przydomkow nam do...ali ciezko policzyc. czasme faktycznie moznabyloby sie opanowac i nie mowic najprosciej nic |
|
|
|
16:23, 11 11 2003
Post
#15
|
|
|
Grupa: Half ProPlay0r Postów: -1936 Dołączył: 22-10-2003 Skąd: Białystok Nr użytkownika: 547 |
juz niedlugo bedzie mozna zobaczyc strone Frontu Wyzwolenia Warzyw i Gatunkow Pokrewnych (FWWiGP) pod adresem et.piasta.pl. obecnie wystapily problemy natury technicznej, ale admin powinnien sie szybko z nimi rozprawic.
|
|
|
|
19:46, 11 11 2003
Post
#16
|
|
|
Leutnant Grupa: Użytkownicy Postów: 165 Dołączył: 28-09-2003 Nr użytkownika: 330 |
Ja sie wkurzam tylko o jedna rzecz - ze co plansze jest ten sam scenariusz - ja musze brac enga i wykrwawiac sie przy czolgu a jakis pajac biega covertem , zabija jednego rannego goscia biegnacego do apteczek , przebiera sie w jego ciuchy i albo gine w trakcie tej operacji lub starajac sie zinfiltrowac wroga albo w durny sposob da sie odkryc albo go zkilluja nasi. Ja sie odradzam i znowu biegne do czolgu a koles dalej odstawia swoj zbedny druzynie cyrk.
I gluchy na prosby/grozby przyczynia sie do porazki druzyny - byle tylko se pocovercic. Na poczatku to mnie dziwilo , potem irytowalo a ze teraz juz jestem tym engowieniem zwyczajnie zmeczony wkurza mnie to na maxa. Nie ma kampanii zebym nie byl wpierw majorem dzieki engowieniu niz medyczeniu..... A czasem nawet do col nie moge sie dotluc bo jak ja nie robie engiem co trzeba to nikt nie zrobi. |
|
|
|
20:26, 11 11 2003
Post
#17
|
|
|
Grupa: Half ProPlay0r Postów: -1936 Dołączył: 22-10-2003 Skąd: Białystok Nr użytkownika: 547 |
stare zle czasy na DoD. pamietam ta sytuacje. 2 engow - ja z tygodniowym bagazem doswiadczen gry w et i loki. pomagalo nam 3 szpiegow, uganiajacych sie za ciuszkami. prosby, wrzaski, w koncu lament nie przekonaly milych jegomosciow o niklej przydatnosci 3 covertow (poczatek gold rusha). nastepna mapa fuel i... nie ma engow, poniewaz loki 65t oraz nieskoromnie mowiac ja przenowsimy sie na spektowanie. przy takich ludziach (mozecie nazwac ich warzywami, owocami lub innymi gatunkami pokrewnymi) rece sie nie wznosza, tylko opadaja. that's all.
|
|
|
|
20:58, 11 11 2003
Post
#18
|
|
|
Feldwebel Grupa: Użytkownicy pbm Postów: 76 Dołączył: 21-10-2003 Skąd: poproszę inny zestaw pytań... Nr użytkownika: 539 |
Covertem nie od razu umi sie grać... Ja osobiście należę do osób które są elastyczne i nauczyły się grać wszystkimi klasami... Aha, nie rozumiem ludzi, którzy chrzanią, że coverta nie powinno nigdy być. CO potrafi często przechylić szalę zwycięstwa na stronę wroga lub naszą. Np. na seawall battery - kilku covertów rzuca świece dymne pod rampę i jakiś kamper z K43 nie wie gdzie ma strzelać bo ten @#%$! dym mu zasłania, a field może nie mieć pewności czy warto nalot rzucać, bo ktoś uznał że już miejsca nie ma.
P.S. Warzywem można uznać też kogoś takiego - zapamiętuje położenie min alliesów, przechodzi jako covert do axisu i odkrywa te miny żeby sie o XP wzbogacić... |
|
|
|
21:58, 11 11 2003
Post
#19
|
|
|
Grupa: Half ProPlay0r Postów: -1936 Dołączył: 22-10-2003 Skąd: Białystok Nr użytkownika: 547 |
coverci sa potrzebni, ale 3 na poczatku mapy gold ruch... sam musisz przyznac, ze nie sa zbyt przydatni. wystarczy jeden na druzyne, natomiast 2 engow to praktycznie zawsze musi byc. i jeszcze jedno - warzywniak. nie zawsze musza go tworzyc kiepscy gracze. wytarczy kilka osob slabo zgranych - kazdy biegnie w swoja strone. czesto przybieram role teamlidera w ffa i co dziwne jesli inni graja wedlug moich wskazowek wygrywamy
|
|
|
|
22:22, 11 11 2003
Post
#20
|
|
|
Grupa: Użytkownicy Postów: -999899 Dołączył: 9-09-2003 Skąd: z dupy Nr użytkownika: 200 |
no chyba nie do końca...
każdą jedną mapę jaką znam można wygrać bez chociażby jednego geja (czyt. coverta) w teamie - covert jest zbędny. juz wiele razy i wiele osób pisało o tym, że najważniejszą klasą w grze jest medyk, eng, field.. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi |