IPBIPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> Prawo Jazdy, Ile razy i jak :)
Thoro
post 22:09, 25 02 2004
Post #1


Major
Ikona Grupy

Grupa: Użytkownicy
Postów: 673
Dołączył: 19-10-2003
Skąd: Łódź
Nr użytkownika: 519



Ja swoje prawko zrobilem juz jakis czas temu (w czerwcu beda 3 lata smile.gif ), ale dzis jeden znajomy mial pierwsze jazdy i przypomnialy mi sie moje egzaminy na prawko smile.gif. Postanowilem zarzuc taki temacik, zeby z niektorych sytuacji troche sie posmiac tongue.gif, niektore moze beda jakas przestroga dla przyszlych zdajacych itp.

Ja zdalem egzamin za 3 razem. Pierwszy raz byl najlepszy. Wsiadam do samochodu, blablabla z egzaminatorem, jakos tak szybko zapytal czy jestem gotowy, ja na to ze tak no i ruszam. Dojechalem do pierwszego manewru (rekaw) i egzaminator mi mowi "Dziekuje panu egzamin skonczony" - chwila zastanowienia... No tak pasy niezapiete blink.gif . To byl moj caly egzamin. Ta sytuacja nalezy na pewno do tych, z ktorych nalezy sie smiac, bo to byla niezla glupota z mojej strony, ale przynajmniej od tej pory zawsze pamietam o pasach. Za drugim razem niestety trafilem na zyle-egzaminatora i oblal mnie na placyku :/, a za 3 razem juz luzno poszlo smile.gif.

A wy mieliscie jakies ciekawe historie na egzaminach??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Swiety
post 7:39, 29 02 2004
Post #2


General
Ikona Grupy

Grupa: Użytkownicy
Postów: 6661367
Dołączył: 26-09-2003
Skąd: z dupy
Nr użytkownika: 306



- B (osobowe) mam już kilkanaście lat - zdałem za pierwszym razem.
Pamiętam że plac wyszedł mi koszmarnie, rękaw zygzakiem, wogóle plac zawsze wychodzi mi koszmarnie i jak tylko wyjade na miasto to wiem że już jest z górki. No ale placyk za pierwszym razem a w mieście egzaminator wydawał sie jakis znudzony albo gdzieś mu się spieszyło i już mnie przepuścił. Podobnie jak zdawałem na inne kategorie to jak egzaminator wydawał sie znudzony to zdawałem biggrin.gif

Niedawno zrobiłem

- C (ciężarowe) - za 2 razem (wyłożyłem się na placu)
- D (autobusy) - za 2 razem (wyłożyłem się na placu)

Na wyższe kategorie jest łatwiej zrobić prawo jazdy - tylko trzeba umieć jeździć biggrin.gif
Tam już nie ma takiego odsiewu jak na B.

Ale to co widziałem ostatnio na B - lol - prawie nikt nie wyjeżdza z placu na miasto.

Na przykładzie Łodzi. Miałem okazje poznać wszystkich egzaminatorów gdyż miałem z nimi kursy na przewóz osób/rzeczy i ATR. W większości to spoko goście. Nie ma tam ludzi którzy na placu z linijką mierzą odległości - wymagania co do placu z latami zmniejszają się.
Poprostu ludzie nie zdają bo zapominają właśnie o takich szczególach jak pasy czy lusterka albo poprostu nie umieją jeździć na placu. Tutaj egzaminator nei ma dużego pola manewru - albo umiesz jeździć albo nie.

Natomiast miasto - tu już jak egzaminator chce to cie może u(słowo na p)ić za cokolwiek.


Z czasem człowiek zdobywa wprawe i tak jak wcześniej manewry (placyk) na B sprawiały mi duże problemy tak teraz żadne. Szczególnie po tym jak zacząłem jeździć większymi pojazdami. Poprostu cały plac na osobowe wydaje się dziecinnie łatwy.
I tu początkujący własnie mają przesrane. W 20 godzin nie da się nauczyć dobrze jeździć i dlatego ludzie tyle razy podchodzą. Pełną wprawę niestety będą mogli osiągnąć jak już będą mieli to prawo jazdy i będą jeździć :/


Co do teorii - to jesli ktoś podchodzi do teorii 7 razy to znaczy że albo jest na tyle głupi albo ma na tyle mało wyobraźni, że wogóle nie powinien dostawać prawa jazdy bo stwarza zagrożenie na drodze.
Nie wiem jak może być problem z zaliczeniem teorii (pod warunkiem że poświęcimy trochę czasu)


Ale i tak chyba najgorszy z możliwych egzaminów to jest duża przyczepa (CE). Kto to zaliczy to inne kategorie jest w stanie przejechać na placu z zamkniętymi oczami biggrin.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Posty w temacie


Reply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 



Wersja Lo-Fi