IPBIPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> Jokes czyli short brake, pomiedzy 1 a 2 fragiem
KiD
post 22:58, 10 09 2003
Post #1


Hauptmann
Ikona Grupy

Grupa: Użytkownicy
Postów: 405
Dołączył: 15-07-2003
Skąd: Poznan
Nr użytkownika: 26



Proponuje wrzucac to joki zaslyszane lub wyczytane na necie - za wklejanie starych zartow tydzien grania tylko mortarem smile.gif


P.S Tylko nie z www.joemonster.org smile.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
KiD
post 11:19, 26 09 2003
Post #2


Hauptmann
Ikona Grupy

Grupa: Użytkownicy
Postów: 405
Dołączył: 15-07-2003
Skąd: Poznan
Nr użytkownika: 26



W zwiazku z tym ,ze moj apel zostal olany sikiem prostym postanowilem zlamac wlasna zasade o nie wrzucaniu textow z monstera i jednak cos wrzucic. Moze to was troszke rozrusza.





Przychodzi architekt na budowę. Robole kończą malować elewację. Patrzy z niejakim zdziwieniem, że w prawym górnym rogu elewacji zaczynają wyp**rdalać ogromne postrzępione brązowe koło. Leci, krzyczy:
- K*rwaaaaaaaaa panowie! To było kółko po kubku z kawą.


Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, nie mogę spać po nocach. Co noc zgrzytam ze wściekłości zębami, bo jakiś kot siedzi na dachu mojego domu i przeraźliwie miauczy.
- Proszę, oto środek nasenny.
- Dziękuje. Czy mam go zażywać przed pójściem do łóżka?
- Nie. Ma go pani rozpuścić w mleku i dać kotu


Przez Saharę jedzie karawana. Mężczyźni jadą na wielbłądach, kobiety idą piechotą obok. Przygląda się temu grupa amerykańskich turystów. W końcu jedna z turystek nie wytrzymuje, podchodzi do karawany i wykrzykuje na cały głos:
- Co to za porządki?! Faceci wożą tyłki na wielbłądach, a kobiety muszą iść na piechotę! Czy w krajach arabskich nie bierze się pod uwagę zdania kobiet?!
- Wprost przeciwnie. - odpowiada jedna z Arabek. - My sobie nie życzymy wieczorem zmęczonych mężczyzn.


List świeżo upieczonego żonkosia:

"Szanowny Panie!
Jest mi rzeczą wiadomą, iż Pana oraz moją małżonkę łączyły za jej czasów panieńskich bliskie i zażyłe stosunki, niekoniecznie czysto koleżeńskiej natury. Z tej przyczyny jestem zmuszony prosić Pana o dżentelmeńskie słowo honoru, iż znajomość ta nie będzie kontynuowana w chwili obecnej, gdy jest Ona moją szczęśliwą małżonką..."

Odpowiedź:

"Szanowny Panie!
Pańską obiegówkę zwracam podpisaną..."


W eleganckiej restauracji kelner podchodzi do stolika, przy którym siedzi piękna kobieta i zwraca się do niej:
- Proszę nie mieć mi za złe mojej obcesowej uwagi, ale małżonek szanownej Pani jakieś pół minuty temu wpadł pod stół i do tej pory nie wyszedł spod niego...
- Pan się myli. - odpowiada dama. - Jeśli chodzi o mego małżonka, to on właśnie pół minuty temu wszedł do restauracji.




Pewien facet przyjeżdża do obcego miasta i zatrzymuje się w podrzędnym hotelu. Ponieważ w pokoju nie ma telewizora, a koleś nie zabrał z sobą nic do czytania, zaczyna przeglądać Biblię leżącą na stoliku nocnym. W pewnym momencie, przeczytawszy coś w Piśmie, chwyta za słuchawkę i dzwoni na recepcję. Zaczyna czarować recepcjonistkę, przekonuje ją, żeby przyszła do niego do pokoju, szepcze jej namiętne słówka, aż w końcu udaje mu się.
Po kilku chwilach w jego pokoju zjawia się dziewczyna. Bez zbędnych słów przystępują do dzieła. Po godzinie szalonego seksu oboje leżą w łóżku i palą papierosa. Recepcjonistka odzywa się:
- Kto by pomyślał?! Ja z gościem hotelowym...
Na co facet odpowiada:
- W Biblii tak napisano.
- Co?!?! W Biblii?! Gdzie?! W którym miejscu?!
- No tutaj, na drugiej stronie okładki. Wyraźnie stoi: "Recepcjonistka to puszczalska ździra
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Posty w temacie


Reply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 



Wersja Lo-Fi