![]() ![]() |
15:21, 21 10 2005
Post
#21
|
|||
|
Leutnant Grupa: Użytkownicy Postów: 105 Dołączył: 27-08-2004 Nr użytkownika: 2676 |
A poza tym skąd to wiesz ? |
||
|
|
|||
16:01, 21 10 2005
Post
#22
|
|||
|
Leutnant Grupa: Zbanowany Postów: 159 Dołączył: 30-11-2004 Nr użytkownika: 3329 |
Dziwne... To mało powiedziane. A mi co niektórzy gadają, że jestem maniakiem jak w weekend gram 7. I mogę się dołączyć? |
||
|
|
|||
16:38, 21 10 2005
Post
#23
|
|||
|
Hauptmann Grupa: ProPlay0r Postów: 385 Dołączył: 8-07-2004 Skąd: Toruń - tak, jestem Krzyżakiem! Nr użytkownika: 2258 |
Możesz, ale to troche kosztuje, no chyba, że blacktyger weźmie w naturze, no może jeszcze tranx, i conish, i Święty, a tak to reszcie trzeba będzie jednak kaską posmarować. Możesz zaczac ode mnie, jakoś się dogadamy. |
||
|
|
|||
21:08, 21 10 2005
Post
#24
|
|||
|
Leutnant Grupa: Zbanowany Postów: 159 Dołączył: 30-11-2004 Nr użytkownika: 3329 |
50000$ i Ferrari F50 z przyciemnianymi szybami na początek wystarczy? |
||
|
|
|||
22:59, 21 10 2005
Post
#25
|
|
|
Oberst Grupa: Moderatorzy Postów: 1267 Dołączył: 9-08-2003 Nr użytkownika: 79 |
masz moje poparcie... moze byc czarny dla mnie
|
|
|
|
4:57, 22 10 2005
Post
#26
|
|
|
Major Grupa: ProPlay0r Postów: 852 Dołączył: 24-10-2003 Skąd: Płock Nr użytkownika: 551 |
buehehe trenuje lol PROGAMEING!!!!111
ja dziekuje za takie zycie.. moze jakbym mial 13 lat mieczyk by byl jeszcze nie obrosniety to moze bym na-(słowo na p)l po 14 h w et, teraz po 2h juz mnie sciska w kroczu i mam odruchy rzygolotne, ostatnio nawet w wowa grac mi sie nie chce, pogram 2-3h i nara, do tego pogrywam sobie z 1h dziennie w q4 co mi daje ok 6h gry dziennie przed kompem +/- na sen przeznaczam ok 6h snu, reszta mojego zycia to real life granie to syf, waste of fu.ckin precious TIME p go and get some laid! |
|
|
|
11:17, 22 10 2005
Post
#27
|
|
|
Leutnant Grupa: Zbanowany Postów: 159 Dołączył: 30-11-2004 Nr użytkownika: 3329 |
No taaa... Ale lepiej chyba grać niż pić 3 "wina jabłkowe" dziennie i drzeć się na rynku o 2 w nocy...
Tu, gdzie mieszkam to normalka. No, dobra conish, a GPS ma być w zamontowanym laptopie czy na desce rozdzielczej? |
|
|
|
15:34, 22 10 2005
Post
#28
|
|||
|
Oberschutze Grupa: Użytkownicy Postów: 12 Dołączył: 14-08-2005 Nr użytkownika: 4776 |
Zajrzyj na stronę jego klanu omg..... btw/->/ Blacktyger - cwiczenie to także granie.... |
||
|
|
|||
16:59, 22 10 2005
Post
#29
|
|||
|
Hauptmann Grupa: Użytkownicy Postów: 262 Dołączył: 4-08-2005 Skąd: stąd Nr użytkownika: 4730 |
hm, niekoniecznie. moze on w ramach cwiczen np. robi w fotelu salta w bok? |
||
|
|
|||
23:53, 22 10 2005
Post
#30
|
|||
|
General Grupa: Użytkownicy Postów: 6661367 Dołączył: 26-09-2003 Skąd: z dupy Nr użytkownika: 306 |
Jeden z niewielu bardzo konstruktywnych wniosków na tym forum. TAK GRANIE TO SYF. Szkoda, że niektórzy dochodzą do tego wniosku po tym jak sobie z!@#ali życie przez siedzenie np po 10 godzin i napieprzanie w jedną grę (Nie będe tu opisywał przypadków z CS-a gdzie kolesie umierali przed kompem po kilkudniowej patryjce non stop Gra się dla przyjemności. Podbnie jak dla przyjemności można pić wóde. Jesli gra się niedużo i pije od czasu do czasu to jest przyjemność. Tylko jeśli ktoś przegina to zaczyna się nałóg. Tak jak są notoryczni alkoholicy, to są też notoryczni gracze. Z tą różnicą że nie zataczają się po chodniku albo leżą we własnych rzygach tylko siedzą przed kompem po kilkanaście godzin. Cały ich świat to gra albo wódka. Dobra gra rzeczywiście potrafi wciągnąć. Wszystkie sieciowe rozrywki typu IRC, gry online itd mają to do siebie że niesamowicie wciągają i są najlepszymi złodziejami czasu. Wszystko byłoby dobrze gdyby doba miała 100 godzin ale jak narazie ma tylko 24. Tak samo jak można być uzależnionym od dragów, seksu czy wódki to można być uzaleznionym od irca, internetu, gier. Gra się przede wszystkim dla przyjemności. Dla jednych przyjemnością może byś sam powód grania w daną grę. Dla innych którzy chcą być pro przyjemnością może być odnoszenie sukcesów w grze. Tylko to wymaga jeszcze więcej czasu. Pomijam już fakt, że tak naprawdę pro to jest garstka ludzi w USA i na dalekim wschodzie i akurat nie grająca w ET. I los takich ludzi jest najgorszy - osiągają sukces w grze, kosztem tracenia życia ale z tego sukcesu nic nie mają. Sam jestem niestety przykładem takiego człowieka. W swoim życiu poświęcił bardzo dużo dwóm grom - RTCW i Q1. Gówno z tego miałem oprócz satysfakcji np wygrywania jakiś klanówek czy sukcesów w ligach czy wygranych dueli czy też samego przebywania na scenie, bycia jej elementem czy robienia coś dla niej. W przypadku obydwu gier angażowanie się (nadmierne) zawsze prowadziło do problemów w życiu. A to problemy ze szkołą (normalnie studia powinienem skończyć kilka lat temu), problemy zdrowotne (siedzenie przed kompem robi swoje) problemy ze znajomymi (zamiast realnych miałem wirtualnych). Grałem w Q1, zamiast poświęcać czas na naukę powięcałem na kolejne klanówki co spowodowało że mnie w końcu wypieprzyli z uczelni. Powiedziałem sobie dość, tak dalej być nie może. Zacząłem od nowa normalne życie. Przez kilka lat był spokój (trochę pogrywałem w to czy tamto) aż do czasu wyjścia RTCW. Nałóg zaczął się od nowa. Sytuacja powtórzyła się i znowu w krytycznym momencie musiałem powiedzieć sobie dość - całe szczęście że miałem tyle siły na to bo niektórzy nie mają tyle siły aby powiedzieć dość. Całe szczęście że ET jest grą niedorobioną więc nie wciągnęło mnie tak jak te dwie poprzednie. Zresztą już jestem w takim wieku i mam tyle innych spraw w zyciu że to mi już raczej nie grozi. Nałogowi grania ulegają przede wszystkim ludzie młodzi. Ale jednak być może kiedyś pojawi się znowu jakaś za!@#ista gra i wciągnie mnie tak samo jak te dwie poprzednie. Ponoć alkoholikiem pozostaje się na całe życie, nawet jeśli aktualnie nie pije - to jest z reguły pierwsze zdanie na spotkaniach AA I tym optymistycznym akcentem kończę swój post |
||
|
|
|||
12:09, 23 10 2005
Post
#31
|
|
|
Feldwebel Grupa: Użytkownicy Postów: 74 Dołączył: 27-11-2004 Nr użytkownika: 3303 |
Pozostaje nam tylko czekać na spotkania APG (anonimowych pr0 gamerow)
|
|
|
|
16:08, 23 10 2005
Post
#32
|
|
|
Leutnant Grupa: Zbanowany Postów: 159 Dołączył: 30-11-2004 Nr użytkownika: 3329 |
Mi na szczęście nałóg grania, przynajmniej na razie, nie grozi... Kumpli mam, problemów w szkole nie mam...
Trzeba umieć odgraniczyć granie od rzeczywistości. I o ile granie 5 godzin to po prostu dużo - to tyle 15 to już czysta głupota. Jak mam czas, to lubię sobie więcej pograć, np. 7 - ale to rzadko, i wole już iść na dwór i pogadać z kumplami, poczytać, albo posłuchać muzyki niż na...lać pół dnia na kompie. Dziwne, ale ja mam jakiś "skaner" - gram już długo, czuję, że na razie starczy. |
|
|
|
15:48, 24 10 2005
Post
#33
|
|
|
Gefreiter Grupa: Użytkownicy Postów: 24 Dołączył: 13-09-2005 Nr użytkownika: 4948 |
hyhy
|
|
|
|
14:38, 5 02 2006
Post
#34
|
|
|
Gefreiter Grupa: Użytkownicy Postów: 29 Dołączył: 2-08-2004 Nr użytkownika: 2482 |
Kiedyś także byłem maniakiem gier komputerowych. 8 godzin dziennie - minimum.
Ale wtedy byłem młody i głupi. Nie miałem kumpli. Na szczęście potem się zmieniło, zacząłem poznawac ludzi, mieć dziewczyny etc. Więc wyrwałem się |
|
|
|
17:45, 5 02 2006
Post
#35
|
|
|
Hauptmann Grupa: Użytkownicy Postów: 499 Dołączył: 15-11-2004 Skąd: 20x z dupy Nr użytkownika: 3186 |
z tym, że gry nic nie dają to prawda. co mamy z tego, że wygramy mape [pomijam przypadki orgazmu od xp], prócz podniety i straty czasu. nauka i praca to chyba jedne z ważniejszych rzeczy w życiu, a gra pozostaje przyjemnością. tym samym popieram Swietego i daje fajny link http://board.fpp.pl/showthread.php?threadi...ighlight=rekord
|
|
|
|
1:28, 6 02 2006
Post
#36
|
|
|
Gefreiter Grupa: Użytkownicy Postów: 29 Dołączył: 2-08-2004 Nr użytkownika: 2482 |
@jarpen
Zapomniałeś, że poza Pracą i nauką jeszcze pozostały uczucia - tzn. przedwszystkim miłośc A co do spadającego skilla - spróbuj go podnieśc może |
|
|
|
5:48, 6 02 2006
Post
#37
|
|
|
General Grupa: Użytkownicy Postów: 6661367 Dołączył: 26-09-2003 Skąd: z dupy Nr użytkownika: 306 |
Podchodząc do tego topiku na poważnie (jeśli wogóle mozna podchodzić poważnie do topików na tym forum)
Pododbnie jak w sporcie tak i w e-sporcie można przetrenować. Jak za dużo się gra/trenuje to efekt jest przeciwny od zamierzonego. U mnie np gdy czasami przecholuje jest to widoczne. Często wracając po jakiejś przerwie wszystko idzie doskonale. Jednak nie może być to duża przerwa. Duża przerwa=spadek skilla do którego trzeba powracać. Jedni powracają szybko inni wolniej. Żeby utrzymać skill trzeba wyważyć proporcje pomiędzy ilością godzin grania a np kilkudniowymi przerwami. Może wydawać się śmieszne ale do skilla potrzeba jest dobra kondycja fizyczna, koncentracja, refleks, logiczne szybkie myślenie. Ktoś kto gra kilkanaście godzin dziennie nie będzie miał czasu na utrzymanie organizmu w dobrej kondycji Każdy ma fizycznie czy to zapisane w genach jakiś poziom który jest jego poziomem maksymalnym. Po jego osiągnięciu co najwyżej może go utrzymać (pod warunkiem że będzie dobrze trenował). Pod pojęciem treningu nie należy rozumieć kilkunastu godzin gry na FFA. Wręcz przeciwnie, taki "trening" powoduje że człowiek nabywa złych nawyków które w prawdziwej klanówce wychodzą bokiem. Zresztą taki trening nie prowadzi do znaczącej poprawy skilla. Co najwyżej taki trening można polecić początkującym i to w niewielkiej dawce. Podstawowym elementem treningu jest trening 1/1. Świetnie do tego nadają się mapy typu ctf_multi te_valhhala a zwłaszcza et_headshot. Poprostu intensywność dueli 1/1 jest na tej mapie większa niż na innych - co szybko pozwala wyłapać jakieś swoje własne błędy, zmienić zachowania, podnieść skill. Drugim podstawowym elementem jest trening podczas normalnych sparów klanowych. Chodzi o teamwork, zgranie, taktyki itd. Jest to najbardziej czasochłonny trening ale najbardziej przydatny. Następnym ważnym elementem treningu jest oglądanie demek innych klanów/graczy jak i demek swojego klanu i swoich własnych. Pozwala to na wyłapanie błędów we własnej grze, poprawe róznych elemenntów jak i zastosowanie nowych ciekawnych tricków/zagrań/taktyk. Nastęnym elementem treningu jest suchy trening. Bieganie po mapie, strzelanie do fikcyjnych przeciwników. Szczególnie przydatne do poprawy movement skillu (podczas normalnej gry raczej przeciwnik nie pozwoli nam trenować tego elementu) Dalej swpomniany trening fizyczny - Chodzi przecież o to żeby mieć zdrowe ciało. Na koniec trening psychiczny. To wydaje się smieszne ale najczęściej elementem ograniczającym graczy nie jest skill polegający na szybkim i dokłądnym machaniu myszką i operowaniu klawiszami ale to co dzieje się w naszym mózgu. Ktoś kto oglądał epizod 4 z purepwnage wie o co chodzi |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi |