black, jezeli ktos przychodzi do spowiedzi i spowiada sie z grzechu X. nastepnego dnia z premedytacja popelnia grzech X znowu (mowiac sobie ze na spowiedzi mu odpuszcza). wtedy ta spowiedz nie jest prawdziwa... bo w formulkach dla malych dzieci jest: obiecuje mocne postanowienie poprawy ---> jezeli, ktos robi to co wyzej napisalem to w tym momencie spowiedzi klamie wiec spowiedz jest niewazna... mozliwe, ze wielu ludzi ma takie podejscie do spowiedzi, ale nie jest to postawa propagowana przez Kosciol...
Ja Was nie moge zrozumiec... bylem w kilku parafiach (tzn przez dluzszy czas tam chodzilem na msze swiete) i w zadnej nie bylo takich rzeczy... jestem pewien ze jest duzo wiecej normalnych parafii niz takich gdzie ksieza sa pedofilami, zlodziejami itp. albo trafiliscie na zla parafie, albo ktos wam wmawial ze Kosciol jest zly, a kazde negatywne slowo podane w tv czy prasie umacnialo was w tym przekonaniu... a poza tym kto powiedzial ze ksieza nie moga miec samochodow? czy wy uwazacie ze jak duchowny to musi z niego byc sw franciszek? ma wlozyc wor pokutny, jesc chleb, pic wode i chodzic po ulicy z biczem i na kazdym kroku walic sie po plecach? ze jak ktos zwiazany z Kosciolem to odrazu musi byc asceta... takie cos moglo byc w sredniowieczu ale teraz to raczej nie wypali... u mnie w parafii nie zauwazylem ze ksieza mieli super bryki.. a zauwazylem ze zrobili nowe organy (podobno najwieksze w wawie :]).
Pochowek 800, slub 1000... a co? jak przyjdzie para mloda, bez kasy to wywala na zbity pysk? watpie... to chyba tylko w jakis zdegenerowanych parafiach...
ps... taaaa... katolik = glupi, ciemny, wierzacy we wszystko co mu powiedza...