Nadinterpretowanego? Hmmm, no może, ale czy tylko mi sie wszystko kojarzy z...nadinterpretowanym życiem gumisiów? Oops!
Więc: Teatrzyk Zielony Gumiś - Przedstawia!!!!
"Nadinterpretowane życie Gumisiów"
bohaterowie:
- Gumisia - istota słodka i delikatna
- Pan Doktor - człowiek poważny i dociekliwy
Kurtyna!!!!
- Pan Doktor - przecierając okulary - Mówi Pani, że nie może używać micka, gdyż jego falliczne kształy wywołują u Pani niepokój?
- Gumisia - spłoszonym szeptem - Tak Panie Doktorze.
- Pan Doktor - Oraz, że wpada Pani w panikę na widok gumiriffle?
- Gumisia - spuszczając główkę - Nooo tak, zdecydowanie tak.
- Pan Doktor - mrużąc chytrze oczy - I to samo dotyczy innych gumibroni, odgłosów wydawanych przez inne gumisie na tsie, większości budynków na mapach, oraz widok leżących, rozebranych przez gumicoverta ciał?
- Gumisia - z pąsem na uroczej buźce - O tak, tak, zwłaszcza te ciała, tak!!!!
- Pan Doktor - celując oskarżycielsko palcem w stronę Gumisi - A czy brom Pani brała?!!!!
- Gumisia - z zapałem kiwając główeczką - Och nie Panie Doktorze, dzisiaj jeszcze nie brombrałam!!!!!!
Kurtyna!!!!!!
Publiczność bije brawo i porządkowych, oraz krzyczy: Autor! Autor! Autor!