Sagitarius
21:13, 10 11 2003
Ja zdobywam w granicach 150-200 jak mam dobry dzien..
eXtreme
21:30, 10 11 2003
To ile się zdobywa Xp na danej mapce nie zależy od Ciebie samego lecz od teamów.
Twojego i przeciwnego. Właśnie zeszłem z serwa na którym Oasis zdobyliśmy w niecałe
3 minuty-zdobyłem 60 Xp. Druga sprawa czy grasz na Xp (czy bardziej Ci zależy na tym czy na celu ).
Pozostaje jeszcze sprawa po jakiej stronie grasz Axis czy Allies. Osobiście uważam, że w axis można łatwiej i szybciej zdobyć generała niż w allies.
PS. Jest coś takiego jak edycja postu. Te wszystkie poprawki mogłeś napisać w tym pierwszym.
TheAbyss
21:39, 10 11 2003
Zależy to też bardzo od liczebności teamów. Na serwerach z kategorii "ja i warzywka vs 12 warzywek" to można i 400 na 1 mapie nabić broniąc...
Zalezy z kim grasz

Nieraz 500 to nie problem, w allies jak i w axis
LOKI 65t
22:00, 10 11 2003
Faktycznie ta sonda nic nie mowi - bo np na radarach konkretna druzyna to zalatwi sprawe w raptem 5 min = 50 xpa , natomiast medyczac na rail to sie krocie zdobywa (jak sie juz zepchnie axis do spawna ) to samo na rhine. Wszystko zalezy od druzyn i klas.
Hannibal
22:05, 10 11 2003
mysle zeby byly adekwatne wyniki nalezy przyjac ze gramy cala plansze i ze timy sa wyrownane. wtedy beda wyniki rzeczywiste
LOKI 65t
22:21, 10 11 2003
| QUOTE (Hannibal @ 20:05, 10 11 2003) |
| mysle zeby byly adekwatne wyniki nalezy przyjac ze gramy cala plansze i ze timy sa wyrownane. wtedy beda wyniki rzeczywiste |
Kurcza genialny wniosek.
Tylko nie do wykonania. Bo jesli nawet ktos sobie przypomni ze miala miejsce taka gra np 2-3 dni temu to i tak dalej jest kwestia klasy. Bo bedac covertem na fuel dump nie nastukasz tyle co engiem/medem/fieldem. A wiec moze mamy robic zapisy z gier "gra w piatek byla fajna , plansza x , bylem y , nastukalem z ....te koles poka swoja kartke.."
| QUOTE (LOKI 65t @ 20:21, 10 11 2003) |
Tylko nie do wykonania. Bo jesli nawet ktos sobie przypomni ze miala miejsce taka gra np 2-3 dni temu to i tak dalej jest kwestia klasy. Bo bedac covertem na fuel dump nie nastukasz tyle co engiem/medem/fieldem. A wiec moze mamy robic zapisy z gier "gra w piatek byla fajna , plansza x , bylem y , nastukalem z ....te koles poka swoja kartke.." |
Ale pieprz... imo. Ja tam bardzo czesto gram gry na wyrownany poziomie. I wcale nieprawda ze coverem nastukasz mniej xp... Jak kiedys popylalem nim to mialem wiecej xp niz jakikolwiek med, lojt czy tez eng. We wszystkim kwestia wyuczenia sie... Teraz imo gram jak lamak nim, ale kiedys calkiem dobrze
Fakt to zalezy od teamu.... Ja ostatnio zrobilem jakies 470xp na 1 planshy..... a tak srednio.... to na jednej mapie 200-300.... a w gorsze dni ok.200......
Sagitarius
22:45, 10 11 2003
| CODE |
| Ah te nabijanie postow;] |
Wiesz co wile razy zdarzylo mi sie wypominanie moich błędow uchybien itp...Życie nauczylo ze trzeba uprzedzic wszytkich ...zaby potem sie nie zucali..sam kiedys zrozmuiesz..
Zgadzma sie całkowice ze xp zalezy od teamu..i czy ktos gra dla xp czy dla drozyny..czasami xp wogole sie nie liczy wystarczy z team dobrze sie zorganizuje i w 5 minut wykona zadanie..Niech będzie przyjmijmy zasade ktorą zaproponował Hannibal czyli: "ze gramy cala plansze i ze timy sa wyrownane. "
imo 300 i wiecej, w gorszych dniach kolo 200
Hannibal
23:08, 10 11 2003
| QUOTE (LOKI 65t @ 20:21, 10 11 2003) |
Kurcza genialny wniosek.
Tylko nie do wykonania. Bo jesli nawet ktos sobie przypomni ze miala miejsce taka gra np 2-3 dni temu to i tak dalej jest kwestia klasy. Bo bedac covertem na fuel dump nie nastukasz tyle co engiem/medem/fieldem. A wiec moze mamy robic zapisy z gier "gra w piatek byla fajna , plansza x , bylem y , nastukalem z ....te koles poka swoja kartke.." |
Ale ty sie czepiasz. Ja tutaj zaproponowalem pewna klasyfikacje ale z drugiej strony jest to niewykonalne bo ET jest gra tak dynamiczna ze kazda gra to nowe doswiadczenia i nowa sytuacje ktorej trzeba podolac.
BTW Imo XP nie odzwierciedla skilla i teamplayu dlatego tez nie przejmuje sie tym za bardzo.
nemroth
23:26, 10 11 2003
ja zazwyczaj nabijam po 300 moze czasami wiecej XP ale to zalezy, za to jak mam prze kulawy dzionek to nawet czasami nie moge 100 ubic wtedy ide na solda i sobie nim lamie
A ja nie nabijam XP tylko staram sie wygrac mapke. Moge sobie grac engiem i naprawiac zupelnie niepotrzebne w danym momencie rzeczy ale po co?? Xp nie oddaje umiejetnosci gracza.
A poza tym jeszcze jedna gafa. Pisze sie "wyżej" a nie "wyrzej"
a ja nabijam, od tego jest ffa. staram się niszczyć nie tylko tych którzy stają mi na drodze ale wszystkich, a jak się wczuje to biegne za typem pół mapy. mapy staram się wygrać tylko wtedy jeżeli widzę po teamie, że to jest możliwe...jeżeli nie - czytaj wyżej.
lol & rotfl

) jacy wymiatacze tu siedza - az strach sie bac. Kazdy powyzej 300xp na mape, a ja rzadko widze zeby pod koenic 6 mapowej kampani z 4 osoby mialy powyzej 1k. Panowie, gdzie te Wasze 1800xp< po 6 mapach??!!!

)))))) Dajcie mi namiary na te serwy!!!
eee nooo.. 10- 50 XP.
Czasem -1
blinkkin
10:26, 11 11 2003
na dobry poczatek - syfiaszczy post, ten temat byl walkowany miliony razy. jednak bardzo chetnie nabije sobie posta, tak jak wiekszosc tu obecnych osob (bez urazy). moj rekord w ilosci xp to 1500 na plansze - jak to mozliwe.... wystarczy zagrac fieldem na duzym warzywniaku (50 osob na serverze) i rzucac naloty gdzie popadnie. mialem 400 killow i okolo 100 teamkow, otrzymalem wiekszosc nagrod (w tym no friends). dlatego nalezy okreslic na jakiej wielkosci serverze sie gra. czasami zdarza mi sie wyciagac tylko 50 xp, kiedy gram z kumatymi kolesiami i duzymi pingami (tak 400). chociaz sa wyjatki np. server clanowy huntersow (w dzien poterzny zasob warzywek). na railu z pingiem 400 wykonalem cale zadanie (sprobujcie przy lagach trafic do lokomotywy), zdobylem 20 killow (szczerze nie wiem jak) i zgarnelem wiekszosc odznak. jednak najlepiej gra mi sie na DoD okolo 1.00-5.00 rano, kiedy w druzynach jest po 3 gora 5 osob. zdobywam wtedy okolo 150 - 300 punkcikow grajac medykiem lub inzynierem.
hxs, no masz racje, ze Cie nie spotkam, wrecz moge nie zauwazyc, kampania to srednio 2 - 2.5 godziny, wiec jak wpadasz na 20 minut to moze byc ciezko..

Sorry chlopaki, ze troche po Was pojechalem, ale wiecie... pozno w nocy i w ogole byle co mnie wtedy bawilo

No i nie wzialem poprawki na to, ze moze gracia na serwach powyzej 18 graczy gdzie wiekszosc to warzywka

Druga sprawa ze w ankiecie wydawalo mi sie, ze pisze "ile "SREDNIO" macie xp..". Np na DOD2 dobry field wyciagnie spoko ponad 2k XP, ale czy to cos znaczy?
ja jak trafi sie za...isty dzionek to nawt mogE nabić 400 na jednej a jak mam do kti to czsem z setki nie wychodze i nie poniżam się (tzn: żeby mnie jakieś lamy jeżdziły , chociarz sam gram zaledwie miesiąc)
TheAbyss
0:20, 12 11 2003
Nie wiem, czemu ludzie tak się obruszają na te 'warzywka', wg. mnie to bardziej neutralny termin niż 'lamki'... dla mnie 'warzywko' to po prostu osoba, która nie robi nic konstruktywnego dla teamu (tj. wegetuje na serwerze).
Wy prowadzicie jakieś statystyki i wyciągacie sobie średnią ile macie xp ? Bo ja za cholere nie potrafie powiedzieć ile mam średnio xp i ile miałem xp ostatni raz grając. Po prostu to mnie nie interesuje.
Wiem że raz miałem na którymś z polskim serwerów prawie 600 xp na railgun. W axis były warzywa, teamy nie wyrównane, miałem dobry ping, reszta teamu zakampiła respa, medycy z tyłu podnosil jak ktoś padł, to ja se rzucałem te arty a jak niedobitki przechodziły to kosiłem ich z thomposna.
I tu jest własnie sedno sprawy - Gdyby przeciwny team byłby dobry albo troche pomyślał to nie pozwoliłby sobie tak zakampić spawna. I nie nabiłbym tyle xp. Akurat na raligun jeśli ktoś zakampi spawna axis , to zamiast tysiąca engów i covert opsów które w takiej sytuacji są całkowicie zbędne to bierze się dużą liczbe medyków i lojtów rzucających naloty i arty na kampiących. No ale jesli ktoś nie myśli to jego problem.
Ilość xp zależy od tego jak wyrówanane są teamy, ilu graczy gra i jaka mapa oraz kto atakuje kto broni i wogóle jak dobry jest nasz team, czy jest kampania (bo wtedy jest czas zrobić kilkulevelowych soldierów. medyków czy lojtów - czyli jeszcze łatwiej jest nabijać xp) w mniejszym stopniu od skilla pojedyńczych jednostek.
Ja osobiście patrze na ilość fragów (chociaż ilosc fragów też przekłada sie w bardzo dużym stopniu na xp), czasami popatrze sobie w szczególowe staty jakiegoś gracza, popatrze sobie ile ma hsów a jego ilość xp za bardzo mnie nie interesuje.
Liczą się fragi bo dzięki nim się wygrywa.
Zaraz pewnie setki osób powiedzą - nie nie fragi wogóle nie są ważne, liczy się teamwork i wykonywanie zadań. Tylko co nam z tego teamworku i wykonywania zadań jak nie możemy ich wykonać bo przeciwnik wciąż nas zabija a my nie potrafimy nikogo zabić ?
Oczywiście zdarzają sie sytuacje ggdy kolesie którzy na 10 własnych smierci zabijają raz kogoś, albo drużyna zepchnięta do własnego spawna drużyna nagle wykonuje zadanie, ale to są wyjątki.
Nie chodzi mi tu o szczególne przypadki idiotyzmów z FFA ale zagrajcie sobie z jakimś dobrym klanem.
Nie wiem ile byście xp nie mieli to jeśli ich nie pozabijacie (nabijecie fragów) to raczej nie wykonacie zadania.
Jeśli obydwa teamy są w miarę wyrównane i grają w nich kumaci gracze to liczą się fragi (statystyki).
W innych przypadkach - kiedyś grałem jako allies na fueldump. Jakimś cudem czołg przejechał przez most rozwalił pierwszą bramę, zdobyliśmy spawn. I wtedy nagle wszyscy przestali się interesować czołgiem. Stał se tak za mostem samotnie. Krzycze na team chacie nic. Specjalnie czekam kilka minut i patrze czy ktoś interesuje sięczołgiem. Nic. Wziąłem enga i tak kroczek po kroczku przeprowadzam se czołg. Zero pomocy
ze strony teamu. Walą arty na czołg, pfy itp ale jakoś krok po kroku udaje mi się pchać ten czołg przez kilkanaście minut do celu. Nadal zero pomocy ze swojego teamu.
Zginąłem chyba wtedy z 30 razy ale przeprowadziłem ten pieprzony czołg. Reszta teamu może miała wtedy dużo xp i może zdobywała jakieś fragi. Ale gdyby wcześniej przeprowadziła ten czołg to otworzyłaby baze i miała okazje do nabicia większej ilości fragów czy xp.
W takich sytuacjach statystyki sie chyba nie liczą.
blinkkin
22:59, 12 11 2003
sedno tematu. troche napomnial o nim swiety, ale przy okazji zszedl z tematy. jesli mowimy o xp to tylko na ffa i to w kampaniach. nie widzialem nikogo kto nabija sobie xp na stopwatchu, a z pewnoscia nie podczas rozgrywek miedzy klanowych. druga sprawa o ktorej obszernie pisal wolfszlagier. robienie za kamikadze nie jest przyjemnoscia, jednak czasami na ffa inaczej sie nie da. moze i schodze z tematu, ale niech bedzie. czesto jestem zmuszony do grania engiem (bo nikt inny akurat 'nie chce'). na gold rashu mam 30 killow oraz 40 zgonow - w jaki sposob? zero suportu ze strony druzyny, zamiast prowadzic czolg zaraczke to uganiaja sie za niemcami. jako samotna jednostka w et nie mozna zrobic zbyt wiele. zabije z granatnika max. 3 osoby, naprawie zasrany czolg, podprowadze 5 metrow do przodu i.... czekam na spawna bo juz niezyje i tak przez cala kampanie. moze i mam po 6 mapach tysiaca (btw. wspaniala gra w karty) xp, ale przy okazji okolo 200 zgonow i moze 100 killow. temat nastepny. niektore mapy mozna przejsc bez zabijania, przekradajac sie engiem i szpiegiem obok bazy niemcow (zero killow i zero zgonow). wykonujemy zadania, ale z xp i fragow nici - sa one nikle. koncowe podsumowanie: xp jest tylko samczkiem w grze, ktory jest bardzo slabym znakiem rozpoznawczym dobrych playerow. koniec, kropka - czekam na odpowiedzi.
LOKI 65t
1:02, 13 11 2003
Innymi slowy - ni cholery nie da sie tego obliczyc/okreslic. I np. mnie nie zaimponowaloby ze jakis lojt zdobyl 500 xpa na planszy - bo zaloze sie ze warzywniak musial byc konkretny i do tego liczny. Mnie raczej obchodzi stosunek shots/hits , kills , headshots. I wiecej mi mowi na temat wlasnego teamu (a jesli pospektuje przed wlaczeniem sie do walki - teamu przeciwnika) z kim jest sens isc tudziez na kogo uwazac. Bo np field co ma 500 xpa , a eng ktory ma 500 xpa to od razu mozna podejrzewac ze albo eng potrafi niezle strzelac/jest kumaty w minach czy obsludze garanda , albo po prostu nabil se np medem. Wyskoczyc na 20 sek do spekta , zczaic jego statsy.
Dlatego tekst w stylu "srednio nabijam 300-400 xpa na plansze" jest straszna bzdura IMO a sonda nie ma praktycznego zastosowania. Acta est fabula.
whatever
12:10, 13 11 2003
Erm. Srednio nabijam 350 pts na mape (ostatnio 2200 pts w kampani 6 map, warzywniak ale nie do konca, w druzynie przeciwnej miedzy innymi angel i daniel). The personal best to 800 pts na goldrush medykiem kamikaze (dla odmiany, mialem ammo). Gram albo medykiem, albo fieldem. Nie olewam objective, zawsze supportuje team, ale tez nie ukrywam ze to co mnie osobiscie najbardziej interesuje na ffa to fragi, po prostu.
Odpowiadajac lokiemu (o, wlasnie, ja tez mam za soba kariere w mw4, jako hel|bubi badz lazychiken), kills to death na ffa w okolicach 60:10 po jednej mapie, accuracy okolo 30 - 40% (a i tak daniel mnie leje

), kills:headshots 1:1 zwykle, czasem wiecej, czasem mniej.
Barbapapa
12:18, 13 11 2003
No i widac w koncu z kim i na jakich serwach wiekszosc gra:). Jestem ciekawy czy ktorys z obecnych w tym topicu mastachow mial takie XP na bylych serwach TOADIEGO (swiec Panie...).
Przy graczach na poziomie osobiscie mam ok 100-150 XP i jestem z tego dumny.

Wole "zabic" 3 razy Angela lub Farsight-a niz 50 wloszczyzn!!!
Pozdrawiam!!
Ps. nie do Ciebie Sff
chinczyk2
14:25, 13 11 2003
ja powiem tak: kiedys mialem straszna radoche, jak na trainyardzie wygralem - tak, tak wygralem - mape nie widzac ani jednego axisa (a gralo nas okolo 20), czym gralem latwo zgadnac, wczoraj tez mi sie udalo takie cos na battery (killsow mialem ze dwa), pewnie ze fajnie miec wszystkie gwiazdki, maly rozrzut, szybki reload itd itp. ale wole sie przydac niz miec majora, przy niektorych gosciach jestem pikus, to sobie musze cos znalezc do roboty, no nie?

i nie chrzancie, ze wszyscy i wszedzie musza fragowac, zeby wygrac

a i bez strasznego fragowania wyciagam te pare setek na kampanii 3-mapowej, zreszta, roznie bywa...

po prostu trzeba wiedziec, po co sie biega
Hannibal
15:01, 13 11 2003
| QUOTE (LOKI 65t @ 23:02, 12 11 2003) |
| Mnie raczej obchodzi stosunek shots/hits , kills , headshots. I wiecej mi mowi na temat wlasnego teamu (a jesli pospektuje przed wlaczeniem sie do walki - teamu przeciwnika) z kim jest sens isc tudziez na kogo uwazac. |
Ja rowniez uwazam ze lepszymi statystykami do porownywania jest celnosc strzelania oraz heady. Co by nie mowic jesli potrafisz skosic przeciwnika uzywajac jedynie kilku pociskow a nie 7 magazynkow to oznacza ze cos potrafisz (oczywiscie zakladajac normalne potyczki a nie walenie w plecy). Czesto widze jak gosc dostal skurczu palca wskazujacego nie mogac przestac naciskac LMB. Wtedy grzecznie przyklekam i pakuje mu krotka serie w glowe. To jest moj sposob walki oczywiscie uzalezniony od przeciwnika z jakim walcze.
Sagitarius
19:46, 13 11 2003
Zgadzam sie..nie jestem doświadczonym graczem.. i tylko raz gralem na serwerze klanowym..i wtedy poznalem jak sie naprawde gra..waszytko musialo byc poustawiane tyle medoykow tyle panzerfaustow tyle eng....zanim wszytko sie pozbieralo to zajelo to jakies 30 minut ale jak mecz sie zaczal to byla zabawa nie bylo takich sytacji jak no nabijanie xp..tak na marginesie to ostatnio coraz czesciej spotyka sie medow ktorzy widząc ze koles ma dajmy na to 10 zycia dobijaja ga i uzdrawiaja...zeby miec wiecej xp..debilizm..przyznacie..Wolfszwagier ma racje...nie tylko ty zdarzyles sie z taka sytuacja..ja lubie grac enginierem i nieraz sam odwalalem robote...a cov apsi ze snajperkami i filed niewiadomo gdzie byli ni to oslona....Jednym slowe roznie jest..
moim zdaniem zależy taż dużo od pingu (ja jak mam 50 to cud) ale też od postaci jaką gramy ja np nie umiałbym nabić więcej niż 200 inną postacią niż medykiem.
LOKI 65t
21:45, 13 11 2003
| QUOTE (**Sagitarius** @ 17:46, 13 11 2003) |
Zgadzam sie..nie jestem doświadczonym graczem.. i tylko raz gralem na serwerze klanowym..i wtedy poznalem jak sie naprawde gra..waszytko musialo byc poustawiane tyle medoykow tyle panzerfaustow tyle eng....zanim wszytko sie pozbieralo to zajelo to jakies 30 minut ale jak mecz sie zaczal to byla zabawa nie bylo takich sytacji jak no nabijanie xp..tak na marginesie to ostatnio coraz czesciej spotyka sie medow ktorzy widząc ze koles ma dajmy na to 10 zycia dobijaja ga i uzdrawiaja...zeby miec wiecej xp..debilizm..przyznacie..Wolfszwagier ma racje...nie tylko ty zdarzyles sie z taka sytuacja..ja lubie grac enginierem i nieraz sam odwalalem robote...a cov apsi ze snajperkami i filed niewiadomo gdzie byli ni to oslona....Jednym slowe roznie jest.. |
Z tym dobijaniem to przesadzasz - wiekszosc graczy klanowych tak robi z prostego powodu -z doswiadczenia wiadomo ze leczenie aptekami goscia ktory ma 10 hp to wydatek okolo 4 s czasu - w sam raz dla pfowca zeby zgarnal 2 latwe kille a tak w biegu dobijasz , w biegu podnosisz i w biegu rzucasz apteki za siebie. Poza tym strzykawa mozesz uleczyc na tyle skutecznie ze jeszcze pare apteczek zostanie dla ciebie gdy bedziesz ich potrzebowal (nie mowiac juz o tym jak sie dostanie strzykawe full revive).
wg mnie zalezy to od rownych teamow - tylko od ronych skillow graczy. I to zarowno od skilli strzelania, medyczenia/inzynierowania/field opowiania/ coverowania i soldierowania. Itd itp Bo teamy moga byc rowne gdy np bedzie po 12 osob z czego w allies 12 warzywek a w axis 8 w tym 4 super-lol-wymiataczy:D ci super lol wymiatacze np bede mieli wpizdu XP bo sobie nabija na revivovaniu warzywek:) ja jak czesto gram na seawall to mam highest XP points chociaz zanim allies nie zdobeda bunkra to tylko rozdaje apteczki (za malo fps:(). Aha a na sewallu to nawet nie probuje grac w allies:(
aha i zgadzam sie z tym ze w axis latwiej nabijac XP ale ja staram sie grac tak zeby wygrac oczywiscie an railu i radarze trzymam sie 2 miejsc bo trawa zre fps'y jak choelra a na railu to jest tragedia (caly czas ponizej 12 fps:()
| QUOTE (**Sagitarius** @ 17:46, 13 11 2003) |
| ...tak na marginesie to ostatnio coraz czesciej spotyka sie medow ktorzy widząc ze koles ma dajmy na to 10 zycia dobijaja ga i uzdrawiaja...zeby miec wiecej xp..debilizm..przyznacie... |
Ja nie wiem gdzie ty się uchowałeś z takimi poglądami.
To forum istnieje po to by uzmysławiać pewne rzeczy takim właśnie początkującym jak ty.
I o tym już była mowa (o dobijaniu).
Teraz już wiemy kto lata za medykiem (z własnego teamu) i pruje do niego z MP-40
Fistach
10:40, 14 11 2003
no wlasnie dobijanie medykow znalem (w sumie sam niezaleznie od innych ) wymyslilem w 3 dniu grania w multiplayer testa 1 i nie widze w tym nic zlego tylko same plusy!!
eInHeRjER_pL
17:43, 14 11 2003
Ja zdobywam od 50 - 250 zalezy. Gram medem i jesli hcce by moj team wygral to lecze wszytkich anwet jesli mam zginac. A czasami mam zly dzien/lagi od cholery/trudni jak cholera przeciwnicy/nielubiana mapka/nielubiana klasa postaci/gram egoistycznie*
*niepotrzebne skreslic
To już zależy od mapy... Ci co grają elastycznie grają na określonych mapkach taką a taką klasą...
Ja np. grając na seawall medem zbijam fortunę XP - cały czas ktośginie a ja zużywam wszystkie apteczki i strzykawy...
Na radar to covertem po stronie axisu zarabiasz duuuużo XP'ków: ustawiasz sie na mostku i prujesz z K43 do czających sie soldatów albo covertów...
A na goldrush to soldatem przy spawnie wroga to sie kokosy zarabia - czekasz chwile i walisz - po chwili "you killed xxx, yyy, zzz, xzy, yzx itp."...
Wszystko zależy od gracza i jego zdolności... Wiadomo, że jak dobry covert kampi to jest wstanie zarobić i 200 za rozwalanie gostków.
blacktyger
20:19, 14 11 2003
hmm jeśli chodzi o xp to podzielmy to tak:
1. nort africa około 250-300xp jak lepszy dzień to więcej, na plansze:)
2.central europ około 200-250xp

3. nowe mapki typu rhine2, tc base około 200xp

to chyba na tyle pozdrawiam wszystkich ET maniaków:)
blinkkin
20:20, 14 11 2003
| QUOTE (Ghost @ 17:35, 14 11 2003) |
To już zależy od mapy... Ci co grają elastycznie grają na określonych mapkach taką a taką klasą...
Ja np. grając na seawall medem zbijam fortunę XP - cały czas ktośginie a ja zużywam wszystkie apteczki i strzykawy...
Na radar to covertem po stronie axisu zarabiasz duuuużo XP'ków: ustawiasz sie na mostku i prujesz z K43 do czających sie soldatów albo covertów...
A na goldrush to soldatem przy spawnie wroga to sie kokosy zarabia - czekasz chwile i walisz - po chwili "you killed xxx, yyy, zzz, xzy, yzx itp."...
Wszystko zależy od gracza i jego zdolności... Wiadomo, że jak dobry covert kampi to jest wstanie zarobić i 200 za rozwalanie gostków. |
elastyczny jak cholera i wlasnie przez takie osoby czesto druzyna dostaje w dupe. czemu tak mowie? zalozmy, ze w druzynie jest 6 takich elastycznych jak ty (w druzynach po 8 osob) i mamy ciekawa sytacje. na seawolf batteryjest 6 medow, zero engow, covertow i przegrana. nastepna mapka wszyscy zbiegaja sie do spwna przeciwnika i killuja. kolejna misja w plecy i tak cala kampania. nawet jesli team jest zrownowazony (rowny podzial profesji) zabija gre. masz medyka z zielona strzykawka, a biegasz pierdzielonym szpiegiem zamiast leczyc (przydatnosc w teamie). jeszcze jeden dowod? czy jakis klan gra w ten sposob, rotujac sklady? wiem, ze na niektorych mapach jakas profesja jest bardziej potrzebna, ale zazwyczaj to 1-2 osoby zmieniaja profesje i to w trakcie gry. na nastepnej mapie znowu graja profesjami, w ktorych sie specjalizuja.
zreszta przedstawiles moim zdaniem najbardziej POp...ONE, ...ANE, CHUJOWE, KUREWSKIE (lista tych bluzgow moglabyc znacznie dluzsza) sposoby gry. mianowicie typowi xp-hunter i spawn-killerzy. o tym pisano wiele razy, wiec dodam tylko od siebie I FUCK ALL XP-HUNTERS AND SPAWN-KILLERS.
... (Autora zamurowało)
Chodziło mi o to, że elastyczność jest taka, że nauczyłem się grać wszystkimi klasami i dobieram każdą zależnie od sytuacji... Nie ma w allies engineera a trzeba np. ścianę wysadzić to sie zmieniam na ten moment w enga i robie to... Nie chodziło mi o to, że gram tym kim uważam że trzeba bo tutaj sobie wyrobiłem taktykę na mapie... A XP'hunterzy to goście którzy polują tylko po to żeby mieć rangę General i ok. 5000 XP'ków na koncie. Ja to robię dla dobra teamu...
P.S.
Nie pisz że spawn killerzy suxx bo jest to taktyka stara jak świat - wykorzystał ją prawie każdy. Zawsze tak jest. Ty robisz Spawn killing to jest dobrze, jak inni tobie to trzeba vtnąć na kicka bo to nieuczciwość. Nie twierdzę, że ty tak robisz, ale to dlatego gra jest często zabijana...
blinkkin
0:07, 16 11 2003
w takim razie wielkie przeprosiny z mojej strony, nie widzielm jak grasz, dlatego moja wypowiedz byla taka, a nie inna. co do spawn-killersow, to sie chyba nie zrozumielismy. taka sytacja ma czesto miejsce na railu lub seawolfe. jednak chodzi mi glownie o pojedynczych graczy (najczesciej z pf), ktorzy nie robia nic innego jak kampia przy spawnie. natomiast w zwarciu jednen na jeden zawsze gina. jest to gra zarazem na xpeki. mam nadzieje, ze wszystko wyjasnilem, koniec ale bez kropki.
P.S. moze i to jest post off-topic, ale w sumie temat xp-huntrsow jest w jakis sposob powieazny z topiciem.
Majcok(12)
0:14, 16 11 2003
Mi nie zalezy na xp, ale na grze, zgranym teamie i najlepiej wygranej mapie. A xp mam w du***, po co mi 200xp jak ma sie przegrac.
Spoko blinkkin - nie uraziłeś mnie jakby co.
Majcok(12) - niektórzy myślą że te liczby są takie git i mega grom kiedy sie je ma powyżej tysiąca.
Prosper
22:30, 16 11 2003
Blah. To ja i nabije posta. Po oasis jak jest dane mi grac acis i obrona trwa conajmniej 20 min = dla mnie 4 lvl enga. Pozniej gram medem zazwyczaj, ale na battery jak broni sie full time spokojnie mozna zrobic 4 lvl copsa. Natomiast gold to idelana mapa dla fopsa ktory takze bez problemu robi tam 4 lvl :]. Tak wiec latwo sobie mozna policzyc ile expa sie zdobywa.
Warzywniak, sorka ale odniose sie tu do posta Emezeblementa czy jakost tak, czyli do Omegi. To slowo weszlo widze bardzo w powszechny uzytek, a nikt nie wie ze bylo chyba pierwszy raz zastosowane przez Vrila w stosunku do takich wlasnie graczy jak wy. I prosze nie obrazajcie sie

Tylko wezcie pod uwage to ze sami jestescie "warzywami" dla innych graczy. A nazwanie was takowymi publicznie chyba nie jest mile
Jak widze wyniki glosowania, to zaczynam sie zastanawiac na jakich serwerach graja Ci ktorzy oddali te glosy. Bo raczej nei przypominam sobie aby ktos mial az tyle pktow kiedy gram. Oczywiscie nie mowie np o Angelu, ktory jak ma ochote potrafi miec wiecej xp niz jego team razem wziety, i akimbo w 10 min.
Imo topik z dupy i ankieta z dupy! Hf w zabijaniu "warzyw"
^^
Prosper------
Albo ja cie zle zrozumialem albo ty czegos nie rozumiesh.... Ja tego slowa prawie nie urzywam.... Bo wiem ze niegram tak jak czolowe klany ale sie staram..... ale jak zobacze (slowo na k) goscia ktory (slowo na k) co lata z pf i jeszcze dotego lami to nie wytrzymuje..... Mowie ze jest warzywo i tyle.... Ale nie mozna okreslic poruwnujac kolesia z C4 lub poison* z jakims typem zaluzmy z SoW(bez urazy) i go nazwac "warzywo"... Bo warzywo to taki lol co grac nie umie i lata np. z pf zeby kogos zabic.... Wiec ta twoja uwaga ze dla innych "jestesmy warzywami" jest chyba nie na miejsu....
Majcok(12)
15:30, 17 11 2003
Jakos wczesniej nie patrzylem na wyniki tej sondy, ale teraz widze i musze powiedziec ze NAPEWNO wiekszosc co zaglosowala na ostatnia odpowiedz, nie uzyskuje tyle xp na mapie (no moze jesli gra na serwie na ktorym jest 70 graczy[ i wali same naloty]). Ja moge powiedziec z czystym sumieniem ze nie zdobylem nigdy na jedej mapie powyzej 300xp (po co mi to? zeby inni sie napalili?

)hehe.
Pzdr
ja zaglosowalem na przedostatnia..... Na zagranicznych servach robie na mapach ok. 400... bo za granica graja chyba tylko lamki:/ Ostatnio jak nabilem tam 400xp na jednej mapie to od razu do mnie cziter....
Właściwie to od 50 do 300 na mapę, ale zawsze zależy mi na wygranej. To jest największa satysfakcja. Czasami wchodzimy z kolem na 3-4 mapę i widzimy już po 700 XP u Axich. Wtedy dążymy do szybkiego zakończenia mapy, żeby nie nałapali więcej. Lubimy poskramiać XPeków ze snajperami itp, szczególnie mój kolo soldat. Zazwyczaj na 6 mapie Axisy wychodzą, bo nie mogą przejść przez 1000 XP

. Zostajemy wtedy sami bo lubi zabawę w teamie, a nie łapanie XP. Na początku mślałem, że taka nowość ja XP w FPP to świetny pomysł, teraz zaczynam powoli zmieniać zdanie

.
Pozdrowy dla tych co chcą wojny a nie XP!!!
1500 100 900...
A tak na prawde to co ta za roznica? Musicie sobie poprawic samoocene?
Jezeli o mnie chodzi to jestem workiem treningowym (czytaj warzywem) dla dobrych graczy, a zabojca dla lam zupelnych (a troche ich jest). I od tego przeciw komu gram zalezy ilosc xp (to chyba jasne).
ps. Zdobylem kiedys 1500 xp na jednej mapie (powaga) bez cheatow (of course). Jak? -pytacie. Czasami (przynajmniej kiedys dawno tam nie gralem) na servie Massen Kill nie bylo ograniczen czasowych. Wyobrazcie sobie grac ok 3 godzin na oasis (jakos allies nie mogli sie zgrac i wysadzic). I jeszcze jedno: wcale nie bylem najlepszy
Gram zawsze medem, średnio na mape kolo 400 XP, po 1 mapie w kampani mam najczesiceij 4 * w Lw i BS a 1-2 w medzie.
Moj rekord w jedna mape to 784 XP na oasis grajac medem po stronie Axis na dday2 gdy bylo full osob.

Z tego kolo 400 XP mialem w Lw i cos kolo 170 fragow.
No to juz sie pochwaliłem to sobie ide

, btw. smieszny Topic

A może topic ile piwa wypijasz w jedna noc ?

PS. Gra na XP jest glupota, trzeba grac normalnie a XP same wpada, tak samo jak z gra na fragi, grac normalnie a same beda wpadac
A ja kurde nie rozumiem jak to można grać na XP. To jakieś bardzo chore...
Najważniejszy jest frag i skill, a nie, że na przykład jesteś alien (hehe

), rozwalil twoj team mur, i już jako eng biegniesz do pompy w oasis(tej z respie dawnym alied), by zdobyć xp. a tak to zdobywam ok 100, ale prawie zawsze mem best acurracy(!!!). wiecie jak to jest, gdy ma się PFa i spawnkilluje
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.