Jak pieknie...
Aż normalnie zacznę chyba żałować biednych kropek że dały się tym wrednym 4Funom tak oszukać.
Jako że każdy wie że jesteśmy klanem bez żadnych zasad boimy się przegranej.
A najbardziej drżymy przed Termitem i jego gwardią co by nas w respie nie zamkneła i z nożami nie ganiała
To nawet nie jest śmiesznę tylko żałosne.
Serwer uzgodniony był ten i miał się na nim odbyć mecz.
Po pierwsze czekaliśmy ponad 40 minut rzucając się z serwera na serwer i sprawdzając gdzie jest lepiej bo jeden TL dot ma chello i słaby ping u nas. Ok szukamy.
Udaliśmy się na tamten serwer. Paru naszych mialo tam spore pakiet losty.
I w sumie nic się by nie wydarzyło. Tylko że paru graczy dot zaczeło się marudzić ze wymyślamy sobie lagi itp. Że mamy czyste lagometry że nie wiem boimy się. Zaczeła się bezowocna dyskusja. Zaproponowaliśmy granie jednej mapy u nas jednej u nich skoro tak.
Też źle
Po pewnym czasie jak ktoś probuje wmawiać bezskutecznie że oszukujemy i wymyslamy lagi to doczekało się to reakcji.
Nie dość że czekaliśmy teraz nie chcą się zgodzić na jedna mape tu druga tu . To KiD powiedział że gramy na naszym albo w/o i papa
Polecenie abyśmy wyszli z serwera . Wyszliśmy i udali się na nasz.
Pojawia się dot. prosza o wyjście spectatora jest spect lock co prawda ale żeby nie drażnić i nie przedłużać wychodzi spect.
Mecz się rozpoczał od ataku 4Fun cudem nie dają się zamknać axisom w respie i fartem dostają się do bunkra. Po około 7 minutach z pomocą sił nadprzyrodzonych bo pzrecież to nawet strzelać nie umie donosza oba radary. Czas ustawiony swap ataki dot. niestety pomomo olbrzymiej przewagi skillowej i walzcenia po słusznej stronie posuwają sie odrobinę wolniej.
Skończylo się na tym że paniczna i chaotyczna obrona fartem broni radary. Na 10 sekund pzred końcem wbija się jeden z 4FuN na serw widzi czarny ekran i wyniki rundy.
Pada pare inwektyw...
I nie wiem ale ja widze roznice w nazwaniu kogoś szmaciarzem a szmatą.
Ze szmatami dot. nie będzie grało. Wiec niech nie gra ...
Tak żeście narzekali że nie amcie z kim grać ze same lamki się chowają przed wami a sami uciekacie po przegranej rundzie?
Co do naszych znajomości ... to po prostu pzredstawiliśmy sprawę jak było. Są dema ,screnny chyba wystarczy.
I skoro ze szmatami dot. nie bedzie grało to niech nie gra.
Na pewno owe "szmaty" nie będą się zanosić łzami.
Następnym razem zważaj na słowa i pilnuj emocji. Może właśnie ta porażka miała temu służyć.
A przepraszanie z jednej strony aby poprawić swoją sytuację a dalej rozpowiadanie tego wszem i wobec jakie to są "szmaty" To takie przeprosiny możesz sobie wsadzić głeboko w pewne ciasne miejsce z tyłu ciała.
Dla ciekawskich stos zażalen CB vs .dot --->
Kliknij mnie ....