Evingolis
18:31, 5 09 2005
Całkowity offtop ale co tam.
II Wojnę wygrali ALIANCI, wysiłek poszczególnych krajów jaki był taki był ale każdy swoje dołożył. W Europie ciężar walki ponosiła Wlk. Brytania i ZSRR. Z silnym wskazaniem na wielkiego czerwonego brata. To na froncie wschodnim aż do okresu na krótko przed D-Day walczyła zdecydowana większość Wehrmachtu w tym praktycznie wszyskie najlepsze jednostki. I do końca wojny front ten był dla niemców pierwszoplanowy. Po lądowaniu w Normandi z wolna się to wyrównywało ale to ZSRR zawsze wiązało więcej wojaków niemieckich. Co do pomocy braci hamerykanów, niezwykle istotne okazały się nie czołgi, samoloty czy działa bo tych rosjanie sami zrobili bez porównania więcej ale uwaga, uwaga...ciężarówki. To dzięki zmechanizowaniu dużych ilości piechoty rosjanie byli w końcu szybsi od piechoty niemieckiej która wbrew wizerunkom filmowym łazia na nogach albo poruszałą sie zwykłymi furmankami. Z wyjątkiem dywizji pancernych i zmotoryzowanych niemcy już nie mieli przewagi szybkości. To i zecydowana przewaga ilościowa dobiły niemców.
Na pacyfiku rosjanie jednak nie zrobili nic przeciw japończykom aż do momentu kiedy ci już leżeli na deskach. Przez cały czas to amerykanie dawali wisienkom bobu.
W Afryce amerykaniei anglicy wiązali siły niemiecko-włoskie przez dłuższy czas ale de facto zdecydowanie więcej środków na ten front rzucili alianci niż państwa osi. Wątpliwe żeby ten front miał jakieś większe znaczenie w ogólnym bilansie.
Czyli niezwyciężonemu wehrmachtowi kręgosłup złamali rosjanie co było niewątpliwie trudniejszym zadaniem a armi (przedewszyskim flocie i lotnictwu) cesarskiej amerykanie.
Z filmów nie drugo wojennych nie widziałem jeszcze wymienionego "Gettysburg" a zobaczyć warto.
AAAAA4444aaaa skad wzieliscie ta walnieta propagande z ksiazek do historii? 2WS to glownie wojna pancerna, alianckie czolgi byly skrajnie do dupy, tylko rosyjskie t-34 i is-2 moglby stanac w rownej walce z niemieckimi pantherami i tygrysami. Prawda jest ze brakowalo broni dla piechoty, ale o wygranej w 2ws nie decydowala piechota ale wojska pancerne, a te ZSRR mialo najlepsze na swiecie.
A jezeli chodzi o Japonie to bardzo dobrze ze nie atakowala bo moze teraz bysmy nie mieli Dragon Balla, Pokemonow i Toalet z analiza moczu, wujek Stalin pomyslal o wszystkim.
Evingolis
23:38, 5 09 2005
TgcRap4 mit czołgów to dopiero propaganda. Zdecydowanie nie czołgi zadecydowały o wyniku wojny. O wyniku wojny zadecydowała matamatyka, liczby, możliwości produkcyjne. Od razu było wiadomo że alianci mogą produkować sprzęt w takiej ilości o jakiej państwa osi marzyć nawet nie mogły tak z powodu słabszego przemysły jak braków surowcowych. Tak wygrano wojnę.
Na polach bitew też nie decydowały czołgi tylko szybkośc z jaką sie poruszały przełamujące jednostki napastnika. Jeżeli atakowałeś szybciej niż przeciwnik sie cofał to go okrązałeś i tyle. Czołgi tylko w skrajnych przypadkach wykorzystywały brutalną "siłę przebicia". Normalnie wlewały sie w wyłom zrobiony przez piechote i gnały do przodu razem z piechotą zmechanizowaną. Bo czołg bez osłony piechoty to wypalony szmelc puszczony z dymem przez wrogich piechociaży właśnie.
Amerykanie mieli słabsze czołgi? Pewnie że mieli, ale mieli ich dużo więcej - to po pierwsze. Po drugie mieli przygniatającą przewagę w powietrzu a to dla czołgu jest dużo groźniejsze niż najlepszy nawet czołg przeciwnika czy wroga piechota ze sprzętem ppanc. Czołgiści w razie ataku powietrznego uciekali z maszyn bo tylko tak można było życie chociaż ocalić.
Jak widac każdy rodzaj broni jest potrzebny. Samolotem terenu nie zajmiesz, tu trzeba piechoty. Czysta nie zmechanozowana piechota jest zbyt wolna w ataku, za mało odporna na ogień. Czołg bez osłony piechoty to na polu bitwy 3-5 kolesi w puszcze ledwo widzących co jest z przodu a o innych kierunkach można zapomnieć - ślepy w bitwie znaczy martwy. I tak dalej i tak dalej. Nie ma złotej uniwersalnej recepty, fantastycznej broni. To wszystko musi ze sobą współgrać.
T-34 do czasu pojawienia się Pzkpf III z długą lufą był dla niemców nie do zwyciężenia. Instrukcje taktyczne mówiły wyraźnie żeby z nimi nie walczyć czołgami bo ich pancerz był nie do pokonania dla wszystkich niemieckich pojadów. Tylko piechota i działa ppanc sobie radziły. Is-2 były tak durnie skonstruowane że w rzeczywistości nie były zbyt groźne. Dużo więcej strat było z powodu tragicznej skrzyni zmiany biegów, zbyt słabego zawieszenia i wysokości czołgu niż zdolności strzeleckich niemców. Sam przyznasz że w tak makabrycznie wysoki, wolny a najczęściej stojący z powodu awari skrzyni kloc nie trudno trafić.
Pzkpf V Panther był więcej niż zdolny do radzenia sobie z każdym z rosyjskich czołgów z wyjątkiem Is-3 które jednak pojawiły się dopiero pod berlinem.
Pzkpf IV również nie miały z nimi problemów w wersji VI "Koenigstiger" w szczególności.
Najlepsze na świecie wojska pancerne na świecie mieli niemcy. Przez całą wojnę nikt inny nie dorównał wyśmienitej taktyce panzer armee. Najlepszym przykładem że dziś właściwie wszędzie w cywilizowanym świecie to niemiecka myśl pancerna z zakresu taktyki jest wykładana na uczelniach wojskowych. W każdej szanującej sie bibliotece wojskowej znajdziesz prace np. Guderiana.
Najliczniejsze to mieli napewno rosjanie, tu nie ma wątpliwości.
A tak btw to siedział ktoś w prawdziwym ruskim czołgu? Powiem tak - nasuwa sie tylko jedna myśl - prze!@#ane jak w ruskim czołgu! ^^
tranx-san
0:45, 6 09 2005
ktos tu chyba czesto discovery oglada ;c
tgc bys porozmawial z nami o jedzeniu.. tylko pamietaj, uwazaj na dara :[
szeregowiec rajan bez wštpienia
MANGUSTA
13:34, 18 11 2005
| CYTAT (CyRyL) |
| szeregowiec rajan |
Po pierwsze "Szeregowiec Ryan"
a po drugie:
| CYTAT (CyRyL) |
| BuG HoNoR oJcZyZnA |
To mówi samo przez się :/
Sorry że nie na temat!!
ROCCO INVADERS POLAND -- o najezdzie na polskie i gnembieniu cywilow ;o!
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.