23:16, 27 09 2006
Post
#1
|
|
|
General Grupa: Użytkownicy Postów: 6661367 Dołączył: 26-09-2003 Skąd: z dupy Nr użytkownika: 306 |
Jak w tytule można powiedzieć o aktualnej sytuacji politycznej w kraju.
PIS chciało wydymać Leppera, to Renatka wydymała PIS na amen. Wcześniej PIS-owi nie przeszkadzały weksle Samoobrony, teraz bardzo się nimi przejmuje, wyroki też nie przeszkadzały teraz coś przebąkują o tym że nigdy ludzi z wyrokami w rządzie. Trudno mi też uwierzyć że nieskazitelna Renatka Beger - niewiniątko, które fałszowało listy wyborcze tak poprostu całkiem przypadkowo, bez niecnych celów rozmawiało z ministrem Lipińskim i że ta ukryta kamera to też przypadkowo się tam znalazła. No i opozycja zarówno ta z lewa jak z i z prawa (SLD i PO) która robi z tego wielkie halo (posady za poparcie polityczne to coś normalnego w polityce) Czy PIS może sie dogadać z kimś równorzędnym (kto nie da się zdominować ?). O ile w przypadku PIS-PO fiasko negocajcji można było zrzucić na fakt, że PO obudziło się z ręką w nocniku a było takie pewne siebie, że wygra wybory, będzie miało swojego prezydenta itd, to już niedogadanie się z Samooboroną raczej oznacza że PiS nie jest zdolne do dogadania się z kimkolwiek. Chyba tylko z LPR, które nie ma wyjścia bo jej notowania są w granicach błędu statystycznego. Być może będą wcześniejsze wybory, tylko czy to coś zmieni ? Jeśli nawet powiedźmy - wybory wygra PO, to czy wygra bezwzględną wiekszością ? Nie sądzę - a wtedy co ? Koalicja z SLD ? Samoobroną ? To jeszcze bardziej szalone rozwiązanie niż koalicja PiS Samoobrona LPR. Chociaż wszystko zależy od ewentualnej nowej ordynacji wyborczej gdzie wygrany miałby brać wszystko. Imo mamy powtórkę z początków II RP. Kolejne sejmy, partie które nie mogły się dogadać. Przyszedł Piłsudski w 26 i rozpierdolił całe towarzystwo aby zrobić porządek - co prawda ten porządek taki porządny nie był ale raczej było później lepiej niż gorzej. A teraz ? Jeśli nawet miałby ktoś rządzić twardą ręką ala Piłsudski po 26 (co imo idealnie pasowało do obecnej sytuacji w Polsce - np silny prezydent jak w USA czy Francji ale nie wyobrażam sobie w tej roli Kaczora) to trudno dostrzec jakiś silny autorytet który mógłby się tego podjąć - ostatni Poalk autorytet to był Jan Paweł II. |
|
|
|
![]() |
16:33, 28 09 2006
Post
#2
|
|
|
Hauptmann Grupa: ProPlay0r Postów: 385 Dołączył: 8-07-2004 Skąd: Toruń - tak, jestem Krzyżakiem! Nr użytkownika: 2258 |
QUOTE ****** Goebelsy, klamcy, bydlaki. i jeszcze sporo innych epitetów - tak można w sumie określić każdego wybijającego się polityka. A przynajmniej z naszego (mam na myśli uczciwego, sumiennego obywatela ^^) punktu widzenia. Polityk to właściwie specyficzny gatunek - bo można powiedzieć o kimś, że jest dobrym politykiem, uczciwym politykiem, madrym politykiem, tyle, że w osobnych kategoriach. Uczciwy polityk to raczej taki, który wywiązuje się z pewnych swoich założeń, jest wierny partii, czy tam planowi, ale z pewnością nie można o nim powiedzieć, że jest uczciwym człowiekiem, z tej prosej przyczyny, że dochodząc do pewnej pozycjii w polityce musi, podkreślam MUSI ubabrać się prędzej czy później, iść na takie czy inne ustępstwa moralne, czy etyczne, albo zwyczajnie się ich pozbyć. Dobry polityk to taki co umie sobie radzić, a mądry nie da się wpakować w sytację bez wyjścia i taki co nie straci twarzy polityka w różnych sytuacjach. Podziały na partie takie, czy siakie, lewe, czy prawe, demokratyczne, czy republikańskie etc. mają właściwie niewielkie znaczenie - to znaczy mają, ale bardziej dla przekonań wyborców niż samych polityków. A czemu u nas dzieje sie tak a nie inaczej? Moim zdaniem dlatego, że z jednej strony nie mamy rzetelnych fachowców polityków. Ludzi wychowywanych w świecie polityki od małego, znających fach od podszewki a przy tym rzetelnie wykształconych w przydatnych kierunkach. Oczywiście są postkomuniści, ale oni nauki pobierali w już nieaktualnych strukturach i zależnościach, mają więc złe wzorce. Nowi - ci bardziej z prawa to nuworysze niewiele wiedzący czym to się je stąd też ich żenujące zachowania. Coś tam niby wiedzą, ale myślą, że jak oni teraz rządza, to wszystko przejdzie, bo niby od czego jest ich ta władza. Innym wyjściem byłby autorytet - ktoś taki jak pisze wyżej Świety co potrafiłby wziąść za ryje całą hałastrę i zrobić porządek taki czy inny. Tyle, że jak wspomniał Święty teraz kogoś takiego nie ma, choć dwóch takich jest co im się wydaje. Wnioski? Nie przejmować się, bo tylko nerwy można sobie posuć, przyglądać się, żeby mieć co na starość dzieciom opowiadać i czekać lepszych czasów. innych pomysłów mi brak |
|
|
|
Swiety Chcieliście wydymać Freda ? 23:16, 27 09 2006
falubaz A wez pan s-(słowo na p)j!
J****** Goebelsy,... 1:36, 28 09 2006
Zduneq Jest jeszcze jedno wyjście,ale tylko dla tych co ... 18:10, 29 09 2006
tranx-san http://img212.imageshack.us/img212/654/img1298xy8.... 0:42, 31 10 2006
ymma Temat nie był ściśle określony. A przecież dl... 1:39, 31 10 2006
D!z3l Hahaha, dobre z tym Fredem odnośnie Leppera i Ren... 9:44, 31 10 2006
tranx-san "milosc sprzedawana, pieniadz kochany, w wyja... 11:32, 31 10 2006![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi |