![]() ![]() |
20:34, 29 05 2004
Post
#21
|
|||
|
Hauptmann Grupa: Moderatorzy Postów: 304 Dołączył: 3-07-2003 Skąd: Lublin Nr użytkownika: 19 |
Hehe no tak to teraz chyba wiadomo o kim min jest mowa Tylko że ja akurat peanów na cześć RTCW i mieszania z błotem ET nie uskuteczniałem Pozdrawiam BTW Wczoraj w godzinach wieczornych udało się zagrać w Polsce bardzo przyjemne FFA z udziałem kilku znanych zawodników. Było aż miło ^^ |
||
|
|
|||
5:24, 16 06 2004
Post
#22
|
|||||
|
Gefreiter Grupa: ProPlay0r Postów: 41 Dołączył: 7-10-2003 Skąd: Warszawa Nr użytkownika: 409 |
Kober mial chyba na mysli kilku ETlamerow, ktorzy przewineli sie przez ip w tym rowniez mnie Swiety daj jakas zasadna odpowiedz, bo sam jestem ciekaw czemu gram w ET, a ty czasem sprawiasz wrazenie wszechnicy wiedzy wszelakiej o wolfie
Zaczne od tego, ze przez pewien czas grywalem w obydwie gry na pingu 150-250 i moge podzielic sie moimi watpliwymi wrazeniami Zaczne od RTCW: -> na pingu 100 da sie cokolwiek zabic i byc jakim takim przeciwnikiem dla kogokolwiek (ale enigmatycznie, nie ? -> 150-180 to dobre dla zabawy z warzywami. Niewiele wchodzi i wogole trudno komus krzywde zrobic. Masz glupie wrazenie, ze jada cie jacys dziwni ludzie. Gdy mialem w rtcw taki ping to szedlem grac w mp_demo albo rtcw 1.0. Na klanowce stajesz sie co najwyzej pfem ( w stylu: "chlopaki na takim pingu to ja moge tylko pfa"), albo niezastapiona szafka z ammo/medpackami -> 180-200 grajac z warzywami w demo zdajesz sobie nagle sprawe, ze w nikogo nic nie wchodzi a inni podobnie jak ty czasami nie wiedza gdzie jestes -> 200-250 bierzesz pfa -> >250 ciagle masz dziwne wrazenie, ze nie wiesz gdzie podzial sie twoj pf. Za granaty sie nie bierzesz bo 2/3 wybuchna ci w lapie. Grasz tylko jak kolega powie chodz idziemy na FFA, ale i tak odrazu wychodzisz (czasami zostajesz zywiony nadzieja, ze cos sie poprawi za chwile) High ping w ET -> 100 wlasciwie jestes takim samym przeciwnikiem jak gosc z pingiem 60. Nie do konca, bo gra jest jakas inna mniej wciagajaca i czesciej jednak przegrywasz duelle, a na daleki dystans jestes delikatnie mniej grozny. -> 100-150 da sie na tym grac przyklad klany z Izraela, ale gra traci wiele uroku i staje sie koniecznoscia jesli bez ciebie nie zbiera sie sklad. -> 150 mozna powiedziec, ze granica skutecznej gry smg na klanowce. Powyzej tego pingu chyba, ze masz jakies nadprzyrodzone umiejetnosci (czyt goq.kaily) nie bedziesz juz tak grozny pod warunkiem, ze twoj przeciwnik ma podobny skill. -> 200 w ataku na klanowce nie nadajesz sie wlasciwie do niczego w obronie twoje miny i granaty potrafia zaskoczyc, ale smg ssie. Na FFA wciaz jestes grozny warzywa gina az milo i wyzywaja cie od cziterow -> 200-250 Probowal ktos ? Nawet FFA przestaje byc przyjemne. Da sie jechac warzywa, ale przyjemnosc watpliwa przegrac duella z Zenek PL, albo Shroeder DE. Nawet FFA zmusza cie do miotly i min. -> 250 zaczynaja sie pojawiac takie zabawne skoki. Przyklad zaczynasz strafejumpa, lecisz jakos wolno i nagle przyspieszasz przed ladowaniem (gra rwie) jesli nie wiecie o co chodzi polecam goq.kaily - "suck my ping" -> 250-300 jesli grasz z kims dla towarzystwa to i owszem mozesz pobawic sie tym pfem, albo jesli odczuwasz ogromny glod gry. Generalnie lepiej poczytac ksiazke, albo poogladac telewizje. -> 300 granica jakiejkolwiek gry w et - nie bierz pfa bo zrobisz sobie i innym krzywde. Swoja droga z rtcw tez nie jest tak zle pod tym katem |
||||
|
|
|||||
3:15, 17 06 2004
Post
#23
|
|||
|
Leutnant Grupa: ProPlay0r Postów: 112 Dołączył: 15-10-2003 Nr użytkownika: 489 |
[off topic]
Sorry za off topic ale,
nie jest to do konca prawda. Swego czasu gralem na pingu 300-500 (sieci rox) i jak skladu nie bylo to grac musialem (ale zeby oficiale o0) to bralem pfa bo czym innym. Pf przy takim pingu strzela z 2sekundowym opoznieniem ( tak na oko :F) co nie jest takie straszne, bo dochodzi efekt warpu i zabic nie mozna :F ,ale to bylo kiedys bo bani pomyslal i w nowym et pro wprowadzil anty warpers (o0) i juz pfem ta takim pingu za wiele nie zabijesz :F |
||
|
|
|||
1:06, 11 12 2004
Post
#24
|
|
|
Oberst Grupa: Half ProPlay0r Postów: 1087 Dołączył: 3-10-2003 Skąd: jelito grube Nr użytkownika: 367 |
po prostu rtcw>et i juz.
dynamika, wogole all, przynajmniej wiesz czemu giniesz itd. imo 3:0 dla rtcw, walkower et, zabraklo pieniedzy na dojazd na spotkanie :C wszytko dla mnie w rtcw przebija et. moze to edekt obrzydzenia srETetete, czy po prostu zygania to nudna gra, wolf przebija wszytko. po 3 dniach grania bije ludkow juz w duelach, ale czesciej mnie jedza khainy, kobery i inne mastahy. |
|
|
|
15:14, 17 12 2004
Post
#25
|
|
|
Feldwebel Grupa: ProPlay0r Postów: 90 Dołączył: 17-11-2003 Nr użytkownika: 754 |
nie gram od jakies czasu w ET, zaczelo mi chodzic wreszcie RTCW (nowe stery nvidii), czasem wpadne gdzies w RTCW na ffa, choc nie gralem w te gre od testu i premiery (moje wizyty z pingiem 200-300 zakonczyly moja gre wowczas bardzo szybko). dlaczego wiec nie gram w ET? powodow jest conajmniej kilka:
- moja grafa (fx 5200) ma zapyziale problemy z tymi dupnymi mapami. sa miejsca na radarze, oazie czy innych mapach, gdzie fpsy spadaja mi do kilku. gdy dochodzi do tego strzelanie, paru przeciwnikow... ogladam sobie pocztowki i budze sie w respie. probowalem juz wszystkiego, prosilem wielu ludzi, zeby pgrzebali w tym configu... ni cholery. nie ma co czarowac - mapy sa dokumentnie zje.ban.e - miny. no k#!@aszmac... wybiegam z olda, biegne 10 minut do dzial (znowu MAPY!) i sie wpieprzam na mine... to samo gold - czlowiek zapieprza jak mala sarenka przez cala mape i przed samym bankiem mina. grrrrr... - moda na pronowanie w ostatnim czasie. moim zdaniem gra powinna byc dynamiczna, a takie pelzanie w trawie jeszcze bardziej zwalnia te szachy... - dynamika... jak wyzej, po prostu RTCW ma taka dynamike jaka mi sie podoba, ET tego brakuje reszte w sumie powiedziano wczesniej. nie ma nawet za bardzo sensu porownywac obu gier. |
|
|
|
21:42, 18 12 2004
Post
#26
|
|
|
Hauptmann Grupa: Użytkownicy Postów: 210 Dołączył: 16-10-2003 Nr użytkownika: 496 |
W ramach nawracania ludu na RTCW moglbys ktos zapodac linka albo udostepnic jakies replay'e PFowcow? Naturalnie chodzi mi o jakichs uber pfow (shizo?)
|
|
|
|
23:20, 19 12 2004
Post
#27
|
|
|
Leutnant Grupa: ProPlay0r Postów: 165 Dołączył: 6-03-2004 Nr użytkownika: 1392 |
Coz,RTCW nie brakuje niczego procz ulepszenia kodu (?) czy czego tam,zeby sie dalo grac na poziomie na pingu 100.Replaye nie ale obejrz sobie frogpanzahmovie i tam masz uberpfa,
|
|
|
|
15:59, 20 12 2004
Post
#28
|
|||
|
Gefreiter Grupa: ProPlay0r Postów: 33 Dołączył: 17-04-2004 Skąd: Bytom Nr użytkownika: 1728 |
Nie wiem czy grałeś w jakąkolwiek inna gre fpp (oprócz et i rtcw), ale praktycznie ping 100 w każdej grze fpp jest "niegrywalny". W każdej ... oprócz ET (co bynajmniej nie jest zaleta ET, wszyscy wiemy jakie to ET jest mało płynne i jak wysoki ping pomaga laggerom sprawiając, że trudniej ich trafić?). Jedyna rzeczą na jaką powinieneś narzekać jest twoj provider. Sam mając dsl'a z tpsa męcze sie grając na kilku niemieckich serwerach do, których mam routing przez holandie (do holandi ping 50 i spowrotem do niemiec 50 ms). Tak więc mam okazje grać z pingiem 100 czasem i ping ten JEST grywalny. Wiadomo, że przeciwnik równy skillowo ma przewage w tym momencie, ale nie ma aż takiej tragedii. Więc żadnego "ulepszenia" kodu bym nie chciał. |
||
|
|
|||
12:51, 22 12 2004
Post
#29
|
|
|
Leutnant Grupa: ProPlay0r Postów: 165 Dołączył: 6-03-2004 Nr użytkownika: 1392 |
Coz,gralem w CS'a ladnych pare latek,troche w PK i nie mialem jakichs ogromnych problemow z pingiem mimo mojego lacza.Zwykle na zagranicznych servach ping wynosil 70-80 ,a w RTCW mimo ze czasem takze tyle wynosi to w wiekszosc czasu mam ping 100 a granie gdy widzisz kolesia majac 20hp raczej nie jest specjalnie przyjemne :<.
|
|
|
|
14:50, 22 12 2004
Post
#30
|
|
|
Oberst Grupa: Half ProPlay0r Postów: 1087 Dołączył: 3-10-2003 Skąd: jelito grube Nr użytkownika: 367 |
@inco - w tribes jak sie nie myle przy pingu ~100-120 mozna normalnie jeszcze grac bez zadnego whiningu na lagi.
a co do rtcw, to w przeciwienstwie do ojca mam lepsze pingi niz w et :| jak i na dialogu, jak i na zagranicznych i co najlepsze przy takich samych ust. sieciowych. moze tylko ja tak mam, ale u mnie sa lepsze pingi w rtcw. pozdro |
|
|
|
3:14, 16 01 2005
Post
#31
|
|
|
Gefreiter Grupa: Half ProPlay0r Postów: 21 Dołączył: 10-07-2004 Skąd: Warszawa Nr użytkownika: 2270 |
Czasami wpadam w zadume i zadaje sobie pytanie dlaczego bawie sie w gre uwazana przez duza ilosc ludzi za przestarzala, niemodna ? niezywa ? Analizujac gre zauwazam w niej aspekty ktore mnie do niej przyciagaja, na pierwszym miejscu moge postawic KLIMAT - grajac w RTCW naprawde czuc ta gre poprzez jej specyficzny klimat, kazdy najmniejszy szczegol od pary z ust na "snieznych" mapach po wybuch granatu z jego specyficznym dzwiekiem nadaja niesamowity klimat calej grze. Czuje ciezar i majestat gry, patrzac na skiny, tekstury, vertexy w modelach, wsluc@#!ac sie w szum wiatru, czuc ze ktos tworzyl ta gre z pasja.
Nastepna rzecza przy ktorej sie zatrzymam jest BALANS - w zasadzie kazda bron w RTCW inaczej strzela nie ma tu takiego braku zbalansowania jak w ET. Nie wiem wogole po co w ET zrownano sile dwoch podstawowych broni, mowa oczywiscie o mp40 i tompson. Wiem ze sie powtorze ale czuje sie bron, czujesz ze trzymasz w lapach niemiecki mp40 ktory ma szybszy firerate od tompsona za to tompson mimo wolniejszych serii i wiekszego rozrzutu jest silniejsza bronia. Balans ten sprawia ze mozesz dostosowac bron i klase do warunkow mapy czy taktyki. MAPY - O mapach mozna by ksiazke napisac ale postaram sie krotko, i tu nie zgodze sie z Farsightem ze grywalnych map bylo tylko kilka a reszta, depoty, tramy, rockety itp jest do d***. Nie moge bo bym skrzywdzil tworcow, jesli chodzi o rozgrywki klanowe to prawda akceptacje dostaly nie wszystkie mapy ale ich waskie grono, lecz pozostale mapy mimo wszystko sa warte pracy wlozonej w nie przez maperow, kazda cieszy inna sceneria, mapy, budynki umiejscowienie drzew, obiektow jest nieslychane przemyslane. Faktem jest iz nie widze w tych mapach materialu na mapy do rozgrywek klanowych ale zapewniaja one swietna zabawe dosc licznej grupie ludzi, nie kazdy przeciez siega po gre zeby grac w klanie, sa niedzielni entuzjasci danej gry. Tworzac mapy zapewne mapperzy mieli to na uwadze rowniez za co plus dla nich. Dynamika - czyli to cos czego w ET nie ma. W RTCW dynamizm jest namacalny, akcja jest szybka, skillowa, kazdy kill jest wart pociskow ktore przyja na siebie przeciwnik. Malo rzeczy daje tyle adrenaliny w najczystrzej postaci jak duel z dobrym przeciwnikiem w RTCW. Smiem twierdzic ze ET ma dynamizm tetrisa no ale coz to tylko moja zdanie. Te cztery rzeczy wedlug mnie sa najwazniejszymi atutami RTCW czyli: Klimat, Balans, Mapy i Dynamika. To trzyma mnie wlasnie przy RTCW, nie wyobrazam sobie juz gry w zasadzie bez tych detali ktore skladaja sie na swiat RTCW (to sie nazywa uzaleznienie? ). I przy RTCW zostane pewnie tak dlugo jak na miedzynarodowej scenie RTCW bedzie klan ktory pozwoli grac takiemu low-skillowi jak ja Wiem ze pewnie miejscami sie ciezko czytalo i rozumialo co autor chcial przekazac przez ten tekst lecz trudno jest wytlumaczyc w kilku zdaniach opis subiektywneych emocji podczasz grania w gre, to tak jak probowac opisac zapach lub muzyke LOL ok nic juz nie pisze Pozdrawiam Riociq |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi |