![]() ![]() |
22:06, 14 01 2006
Post
#21
|
|
|
Oberschutze Grupa: Użytkownicy Postów: 17 Dołączył: 16-11-2005 Skąd: Rzeszów Nr użytkownika: 5175 |
Święty wyluzuj
To żem pojechał z tym zabawnym. Sorki Ymmciu Ale tego, co następuje, nie mogę nie skomentować: QUOTE wg mnie tez szpieg gdyż te snajperki nie nadają sie do zabijania z daleka ~~wogóle wg mnie sie nie nadawają bo trzeba kilka razy trafic kogos z snajperki zeby zginął No tak, bo najlepszy jest panzer! Bo nim wystarczy raz trafić, co nie |
|
|
|
22:09, 30 01 2006
Post
#22
|
|
|
Feldwebel Grupa: Użytkownicy Postów: 50 Dołączył: 3-09-2004 Skąd: Hindenburg Nr użytkownika: 2722 |
Jeszcze parę tego typu tematów i Covert zostanie klasą wszechczasów w ET (a jak wiadomo "E.T. go home"* więc może zabierze brytyskiego niedojdę ze sobą i już nigdy Spy-Snipa nie będzie nam przeszkadzał
A przy okazji. Domyślam się że Enemy Territory powstała jako gra sieciowa w ogólnym tego słowa znaczeniu i takowoż autorzy wydając ten "dodatek" mieli zamysł o grze z dużą ilością graczy jednocześnie (np. 14vs14 i więcej czyli typowe FFA). Wtedy Cover-T ma dużo "pracy" i narobi się, że hej oraz przysparza mnóstwo radości (a chyba o to chodzi) bo jak wiemy na takich serwerach jest burdel aż miło. Jako, że pojawiły się tzw. "Klany"** które są niestety tworem niejako powstałym przy okazji i wykorzystuja grę do rywalizacji (jak wiadomo celem Klanów nie jest gra sama w sobie tylko właśnie rozgrywki, ligi, itp.) okazało się, że nasz ukochany Covert jest nieprzydatny tudzież zbędny i stąd jest radośnie wykpiwany przez graczy mieniących się jakże "dumnym" określeniem Pro-Player. Nie dziwi mnie to z racji charakteru CvOpsa jednak trzeba mieć na uwadze, że ET to gra sieciowa przeznaczona do ZABAWY (czyt. rozrywki) a "Klanowicze" niesłusznie zagarnęli sobie prawo do jedynej prawdziwej oceny i wykorzystania naszej gry. Co nie zmienia faktu, że "grać trza umić" i zdawać sobie sprawę co lub kto do czego służy i kiedy. ... *cytat z filmu E.T. ** nijak ta nazwa grupy graczy ma się do znaczenia tego słowa. Z rosnącym podnieceniem czekam na elokwentne (jak zawsze) zje.banie mnie oraz przyznanie zaszczytnego tytułu Mega-Vegana miesiąca |
|
|
|
22:51, 30 01 2006
Post
#23
|
|
|
Hauptmann Grupa: ProPlay0r Postów: 385 Dołączył: 8-07-2004 Skąd: Toruń - tak, jestem Krzyżakiem! Nr użytkownika: 2258 |
QUOTE Z rosnącym podnieceniem czekam na elokwentne (jak zawsze) zje.banie mnie oraz przyznanie zaszczytnego tytułu Mega-Vegana miesiąca Raz - na pieszczoty trzeba zasłużyć ^^ dwa - masz sporo racjii i nikt nie twierdzi, że cover na ffa nie jest/nie może być funny trzy - wszystko na ten temat chyba już napisano - szczególnie w topiku, którego nazwy już nie pamiętam, bo przechodziła ona rózne maetamorfozy, zasadniczo było w owej nazwie zdaje się słowo dekalog i warzywo albo może i już nie, albo tak, albo nie, albo nie wiem, ale w sumie po co to pisze? |
|
|
|
22:56, 30 01 2006
Post
#24
|
|
|
Feldwebel Grupa: Użytkownicy Postów: 50 Dołączył: 3-09-2004 Skąd: Hindenburg Nr użytkownika: 2722 |
Nie mogłem się oprzeć ponieważ:
"Faceci są monotematyczni. Ciągle o sporcie, motoryzacji, polityce i CovertOpsach..." ... |
|
|
|
20:57, 31 01 2006
Post
#25
|
|
|
General Grupa: Użytkownicy Postów: 6661367 Dołączył: 26-09-2003 Skąd: z dupy Nr użytkownika: 306 |
QUOTE(southorn @ 21:09, 30 01 2006) [snapback]56683[/snapback] A przy okazji. Domyślam się że Enemy Territory powstała jako gra sieciowa w ogólnym tego słowa znaczeniu i takowoż autorzy wydając ten "dodatek" mieli zamysł o grze z dużą ilością graczy jednocześnie (np. 14vs14 i więcej czyli typowe FFA). Wtedy Cover-T ma dużo "pracy" i narobi się, że hej oraz przysparza mnóstwo radości (a chyba o to chodzi) bo jak wiemy na takich serwerach jest burdel aż miło. Jako, że pojawiły się tzw. "Klany"** które są niestety tworem niejako powstałym przy okazji i wykorzystuja grę do rywalizacji (jak wiadomo celem Klanów nie jest gra sama w sobie tylko właśnie rozgrywki, ligi, itp.) okazało się, że nasz ukochany Covert jest nieprzydatny tudzież zbędny i stąd jest radośnie wykpiwany przez graczy mieniących się jakże "dumnym" określeniem Pro-Player. Nie dziwi mnie to z racji charakteru CvOpsa jednak trzeba mieć na uwadze, że ET to gra sieciowa przeznaczona do ZABAWY (czyt. rozrywki) a "Klanowicze" niesłusznie zagarnęli sobie prawo do jedynej prawdziwej oceny i wykorzystania naszej gry. Co nie zmienia faktu, że "grać trza umić" i zdawać sobie sprawę co lub kto do czego służy i kiedy. Bullshit. Twórcy RTCW sami tworząc grę podkreślali niejednokrotnie że nie wyobrażają sobie innej formy gry w tą grę niż w klanie. ET będące konwersją RTCW w której kilka rzeczy popsuto zachowuje ten schemat, może z tym że ET trochę bardziej nadaje się na FFA. Prawda jest taka że prawdziwy fun z gry w Wola to gra w klanie i to wcale nie chodzi o fun polegający na wygrywaniu wszystkiego. Chodzi o to żeby chęć wygrywania wszystkiego nie zabiła funu z gry. Klany które wyłącznie nastawiają się na wygrywanie wszystkiego jak leci w większości prędzej czy później rozpadają się np po serii jakiś niepowodzeń. Klany nie są żądnym tworem przy okazji. To naturalna kolej rzeczy. Tam gdzie pojawia się gra sieciowa pojawiają się zawsze klany. Tak było jest i będzie. Mapy nie były projektowane do 14 vs 14. I nie nadają się do takiej ilości graczy. To tylko marketingowy bełkot, w którym podkreśla się że gra może obsłużyć np 60 graczy (jakby przez to gra miałaby być lepsza) a faktycznie przy takiej ilośći graczy to jest sieczka a nie gra. Normalnie gra się w Wolfa 6vs6. I to już było nieraz powiedziane - przy takiej ilośći graczy covert jest zbęny. Gdyby grało się 10 vs 10 to być możę przydałby się. Podobnie na FFA ale FFA ma to do siebie że jak ktoś chce grać mg42 na stojaka to będzie sobie grał. Ci tak wykpiwani pro-plajerzy są mn dlatego pro że w przeciwieństwie do niektórych widzą różnicę w neiskuteczności używania coverta. Cała dyskusja przypomina czasami dyskusję o piłce nożnej pomiędzy chłopcami z drużyny podwórkowej a chłopcami z FC Barcelona. |
|
|
|
1:45, 1 02 2006
Post
#26
|
|
|
Feldwebel Grupa: Użytkownicy Postów: 50 Dołączył: 3-09-2004 Skąd: Hindenburg Nr użytkownika: 2722 |
Myślałem, że nadałem nieco lekki nawet humorystyczny ton mojej wypowiedzi. Będę się bardziej starał
Oczywiście nie zamierzam niczego udowadniać z racji posiadanej wiedzy na temat ET połączonej z czasem spędzonym z grą. Po prostu uważam, że każdy ocenia pewne aspekty gry z własnego punktu widzenia i korzystania. Miałem na myśli fakt, iż nie ma tzw. prawdy absolutnej. I tak jak zauważyłeś na innym poziomie traktują piłkę nożną "gracze podwórkowi" i zawodnicy profesjonalnych klubów. Jednak cały czas pozostaje ona z założenia taką sama piłką nożną w obu przypadkach i chyba sporą przesadą byłoby narzucanie przez jednych drugim swoich zasad. Ot i co miałem na myśli. Każdy ocenia i wykorzystuje grę według swoich potrzeb i mało rozsądny jest ten co uważa że tylko on ma rację. Ja osobiście traktuję ET relaksacyjnie i FFA do tego nadaje się wystarczająco, gra z zespołem (którą również miałem okazję poznać) to o czym wiadomo doskonale, to całkowicie inny sens i zasady gry. Mnie osobiście sprawia większą przyjemność tzw. luźne "pogranie" sobie czasem (ot tak bez zobowiązań), niż mecze lub spotkania w których 100% uwagi polega na wygraniu i wyścigu z czasem gdzie sama gra jest narzędziem do celu. I nie neguję gry klanowej, w ligach itp. bo wiem w czym rzecz i dlaczego mnóstwo osób tak gra (mało tego śledzę w miarę na bieżąco, co się dzieje w świecie ET). Ale w drugą stronę jest inaczej i dlatego czasem zwracam na pewne opinie uwagę. Każdy gra jak uważa byle dobrze ... (dla jasności, nie jestem Covertofilem |
|
|
|
3:37, 11 02 2006
Post
#27
|
|
|
Oberschutze Grupa: Użytkownicy Postów: 17 Dołączył: 16-11-2005 Skąd: Rzeszów Nr użytkownika: 5175 |
QUOTE Ci tak wykpiwani pro-plajerzy są mn dlatego pro że w przeciwieństwie do niektórych widzą różnicę w neiskuteczności używania coverta. Mówimy o 6:6 tak? Bo tak jak sam zauważyłeś, przy większej ilości graczy Covert wcale nie jest taki nieskureczny (zwłaszca na ffa). I wcale to nie jest tak, że proplayerzy zapominają, że taka klasa w ogole istnieje. Na jakimś meczu na ETTV widziałem jak Aliant na SD2 wziął Coverta żeby rozwalić CP i zaoszczędzić 30 sekund Inżynierowi. Więc okreslenie nieskuteczny trochę nie jest zbyt poprawne - chodzi o to, że każda klasa ma swoje zadanie, może oprócz Soldiera, którego zresztą wyeliminowano z CB Można się kłócić, czy garand, fg-42 lub sten są gorsze w zabijaniu niż mp40 ale medyk nie wysadzi wrogiego gniazda MG-42... Pozdrowienia PS: Bo właśnie tym ET rózni się od CoD czy CS, że tutaj klasa nie jest uzależniona od broni ale od tego, co będziesz robił na polu bitwy. I dlatego lubie ET. I dla objective też. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi |