IPBIPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

3 Stron V  < 1 2 3 >  
Closed TopicStart new topic
> Spawn killing, czyli jak to z nim jest
Prosper
post 22:57, 23 11 2003
Post #21


Hauptmann
Ikona Grupy

Grupa: ProPlay0r
Postów: 253
Dołączył: 5-09-2003
Nr użytkownika: 188



Dla mnei nie ma czegos takiego jak spawnkill. Czemu?
Bo masz 3s w ktorych jestes niesmiertelny. A to ze ktos wybiega z klapkami na oczach na arta xx raz z rzedu to trzeba nazwac glupota.
Latwe nabiajnie expa... blah.
Kazdy spob na nabijanie expa jest dobry- szczegolnie gdy przeciwnik Ci to ulatwia.

Ci ktorzy dra sie SPAWNKILERZY po prostu zaliczaja sie z regoly do kategorii... sami wiecie jakiej tongue.gif
Bardzo fajnei napisal to Angel. Co to za roznica czy zabijesz kogos zaraz przed respem czy 5 s pozniej...
Na tym w koncu polega ta gra. Wybic spawn przeciwnika po to by zrealizowac cel mapy.
A jak sie zrobi to wczesniej a nie pozniej to gut :> Mniej problemu z objectives.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
LOKI 65t
post 1:13, 24 11 2003
Post #22


Leutnant
Ikona Grupy

Grupa: Użytkownicy
Postów: 165
Dołączył: 28-09-2003
Nr użytkownika: 330



Coz mi szczerze mowiac chodzi generalnie o czerpanie przyjemnosci z gry. A jak mamy fieldow co to uwazaja ze spawn killing to extra taktyka to po 6 minutach na railu ja bedac engiem nie tylko nie mam co robic - ba - nie mam nawet do czego walic ( chodzi o sytuacje ze widoczne jest ze teamy sa zle zbalansowane , a nasi rzecz jasna szufli nie dadza). I co wowczas ? Nuda.
Fieldzi kosza 60% spawnu , reszta jest na tyle ranna ze kosiarka nieopodal i pfiarz zgarniaja reszte. I tak ponad 20 minut. Nawet medem nie bardzo bylo co robic (juz 2 inne biegaly dookola).

Jasne - "taktyka jak kazda inna" , "sa losie bo sie dali zamknac " - naturalnie. Ale dalej po skonczeniu planszy slychac jeki axisowcow , rechot allies , a ja odczuwam niedosyt po takiej potyczce. Moze jestem za bardzo zielony jeszcze ale wydaje mi sie ze lepiej dostac w uczciwej walce (gdy cos sie dzieje) niz 20 minut patrzec jak fieldzi sie bawia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
eXtreme
post 8:44, 24 11 2003
Post #23


Hauptmann
Ikona Grupy

Grupa: Half ProPlay0r
Postów: 239
Dołączył: 10-08-2003
Skąd: Szydłowiec
Nr użytkownika: 81



I z tobą się zgadzam Loki. Ale niektórzy twierdzą, że wykaszanie jest extra zabawą
"bo przecież w Szeregowcu Rayanie było tak samo" tongue.gif
Jak już pisałem wcześniej osobiście nigdy nie zostałem wciśnięty w resp tak żebym piszczał.
Wiele razy zdarzało sie mojemu teamowi zepchnąć przeciwnika i dusić do ostaniej minuty.
Durna zabawa. Jeszcze doszło do tego, że na railu z jednej strony arty i pf
a z drugiej przez okno flamer i granaty.
To tak jak w Oświęcimiu w komorach gazowych : siedzisz- zginiesz, wyjdziesz- zginiesz.
Tylko tam ich zamykali na klucz.
Zaraz jakiś wspaniały klanowicz puści bąka, przepraszam propozycje by następny
patch miał możliwość zbudowania drzwi przez enga. biggrin.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
blinkkin
post 9:19, 24 11 2003
Post #24





Grupa: Half ProPlay0r
Postów: -1936
Dołączył: 22-10-2003
Skąd: Białystok
Nr użytkownika: 547



mnie osobiscie najbardziej dobija pojedynczy pf, kiedy gram na gold rushu. caly czas stoi w jednym miejscu i bardzo rzadko udaje mu sie cos upolowac, wytarczy podbiec i dobic jegomoscie. jednak po 20 killu na kolesiu, staje sie to cholernie denerwujace i zamiast grac, uganiam sie za zasranym pf, ktory wybija mniej kumata czesc mojego teamu. co do railguna tak jak zwykle podczas jednej z partyjek aliancia zamknieli nas w spawnie. udalo mi sie jednak przebiec pod ciezkim ostrtzalem fieldow oraz soldata i wskoczyc do pociagu. alianci byli tak zajecie wybijaniem ludzikow wybiegajacych ze spawna, ze tego nie zauwazyli. zorientowali sie dopiero, kiedy pociag wracal (nie zdobywalem depota) i bylo za pozno, we win. na ffa powinno sie grac dla przyjemnosci i/lub wyrobienia sobie skilla, jednak spawnkilling za pomoca artow, min, nalotow, pf, miotacza ognia (najlepiej stanac na schodkach na fuelu, wtedy mozna sobie nabic xpekow duzo) nie daje ani przyjemnosci, ani nie pocwiczymy nad skillem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
whatever
post 10:50, 24 11 2003
Post #25


Feldwebel
Ikona Grupy

Grupa: ProPlay0r
Postów: 57
Dołączył: 6-11-2003
Nr użytkownika: 682



1. Nie istnieje cos takiego jak spawnkilling. Miejsce jak kazde inne, a do tego masz olbrzymia przewage posiadania 3 sekund niewrazliwosci. Jesli zostane zepchniety do spawna, znaczy ze gram do dupy, a nie ze gra jest nie fair. Zgadzam sie, ze jest to nie fair jesli jest duza roznica skilla na ffa, ale tylko w tym przypadku.

2. Loki, dotknales problemu pod tytulem fun vs pwnage. Sam sie z nim zmagam od wielu lat (!). Ty nie lubisz spawnkillingu, twierdzac ze rujnuje to zabawe dla polowy graczy na serwerze, ja nie lubie PF-ow, twierdzac to samo. FFA gra sie DLA ZABAWY. Nie jest zabawnym biec gdzies, i oberwac w morde od przykampionego PFa, i tak raz za razem, poniewaz przeciwna druzyna PF-ow ma 5. Nie jest to chyba takze zabawne dla owych pfiarzy, bo co to za fun "wybiec ze spawnu, p...nac sobie pod nogi, zabic jednego i zginac samemu". I tak przez 30 minut. Arty na spawn takze dzialaja wedlug tego samego mechanizmu.

3. Loki, again. Jest taki fajny mod, o nazwie et-pro. Ograniczenie PF, ograniczenie ilosci artow, itp. , itd. Ja gram juz tylko i wylacznie na serwerach z tym modem, co i Tobie polecam. Co prawda, kazdy i jego mamusia tez (z tych nie do konca kumatych) bierze enga i "ownuje" z rifle granade, ale to juz inna historia smile.gif.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TheAbyss
post 10:55, 24 11 2003
Post #26


Feldwebel
Ikona Grupy

Grupa: ProPlay0r
Postów: 96
Dołączył: 30-09-2003
Nr użytkownika: 343



Hm... a ja się wyłamię z ogólnego głosu i powiem, że wg. mnie jest jednak coś takiego jak spawnkilling na FFA. Dlaczego? Bo grając FFA nie jesteś zależny tylko od siebie, ale też w dużym stopniu od graczy ze swojego teamu, którzy często są nie bardzo kumaci. Przykład? Fakt, większość artów/nalotów na spawn można przy startowej nieśmiertelności ominąć. Ale nie w sytuacji, gdy twój genialny team blokuje ci akurat wyjście z respa bo LT postanowił sobie stanąć w drzwiach i rzucać tam apteczki... Podobnie z pfem - wybiega sobie twój team z respa, nagle koleś który go zauważa STAJE i zaczyna strzelać... próbujesz strzelać do PF'a - dupa, bo blokuje ten przed tobą. Próbujesz ominąć tego przed tobą - nie ma jak bo blokuje przejście. Próbujesz się cofnąć - dupa, bo za tobą stoi inny koleś który próbuje się przepchnąć do przodu. *BUM* i resp leży, a ty możesz się tylko wściekać na team... Zgadzam się, są mapy gdzie nie da się niczego wytłumaczyć spawnkillingiem, bo wyjść z respa jest tyle, że hoho (fueldump/oasis/goldrush/radar), ale są mapy, gdzie spawnkilling jest bardzo ułatwiony z powodu tylko jednego respa z jednym wyjściem (railgun) albo tylko jednego sensownego respa dla poszczególnych klas (battery). Nie przez przypadek np. na serwerze BiO railgun jest _wyłączony_ z kampanii na FFA. A to, że granie 6maps campaign to z...*.* pomysł to się zgadzam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TheAbyss
post 10:57, 24 11 2003
Post #27


Feldwebel
Ikona Grupy

Grupa: ProPlay0r
Postów: 96
Dołączył: 30-09-2003
Nr użytkownika: 343



Aha, no właśnie, granie na serwerze bez team_maxpanzers 1 i g_heavyweaponrestriction 20 to masochizm na własną prośbę, jak to słusznie Sff zauważył :>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
eXtreme
post 11:02, 24 11 2003
Post #28


Hauptmann
Ikona Grupy

Grupa: Half ProPlay0r
Postów: 239
Dołączył: 10-08-2003
Skąd: Szydłowiec
Nr użytkownika: 81



Tak jak TheAbyss zauważył, spawnkilling istnieje tylko i wyłącznie na railgun.
Na innych jest nieskuteczny.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
LOKI 65t
post 12:02, 24 11 2003
Post #29


Leutnant
Ikona Grupy

Grupa: Użytkownicy
Postów: 165
Dołączył: 28-09-2003
Nr użytkownika: 330



Ja rowniez mam na mysli tylko Raila. Nie lapie jak axisowcy moga sie pluc o naloty + mortar na wyjscie przy goldrushu skoro maja jeszcze 3 alternatywne wyjscia. Na fuelu to jak sa problemy gdy fieldzi wala w ciaz w miejsce naprawy mostu to wystarczy kumata ekspedycja medow od tylca i juz mozna budowac. Na radarze, oasis - bah tu cos takiego nie istnieje. A na nowych planszach typu Church czy Rhine 2 to specjalnie zostalo to utrudnione i to dla obu stron.

Whatever - owszem gralem na et pro - tylko juz dawno i wkurzalo mnie ze se z browninga nie ma jak postrzelac. dry.gif A ze obecnie gram wylacznie na jednym servie ze wzgledu na ping (hehe serv w tym samym miescie co mieszkam laugh.gif ) a tam jest shrub (ale 1 pf max na druzyne - dzieki bogu za to) wiec jest tylko kwestia tych napalonych fieldow.

Co ciekawe na 3 ostatnie gry na railu tylko raz zamknelismy szkopow w respie. 2 nastepne gry byly z gora 1 fieldem , za to wiecej bylo minowania , walki. Nie wiem czy to przypadek czy tez wszystkim po glowach chodzil pomysl ze ta taktyka 3 fieldy srednia jest. W kazdym razie ubaw byl przedni , rzecz jasna allies win , a ja granatnikiem i minami (ba nawet dynamitami na schodach po drodze do aptek 3 utluklem) zebralem nie lada zniwo. I raczej do tego trza dazyc. Bo po walce nawet szkopy twierdzily ze gg (w 15 minucie udalo im sie przepchnac ciufe przez szlaban). smile.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hannibal
post 12:45, 24 11 2003
Post #30


Feldwebel
Ikona Grupy

Grupa: Użytkownicy
Postów: 73
Dołączył: 26-10-2003
Nr użytkownika: 575



Widze ze dyskusja rozgorzala na dobre. Dlatego i ja chce dodac swoje 5 groszy.
Po pierwsze na FFA powinno sie grac dla zabawy. Jednakze dla roznych ludzi ZABAWA jest roznie interpretowana.
IMO sa to pojedynki 1vs1 lub lepiej 1vs3 z ktorych wychodzi sie calo, hest to ladne zgranie druzyny i osiagniecie celu misji.
Dla kogos innego jednoczesnie jest ZABAWA to cos zupelnie innego np:
1. Rozlozenie jak najwiekszej ilosci min (by czasem 2 eng nie zdazyl tego zrobic za ciebie) byle gdzie blink.gif
2. Przebienie sie jak najczesciej w ciuchy i zabijanie nozykiem (jesli oczywiscie sie przeciwnik nie rusza jest odwrocony i wogole ma kurza slepote) blink.gif
3. Rozkladanie sie z kosiara i najbardziej przedziwnych miejscach i czekanie po 5 minut na jakiego zgubionego na mapce przeciwnika, ktory oczywiscie po zabiciu przybiegnie za 20 sec by sie rozliczyc ze swoim morderca blink.gif
4. Bieganie z PFem (bez zmnieniania na cos lzejszego) bo przeciez to polepsza kondycje. blink.gif
Sa to przyklady ktore sam zauwazylem z ET i ludzie ktorzy to robili zarzekali sie ze to najlepsza zabawa pod slonce.
Dlatego tez napewno dla pewnej czesci graczy ownowanie spawna przynosi tyle satysfakcji ze juz nie potrzebuja innych doznan. Ja uwazam ze to glupota i ze nie pozwala to na zabawe innyym graczom.
Takie jest moje zdanie i moje odczucia po tym co przeczytalem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
blinkkin
post 12:59, 24 11 2003
Post #31





Grupa: Half ProPlay0r
Postów: -1936
Dołączył: 22-10-2003
Skąd: Białystok
Nr użytkownika: 547



mamy demokracje, ktora pozwala korzystac z wolnosci, jesli nie naruszamy praw innych. dlatego dziwi mnie jesli jakis kozak z pf wyleci z serveru za spawnkilling, a pozniej afera. innym sie to nie podoba i juz. skoro wszyscy chca korzystac z pelni szczesci, a tylko jeden osobnik stoi na przeszkodzie to czemu sie go nie pozbyc. wracajac na railguna to jesli zaczyna sie rzez niewiniatek to przechodze do allies, aby jakos pomoc albo sobie spektuje jedna mapke. zreszta taka sytuacja nie ma miejsca kiedy gra sie po 2-4 osoby w druzynie, kampienie daje zero rezultaty. dltego jesli gram na ffa do wlaze na servery z mala iloscia slotow. co do hannibala to zgadzam sie z jego wypowiedzia, ale ma to tylko odniesienie do ffa. w klanach liczy sie teamwork, dlatego radosc jednostki jest niewazna. zreszta te przyklady (wiekszosc) zostaly juz podane w starym topicu (chyba go usunieto) 'jak umilic zycie ludziom na ffa' czy jakos tak.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dadu
post 15:12, 24 11 2003
Post #32


Oberschutze
Ikona Grupy

Grupa: Użytkownicy
Postów: 19
Dołączył: 21-11-2003
Nr użytkownika: 780



spawnkilling .. od poczatku mojej gry w ET obserwowalem te odzywki o spawnkillingu .. od poczatku tez obserwowalem tarcze niebieskie nad glowami pojawiajacych sie .. sa wystarczajaco duza ilosc czasu zeby sie obrocic i zobaczyc co sie dzieje dookola ... skoro tak sie ludziom spieszy ... kara ... uwazam ze spryt i myslenie to podstawa tej gry ... jesli ktoras z tych dwoch rzeczy ma u ludzi lagi .. pech ... moga wyjsc i polaczyc sie z innym serwerem .. moze lagi do rozumu znikna :)

pozdrawiam ...
spawnkilling nie istnieje
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Killeros
post 17:22, 24 11 2003
Post #33


Schutze


Grupa: Cziter z listy ACA
Postów: 7
Dołączył: 16-10-2003
Skąd: Łódź
Nr użytkownika: 504



Czym jest spawnkilling? Waleniem w respa przeciwników za pomocć PF'a, rzucaniem artów, czy też może czajeniem się z mp40 na wychodzącego przeciwnika? Otóż gra się tak na ile przeciwnik pozwala- krótka piłka. Anyway- niektórzy admini chcąc pokazać swoją władzę (mam tu na myśli konkretną osobę z iGS) zabraniają spawnkillingu. Ale czego tu zabraniać? Otóż grałem dzisiaj na serwerze aministrowanym przez iGS na fuelu po stronie Axis. Jako że nasz lojt nie kwapil się do tego żeby rzucić choć trochę ammo (wielkie dzięki za to ammo ;/ ), to udałem się do domku koło respa Allies. Nachapałem ammo, a że byłem medem to postanowiłem pozbyć sie sporej ilości śrutu. Więc dałem sobie w żyłę ( adrenalinka ownz biggrin.gif ) i mykam nadbiegających przeciwników, po czym słyszę txt od admina, że jak jeszcze raz zrobię SPAWNKILLING to mnie wykopie z serwera. Czy to jest uczciwe podejście do graczy? A co niby miałem zrobić tak konkretnie wypasiony? Wrócic za most i czekać aż go zbudują ohmy.gif? Anyway, jak już ich team przeprawił się z czołgiem, to nikomu nie przeszkadzały arty rzucane na naszego respa ( 2 razy się zdarzyło, ale zawsze...). Więc panowie admini- nie róbcie z siebie idiotów, bo jak boicie się jednego medyka, który nie siedział wam w respie, lecz był kawałek od niego, to no comments. Moim zdaniem rzekomy spawnkilling to żadna zbrodnia, więc nie wiem co w tym złego. To jeden z elementów gry, którego nie da się uniknąć- jak juz powiedziałem: gra się tak, na ile przeciwnik pozwala. Dajecie sobie włazić na respa- wasza wina. Ale straszenie kickiem to według mnie oznaka słabości, gdyż to by doprowadziło do usunięcia problemu (spawnkillera), a problemy należy rozwiązywać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Thoro
post 19:27, 24 11 2003
Post #34


Major
Ikona Grupy

Grupa: Użytkownicy
Postów: 673
Dołączył: 19-10-2003
Skąd: Łódź
Nr użytkownika: 519



Ja nie lubie jak ktos mnie killa w spawnie:P i musze czekac kolejne 20 czy 30s na odrodzenie, ale jak ktos mnie zalatwi w spawnie, to nie rzucam w niego miesem tylko nastpnym razem staram sie wyrasc innym wyjsciem (jesli to mozliwe), albo kombinuje w inny sposob, zeby sie wydostac i pozniej czaje sie na ukrytego spawn killera, zeby go zabic. biggrin.gif Ja osobiscie nie robie spawnkilla (no dobra od czasu do czasu rzuce granacik, ale rzadko tongue.gif), ale nie mam pretensji do ludzi, ktorzy to robia. Trzeba rozroznic jednak gre na FFA, gdzie czasami jest 3 FO rzucajacych naloty i 2 PF-y, a gre w klanowkach, gdzie rzedko kto sie bawi w spawnkilling, bo to jest malo przydatne (czasami sie przydaje, ale nie na dluzsza mete).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Evingolis
post 20:50, 24 11 2003
Post #35


Leutnant
Ikona Grupy

Grupa: ProPlay0r
Postów: 106
Dołączył: 19-09-2003
Skąd: Białystok
Nr użytkownika: 253



Thoro mylisz się. Właśnie w meczach między klanami zakłócenie lini komunikacyjnej między spawnem a celem jest podstawą. Dlatego dobry pf to skarb. Nic tak nie przybliża zwycięstwa jak dobrze zakampiony spawn przeciwnika.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Thoro
post 21:07, 24 11 2003
Post #36


Major
Ikona Grupy

Grupa: Użytkownicy
Postów: 673
Dołączył: 19-10-2003
Skąd: Łódź
Nr użytkownika: 519



QUOTE (Thoro @ 18:27, 24 11 2003)
gre w klanowkach, gdzie rzedko kto sie bawi w spawnkilling, bo to jest malo przydatne (czasami sie przydaje, ale nie na dluzsza mete).

Dalem swoj cytat, ale teraz widze, ze nie dokonca sie jasno wyrazilem tongue.gif. Chodzi mi o to, ze na klanowce nikt nie da sie 2 razy z rzedu zrobic na ten sam numer (chociaz ja zrobiem raz na klanowce 2 razy i sie udalo tongue.gif ). Ale w klanowce miedzy lepszymi klanami nie da sie za kazdym razem robic spawnkilla, bo za drugim, a na pewno za 3 razem sprzatna tego PF-ofca:). Takie jest moje zdanie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Swiety
post 21:41, 24 11 2003
Post #37


General
Ikona Grupy

Grupa: Użytkownicy
Postów: 6661367
Dołączył: 26-09-2003
Skąd: z dupy
Nr użytkownika: 306



Troche postaw z taktyki w Wolfie smile.gif

- Żeby zakampować spawna to trzeba kogoś zabić, dobić nie pozwolić medykom podnieść
(bo po co kampować spawna jak nikt z niego nie wychodzi ?)
- Skoro do dobrej kampy na respa potrzeba zabitych i dobitych przeciwników to znaczy że nasz team jest na tyle dobry że ich zabija i dobija
- Skoro team jest na tyle dobry że zabija wszystkich to znaczy że może zakampować respa.
- Kampa na respa nie jest sztuką dla sztuki tylko ma określone zadanie - nie dopuścić przeciwnika do objective, utrudnić mu to lub powstrzymać go przez jakiś czas (w końcu w Wolfie gra sie na czas)

Czyli kampowanie respa kiedy reszta teamu nie daje sobie rady nie potrafi nikogo zabić i dobić mija sie z celem.

Najlepiej kampować w miejscach gdzie przeciwnik musi wychodzić wąskim wyjściem w zbitej grupie a nasze pozycje są dobrze osłonięte gdzie możemy dawać krzyżowy ogień z różnych stron. Akurat nieszczęsliwie się składa że spawny są często takimi miejscami (i tak jest dużo lepiej pod tym względem w ET niż w RTCW).

Nie ważne gdzie zabijesz przeciwnika. Ważne żeby go zabić w takim momencie aby musiał jak najdłużej czekać na następnego spawna. To jest logiczne że przeciwnik będzie najdłużej czekał na swój następny spawn jak go zabijemy wychodzącego ze spawnu.

Podstawowa zasada na skuteczną wygraną - Zabij przeciwnika wtedy kiedy będzie miał długo do spawna, a samemu nie daj sie zabić zaraz po spawnie.
Wynika z tego kilka logicznych rzeczy:
Nie ma sensu atakować przeciwnika jeśli zaraz ma spawn bo nawet jeśli go zabijemy to on zaraz wróci.
Nie ma sensu atakować wtedy kiedy mamy spawna bo jak nas zabiją to będziemy długo czekać na następny.
Dlatego tak ważne jest obserwowanie czasu własnych spawnów i użtwanie spawn-timerów do określenia kiedy przeciwnik ma spawn - na tej podstawie planujemy najdogodniejszy moment ataku.


Wychodzenie z zakampionego respa to też jest sztuka np:
- Po pierwsze wcyhodząc ze spawna ma się 3 sek tarcze co można wykorzystać.
- Wypuszczanie 1 zawodnika na wabia aby przyjął ewentualne uderzenie pfa.
- Duże odstępy pomiędzy wychodzącymi z respa co utrudnia zadanie wrogiemu pfowi.
- Artyleria i naloty na pozycje kampiących
Wychodzimy w momencie kiedy rzucona artyleria lub nalot na pozycje kampiących zaczyna działać (5-10 sekund)
- Czekanie, cofnięcie się na kilkanaście sekund po respie, wychodzenie z respa kilkanaście sekund po spawnie - dzięki czemu jak nas zabiją to mamy za kilka sekund następnego spawna - nie tracimy w ten sposób czasu (który jak wiadomo jest bardzo ważny w Wolfie).

Skill i myślenie pojedyńczych jednostek, teamwork i dobra taktyka - dlatego dobre teamy nie tylko potrafią wychodzić (w całości) z zakampionego respa ale samemu potrafią zakampić respa.
W przypadku meczu dwóch dobrych klanów rzadko ktokolwiek kampuje spawna innemu. Natomiast kampowanie spawna jest normalne w meczach słaby klan vs słaby klan, meczach słaby klan vs dobry klan czy na FFA.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
blinkkin
post 22:29, 24 11 2003
Post #38





Grupa: Half ProPlay0r
Postów: -1936
Dołączył: 22-10-2003
Skąd: Białystok
Nr użytkownika: 547



czytam wasze posty i widze, ze wiekszosc osob nie zrozumiala moich intencji. nie przeszkadza mi spawnkilling w wykonaniu calego team, jest to bardzo stara taktyka, znana z wielu gier. dobija mnie natomiast panc-lama ktory strzela do wyjscia i nie moze niczego upolowac. niczego sensownego nie robi procz stania przy spawnie przeciwnika z pf. cholernie denerwuja mnie tacy ludzie, ktorych zabija sie kilka, moze -nascie lub nawet -dziesiat razy, po prostu szkoda ammo. jednak on uparcie stoi, zamiast pomoc swojemu teamowi. przeciez et to nie quake czy inny 'kill all'. jest to gra zespolowa, a samotnicy czy jak ktos woli outsiderzy zapychaja tylko sloty (sa wyjatki - kolesie o niesamowitym skillu). szkoda, ze wczesniej nie sprecyzowalem, ze chodzi mi tylko i wylacznie o outsidersow.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Patrol
post 23:48, 24 11 2003
Post #39


Leutnant
Ikona Grupy

Grupa: ProPlay0r
Postów: 120
Dołączył: 15-09-2003
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 218



Zabawne jest to jak wszyscy jadą na tzw. "warzywa", ale jedno mnie ciekawi - gdy scena już w końcu zacznie podupadać to czy znowu zacznie się płacz i lament jak w rtcw jak to mało osób gra w tę grę z jakże tolerancyjną sceną. Z drugiej strony po co mi postać na scenie co nic nie wnosi, a nawet zabiera (fun z gry na FFA tongue.gif). I tak źle i tak nie dobrze... Niemniej ja do "outsiderów" nic nie mam o ile grają na poziomie. Szczerze mówiąc to wolę takiego outsidera niż kogoś głupiego kto gra w klanie. Dlatego to czy "outsider" wali głupio z pf'a czy klanowicz nie ma żadnego znaczenia - obaj są w tym momencie równie żałośni :/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
blinkkin
post 0:41, 25 11 2003
Post #40





Grupa: Half ProPlay0r
Postów: -1936
Dołączył: 22-10-2003
Skąd: Białystok
Nr użytkownika: 547



i znow nieporozumienie. chodzi mi tylko i wylacznie o najnizszy szczebel rozwoju. nie chodzi mi o slabych graczy, ale osoby ktorym setki razy mowi sie zeby zaczeli inaczej grac, poniewaz jesli nie przynosza zadnego pozytku to nawet utrudniaja swojemu teamowi normalna gre. druga sprawa nie chodzi mi o popularnych 'tylowlazow', do ktoych tez w sumie sie zaliczam jesli gram engiem. do kolesia, ktory niepostrzezenie przebiegnie cala mape i wykona w pojedynke zadanie lub sie do tego przyczyni czuje ogromny respekt przez duze R. zreszta o tym napisalem, tylko bardzo ogolnikowo (nie bede sam siebie cytowal bo to snobizm jak cholera).

kurczak tak to jest jak sie pisze posty na szybkiego przed wyjsciem z domu (akurat sie spieszylem na autobus, ale jeszcze udalo sie cos napisac) lub kiedy sen morzy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

3 Stron V  < 1 2 3 >
Closed TopicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 



Wersja Lo-Fi