Zginąć z ręki kobiety... hmm... dość rzadko się to zdarza(z oczywistej przyczyny- kobiet mało na scenie ET), a jeśli nawet, to trzeba przyznać, że rzadko wiem, iż to osobnik płci pięknej

Po serwach polskich grasuje niejaka "magda"(z małej litery, bo taki nick) i wymiata mężczyzn bardzo, ale to bardzo dobrze... wpierw myślałem, że ten nick to prowokacja, ale później się przekonałem, że jednak nie...
Kiedyś natomiast spotkałem małżeństwo(!!!) grające w ET. Hmm... trochę dziwne było następujące co chwilę na mainchacie "kochanie, teraz...". Pani ta radziła sobie całkiem dobrze jak na pierwszy raz. Trzeba tylko pogratulować facetom, którzy mają takie żony, które razem z nimi grają w ET. Założę się, że niejeden "men" chciałby mieć taką drugą połowę. Z drugiej strony mogły by się zacząć prawdziwe wojny o kompa

(to w przypadku gdzie w domu jest tylko jedna maszyna ofkorZ).
Kleryk- niekoniecznie zgodził bym się z twoją opinią... jeśli już kobieta gra w ET, to zazwyczaj dlatego, że jest w tym dość dobra, a jeśli nie jest, to niedługo pewnie będzie(wspomniałem coś o małżeństwie...).
Respect.