Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Początek kariery
Forum Serwisu: Polskie Centrum Enemy Territory > Wolfenstein: Enemy Territory > W:ET Ogólne
Stron: 1, 2
Fat Mouse
Chyba każdy pamięta swój początek w ET cool.gif . Jedni grali lepiej, bo mieli doświadczenie z innych gier, a drudzy dopiero stawiali pierwsze kroki (np. na miny smile.gif ). Ciekawe jakie błędy popełnialiście, gdy pierwszy raz graliście w ET?
Mój pierwszy raz wyglądał tak, że wlazłem na jakiś serwer, zrobiłem się soldatem i................
Pierwsze co zobaczyłem to to, że wszyscy ganiali jak wariaci (przynajmniej tak mi się zdawało). Ktoś bez przerwy darł ryj, że chce medyka, słychać było w oddali strzały, a ja biedny nie wiedziałem gdzie mam iść. Pomyślałem, że pójdę tam skąd słychać strzały. Jak doszedłem to zobaczyłem tylko czerwony ekran i I'am dead. Nie zdążyłem nawet zobaczyć skąd strzelali i nie wiedziałem jak wezwać medyka. W ogóle nic nie wiedziałem o tej grze, bo jak tylko ją ściągnąłem, od razu zainstałowałem i zacząłem grać. Czasem zabiłem swojego, bo jak szło się we dwóch i wyskoczył szwab to strzelałem nawet przez plecy. Długo nie pograłem, bo się wkurzyłem, że prawie cały czas czekałem na respawn.
Dopiero potem wlazłem na tą stronę, poczytałem trochę, później potrenowałem z kumplem i dawaj na front. Napiszcie jak wy zaczynaliście.
Dajmos
Mój pocztaek była taki : Zanalazłem sobie ET , zainstalowałem sobie ET , rozeslałem sobie ET fo kumpli z sieci , i sobie normalnie zaczlismy pierwszy raz ciupac w ET tongue.gif.Grało nas napoczątku 3 teraz jest nas jzu 16.
Wziołem sobie pierwszy raz ENGINA ( tak jak jeszcze za RtCW) i zaczołem kojażyć fakty ....to zbudować to zniszczyć potem pokoei dochodziłem do wszystkeigo , opanowanie wszystkich pierdół potzrebnych przy kazdej pstaci zajeło mi 3 Godzinki :] .
Byłem cholernie ucieszony ze teraz bede se mógł pociupac w NECIE a tu kija wafla z takim pIGIEm ( a to wszystko przez ZAPCHANIE mojej sieci) , a wiec sobie założyliśmy z Chłoppakami KLANA ale długo nie prztrfał i teraz dzięki małym znajomościom jestem w klanieDMC :] i natym kończy sie jak narazie kariera mojaw ET :] czekma co sie dalej rozwinie :PPPP
Boba_Fett
Pamietam kiedy gralem w MP test do RTCW rolleyes.gif stalo nas 4 engow pod murem i sie zastanawialismy jak podlozyc dynamit tongue.gif Jak sie polozylo to po chwili "wsiakal" pod ziemie i wszyscy uciekali laugh.gif Ale NIC !! Dopiero po jakims czasie ktos zauwazyl ze chyba bedzie go tzeba uzbroic .... itd. biggrin.gif
hxs
Pierwszego razu sie nie zapomina. Otoz gralem jeszcze w tedy medem. I w zasadzie gdy wszedłem na serw ogarneła mnie panika. Ciagle gdzies jakies strzały, ktos cos krzyczy, slychac naloty, a ja biedny nie wiedziałem co robic. Wzasadzie to chodziłem i zwiedzałem mape. Nie leczyłem kolegow tylko chodziłem i zwiedzałem. Swoja droga to na początku myslałem, że ta strzykawka to jakaś trucizna i atakowałem nia wrogow. Ale sie naszczescie pokazał jakis doswiadczony med i patrzylem jak grał. Ale mi w tedy zaimponowal tongue.gif cool.gif
Dajmos
hehh z ta stzrykawka to niejestes pierwszy widziałe juz wielu nowych którzy grali i chcieli zabijać wroga strzykawka :] , najlepszy byl tekscik jak grałem kiedy ktos powiedział : MEDYK ulecz mnie strzykawką a MEDYK NATO : P******* cie tym sie nieda leczyc to TRUCIZNA tongue.gif:P:P:P
chinczyk2
a ja zaczynalem w rtcw mp test 2, wiecej lezalem i czekalem na respa, bo nawet nie wiedzialem, skad strzelali no i przewaznie zawsze gdzies zabladzilem, w ET to nawet czasem komus przywale, podlaze jakis dynamit albo mine i o ile trafie na poczatek kampanii, to uzbieram nawet i po 3 gwiazdki (jako eng - moj ulubiony), koledzy tacy calkiem nowi - grunt to poznac mape i mozliwosci klas, bez tego szkoda oslabiac swoj zespol, np. niedawno wygralem trainyarda nie oddajac zadnego strzalu ani nawet nie widzac zadnego szkopa, hihi... a gralo nas tam chyba 16, hihi...
a moja kariera sie rozwija zgodnie z poswieconym czasem, czyli prawie stoi w miejscu sad.gif
Fistach
no tak ja zaczalem grac w rtcw w jakies 3 moze 4 dni po ukazaniu sie multiplayer testa. Byla straszna lipa bo sie balem ze mi nie urszy itd itd ale looz 30 - 50 FPS:) tak wiec przez kilka dni gralem po kolei roznymi klasami na biczu (beach:D) i najbardziej spodobal mi sie medyk. gralem nim juz az do przerwy od wolfa w jakies pol roku po ukazaniu sie full rtcw wszystko bylo glanc nie bylo jakichs problemow ze strzykawkami itd bo wszysttko obserwowalem podczas spectatorowania:) pamietam ze gdy pojawil sie pierwszy polski serw do wolfa (CD-action) to balowalismy na nim na calego:D w sumie mialem probley z tymi granatami ale teraz juz jest ok:D gram w ET i jestem happy (tylko te FPS'y nawet po config tweaku:()
Swiety
QUOTE (Dajmos @ Oct 7 2003, 06:46 PM)
hehh z ta stzrykawka to niejestes pierwszy widziałe juz wielu nowych którzy grali i chcieli zabijać wroga strzykawka :] , najlepszy byl tekscik jak grałem kiedy ktos powiedział : MEDYK  ulecz mnie strzykawką a MEDYK NATO : P******* cie tym sie nieda leczyc to TRUCIZNA tongue.gif:P:P:P

W RTCW shrub mode jest taka opcja że medyk tą samą strzykawką którą leczy swoich może truć przeciwników. Jest to dość trudne do zrobienia ale jak się uda to kupa śmiechu. Przeciwnik zwija się z bólu w konwulsjach wydawając jakieś dzikie odgłosy - spada mu Hp, ginie o ile medyk szybko nie poda mu apteczek lub nie da killa smile.gif. Z pov zatrutego wygląda to tak jakby wszystko wirowało dookoła - taki matrix.
Po zakończeniu gry jest wyświetlane kto ma najwięcej "zatruć"

Nie wiem czy ta opcja jest w ET shrub.
maciek
Gralem sporo w MOHAA SH z wynikami ( jak na amatora ) lekko powyzej sredniej - ale bez cudow. "Stare" multi RtCW jakos mnie nie ciagnelo zupelnie. Kiedy sciagnalem ET podszedlem do niego na zasadzie - ma sie troche skilla wink.gif , po co czytac. Totalnym zaskoczeniem byla koniecznosc pracy zespolowej mad.gif Pierwszy raz z ciekawosci ( nie czytajac zadnych info oprocz tego z limbo )wszedlem pozno w nocy na Radar , 2 kolesi w Allies ja jedyny w Axies jako Soldier. W skrocie : pilnowalem ciezarowki jako elementu ostatecznego cool.gif ( jak glupi ph34r.gif ) a im XP lecialo. Dostalem dwa razy w lepetyne ( no , jednego ubilem smile.gif ) i bylo po grze. Nazajutrz poczytalem w sieci o co chodzi .
Kleryk
A ja nie sklamie jak powiem ze biegalem soldierem z mp40 i zbieralem choragiewki smile.gif Bardzo mnie intrygowalo co to jest. smile.gif Za to raz wystarczyloi mnie "poinstruowac", ze na battery tylem sie nie wychodzi grajac Axis smile.gif
Lucky <PL>
He he.A u mnie to było tak :

Wyczytałem na jakiejś stronie że pojawiła sie nowa multiplayerowa strzelanka (et wink.gif ).Na dole był link do gry więc pobrałem . Ustawiłem profil - wlaczam Play Online - no i wyswietlaja sie serwy.Znalazlem jeden na 4 osoby - Achims Kleiner sie zwał i nacisnelem Join Game.Zaczynając grę , nie myśląc nad niczym odpalilem soldiera z PF-em smile.gif.No i widze wroga,strzelilem , trafilem.Pf sie zmienil w pistolet ,wiec wzielem go spowrotem - widze next naciskam - nie strzela ;P.Dopiero za 3 dni zajarzylem ze musi byc pelny pasek biggrin.gif

ThE EnD ph34r.gif
DestroyerX
Kiedyś ostro pocinałem w RTCW przez neta więc prawarządzące postaciami jako tako znałem. Najgorzej jk wiadomo było z zadaniami do wykonia - ale to podszkoliłem w czasie mojej pierwszej kampanii - wyczailem jakiegoś kolesia co wyglądał na obeznanego w temacie i śledzięłm go biggrin.gif Jako spectator też podglądałem gdzie on idzie, co robi it. i po tej kampanii uż wiedziałem o co biega w każdej misji więc pozło już z górki biggrin.gif
P.S. ni zbierałem chorągiewek ani nie wdychałem celowo kolorowego dymu biggrin.gif laugh.gif biggrin.gif cool.gif
mlody sk8er
Mój początek wyglądał tak:Biore meda, zaczynam lazic po goldrushu.Doszedlem do spawnu axis.Nie wiedziałem dlaczego do mnie strzelali.bo jeszzcze wtedy nie rozpoznawałem axis od allies.Od tego czasu zawsze ciupałem axisami bo mają te przeje...ane w kosmos czarne płaszczyki.Pozdrawiam wszystkich!!! cool.gif laugh.gif smile.gif
HELLutek
topic stworzony dla mnie - zaczalem gac w et 2 dni temu smile.gif
wszedlem na jakas mapke i ogolnie smiechu warte [wczesniej gralem w cs'a, dod'a i ns'a] kolesie biegaja jak na jakichs sterydach, bronie maja malutki recoil, ciagle cos wybucha, nie odrozniam swoich od wrogow, ogolnie rzeznia smile.gif naszczescie przed wlaczeniem gry przeczytalem conieco na tej stronce i cos mi zaczynalo switac =]
na paczatku bylo pare tk, double tk ;] itp ale teraz juz jest spox, nawet jednym pociskiem z panzerfausta 5 ubilem - ale mialem radoche smile.gif
LOKI 65t
Oto przed wami panowie lama mocno nietypowa.
Moja opowiastka ma wiecej niz jednego bohatera.

Zaczelo sie niewinnie - braciszek kupil pisemko i podjaral sie opisem ET. Obaj w sumie niedowierzalismy ze gierka ma 10/10 i jest za friko. Poszedl za ciosem - sciagnal , odpalil.
Oboje wiedzielismy ze poczatek bedzie mizerny ale co tam.Pierwsza gierka (oczywiscie alianci) , oczywiscie medyk ( zeby druzyna miala jakikolwiek pozytek ) - marne szanse zeby w 5 minut obczaic tajniki strzelania - zwlaszcza ze braciszek ostatni raz kosil w Medal of Honor na singlu. tongue.gif

No coz - masakra nie z tej ziemi. Naturalnie jakikolwiek kontakt z wrogiem konczyl sie dosc latwa porazka. Pomaganie druzynie tez niczego sobie - w poszukiwaniu strzykawy przeszukal praktycznie caly ekwipunek - z nozem wlacznie.
Ale twardo siedzial dalej - doslownie twardo bo jak sam twierdzil po 10 godzinach na krzesle posladki mial pozbawione krwi , dosc solidnie uprasowane. (moze zbyt obrazowo to przedstawilem)

NO wlasnie - a gdzie ja sie mieszcze w tej opowiesci ? Ja jestem wkurzonym mlodszym o rok bratem ktory nie moze siasc do kompa bo stary nie stracil jeszcze przytomnosci.
Na poczatku nie moglem patrzec jak go kosza , jak stawiajac dynamit przestawia wszystkie bronie , i ze nawet po 6 dniach ostrego grania nawet nie skonfigurowal przyciskow. Innymi slowy - wqrwilem sie.
Faktem jest ze gra wyglada pieknie , dostala swietne recenzje , kupa ludzi w to gra...moze by tak sprobowac ?
Osobiscie - nie lubie fpsow. Jedyne w jakie (troche) gralem to SOF i MOH (to drugie bardzo niewiele). A juz wogole nie rozumialem fenomenu Quake itd. - nie wiem jaka to zabawa gdy 10 chlopa biega za soba z wyrzutniami rakiet , wszyscy gina w raptem 1.5 sekundy - wiec nie bardzo chodzi o umiejetnosc...

Dlatego tez jedyna gierka tego typu ktora przypadla mi do gustu to ...Mechwarrior !
Tak jest - zadnych apteczek i kamizelek , nie ma ze karabin pod 4 a wyrzutnia pod 6 itd.
A co najwazniejsze wymiana ognia mogla trwac nawet 3-4 minuty.
To wlasnie tam nauczylem sie strzelac - bo to nie lada sztuka biec do przodu , byc obroconym o 70 stopni , jednoczesnie skrecajac/zygzakujac i obliczajac opoznienie pociskow trafiac w jedna tylko czesc ciala - central torso. Tak jest - z raptem 7 mozliwych do uszkodzenia czesci mecha tylko zniszczenie jednej konczylo walke (no chyba zeby odstrzelic obie nogi albo dwa kolejne "heady" ale to nie jest opcja praktyczna )


Nota bene Mechwarrior i gierki FPS roznia sie dosc znacznie. Ale alternatywy nie bylo - cza bylo zaczac grac w ET.
Otoz zaczelo sie ...kiepsko. Z prowadzeniem ognia bylo niezle - ale zbyt latwo sam obrywalem. Najgorsze bylo to ze kompletnie nie znalem sie na mapkach - albo sie czlowiek zgubil albo pojawial sie w centrum zamieszania...i oczywiscie zaliczal zgony. Wiele dowiedzialem sie obserwujac gre brata - naloty , miny , operowanie engiem...
ale bieganie za wszystkimi nie na wiele sie zdalo - jak koles ginał przede mna z pfa to ja nie wiedzac co sie stalo bylem zgarniany przez byle nastepnego szkopa.

Do sytuacji cza bylo podejsc taktycznie. W sumie kilkanascie godzin spedzilem jako spectator obserwujac co dokladnie trzeba/mozna robic , obserwowalem gdzie sa glownie kotly walki. Nastepnie sam zakladalem servery i cwiczylem trasy do celow , mozliwe miejsc schronienia , pozycje do ataku itd. Trenowalem strzelanie na punktach na scianie , experymentowalem z broniami - i co najwazniejsze udoskonalilem interfejs.
Po kilku zmianach poruszanie sie bylo 3 razy prostsze niz defualtowe klawisze - a testowanie celnikow wkrotce wyjawilo optymalne rozwiazanie. Znalazlem tez ten portal i kontynuowalem nauke z zalaczonych materialow.

Innymi slowy - moj okres totalnego lamienia trwal kilka godzin pierwszego dnia. Chociaz trzeba przyznac ze na poczatku gralem pod innym imieniem bo wiedzialem ze odstaje od spotykanego towarzystwa. A dopoki nie doczytalem adresow polskich servow ping byl wrecz koszmarny.

Co nie zmienia faktow ze oblicznie zasiegu wrogiego arta czy nalotu sprawialo problemy - cala druzyna nie naruszona a ja w kawalkach... ohmy.gif Nie zapominajmy o przeskakiwaniu przez nasze/wrogie miny - kupa smiechu gdy czlowiek przygotowuje sie 5 sekund do skoku a i tak ginie... blink.gif

Moje poczatki jak widac byly raczej innej natury. De facto wciaz jestem dosc zielony - gram dopiero 4 tydzien. Wciaz sie ucze - glownie dzieki wspolpracy z expertami. Suma sumarum odwiedzam glownie serwer Day of Days (super ping ) i radze sobie coraz lepiej a zabawa jest przednia - mimo iz na poczatku szczerze nienawidzilem tych 4 sekundowych pojedynkow.

Wybaczcie za ta dosc rozlegla lekture ale chcialem akurat odpoczac od tego internetowego mordu ktory sie odbywa nawet w tym momencie. A propo - Loki to moj ulubiony mech - 65 ton wagi , typ heavy , klanowy omnimech. Wielozadaniowy , chociaz raczej nie nadaje sie do typowego assualt , raczej jako support - skirmisher , rzadko (ale zdarza sie ) jako scout.
Tak samo jak ja. Nigdy nie gram soldierem ani fieldem (zawsze jest masa ochotnikow na te role ) a coverta uzywam tylko dla "odmiany".

A wiec rada dla guestow na forum - sceptykow co do gatunku , poczatkujacych niepewnych swych umiejetnosci - grac , grac i jeszcze raz grac - bo lamienie na poczatku a potem satysfakcja z osiagniec wlasnych i druzyny to doswiadczenia ...bliskie bezcenu. wink.gif

Do zobaczeniu na polu walki.


pkp
a ja mialem problemy wogole z rozpoczęciem gry. Wchodze na 1 serwer - niemiecki bodajże - po 2 minutach dostaje kicka nie wiem za co smile.gif fakt ze latałem po planszy jak porąbany ale żeby od razu kickowac, ale nie zalamalem sie wchodze na inny serwer tez chyba niemiecki - niestety tam również wytrzymali ze mna gora 3 minuty. Wqurwilem sie mowie sobie ide na jakis polski serw i zawitalem na serw 4clan - chłopaki tam grajace byli na tyle milosierni, że pozwolili mi pograc, a niektorzy nawet probowali tlumaczyc o co w grze chodzi smile.gif
Pogralem dosyc poznalem plansze i gram do dzisiaj smile.gif
LOKI 65t
Sorki za to Movo - po prostu mialem wene tworcza i byla coz...trudna do zaspokojenia. A gra mi sie po prostu podoba. cool.gif Choc trzeba przyznac ze ET oferuje porownywalna ilosc miodu - za to bije na glowe w trybie mplayer (mech w Polsce nie byl tak popularny na necie). Niom to tyle na ten temat. laugh.gif
marmo
ja zaczalem na railgun, bylem z kumplem, ale to nie pomoglo, od poczatku pelna rzeznia:)
nie wiesz co, gdzie, z kim i kiedy.....

dopiero chwila spokoju i zaczalem sluchac komunikatow, a ze na serwku zrobilo sie w miare pusto (chyba nie przeze mnie biggrin.gif )
to udalo mi sie dowiezc ammo i odpalic gun-a
pelen sukces!

ale musze przyznac ze faktycznie dlugo mi zeszlo zanim skumalem respa, jako ze czlowiek ciekawy i chcial popatrzec jak inni biegaja wokol mnie, momentami cholernie sie wkurzalem gdy z 1 sek robilo sie 20s i znooooowu musialem czekac zeby w koncu se zagrac laugh.gif

a teraz nie moge sie sobie nadziwic ze latam po tych samych planszach dzien w dzien robiac dokladnie to samo.... i sie nie nudze ...smile.gif
Usagi
poczatek w rtcw: granat we wlasnego respa (wrog! panika!), 4tk i kick z serwera smile.gif
poczatek w et: problem z czerwona strzykawka (bind pod jednym klawiszem)
Kapral_Dud
jako takich problemow nie bylo smile.gif hihi ... zastanawialem sie tylko jak miny wykrywac i caly czas biegalem Engiem z lornetka... dopiero potem (kilka dni) dowiedzialem sie ze to Covert Ops je wykrywa... a potem coraz lepiej lepiej lepiej lepiej... z czasem ofkoz, z doswiadczeniem przychodzily nowe opcje i trza bylo testowac np. adrenalinke smile.gif do czego to ona moze sluzyc biggrin.gif
Dajmos
Jak ja zejrzałem Adrenalinke to zaczołem znaczy sie próbowałem wszystkich nią szprycowac ale sie niedało tongue.gif tongue.gif:P
Kapral_Dud
też myślałem ze tak trzeba... ale dziwnie strzykawka w moja strone byla skierowana.. myslalem ze to po smierci moge sie podnosic tongue.gif
Prosper
Hmm, ja tylko moge pogratulowc Lokiemu jego podejscia do sprawy. Po prostu z takimi 'noobami' az chce sie grac i tlumaczyc.
Bo powiem wam szczerze ze wcale nie denerwuje 'starych' graczy ktos kto slabo strzela czy latwo ginie. Denerwuja osoby ktore nie mysla i nie sa wsparciem dla teamu- np gosc z m42 atakujacy na stojaco na gold (po stronie axis)

I dla noobow polecam pospectowanie troche dobrych graczy- najczescie Ci ktorzy maja najlepsze staty na koniec mapy. Gwarantuje ze po 30 minutach patrzenia np jak jakic C4 gr medykiem wiecej sie nauczymy jak grac niz jakbysmy sami mieli grac 2 dni. Tylko ze nikomu sie nie chce smile.gif i to troche rozumiem tongue.gif
Kapral_Dud
oj tak Prosper... bolaczka ET to warzywkowi medycy ktorzy biegaja obok CIebie gdy zginales i chocbys spama im poscil ze "Need a medic" to nie podniosa Cie...
Gambit
QUOTE (Prosper @ Oct 12 2003, 12:20 AM)
I dla noobow polecam pospectowanie troche dobrych graczy- najczescie Ci ktorzy maja najlepsze staty na koniec mapy. Gwarantuje ze po 30 minutach patrzenia np jak jakic C4 gr medykiem wiecej sie nauczymy jak grac niz jakbysmy sami mieli grac 2 dni.

Mam pytanko techniczne w związku z tą radą. Czy Spectator liczy się do obsady serwera, czyli innymi słowy blokuje miejsce dla ludzi, którzy chcą wejść i grać?

Bo jeżeli tak, to dla grających i adminów serwera może być lekko wkurzające, ze ktoś wszedł na serwer i przez 40 minut nic nie robi tylko się przygląda. Nowicjusze mogą bać się, że bedą w takich przypadkach kopani (ja byłem wywalony na jakimś angielskim serwerze) przez admina, punkbustera, czy graczy przez Vote Kick.

Ale to co powiedziałeś to święta racja...mam nadzieję, że na polskich serwerach nikt za długie przyglądanie się nie wywala...
El_Mariachi
Zasadniczo gracz kompany jest z gry sam za to, że nic nie robi. Nie wiem jak to jest ze spectatorami ale jak ktos jest teamie i na serwerze tak jest ustawione to za określoną ilość czasu bezczynności sam jes usuwany z serwera. Ale tak jak mowię, nie wiem czy to się wlicza do spectatorowania.

A początki moje wink.gif . No były dosyć ciekawe. Nie grałem w RTCW bo cdkeja nie miałem tongue.gif . Ale trochę se tam na multi próbowałem popykać żeby popatrzeć chociaż jakie mapki są. Pierwsza reakcja na beachu - drzwi mi ktoś otwórz bo skubane się same otworzyć nie chcą tongue.gif . potem miałem problem z postawieniem dynamitu. No ale po jakimś czasie zakumałem o co chodzi tongue.gif . A ET to już inna sprawa. W SOFa 2 sporo grałem więc raczej problemów typu celnośc czy coś to takich dużych nie było. Wiadomo - nawyki z poprzedniej gry wink.gif . Ale pamiętam raz na radarze przejęliśmy forward bunker i patrzę a tutaj niemiec idzie. Jadę na niego celownikiem i już chcę strzelać a tu jakieś kółko skubane. I tak se myślę walić w niego czy nie walić. No niby niemiec. Ale coś niemrawy bo nie bardzo do mnie strzela. Myślę sę może ma laga i dlatego takie cos mu wyskoczyło. Zdziwiłem się także bo jakieś goście co grali ze mną tak samo nie wiedzieli co robić wink.gif . W końcu olałem go i poszedłem dalej.

IMHO jak ktoś zaczyna grać to ja bym nie radził od razu leciec na jakiś serwer i próbować coś walczyć czy grać tylko zrobić sobie samemy grę na jakiejś mapce, popatrzyć co gdzie jest, zapamiętać co trzeba zniszczyć, w ogole mapkę sobie przyswoić. Potem troszkę ptrenować celnośc w strzelaniu do jakiegoś czołga czy coś takiego i dopiero wtedy wejść na serwer z ludźmi i coś tam szczelać. Nie dosyć, ze nie narobimy wiochy gościom bo im tylko przeszkadzać będziemy to też sami się lepiej poczujemy bo będziemy wiedzieli, że coś o tej grze już wiemy tongue.gif . Pozatym dobrze jest sobie poczytać chociażby stronki takie jak ta albo po prostu readme (z tym, że to trzeba angielski znać tongue.gif ). Sam bym nie wiedział do dzisiaj jak się covert ops przebiera za wroga jakbym tego nie przczytał. Takie jest moje zdanie. Chyba dobre bo wychodzimy do gry przygotowani. Może nie mastahy ale jednak wiemy co i jak. Nie zaskoczy nas już wieża na fueldumpie której nie było w poprzedniej grze bo po prostu jej nie wybudowali czy to, że wybuchamy spokojnie sobie idąc bo w poprzedniej mapie tutaj nie było min wink.gif . Najpierw samemu potem jakoś na multi raczej. To pomaga naprawdę. Trochę człowiek czeka ale jednak się opłaca.
DaBi
QUOTE
Mam pytanko techniczne w związku z tą radą. Czy Spectator liczy się do obsady serwera, czyli innymi słowy blokuje miejsce dla ludzi, którzy chcą wejść i grać?


Tak blokuje taka osoba slot i jest liczana tak jakby grała. Czyli może być to wkurzające i potraktowane jako coś niestosownego przez niektórych adminów graczy którzy dadzą vote na kicka.
billy
Ja zaczynałem grając 2:2 na lanie. Wzięliśmy sobie z kumplami kampanię europejska i na każdej mapie czas się kończył. Nikt nie wiedział że trzeba coś zrobić. Pamiętam jakie było zdziwienie przeciwników jak wziąłem coverta i nie wiedząc tak do końca co robię przebierałem się (wyczaiłem że exp leci, więc działam dobrze). Zaczęli krzyczeć do siebie przez sale w kafejce "No nie strzelaj do mnie, to ja!", a potem "Wy oszukujecie!". Jazda była przednia jak chłopaki na fueldumpie skumali że trzeba czołgiem jechać, więc dojechali nawet tym czołgiem pod bramę, rozwalili ją, potem pojechali na tyły i rozwalili mur, a dalej nie wiedzieli co zrobić. Nie wiedzieli też dlaczego czołg nie chce wjechać do bazy. A wcześniej jaką mieliśmy frajdę na railgunie jeżdżąc wagonikami. Potem weszliśmy na jakiś netowy serwer i dopiero wtedy dowiedzieliśmy się że istnieją miny, naloty, artyleria, że medyk może leczyć a fieldop rozdawać ammo. Wcześniej uważaliśmy półki za najbardziej strategiczne miejsca na mapie.
Ghost
Ja rozpocząłem jako mały pierd. W ogóle bałem się strzelać i co chwilę czekałem na respawn. Ale teraz zawsze jestem w pierwszej lini i przewodzę klanowi. Cóż, practic makes perfect...
Erkekjetter
Ja miałem sprawe stosunkowo ułatwioną, bo dłuuugo grałem przedtem w MP Wolf Demo 2 biggrin.gif Ale przynam, że na początku nie wiedziałem o co chodzi, nie kapowałem tych klas, nie wiedziałem kim sie zabiera ubranko, co z tymi minami, jak budować z tej sterty drewna coś inżynierem itp. smile.gif
Ryś
Postaram sie pobić nowy rekord...

Zaczelo sie od tego , ze weszlem na serw SSMF (tak , pierwszy raz sie pamięta) i tam znalazłem... Mojego nauczyciela od informy! Wypytalem sie co i jak i byl to moj nauczyciel od informki (ale on niemusial o tym wiedziec:) z zapalem najwiekszego gracza obczail mnie , a juz doslownie wstyd mi było jak myslalem ze z tych gunów na oasis trzeba bylo wystrzelic... Na Wurzburg Radar miałem chyba coś z oczami bo chciałem te radary wysadzićsmile.gif
Jak miałem adrenalinke to myslalem ze to trucizna i zaczalem ruzcac sie z nimi na wrogow i z uporem maniaka probowalem ich zajsc od tylu:) Potem zwerbowalem do ET moich 4 najlepszych kumpli , ale mnie olali (Kumple dawno cie olali...;P) jeden poszedl do poisonu drugi chyba do jakiegos niemieckiego trzeci wolal qlejka a czwarty był cziterem
smile.gif week's practic = miszczu:)

SCORPiON
Nie gralem w TEST tylko od razu w ET full. Wczesniej grywalem w RTCW MPTEST i mi sie spodobal. Gdy przyszedl czas na ET przez 2 tyg. gralem [F] zeby pograc ale nie obczajalem celow misji ( taki TEAMDM =)).
Majcok(12)
Eh, moj poczatek wygladal jak na dzien dzisiejszy glupio.
Dopiero co zalozyli neta i wchodze na forum CDA, patrze topic(Komentarze) wchodze i widze watek "Enemy Territory", tak mysle "hm... a no przeciez to ta darmowa gra" i sie pytam skad ja mozna sciagnac. Eld podal linka www.rtcw.pl/enemyterritory(czy jakos tak) dobra szukam i wreszcie bylo, zaczelo sie sciagac(bodajze 120kb/s, wiec chwila i juz). Dobra wchodze do gry i szok, bo niegdy wczesniej NIE gralem w zadne gry na necie(no moze 2-3x w kafei), i co teraz zrobic. Jak se juz ustawilem wszystko jak trzeba, probuje wejsc(domysliem sie jak wejsc na serwa). Dobra weszlem (wybrańcem[serwerem] byl 4FunClanServer)i tu jeszcze wiekszy SZOK, pisze zeby wcisnac "L", oki wciskam i teraz co tu wybrac(wzialem enga, chodz jeszcze wtedy tego nie bylem swiadom) i sie zaczelo odliczanie.Juz jestem na mapie. Wszedzie slychac strzaly, huk, bomby, ktos ryczy, zas BUM. Szybko pobieglem do przeciwnika,(wtedy nie wiedzialem ze to przeciwnik). Zas zywy, ide i patrze: jeden skacze jak glupi, inny cos robie przy ziemi(miny) i po chwili slycze Need a madic, mysle co jest a tu bach(panzer) kolo mnie cos przelecialo. Dosc sie zdygalem wiec ucieklem do kąta. Czekam. A tu bec nagle jakis ekran(czat na koncu mapki) i u gory jakies flagi (wtedy od Axis) i reszta ryczy YEA, YES itp. I wyszlem.

PS. Ale najgorsze bylo to ze nie wiedzialem o co chodzi na jakiej mapie, i co trzeba robic engiem, a i jeszcze nie kumalem co to te jakies XP(przewaznie 10[na poczatku]) ale po recenzji w CDA juz prawie wszystko sie wyjasnilo.

PS2.Jeszcze nalezy podkreslic ze ostatnio musialem sie UCZYC grac od nowa, bo kolo 2miesciecy port gier byl wylaczony.
Sagitarius
No to ja opowiem swoją historyjkę tongue.gif (jak zdonrze bo mnjie moga z kompa wygonic)No więc byłem safascynowany pierwszącześcią(RCTW)i jeszcze tą wcześnijszą(WOLF3)I na Et czekalem od dluższego czasu..Ale caly czas gralem w demko przez multipla i swiata nie widzialem..a tu wkoncu na gry-online na forum ktos palnął ET darmowe można sciągnąć..no to euforia..tylko jak tu sciągnać.?Kompa swojego nie mam(rok szkolny zakosili mi starsi)jest tylko laptop i komp starszego..no wiec se mysle ze brata nie mano to..nastawilem laptopa na noc i mi się ściągnęło..na drugi dzień instaluje..ale nie zdążyłem zagrac..a trzeciego zagrałęm..no i mysle sobie jaki ja dobry jestem 14"FRAG"(Jak wiecie w RCTW nie bylo XP tylko ilosc zabitych gosci)No i tak se mysle jaki to robocap ktory ma 100 "FRAG" no i tak sie zaczela moja przygoda wlonczylem sobie host mode i poznawalem tajniki tej gry...

Pozdrawiam wszytkie lamy smile.gif
KiD
Do ET przeszedlem z America's Army ktora wydawala mi sie zbyt malo dynamiczna i nie miala wtedy jeszcze pb - ver.1.6 - Jako ,ze tajniki gry zaspolowej oraz klanowej poznalem w AA ( jak ktos zna ta scena to gralem w klanie [6BDS] ) nie bylo wiekszych problemow ze zrozumieniem o co chodzi. Aby nie lamic na serverach ffa postawilem sobie wlasny na ktorym gralismy z kolegami z firmy po godzinach. Gdy juz poznalem wszystkie postacie i mapy nadszedl czas na debiut ffa. Podczas 2 tyg. grania niejaki Evan - obecnie gracz ?Riddle zaciagnol mnie na irc i tam po krotkiej rozmowie zostalem wcielony do 4FuN. I mecze sie z nimi do dzis smile.gif
Najwieksza wtopa na poczatku - jako lojt oszolomiony walka zaraz po respie chcialem dac medowi ammo i zamiast tego przez pomylke dalem mu nalot smile.gif. Med uciekl ale kilku teammatesow wychodzacych wlasnie z respa juz nie. Po krotkim glosowaniu zobaczylem " Server disconnect from unknown reason". Od tej pory dla dobra klanu i wszystkich polskich graczy gram medem smile.gif


Pozdro
AciD
Eh... i kolejny post przemienil sie w bitwe... ludzie... nienawidze was ;D...
No nic ja powiem po krotce ze zaczalem grac w RtCW jak tylko dostalem sdi w pazdzierniku roku panskiego 2001... najpierw klan SO... na niedlugo... potem klan kumpli z Gdańska (CaRto & Bandite) VMC... powiem tylko tyle ze bylem klanowy troublemaker wyparzona morda :/ Potem na jakis rok mniej wiecej (raczej mniej wink.gif ) dalem spokoj z powazniejsza gra w wolfa (popykiwalem 'troche' w SoF2 i Tibie, ble) potem odpalilem ET i nie bylo takie zle ^^ gralem sobie tak ffa i pewnego dnia jakims niewyjasnionym zdarzeniem zostalem przyjety do Poison jako klanowy blazen wink.gif potem pyt0 zabral mi ta funkcje i oficjalnie jestem klanowym freak'iem to laugh at ^^

Nudne co nie ?
POP
a ja gdy zagralem w et po raz pierwszy mialem straszne zmartwienie - co do cholery stalo sie z xp ?????
moze zbyt dlugo gralem w rpg ? smile.gif a innych rownie ciekawych wpadek zanotowalem mase smile.gif
Gooral
Ja na początku zmieniałem klase co 5 minut - "umierałem" co 5 sekund biggrin.gif - i nie rozpoznawałem, którzy to "moi" tongue.gif Przez przypadek zrobiłem film z mojego pierwszego razu tongue.gif za każdym razem, jak to oglądam płacze ze śmiechu laugh.gif
Maczo
Ja zacząłem gdzieś z miesiąć temu grać w Enemy Territory i w gry sieciowe (ET było pierwszą grą sieciową, w którą grałem na swoim komputerze). Na początku zupełnie nie wiedziałem, gdzie iść. smile.gif Praktycznie ciągle chodziłem z włączoną mapą. smile.gif Dziwiłem się, co oznaczają te wszystkie ikonki na niej. smile.gif Leżałem prawie cały czas. Często nawet nie wiedziałem kto mnie "położył". biggrin.gif Średnio zabijałem jednego gościa na kilka swoich żyć. XP z mojego pierwszego razu wynosiło coś około 20, a było to po 20 minutach gry. Teraz jest już dużo lepiej - XP na mapę coś około 150 i ciągle rośnie. Wszystkie mapy znam już bardzo dobrze!
kaczor
Ja zaczalem tak: moj stary kupil pewien numer CDA gdzie byla recenzja Wolfa 10/10? WOW!!! To dobra musi byc! Kurde ale to jest tylko multiplayer... (nie mialem jeszcze sieci) Wyjechalem na oboz sportowy w wakacje akurat jak mi necior zalozyli (wkurzylem sie nie powiem smile.gif) No to byl to oboz meki (czekalem na stalke ze 2 lata tongue.gif) No ale niewazne jestem w domu, 31 Sierpień (koniec obozu smile.gif) No to dorwalem sie do kompa no i !@# instaluje Wolfa, zakladam profil widze jakies play online to naciskam smile.gif patrze kurde co sie dzieje!!! Jakies literki, cyferki, co chodzi do cholery?! Aha, no dobra spoko to serwery smile.gif No to naciskam na players zeby mi sie w kolejnosci ulozyly. Dobra widze jakis serek 12/20 to wchodze smile.gif Uff.... Wreszczie na serwerze, nareszcie sobie pogram. No to dali jazda (czytalem o klasach w CDA) biore Fielda bo wydal mi sie najfajniejszy. Zaczynam gierkowac widze w ekwipunku mam noz (raczej sie nie przyda smile.gif), pistolet, Thompson (czemu nie 100-nabojowy magazynek?), granat (o zaczyna sie robic ciekawie), dalej widze nastepny jakis granat (nie wiem co on robi to rzucam, na szczescie nikomu nic sie nie stalo tongue.gif), lornetka (po kija mi? tongue.gif), dalej jakies paczuszki rzucam jedna nachodze o?! Dostalem ammo smile.gif. No to rzucam nastepne ludziska biora. Wow! Mam XP!!!! No a dalej to widze, ze ktos gdzies biegnie, nie wiem o co chodzi to biegnie za jkaims gostkiem o... gostek w innym ubranku no to strzleam... zabil mnie i mojego wspoltowarzysza... zdenerwowalem sie i postanowilem sie sprezyc cool.gif Nastepne spotkanie 3-go stopnia znowu smierc... nieeee... tego bylo za dzuo wbilem sie na stronke o ET i czytam... A tu napisane ze mozna lornetka naloty puszczac.. to fajnie! ide na jakis inny serw i zaczynam puszczac naloty. Zabilem kilku swoich smile.gif, i przestalem... Potem zaczalem grac po kilkanascie godzin dziennie... Ban od starych na kompa... potem (ok miesiaca temu) zwalil sie komp i nie gram juz od tamtej pory... Ale zaczynam pojutze znowu. 22 grudnia wielkim powrotem Kaczora!!! (O ile nie stracilem swojego sredniego skilla...) Narqa cool.gif
Ps. teraz prawie zawsze gram Fieldem (chyba ze potrzeba na gwalt kogos innego tongue.gif)
radziek
Moze zaczne tak mam 24 lata nie gralem w zadne gry od 2 lat . Przyszedl kumpel i zainstalowal mi et smile.gif polaczylem sie na server pogralem moze 3 min i kik z serva wchodze na 2 pogralem 3 min kik mowie cos jest nie tak wiec poczytalem troszke o et wszedlem na sever i biegalem tam gdzie reszta po koolo 2 dniach znalem wszystkie mapy i wiedzialem o co chodzi po okolo 2 tygodniach gry zaproponowano mi gre w klanie . teraz juz gram troszke czasu mam klan i jest ok smile.gif
blacktyger
ja szczerze mówiąc inaczej niż wszyscy ... nie pamiętam kompletnie swojego początku w ET biggrin.gif

wiem tulko ze gre polecił mi kolega z gg i tyle biggrin.gif
dorbi
Na początku kiedy zacząłem grać z moim kolem to było MOH. Potem gdzieś poczytałem o ET. RTCW trochę trochę tylko ćwiczyliśmy. Przy pierwszej wizycie na serwku to był szok. Naloty, rozpierducha, "czwórkami do nieba szli". Od początku grałem engiem i nie wiem dlaczego. Przez to dobrze poznałem cele gry. Mój kolo od początku grał pfem i teraz już nieźle wymiata. Od pewnego czasu ćwiczę lojtem i cóś zaczyna wychodzić. Gra wydawąła nam się fajna, a teraz jest super. Dużo zespołowo i trudno czasami. W każdym razie będziemy się doskonalić smile.gif
Vermin
Ja pierwsze swoje gry rozgrywalem na 3 serweach kalnu HH-Dvd and friends. Byly o tyle fajnei zrobione, ze ich ipeki roznily sie od siebie 2 cyframi. I co odpalenie et sprawdzalem, czxy na ktroys mozna wejsc smile.gif. A pierwsza mapa bylo battery (axis) na poczatku zrobilem 2 tk . Ale potem celowalem juz tylko allies smile.gif.
krzychos7
Ja zacząłem grać właśnie dzisiaj. Jednak odłożę to na trochę i przestudiuję zasady bo najlepiej mi nie szło. Doświadczenie w sieciowych FPS nawet mam (Counter Strike, Battlefield: Vietnam, Americans Army) ale jednak ostatnio praktycznie nie grałem. Zacząłem grać w W:ET ponieważ ściągnąłem sobie live.linux-gamers.net i jest to chyba najciekawsza gra w tej dystrybucji. Mam nadzieję że mi się za szybko nie znudzi.
Mam tylko pytanie czy zasady i rygor jest podobny jak w AA? Czy może nie jest aż tak źle? Bo to niby dobra gierka ale jednak nie mam zamiaru tyle czasu tracić.
CzarnyAfgan
Witam!

Moje początki w ET sięgają czasów RTCW. Od momentu wyjścia RTCW grałem po necie z wielkim zapałem, doskonaliłem umiejętności i zdobywałem nowe znajomości. Grałem tak przez prawie 3 lata, prawdopodobnie gdyby nie pewien incydent nadal bym grał. Jednak jak było tak było, przez półtory roku niegrałem wogule w strzelanki sieciowe (muszę dodać że nielicząc RTCW, ET jest jedyną grą fps w jaką gra[m/łem]), a jakieś 10 miesięcy temu postanowiłem wrócić do gry. Wybrałęm ET bo usłyszałem na jego temat wiele dobrego, uważam jednak że RTCW jest dynamiczniejsze i mniej nastawione na aim.

Peace for all
Estaloth
Doswiadczenie z odgrzewania topicow z innych gier, raczej o to ci chodzilo, priceless.

Ja kur.wa od razu bylem pro i ch.uj, nikt mi nie powie ze nie.
Bastard PL
no ja nie powiem, że nie ;>
SPIDIvonMARDER
Mi w 2002 roku Wolfa wujek przyniósł. Jednak neta założyłem sobie dopiero w 2006 roku, więc przez 4 lata grałem jedynie w singla (genialnego zresztą, przeszedłem z 5 razy). W tym czasie dużo czytałem o ponoć świetnym multi i nowym dodatku ET. Chciałem sam tego spróbować i pierwszą grą, jaką ściągnąłem z neta było właśnie ET. Przekonałem się, że oba multi (i RTCW i ET) są boskie.
MirzA
Mój początek był wczoraj :) Głównie grałem w Q3A ProMode, dlatego przyjazne srodowisko enginu bardzo mnie ucieszylo :) Nie patrzac na to ze mialem wczoraj i mam jutro examin, przegralem kilka ladnych godzin na roznych sererach 9oczywiscie wczesniej co nieco czytajac) i milym zaskoczeniem bylo to ze spotykalem polakow :) Teraz chyba czas zaczac trening i szukac klanu, bo chyba najlepsza zabawa jest w klanie prawda ?
Pozdrawiam!
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2026 Invision Power Services, Inc.