Trochę tego było. Z ciekawszych i które pamiętam:
1. To był pierwszy dzień grania w ET. Miałem wtedy świra na punkcie coverta z FG42 i Aliantów (nie grałem nikim innym, czasem siedziałem na specu 15 minut, żeby grać aliantami :S)... Mapa fuel dump. Axis było chyba wiecej, nie pamietam, w każdym razie nas kosili jak diabli, ledwo dało się wyjść z respa. Pamiętam, ze jeden gościu z naszego teamu się wydzierał, żeby ktoś wziął enga (nie mieliśmy żadnego). No to ja - UWAGA - WZIĄŁEM ENGA!

No więc przypuszczałem, ze gościowi chodziło o skoszenie Niemców, więc po respie wziąłem kombinerki i... naprawiłem MG przed spawnem i zadowolony z siebie wróciłem do coverta.
2. Nie wtopa, ale bardzo ciekawa rzecz. Pierwszy miesiąc grania w ET bodaj, dalej mania na punkcie coverta z FG42, ale już grałem czasem Axis. No więc mapa goldrush... Drzwi z banku już rozwalone... To było NIESAMOWITE. Chyba 3 gości z MP40 rozłożyło się po obu stronach biurka, ja kampiłem za rogiem i im pomagałem (nieskutecznie... ale cóż

). Jak jakiś jUeSej chciał wejść do banku, po ok. 1 sekundzie zostało z niego sitko. 10 minut takiej obrony i nikt nie tknął złota...
3. To już było znaaaacznie później, chyba w tym roku nawet.

Grałem moją ulubioną klasą "relaksującą", czyli covertem ze snajperką. Byłem Allies, mapa Battery... Wchodzę do góry, ukradłem jakiś mundur, idę dalej, przeszedłem obok bunkra z CP... Nie pamiętam, co sie stało, w każdym razie miałem ok. 20 HP... Więc idę sobie, a tu podchodzi do mnie medyk Axis i daje apteczki.

Poczekałem więc aż dostanę do 120HP, po czym dostał 2 headshoty z Garanda...

4. Jestem alianckim covertem z garandem... Goldrush. Mam mundur Axis, wchodzę na placyk (przed bankiem)... Patrzę, a tam w kącie field ops i medyk się nawzajem "paczkują". Podszedłem i skosiłem nożem obydwóch. Nie zmieniali nawet broni, tylko się durnie patrzyli z paczkami w rękach.

5. Chyba na początku kwietnia tego roku... Oasis, jestem engiem Axis z riflenadem. Allies właśnie wzięli old city, wchodzi ich tam pełno... Więc długo się nie namyślałem, załadowałem granat i przywaliłem do środka... Tyle, że właśnie nasi odebrali flagę i był respawn. Efekt - wysadziłem 3 swoich a reszta skończyła z poniżej połową HP... :X W ogóle miałem wtedy dziwny dzień, bo 5 minut później ruszyłem na swojego gościa nawalając do niego z MP40, i dopiero jak go zabiłem, zauważyłem, że to był mój... ;o Dobrze, że to był mój klanowy serwer i zaspamowanie "Sorry" w konsoli podziałało... :S
6. Goldrush, jestem field opsem Allies... Początek mapy, jeszcze czołgu nie mieliśmy. Field ops ze mnie beznadziejny, ale tak bez przekonania rzuciłem flarę na placyk z czołgiem... Za chwilę patrzę "MONSTERKILL - Darkes7" i zdobyłem tym nalotem SIEDEM fragów. Do dziś nie wiem, jak to zrobiłem. :S
Na razie tyle. Coś mi się przypomni to napiszę.