Co sie tyczy domnie, to jeżeli akurat towarzycho pije pifko to ja też pije złoty napój bogów, zaś gdy jest "smak" na cos mocniejszego np. wóóóóódee no to żłopiemy gorzałke. Ja w ankiecie wybrałem piwo bo częściej pije niz gorzałe. Lecz musze was przestrzec przed jednym piwkiem, nazwy nie zdradze ale powiem że jest to piwo z dębem na butelce. Po 4 tych piwkach zazwyczaj nie wiesz jak sie nazywasz i na drugi dzień masz kocioł wełbie. Co do gorzały to nie polecam picia ognistej wody z meliny