![]() ![]() |
12:33, 23 01 2004
Post
#21
|
|
|
Major Grupa: ProPlay0r Postów: 852 Dołączył: 24-10-2003 Skąd: Płock Nr użytkownika: 551 |
hehe... niezle historyjki :>
btw ja to podstawowki nie pamietam do gimnazjum nie chodzilem, a liceum to jak za mgla pamietam pierwsza sesja.. przedmiot Historia Gospodarcza z dr. A. P. wydzial ekonomia PW oczywiscie egzam jak to zwykle bywa w plecy... bo jak :> wiec ide sobie po wpis do indeksu... wchodze do pokoju... mowie swoje nazwisko, po czym slysze od kolesia... ".. tak tak.. ja pana znam, pan to na wszystkie wyklady do mnie przychodzi, brawo, brawo..." dodam ze bylem u niego na jednym wykladzie... zreszta wszyscy tak chodza na wyklady jak i ja pewnie :> a 2 i tak mi cfell wpisal :/ a z liceum to pamietam jak gralismy w pilke za pomoca bulki kupionej w sklepiku i nas dyrekcja "spisala", na studniowce wodke chlodzilismy w spluczce, a nauczyciele sami dzwonili po taksowki z zakupami dla nas (oczywiscie alkohol :> )... z tego co czytam to spora ilosc z Was, "najlepszy" okres zycia ma jeszcze przed soba... wiec enjoy it jak tylk mozecie, bo poozniej dupa blada i dorosle zycie :/ |
|
|
|
23:27, 25 02 2004
Post
#22
|
|
|
Gefreiter Grupa: Użytkownicy Postów: 32 Dołączył: 22-02-2004 Skąd: Bełchatów Nr użytkownika: 1327 |
LOL usmiałem sie nieźle czytajać wasze histroryjki ALE JA MAM TAK NA CO DZIEN WIEC JAK POZWOLI MÓJ KOMP to upload codzienie na boarda :]
A co robimy w szkole, zaczne od przezwisk nauczycielek :] Polski : Jeszcze nie ma, nowa jest - Bogacka - Awantura o kase Niemiecki : Wychowawczyni - Wojtasik - WoYta, Wayne Katzky Matma : LoLkowata 10 - Buda - Wóda, Bóda Chemia : No to to skill 10, po prostu pr0 - Góra - Mountain Dew, Olimp, Ciocia Terror Technika : Fajna, ale i jej nie oszczedzamy :] - <niepamietam> - Predator, Predzio, Red Faction [ przez kolor włosów ] WF : nowa nie ma - Augustyniak- ??? [ale była z tamtego co jej było widać w obcisłych legginsach ka..ke] Religia : no to to tez jest pr0 - Zalewska - Zalewaja, Morfeusz, Matrix, Tyson, Czeczen, Emigrant, Obywatel z importu :] Wiecej grzechow nie pamietam............ |
|
|
|
0:01, 26 02 2004
Post
#23
|
|
|
Feldwebel Grupa: Użytkownicy pbm Postów: 54 Dołączył: 29-01-2004 Skąd: Salusa Secunda !;o Nr użytkownika: 1181 |
Moja wtopa: W szatni od WF znalazłem Klips to dokumentów i z nudów zaczełem sobie rzucać. Przypadkowo trafiłem w jarzeniówke i Bum!! .Zbiła się . Całę szczęscie że bez przypału.
A to przezwiska moich nauczycieli : Facet od Niemca :SS Man, Adolf , gestapowiec, Dziad Facet od WF :Miłosiński ; M jak Miłosz , Ferdek (ze wzgledu na wąsy ) Babka od religii : Garbaty anioł, Kula ; Gruba i ma garb |
|
|
|
23:33, 26 02 2004
Post
#24
|
|
|
Leutnant Grupa: ProPlay0r Postów: 106 Dołączył: 19-09-2003 Skąd: Białystok Nr użytkownika: 253 |
II rok studiów. Nie zdałem egzaminu a na wpis nie chciało mi się wstawać bo 9 rano to środek nocy
PK "Nie" Ja "Ale panie profesorze to tylko chwilka" PK "Niech pan mi głowy nie zawraca widzi pan że egzamin musze przeprowadzić. Zresztą ja jutro wyjazd mam na kilka miesięcy i nie wiem jak pan to załatwi." Ja (lekka panika, nic tylko komis albo warunek) " Panie profesorze 2 mi pan nie wstawi?" PK "A..aaa...To niech pan położy indeks na biurku zaraz się tym zajmę". Studia były piękne. |
|
|
|
0:20, 27 02 2004
Post
#25
|
|
|
Hauptmann Grupa: Użytkownicy Postów: 347 Dołączył: 23-11-2003 Skąd: Starogard Gdański Nr użytkownika: 795 |
Zauważyłem, że w powyższych postach były przezwiska nauczycieli, to dam tu swoje!
Facet od historii: Mojżesz (chodzi po korytarzu z mapami i wygląda jak Mojżesz) Facetki od matematyki: Koń (zęby), Xena (włosy), Konopia albo Trawka (od nazwiska), Babcia (od wieku) Ksiądz: Aryjczyk, Hitler, Hitlerjugend (od urody) Facetka od wf: Koń (zęby) Facetka od niemieckiego: Kaszana (ze względu na tuszę) Facetka od biologii: Gruba Czerwona Berta (wygląd) Facetka od fizyki: Małą Mi (wygląda jak Mała Mi z Muminków) Faceci od informatyki: Mucha albo Robal (nazwisko), Kruger (od nazwiska) więcej napiszę innym razem, a teraz lecę grać w ET!!! |
|
|
|
0:29, 27 02 2004
Post
#26
|
|
|
Hauptmann Grupa: Użytkownicy Postów: 210 Dołączył: 16-10-2003 Nr użytkownika: 496 |
Phi
|
|
|
|
22:58, 27 02 2004
Post
#27
|
|
|
Leutnant Grupa: Użytkownicy Postów: 125 Dołączył: 23-01-2004 Skąd: Skądinąd Nr użytkownika: 1138 |
LoL sprzed paru dni....
Historia , nuda , ''babcia" |
|
|
|
1:38, 28 02 2004
Post
#28
|
|
|
Oberst Grupa: Half ProPlay0r Postów: 1087 Dołączył: 3-10-2003 Skąd: jelito grube Nr użytkownika: 367 |
hehe sroda 4 godzina lekcyjna historia. nauczyciel najwiekszy muł na swiecie, easy rider(samochodem to ja lepiej jezdze bez prawka naprawde taki lol z niego), mowi ze wychodzi z klasy i wroci za pare minut.
Kumpel wpadl na pomysl zeby mu k#!@a baka do teczki puscic!!! masakra otworzyl i sie z!@#al,Nauczyciel wpada za minute i wyciaga dlugopis z teczki i mowi co tu tak smierdzi?? haha zaczelismy sie brechtac to wpisal uwage : (literki to nazwiska) a,c,t,y,u zachowuja sie nie przyzwoicie i smieja sie na lekcji, a klasa urzadza sobie z lekcji spotkanie towarzyskie. wychowawca jak przeczytal(24 lata ma) to nie mogl wytrzymac z brechtow. i pomyslec ze ucze sie w LO :| a ten sam ziomek co baki do teczek puszcza najadl sie czosnku(z 5 zabkow) i popil kwaskiem cytrynowym i poszlismy na geografie z pania Turcja hehe od imienia i nazwiska, a mu tak z ryja !@#alo ze masakra zaczal wnia chuchac, ona taki zakret ma i sie nie kapnela, kazala otworzyc okno, ale mowi ze cos smiediz. zaczela chodzic po klasie i powiedziala ze kto.... naftaline ma!! i brechty. masakra |
|
|
|
21:41, 28 02 2004
Post
#29
|
|
|
Hauptmann Grupa: Użytkownicy Postów: 262 Dołączył: 28-09-2003 Nr użytkownika: 328 |
1. Lekcja geografi w 2 kl gim. Baronka( nazwisko belfra) pyta sie dziewczyny jaka roślinność występuje na Saharze
Ta myśli przez 2 minuty, aż w końcu z radościąna twarzy odpowiada: roślinnośc alpejska 2. Koniec roku, pytam sie koleżanki z równoległej klasy -Co dostałaś z Fizy na koniec - czwórke - eee nie martw sie, u nas Baronka obdzieliła je.ba.ny.mi czwórami -DZIĘKUJĘ CI PAWEŁ-odwracam sie a tu kochana pani Baron pieni sie ze złości |
|
|
|
0:13, 29 02 2004
Post
#30
|
|
|
Gefreiter Grupa: Użytkownicy Postów: 32 Dołączył: 22-02-2004 Skąd: Bełchatów Nr użytkownika: 1327 |
U nas koleżanka nie mogła znaleść Azji na mapie ŚWIATA
Zapomiałem dodać że przed Chemią kumpel bawił sie balonem....zakładał na niego zapalinczke, napełniał i miał mini flame....na koncu balon został zjarany, co wywołało smiech na przerwie i dym w korytarzu :] |
|
|
|
18:15, 3 03 2004
Post
#31
|
|
|
Feldwebel Grupa: ProPlay0r Postów: 79 Dołączył: 1-02-2004 Nr użytkownika: 1207 |
Hehe to mój kumpel napełnił prezerwatywe wodą i chciał rzucić w kumpla.Niestety kumpel zrobił unik i trafiło w nauczycielke matmy
|
|
|
|
18:46, 3 03 2004
Post
#32
|
|
|
Gefreiter Grupa: Użytkownicy Postów: 32 Dołączył: 22-02-2004 Skąd: Bełchatów Nr użytkownika: 1327 |
U nas na kartkówce z wosu to po klasie biegaliśmy..........
A kumpel zaczął robic pompki na krzesłach.......... My nie gorsi z innymi......... Dawaliśmy mu podklad muzyczny........ Z Rocky'ego.......... |
|
|
|
19:34, 3 03 2004
Post
#33
|
|
|
Leutnant Grupa: Użytkownicy Postów: 129 Dołączył: 17-10-2003 Skąd: Bochnia Nr użytkownika: 513 |
temat zafajnisty bo kupa smiechu tutaj jest no wiec moje wtopki..
1.Siedzimy z koegą koło drzwi od biblioteki no i sobie tak myślimy zeby przytrzmać dzrwi..no to dobra trzymamy trzymamy drą sie team zza drzwi..no to ja mowie cicho tam wieśniaki!Koloega mwi jak sie nie zamkniecie to w pysk.. 2.to było dość niedawno..ponieważ była placa ze sztuki i przy tej pracy uzywało sie plasteliny to taki sposobem kazdy ją przy sobie w ten dzień miał..no i wpadłem na taki fajny pomysł zeby popisać tą plasteliną po tablicy..a pozniej okazało sie ze sie nie da tego zmyć.. i przez wszytkielekcje był ubaw.. 3.nooo to było dość dawno..graliśmy w ping ponga na takiej małej ławeczce na 5-minutowej przerwie..kolega mowi: jak nie odbijesz tej piłki to bendziesz c*7^ a ja na to a ty h*%$# no i w tym genialnym momencie wtdy kiedy to mowilem weszła moja genialna wychowawczyni ktora była głupią nędzą |
|
|
|
16:15, 5 03 2004
Post
#34
|
|
|
Gefreiter Grupa: Użytkownicy Postów: 32 Dołączył: 22-02-2004 Skąd: Bełchatów Nr użytkownika: 1327 |
U nas dzisiaj na polskim wpada niezła...
Facetka tłumaczy cos o nazwiskach a kumpel......... Do niej "Zamknij sie juz.....a to nie do pani!!!" Mowił to do kolegi....... Niedlugo upload szkoła u mojej babci tam to sie dzieje [Musze to wszystko uporządkować] |
|
|
|
11:52, 7 03 2004
Post
#35
|
|
|
Gefreiter Grupa: Użytkownicy Postów: 32 Dołączył: 22-02-2004 Skąd: Bełchatów Nr użytkownika: 1327 |
Dobra poukładałem wszystko :
SCENA Z ZYCIA WEDŁUG SCREAMERA : Występują : - trzej panowie z Zabrza - Tobias - Emilka - Znojek [gigant!!!] - reszta szkoły + ciała nauczycielskie AKT I Zabrze : Przyjechalismy do was by uświadomic was, o zgubnosci nałogów. Chcielibyśmy, by 3 uczniów pomogło nam w wykładzie. [Zgłasza sie Tobias, Emilka i Znoju] Zabrze : Jak sie nazywasz ? Tobias : Nazywam sie Tobiasz XXX, chodze do klasy...... Zabrze : A ty dziewczynko , jak ? Emilka : Nazywam sie Emilia XXXXXX, chodze do klasy...... Zabrze : A jak sie pan nazywa ? Znoju : Antek Wisi-Lacha Lud szkolny : gromki śmiech i brawa:] ..................................................................... AKT II Zabrze : Powiedz mi Emilko, co sądzisz o papierosach ? Emilka : Papierosy są złe, bla bla bla [sciemnia :]] Znoju podchodzi do jednego z kolesi z Zabrza, wyrywa mu mikrofon i mówi : Znoju : Ale jak Emilka rusza dupą, to nie-nieporozumienie Lud szkolny : Zlewa sie na maxa ...................................................................... AKT III Zabrze : Tobiasz, co bys zrobił jesli ktos zaproponowałby ci alkohol? Tobiasz : Odmówiłbym. [Uchlałbym sie] Zabrze : Emilko, co bys zrobiła gdyby poczęstowano cie papierosami ? Emilka : Odeszłabym bez słowa. [Wziełabym i oddała koleżance, co pali] Zabrze : Damianie, [do Znojka ] jak bys zareagował, gdyby ktos chciał ci dać narkotyki? Znojek : Spiełdałaj. [OMG!!!Nie dość że głupi to sepleni, znam go :]] Lud szkolny : LEJE !!!!!!!! DI ENT Epilog : Obywatel Damian Z. został ukarany zachowaniem nieodpowiednim, co zostało ogłoszone przy całej szkole na apelu.... |
|
|
|
15:45, 7 03 2004
Post
#36
|
|
|
Gefreiter Grupa: Half ProPlay0r Postów: 29 Dołączył: 31-10-2003 Skąd: uzbekistan Nr użytkownika: 624 |
1: zamkniecie szatniarki w szatni na godzine lekcyjną :C
2: rozwalenie 2 lamp w szatni globusem (gralismy w noge 3: zakład z kolegą o browara, że nie wyskoczy z okna z 1 pietra.... wyskoczyl |
|
|
|
16:03, 7 03 2004
Post
#37
|
|
|
Gefreiter Grupa: Użytkownicy Postów: 32 Dołączył: 22-02-2004 Skąd: Bełchatów Nr użytkownika: 1327 |
<rozwalenie 2 lamp w szatni globusem>
My nie lepsi, rozbiliśmy lampe butelką półlitrową po Zbysiu chyba. Kumpel zamiast kopnąć rzucił i zniosło ją do góry. Gdy patrzyłem na spadającą lampe to myślałem ze jestem w MatriXie... <zakład z kolegą o browara, że nie wyskoczy z okna z 1 pietra....> My musieliśmy skakać z 1 piętra by uciekac przed starszymi.... |
|
|
|
14:33, 8 03 2004
Post
#38
|
|
|
Grupa: Użytkownicy Postów: -999899 Dołączył: 9-09-2003 Skąd: z dupy Nr użytkownika: 200 |
omg, ja lata szkoły średniej tudzież zawodówki wspominam bardzo dobrze. zdarzało nam się od-(słowo na p)ć wy!@#ane akcje, bo jak się zbierze kilku debili razem to trudno nie mówić o predyspozycjach.
praktyki w zawódówce mieliśmy obrókę ręczną z udziałem wiertarek stołowych. za każdy razem jak koleś wychodził - a wychodził często - ściągaliśmy obudowe i przekładaliśmy pasy rozrządu (chyba tak to się nazywało) na krzyż, co w efekcie dawało palenie gumy. była przy tym kupa śmiechu, smrodu i dymu. jednak pewnego razu postanowiliśmy sprawdzić ile taki pas może znieść. oczywiście jako pierwszy zgłosił się na ochotnika paloma, koleś trochę kulawy, zarówno fizycznie jak i na umyśle. !@#a.niec tak przypalił gume, że w pewnym momencie pękłą i w ciągu 0.5s rozbiła szybe w oknie i spadła jakiemuś kolesiowi na przednią maskę. koleś zamiast dziękować swojemu szczęściu tylko się smiał, że nie dostał tym w jape. mieliśmy za to maksymalnie prze!@#ane bo guma była tak gorąca, że złuszczyła lakier na masce, hehe. innym przypadkiem były tokarki. co prawda każdy umiał toczyć bo to proste jak sranie ale od czasu do czasu strzelaliśmy z noży tokarskich udając , że się gubimy w rzemiośle. kiedyś tak strzeliłem z noża, że zrobiłem w gównianym suficie dziure o głębokości około 20cm i średnicy 35cm. dwa miechy to łatałem - haha - bo co rzucałem na to zaprawe to sypał się strop. jeszcze innym razem mieliśmy misje na szlifierkach elektromagnetycznych. było nas na tych zajęciach 8 - dobrze to pamiętam. wszyscy poza jednym (włącznie ze mną) skoczyliśmy sobie do delikatesów po kilka nalew. wypiliśmy się w ciągu 25 minutowej przerwy po czym wróciliśmy na zajęcia. wyobrażam sobie dzisiaj jak musiało od nas szarpach. tak czy inaczej koleś demonstrował nam na jakiej zasadzie działa takie urządzenie, więc staneliśmy wszyscy w kółku. mniej więcej z przodu, ale nie na samym początku stał jedyny koleś, który nie pił i w pewnym momecie któryś z nas (nie ja) maksymalnie się zbekał wydzielając odór. koleś podniósł głowę, wyłączył i odszedł od maszyny, po czym stanął przed tym k#!@a jedynym kolesiem który nie pił i wy!@#ał mu płaskiego, po czym napisał parę słów do dyrekcji i w tym też kierunku go wysłał - buahaha. to był niezły czit... kiedyś postanowiłem zrobić sobie metalowe bongo do smażenia zielska. żeby nie było przypału zrobiłem rysunek techniczny, sprecyzowałem zapotrzebowanie na materiał, określiłem wymiary, zrobiłem plan działania - a wszystko to podpisałem w ten sposób: instrument muzyczny wzmacniający amplitude imitowanych dzwięków. i wiecie k#!@a co??? koleś łyknął. w dodatku za zrobienie tej pracy postawił mi ocenę w ramach egzaminu sprawdzającego. hahaha, btw. bongo było wy!@#iste, miało moc. faken, z kolei jeszcze innym razem na zajęciach na spawalni od!@#aliśmy coś takiego. żeby wam to dobrze przedstawić muszę wam powiedzieć jak to wyglądało. przy każdej spawarce elektrodowej (tak się nazywały??) pracowało dwóch kolesi, jeden pilnował drugiego, podawał mu elektrody, dobierał parametry spawania, drugi spawał. szefo wymagał używania skórzanych fartuchów, rękawić i skórzanych kozaków z metalowymi osłanami. pewnego razu była awaria jednej ze spawarek więc koleś przecził dwóch wolnych do kabiny w której było już dwóch innych. tak się złożyło, że to byłem ja i saplis. było tam okrutnie nudno bo staliśmy i nic nie robiliśmy. w końcu nadeszła przerwa, kolesie z drugiej kabiny poszli na przerwę a ci (razem z nami) zostali bo do przerwy trzeba było zrobić coś tam. kolesie pełna wczuta, ostro smażą tą spawarką, to co mają zrobić. w tym czasie ja z saplisem przytargałem drugą z kabiny obok. postawiliśmy ją za skórzaną kotarą. ja zostałem z kolesiami żeby było ciasno i nie było przypału, a saplis ją odpalił i przyspawał im kozaki do metalowej kratownicy. kolesie nie widzieli dodatkowych błysków bo byli w maskach a saplis starał się działać synchronicznie z nimi. najlepsze było to, że tak im mocno przycisnął do tej kratownicy kozaki, że nie mogli nóg wyjąć - haha. przez następne 4h odcinąłem ich z saplisem od tej kratownicy bo nawalił tyle spoiwa, że nie dało się tego rozpuścić bez bólu. pewnie było więcej i lepszych akcji ale nie bardzo je pamiętam. endżoj! |
|
|
|
18:06, 17 03 2004
Post
#39
|
|
|
Gefreiter Grupa: Użytkownicy pbm Postów: 39 Dołączył: 28-09-2003 Skąd: bartoszyce Nr użytkownika: 329 |
nie no chłopaki przy tych akcjach to ja wymiekam !!!
W mojej klasie były fajne akcje no ale niestety nie pamiętam większości, więc przytocze niektóre zapamiętane. 1. Lekcja niemieckiego, uczyła nas "barbie" - wyglądała jak lalka. Pewnego razu na lekcji konkretnie olaliśmy ją i każdy robił co chciał(koniec tygodnia jush był [piatek]) facetka jush nie wyrabiała i wrzasnęła "zamknijcie m@!dy (słowo na k)a mać !!!", jeden kumpel sie z niej zaczął hahać, barbie go wylookała, podeszła i zaczęła go szarpać mówiąc "z czego sie śmiejesz !@#any gówniarzu ???!!!!", nagle cicho sie zrobiło, wszyscy ze zdziwieniem patrzymy na facetke i nagle wszyscy zaczęli buzować. Facetka sie zryła i wyszła. W poniedziałek jush nie widzieliśmy więcej w szkole naszej pani od niemca. Słuch o niej zaginął. JAk sie później okazało ktoś ją podkablował no i niestety wyrzucili ją ze szkoły, szkoda 2. Następny rok w szkole i następna facetka od niemca, tym razem ładniejsza, wygląda jak shrek. Teraz olewamy każdą lekcje niemieckiego, gdyż pani prowadząca boi sie nas, niewiem czemu ale tak jest W sumie to jush 3 rok idzie i 4 pani od niemca, ale to sie jeszcze może zmienić |
|
|
|
15:23, 12 04 2004
Post
#40
|
|
|
Hauptmann Grupa: Half ProPlay0r Postów: 356 Dołączył: 1-01-2004 Skąd: Biłgoraj Nr użytkownika: 1021 |
No to ja dodam swoje 3 grosze
1. Chyba 6 klasa podstawowki kumpel zbija sie ze mnie na maxa a ja wk#!@iony patrze ze jego plecak lezy na rogi lawki wiec ja taki wykop z wyskoku (od gory) w ten plecak i slysze trach 2. Podstawowka przerwa (zima) gramy w noge butelka po coli z zamarznieta woda w srodku ktos za mocno przywalil i butelka przebila sie przez drzwi 3. Gimnazjum Niemiecki koles od niemca (ksywa CD parker) gosc bawi sie telefonem pod lawka a CD debil nie obczail tego i wpisal mu nastepujaca uwage "Kamil xxx bawil sie przyrodzeniem na lekcji" (cala szkola bechtala sie z tej uwagi) 4. Znowu lekcja w piwnicy z CD ma byc sprawdzian wiec powykrecalismy swietlowki no i CD wpadl chce wlaczyc a tu nic no i taki wk#!@iony (wie ze to zrobilismy) kazal wyciagnac karteczki 5. Podstawowka religia katechetka nie wytrzymywala plakala na lekcji 6. Podstawowka BT (baba od techniki) M (Mirek xxx) sprawdza obecnosc BT- Mirek xxx M- .....(cisza) BT- Mirek xxx! M-...(cisza BT-Mirek xxx!!! M- S-(słowo na p)j!!!! 7. Gimnazjum Damian K.(totalny debil wielki a biją go dzieci z podstawowki jak jest zly wpada w furie zamyka oczy i wali gdzie popadni Damian K bije sie z gosciem mlodszym o rok i mniejszym o 2 glowy 8. WF w gimnazjum mamy siatke wiec cwiczenie na rozluznienie palcow no i wszyscy wykonuja energiczne ruchy rekami nagle gosciowi od WF wypada obraczka kumpel A widzi cos krecacego sie na podlodze (mysli ze to pieniadz wiec z calej sily przydeptuje) stoi tak z ta noga na monecie i mowi "HA moje" patrzy po wszystkich a tu cisza wszystcy powazne miny pyta sie "co jest" podnosi noge widzi obraczke a raczej cos co z niej zostalo i az mu malo co galy nie wyskoczyly wtedy dopiero klasa brecht W gimnazjum i podstawowce bylo wiele przekretow ale malo z nich pamietam teraz jestem w liceum o wysokim poziomie i malo jest takich akcji |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi |