Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: LAMA RULEZ CZYLI BEST WTOPY
Forum Serwisu: Polskie Centrum Enemy Territory > Wolfenstein: Enemy Territory > Vegetables Forum
Stron: 1, 2, 3
KiD
Proponuje w tym topicu wpisywac najbardziej kretynskie i nonsensowne zagrania jakie wam sie kiedykolwiek udalo wykrecic na servie - typu wy...anie sie w kosmos wlasnym fragiem wraz z polowa teamu lub wyjatkowo udana kampa na respa (swojego) z pf smile.gif


Kiedys w ferworze walki zaraz po respie chcialem dac medowi ammo a dalem z nerwow nalot - 4 TK. A zaraz potem po krotkim glosowaniu - server disconnect from unknow reason smile.gif


Pozdrawiam

Lama|KiD
stona
albo raz biegne coverem i wyskakuje mi z krzakow obcy med ! to ja mu chce w leb , a on mi pod nogi apteczki rzuca , wiec ja mu tez rzucilem mojego surprajsa . on popatrzyl na to , potem na mnie , sprobowal to podniesc .... tak sie zwijalem ze smiechu ze nie zdazylem zdetonowac wink.gif))

billy
Ja dzisiaj w teamie miałem taką wtopę:
Mapa goldrush, bank otwarty, trzeba wynieść drugą sztabę.
Idziemy od strony półek z ammo i po ostrej wymianie zostaje nas dwóch covertów, a axis chyba wszyscy czekają na respa. Bierzemy mundurki i wchodzimy do banku, tam ani żywej duszy. Przy wejściu widzimy jak biegnie do banku horda axisów po respie. No to nie zastanawiając się długo zajmujemy pozycje w banku, bo i tak nie doniesiemy w dwójkę i trzeba czekać na pomoc naszych. Kilku axisów wpadło do banku, a że nie byli super kumaci to dali sie zaskoczyć, ale od razu potem nadchodzi pomoc w postaci pfa. No i tutaj wtopa smile.gif Giniemy wszyscy trzej...
Reszta teamu niestety była gdzieś indziej zajęta i do końca już bank przeciwnik trzymał.
sunnto
Najzabawniejszą sytuacją jaką miałem było to jak grając alies przebrałem się cov opsem za szkopa . Po kilku chwilach trafiłem na cov opsa niemieckiego przebranego za Alies. smile.gif . Strasznie się na siebie czailiśmy , aż w końcu " znikneła " szkopowi ksywka z nad głowy i go zastrzeliłem smile.gif
Esterad
Ostanio grając na Gold Rush, jakiś początkujący medyk tuż po ostrzale z wejścia banku (on stał w okoliach czołgu) wpadł na pomysł, że gdzieś się ukryje i da sobie samemu apteczki... Pech i nieznajomość mapy sprawiły, że dawał sobie apteczki w miejscu respawna Axis... Mało tego, jak isę axis zrespawnowali to nawetn nie wyjął broni tylko nadal sobie apteczki dawał... :]
Xionic
Najwieksza wtopa ?
Mapa : radar
Gram : Nie pamietam
Sytuacja : Axis. Przeciwnicy wrzucili granacik do respa wiec mam jakies 20 sekud zanim sie odrodze. Wiec przegladam co chlopaki robia. Aliesi ukradli czesci radaru i uciekaja wyjsciem glownym do samochodu. Ustrzelili ich tuz przed wejsciem. Zostal tylko 1 nasz. Stoi i sie gapi na lezaca na drodze paczke. Podszedl do niej. Zatrzymal sie. Cofnal, obiegl dookola. Znowu podszedl , odsunal sie, obiegl i pobiegl do samochodu.
Efekt : dostal z pf, alianci zabrali czesc do radaru z ziemi. Koniec planszy.
hawk[pl]
oaza gram jako inżynier axis minuje teren pod mórem który alianci mają wysadzić,podbiega drugi inżynier i biega po nich by po chwili samemu je podłożyć,następne co odwalił było minowanie najkrótszej drogi z respa do dział,zaminowałem wejście przy soth antitank gun a ten człek wlazł na te miny i próbował sam podłożyć,wsómie zginął chyba z 15 razy on i 5 innych no i miałem disconect
tomek
QUOTE (stona @ Sep 11 2003, 12:16 AM)
etam noz w oko , tu macie  prawdziwego hardcorowca co strzykawka jakis generator leczy wink.gif

raz na gold rushu jeden medyk rzucał apteczki pod ciężarówkę
IC|Daxx
Zarzyło mi sie zobaczyc "gościa" , który tak sie utożsamił z mundurem ściagniętym z przeciwnika , że w tym zaciewtrzewieniu rzucil satchel-a we własnym respie i kampił na swoich. ohmy.gif
Długo na serwerze nie zagoscił biggrin.gif
Khain
Moze to nie wtopa ale jak to pierwszy raz zobaczylem to myslalem ze padne smile.gif Tez o CoOpsie mianowicie zdebialem jak Axis (hitlerowiec, rasista!!!) przebiera sie w mundur i nagle staje sie czarny ohmy.gif smile.gif Typowa wtopa bylo natomiast gdy zapomnialem jakie sa skutki strzelania w respie smile.gif rozlozylem sie w domu i bum caly resp do diabla smile.gif pozostalo mi tylko powiedziec Oops i Sorry :/
Overseer
Moja największa wtopa? Heh, dużo tego było... tongue.gif

Największe wtopy różnymi klasami:

1. Medyk. Zdarzyło mi się kiedyś wyleczyć aż do full health prawie rozwalonego coverta w przebraniu smile.gif . Niestety gość okazał się być niewdzięcznikiem i z zimną krwią mnie rozwalił tongue.gif

2. Field Ops. O wtopach field opsem, to możnaby całą książkę napisać tongue.gif. Najbardziej spektakularne było chyba, jak chcąc rozrzucić amunicję nie trafiłem w odpowiedni klawisz i niechcący spuściłem nalot na własnego respawna biggrin.gif.
Zdarza się też czasem, że podczas nacelowywania artylerii ktoś zaczyna strzelać, lornetka się porusza akurat w chwili gdy naciska się fire, no i potem artyleria ląduje w jakimś dziwnym miejscu... tongue.gif.
Inna wtopa: grałem alianckim fieldem na railgun i standardowo spuściłem artylerię zaraz za tym murkiem, co jest w pobliżu domku, w którym startują axis. Niestety okazało się, że w moim teamie byli sami spawnkillerzy i ruszyli do przodu, aby zabijac niemców bezpośrednio po ich pojawieniu się... Efekt - pięciu zabitych teammates. Ale należało im się - nienawidzę spawnkillerów tongue.gif. Podobna sytuacja na Battery - jestem niemieckim fieldem i spuszczam artylerię przy MG na plaży. Niestety jacyś idioci spawnkillerzy poszli zanieść aliantom mundury i wpakowali się pod artylerię. Oczywiście misja była przegrana, bo alianci mieli stałe dostawy świeżych mundurków tongue.gif

3. Inżynier. Oasis. Przekradłem się do północnego działa, kładę dynamit, biorę kombinerki i... i nic - okazało się, że dynamit rzucił się za daleko pod działo, akurat tak, że nie sposób było go sięgnąć smile.gif.
Btw, korzystając z okazji chciałbym przeprosić wszystkich przebranych covertów, jakich udało mi się zabić z granatnika - o taki wypadek jest engiem niezwykle łatwo, gdyż na ogół nie najeżdża się celownikiem bezpośrednio na przeciwnika, więc nie widać dużego czerwonego przekreślonego kółka tongue.gif

4. Covert ops. Fuel dump. Niemcy oblegają naszego respawna, więc zdobywam w końcu mundur. Wchodzę do niemieckiej bazy. Wiem, że za drzwiami może być mina, biorę więc lornetkę, skanuję teren - nic nie widać. Biegnę więc do przodu, a tu nagle KLIK i BUM . Wciąż nie wiem, jak udało mi się przeoczyć tę minę mad.gif

5. Soldier. Zawsze jak gram flamerem, to jest to jedna wielka wtopa biggrin.gif. Chyba sam ginę częściej od własnego flamera niż moi przeciwnicy smile.gif

Dobra, tyle o moich "zasługach", czas teraz wspomnieć o kilku podpatrzonych ciekawostkach:

- Railgun. Końcówka misji, próbujemy nie dopuścić niemców do gun controls. Zabili mnie i miałem trochę czasu do respawn, więc postanowiłem popatrzeć co robią inni. I zobaczyłem taką oto scenkę: inżynier i covert ops kręcą się koło depot yarda (czyli są na przeciwnym końcu planszy, niż powinni być). Eng naprawia stojącego tam CKM-a. Po chwili do działka podchodzi covert i wysadza je (to nie był przebieraniec tylko prawdziwy covert - to jego oczami oglądałem całe zajście) - i to wszystko działo się w czasie, gdy reszta teamu wypruwała sobie flaki żeby axis nie naprawili gun controls biggrin.gif. Czego to ludzie nie zrobią dla kilku punktów exp. tongue.gif. Niestety zaraz się zrespawnowałem i nie było mi dano zobaczyć, czy ten cykl (budowa działka i jego wysadzanie) powtarzał się dalej. Aha, oczywiście mapę przegraliśmy - ciekawe dlaczego... wink.gif

- Battery. Gram niemieckim fieldem i regularnie spuszczam artylerię na przedpolu rampy. Alianci padają jak muchy i wszystko byłoby fajnie gdyby nie jeden covert. Podczas tej misji z 5 razy schodził na dół i właził prosto pod tą artylerię - i za każdym razem dawał complainta! mad.gif Ta sytuacja powtarzała się też w kolejnych misjach - wlazł mi jeszcze parę razy pod artylerię, oczywiście za każdym razem dająć complaint tongue.gif

- Oasis. Gram alianckim engiem. Niemiecka obrona jest dziurawa jak ser, szybko wysadzamy północne działo, ale z południowym jakoś nam nie idzie. Podkładałem dynamit kilka razy, ale zawsze rozbrajali. Jest już prawie koniec misji i praktycznie straciłem nadzieję na wygraną. Udało mi się jednak przebić do działa w ostatniej minucie i podłożyć dynamit. To co działo się dalej było jedną z najbardziej groteskowych sytuacji, jakie kiedykolwiek widziałem grając w ET. Zostałem przy dziale pilnować dynamitu (siedziałem na nim). Po jakichś 10-15 sekundach wchodzi 5 (słownie: PIĘCIU) niemców (może wszyscy przylecieli prosto z respawna). O dziwo mój granat (wystrzelony, gdy pojawił się pierwszy z nich) jakoś źle się odbił i prawie nie narobił szkód. W pomieszczeniu zrobiło się ciasno, pełno niemców, ale co się dzieje? Nikt nie strzela! Na pierwszej linii stoi 2 engów z kombinerkami, i szuka dynamitu - a nie widzą go, bo ja na nim siedzę. Natomiast kolesie z tyłu nie walą, bo engowie zasłaniają im widok smile.gif. Ja oczywiście bohatersko pruję z Garanda - pada jeden eng, drugi eng i ktoś jeszcze - w końcu ginę też ja. Myślałem, że jeszcze zdążą rozbroić dynamit, ale nie - po dłuższej chwili dynamit wybucha, i zdejmuje jeszcze 2 niemców.
TespiS
jeszcze podczas pierwszych gier jako medyk gdy chcialem kolesia uleczyc to w ferworze walki zamiast strzykawki wyciagnolem granat i rzucilem kolsiwi pod nogi, niebylo co zbierac tongue.gif
s1ayer
TC_Base
gram jako axis stoje sobie kolo 1 radaru (tzn. nad glownym wyjsciem gdzie wychodza allies). Wiadomo rozwalona ciezarowka kupa skrzynek. Leci dwoch allies - jeden dostaje przecudownego pfa pod nogi - po czym wykonuje ewolucje na miare skoczka do wody (oceny sedziow 9 9 9 10 9), i laduje ryjem na glebie. Drugi chcial byc sprytniejszy od kolegi i sie schowal za skrzynka . Pech chcial ze stalem nad ta skrzynka. Patrzylem sie na kolesia dobre 5 sekund. Po czym zmienilem na noz i wskoczylem delikwentowi na glowe. Ciachalem az bestia upadla.......

Oasis
Ja inzynier po stronie allies. Przez dobre 10 min bawilismy sie z wrogim inzynierem - on podkladal dynamit pod pompe i chowal sie do szybu a ja go rozbrajalem. Efektem bylo to ze pod koniec mapy mialem 250 inzynierii i flack jacket biggrin.gif

Goldrush
Ustawilem sie z MG42 w banku (wiadomo - allies wpadaj pod sciane ognia od razu). sprytny medic z mojego timu postanowil ze bedzie mi walil w glowe z MP40 i leczyl strzykawka. Nie wytrzymalem - zarznalem go :/ Po czym ustawilem sie pownownie - kolejne indywiduum z mg42 polozylo sie na mnie i tez rozstawilo karabin biggrin.gif

Seawall
Jakas lama wziela mortara po stronie axis i walila po miejscu gdzie rampa allies sie laczy z zapora biggrin.gif
lacznie rabnal jakies 10tk...... ban polecial biggrin.gif
DaBi
No to ja opowiem o innym takim mało chwalebnym zagraniu zrobionym przeze mnie.

Goldrush walczę sobie medykiem wypadło na mnie 2 aliantów wiec zaczeliśmy się strzelać. Obaj padli szybko z tymże ten pierwszy z niewielka pomoca tego co stał z tyłu. No ok .. medyk to medyk lecze się .. patrze ,że tamci jeszcze dychają podnoszac łapkę do góry i jecząc z bólu. Jako że nie miałem zbyt wiele amunicji w MP 40 a nie chciałem się babrać w amerykańskiej krwii nożem To jako humanitarny honorowy medyk położyłem im granat ( lezeli na sobie praktycznie) I odbiegłem parę metrów. Po czym jak tylko granat upadł... podbiegl covert ops z mojej drużyny i zaczął dobijać jednego aby ściagnać mundrur plus jeszcze jeden tylko ze tamten był Field opem. Obróciłem się tylko a Ci stoją nad trupami i ... 2 , 1 Buuum.... jak covertem chlapneło to nie mialem co leczyć już a fielda podniosłem naturalnie dostałem complainta. I to raczej od tego field opa bo nawet ammo mi nie dal jak go podniosłem tylko uciekł dry.gif

Inna sprawa to juz mnie nie dotyczy ale słyszałem... grał mój sąsiad ( fanatyk ET ) na jakimś serwerze radośnie sobie zabijając ,leczac ,ginąc... nagle jeden z graczy "Ej Fajtlapa jak zdobyć 2 pistolety ??"
Odpowiedź była szybka ( gra była toczona na fuel dump ) " Szukaj po krzakach tam czasami leża"
"Dzieki !" laugh.gif

Naturalnie została udzielona poźniej poprawna odpowiedź smile.gif
Paul_PL
Grałem alianckim soldiers'em z moźdźieżem. Usadowiłem się wygodnie i postanowiłem strzelić...pocisk poleciał za daleko ,strzeliłem drugi raz pod większym kątem-nadal za daleko...odchyliłem celownik jeszcze dalej i znów sapróbowałem szczęścia. Szukam lecącego pocisku bądż wybuchu ,ale go nie widzę...po chwili spojżałem na podziałkę i okazało się ,że kąt wynosi 90 stopni! Już złożyłem broń i chciałem uciekać ,gdy dostałem moim własnym pociskiem.... tongue.gif
Pingwin
Ja kiedyś grałem na serwie bez ff i jakis field op rzucil dymny granacik to mnie wysadziło do startingu przecownika. Niestety, ale zginełem bo spadłem z zadużej wysokości biggrin.gif
Swiety
Lame rulezz to jest na kazdym kroku na FFA w ET. Pomimo kilku miechów nadal liczba roślinek, warzyw, noobów i lamerów jest zastrzaszająco wielka.

To co mi najbardziej zapadło w pamięci to koleś na fueldump (nie pamiętam ksywki tego kretyna)
Graliśmy w axis, allies podłożyli dyna pod fuel. Akurat gdzieś tak w czasie naszego respa i do tego depot deffense od strony respa był otwarty. Była wiec duża szansa na rozbrojenie.

I jeden eng zamiast pobiec rozbroić ten dyna (mógł to spokojnie zrobić bo reszta allies była wybita) co robi ?
Buduje ku..a depot defense. Akurat zaczałem do niego strzelać ale koleś był szybszy i już zbudował. (jeszcze debil mi dał complaint).

Wynik - trzeba było biec na około co nie pozwoliło rozbroić dyna na czas.
dNkN!
hahahaha

stary spoko - dzisiaj u cioci na imieninach było to samo. ja i sabbs albo coś takiego byliśmy jedynymi mechanikami. któryś z waszych podłozył nam już któryś z kolei dajnamajt. byłem kawał drogi od działa ale przykukałem , że zbliża się respawn więc dałem kill. wybiegam z respa i biegne prosto do działa krzycząc DEFENT OUR OBJECTIV! DISARM DYJNAMAJT! wbiegam w drugą cześć frotecy, tuż koło schodów, patrze i oczom nie wierze - dynamit jest uzbrojony już dobre 6-8 sekund a koleś podkłada miny koło schodów. Już nawet nie biegłem dalej - to mnie zniszczyło........

...........o fuck, przypomniało mi się coś jeszcze.

ta sama kampania, ta sama plansza i qrde, ten sam koleś - sabbs ( czy jak mu tam było )...
wasz team ( allies ) wbijał się do działa głownie po schodach zaraz koło naszego respa, potem korytarzem koło commandposta itd. wykukałem to, zresztą nie było trudno bo padaliście tam nielicznie ze względu na twój celny ( omg! blink.gif ) ogień laugh.gif więc zacząłem podkładać tam miny. robiłem ładne szlaczki w optymalnych odstępach - generalnie mógłby powiedzieć, że rozkładałem je jak trza. co dziwne w ciągu ~8-12 minut nikt nie wdepnął nawet na jedną. co się okazało: sabbs je rozbrajał bo były za blisko siebie blink.gif
Modes
Oasis - bylo nas 2 engow, ja akurat na samym poczatku zbudowalem commandposta a ten drugi zaczal podkladac dynamity, po chwili aliesi zdobyli flage (w niecale 2 minuty), o dziwo nikt nie nabil sie na jego miny i 3/4 planszy gralismy bez zadnej wolnej miny. Wkoncu sie wnerwilem i poszlej je rozbrajac, po drodze zabilem z 3 aliantow, w drodze powrotnej zachaczylem o apteczki (na szczescie najpierw poszekalem az respawn aliantow sobie pojdzie tongue.gif), wrocilem do bazy a ten eng zaczal mnie zabijac za to ze rozbrajalem jego miny (i to za kazdym razem jak sie respawnowalem), wkoncu sie wnerwilem i wyslalem propozycje kicka za tk, na serwie byl jakies 4-5 sekunt jeszcze tongue.gif

Ta sama mapa, znow gram engiem, znow inny eng podklada miny tym razem dobrze (tak mi sie wydawalo), poszlem pod mur i patrze ... a tam 6 min centralnie przy murze, nie wytrzymalem i go zabilem (potem pol mapy tlumaczylem mu jak sie podklada miny tongue.gif, ze przeciwnik musi zejsc z miny aby wybuchla, a pod murem to on by wszedl na mine, podlozyl bombe i potem zszedl i by go zabilo, chyba pod koniec to do niego doszlo).

SeaWall - alianci przypadkiem sie przeslizgneli (tylko 1 eng) przez rampe, podlozyli bombe, pol teamu krzyczy Defend our objectiv i disarm the dynamite, ale jedyny nasz eng stal przy rampie i rozwalal aliantow, po tym jak zniszczyli Gun Controls, pytam sie dlaczego nie poszedl, a on na to "bo nie slyszalem" (jak mozna nie slyszec czegos co wszyscy krzycza od 30 sekund blink.gif)

Ta sama mapa, jeden z naszych (axis) spadl na plaze, dosc daleko, wiec biore granat i biegne za nim (on juz nie zyl), przy nim juz cover aliantow sie przebiera, 2 ... 1 ... granat w lot i ani ciala ani covera nie ma sladu, teraz pozostaje moj problem tylko, biore drugi granat, rzucam go i staje na nim (jesli trzymasz w rece granat to on cie zabije, ale nie zniszczy twojego ciala, a jak staniesz na nim to zniszczy). Niestety mnie alies zabili, gdy odliczam sekundy do wybuchu granatu przybiega 2 coverow i ... wiadomo co bylo dalej + 2 fragi z granata tongue.gif (w drugiej prawie identycznej scenie, z gury zszedl medyk po to by mnie tylko uleczyc, jak uleczyl to mialem chwilowa niesmiertelnosc, on zginal, mnie zabili zanim zdarzylem rzucic granat, weszli od tylu i rozwalili objectiv, myslalem ze zamorduje tego meda !)

Gold Rush - akurat gralem pf'em zeby nabic sobie skilla na soldieru, pech chcial ze zawsze jedynym alienatem w poblizu banku byl Angel, po ktoryms razem naszego spotkania (gdzie zazwyczaj go zabijalem, wiadomo pf), zaczal nie wytrzymywac i swoja zlosc okazywal otwarcie biggrin.gif

Rail Gun - mortal rozlozyl sie kolo respawnu axis (aby miec dostep do ammo), po tym jak zmarlem smiercia tragiczna tongue.gif looknelem sobie co robia inni, nagle zatrzymalem sie na tym mortarze i patrze gdzie strzela, serce mi stanelo jak zobaczylem ze jego strzal poszedl pod kontem 90 stopni ... akurat jak my sie respawnalismy, koles mial 8 tk i wyelecial szybciej niz sie pojawil biggrin.gif

Fuel Dump - siedze sobie z mg 42 w tunelu i przez brame rozwalam sobie aliantow (mam pelny magazynek) po pewnym czasie zaczyna mi brakowac ammo, krzycze ammo, ammo, ale nikt nie chce przyjsc, pech chcial ze zostalo mi tylko kilka naboi a caly (chyba) aliancki respawn lecial do tunelu. Na szcescie jakis madry field rzucil arta w poblize mostu i wiekszosc aliantow padla (a mogl mi dac ammo byl mial wiecej fragow tongue.gif), zostal tylko 1, z oddali zobaczylem ze rzuca .. no co moze rzucac ?? ... no tak ammo, wiec chwile poczekalem i potem go zdjelem, pobieglem po ammo i wrocilem ustawiajac sie spowrotem smile.gif jakies kilka sekund przybiegl field axisow i chcial mi dac ammo, a potem wydzieral morde ze wolam przez 5 minut ammo a mam full tongue.gif

A co do kilku najabrdziej denerwujacych rzeczy to:
1. Wlasni ludzie ktorzy nie widza flag (od min opczywiscie) i celowo na nie wchodza (kilka razy widzialem ze kilku roznych kolesi stanelo ptrzed minami, popatrzylo i wbieglo centralnie na nie).
2. Field lub medic dajecy apteczki/ammo kolesiowi rozstawionemu z mg 42 centralnie pod nos zaslaniajac mu tym samym widok (rzuca sie w nogi !! a nie w glowe !)
3. Kolesie wchodzacy na linie strzalu pfowi (i to tuz przed nim) w skutek czego ginie i on i nieszczesliwiec ktory wbiegl mu. (propo takiej sytuacji: gold rush, bank otwarty, caly respawn axis nie zyje, zostala tylko 2 skrzynia, w banku kilku alies i nagle wbiega alies z pf'em odpalonym juz, pech chcial ze wszyscy alianci wybiegal akurat z zlotem, pf polecial, zgineli wszyscy, do konca czasu, jakies 10 minut nie udalo sie aliantom juz wyniesc zlota smile.gif )
Modes
To sie jeszcze jedna wtopa pochwale, tym razem moja (datowana na dzisiaj tongue.gif).

Oasis - przypuscilismy atak przez tunel, w ogni walki skonczyl mi sie magazynek wiec pobieglem na tyly po ammo (znaczy przeszla przez wode bo po drugiej stronie bylo ammo), jak wrocilem to juz bylo bo bitwie i smutek rozrywal mi serce bo przegralismy tongue.gif, w okolo ani jeden zywej duszy tylko stadko lezacych i wolajacych o pomoc aliantow, jako ze bylem medykiem i widzialem kontem oka nadbiegajacego z daleka przeciwnika, szybko nacisnelem odpowiedni klawisz i chcialem wskrzesic naszych, zanim zorientowalem sie ze wyciagnelem granat on juz lezal kolo mich pobratyncow, niewiele myslac (a czy kiedys myslalem ? tongue.gif) wyciagnelem strzykawke (tym razem sie upewnilem ze to o ten przedmiot mi chodzilo tongue.gif) i wskrzesilem umierajacych. Pech chcial ze zle odliczylem czas i zginelem od wlasnego granata, jednak pozostali przezyli i zdolali zniszczyc 1 dzialo.

To sie nazywa bohaterska smierc w boju tongue.gif laugh.gif
LameBoy
ja dziś miałem wtopę jak czesałem z panzertuby kolesi na radarze i wyskoczyłem przy command poscie ze spawna(grając jako allies),wychodzę na zielone wzgórze po lewej od wysjcia i patrzę jak jeden z naszych kradnie radarowe częsci i zaczyna spieprzac przez drogę w stronę side entrance a za nim dwóch szwabów z niecnymi zamiarami biggrin.gif no to ja jak dobry wujek sobie klękam i mierzę z panzertuby zeby pocisk walnął w biegnacych niemców(poprawka na wiatr) i akurat trajektoria wskazywala ze jak beda ciagle biec to sie znajda w tym miejscu gdzie aktualnie podczas celowania był allied uciekinier z radarem (daleko było wiec pocisk musiałby długo leciec) no to wymierzyłem i sssru - i nagle,nie wiedziec czemu nasz sie zatrzymał,odwrócił i zaczął do nich strzelać a ze panzertuba to nie redeemer z UT zdalnie sterowany toteż zabiło ich trzech... częsci radaru posypały się po ziemi i za moment wylatuje zza winkla zapasowy szwab którego juz nie dałem rady zdjąc(za daleko + nie przeładowało się :/) no i w ten oto sposób powstrzymałem prawie udaną ucieczkę sad.gif

i jeszcze jedna śmieszna rzecz,gram medykiem na fuel dumpie w axis, jak jest wyjscie z fuel dumpa przy bramie którą ma wysadzic czołg(tej drugiej,tuz przy fuelu) to mozna zeskoczyc na dół(ba,mozna...tylko tak sie robi:P) i pójs od razu w prawo w wyjscie ze skały z korytarzem i schodami w dół którymi wbiegają czasami allies... mielismy taki mini team ze 2ch soldatów z panzertubą czy flamem albo mg42 walili a ja ich leczyłem i walczę sobie tak u boku jakiegoś gościa i angle widzę granat - no to ja uskoczyłem na schody,słyszę BOOM , mysle koles zginął, to ostrzeliwuję sie chwilke i dopiero potem zwrócił mojąuwagę flood "need a medic!" - patrze na minimape skad mnie ktos woła i widzę ze tuz obok schodów - patrzę na dół i nie widzę nikogo,tak ze 2 razy az w koncu looknęlem w górę zeby zobaczyć ze koles wisi na lampie wiszącej u stóp schodów, tzn wysoko ale w poziomym rzucie nad spodem schodów tongue.gif
zaczęłem skakac ze strzykawką zeby moze sięgnąc...za 3-4 razem widziałem juz ikonke i prawie ją mu wbiłem w locie ale przyszły posiłki allies i złoili mi dupę zanim go zreanimowałem biggrin.gif
Cienki Bolek
Oasis 4/4
Alianci 2 med 2 engow... serwer "klanowy" ... wink.gif przez 5 min 2 eng nie moglo sie spotkac z 2 med:). W koncu 1 med dotarl do bramu przy dzialach .. ja za nim jako 2 med patrze na mapke 2 engow jest w polowie drogi z respa ... no to mysle w koncu sie spotkamy i czekam... Pierwszy med co robi??? wbiega w brame tratatata .. i juz go nie ma lezy i kwiczy, ale jak on ruszyl to ja za nim ... oczywiscie tratata i ja leze smile.gif. A on mnie opiernicza : " durniu trzeba bylo mnie leczyc a nie strzelac sie" ... Puscily mi nerwy Co do .. $%#% nedzy on chcial zrobic.. nawet jakby udalo nam sie caly sklad axis wykosic to co armaty strzykawka chcial wysadzic??? biggrin.gif
Swiety
Dołożyłem jeszcze jedną akcje typu "FFA rulez"

Ta sama mapa (fuel dump) sytuacja podobna jak opisywałem powyżej z tym że jestem engem allies. Wchodze wraz z covertem do bazy. I tu mi się zdarzył już nie pierwszy raz taki lol że idziemy górą a depot defense nie jest jeszcze zbudowany smile.gif. Ale nie o to chodzi.

Podkładam dynamit i patrze ... własnym oczom nie wierze - podbiega eng axis i buduje depot defense.
Tak se patrze z covertem który wpuścił mnie do bazy co ten koleś odpierdala, poprostu tak nas zamurowało
że nie strzelaliśmy do niego (nie pamiętam ksywki tego enga ale miał nawet jakiś tag klanowy)
Akurat byłem engiem na 4 lvlu to podkładam następny dynamit. Eng axis nadal buduje depot defense - widać że już mu skończył się power bar ale koleś nadal dzielnie buduje depot defense a tu już 2 dynamity tykają.

Tak se myśle - zajść go od tyłu i stabnąc nożem, albo położyć mu dynamit na głowie ? Dobra nie będe ryzykował, kłade trzeci dynamit pod fuel dump posyłam kolesiowi nadal dzielnie budującemu depot defense 2 hsy, wielkie boom i koniec rozgrywki.


Inna akcja - mapa railgun ale to akurat mniej ważne. Dwa razy pod rząd udało mi się zrobić coś takiego. Jestem medykiem naprzeciwko mnie koleś z pfem i pod nogami kolega z teamu do podniesienia. Podnosze błyskawicznie kolegę i chowam się za niego (jak wiadomo podniesiony koleś ma tarczę i przez chwilę jest nieśmiertelny). Wrogi pf strzela w podniesionego kolesia (który ma tarcze) i oczywiście rozwala siebie nie zabierając nam ani 1 hp.

Oczywiście zachowania niektórych ludzi też są niezłe
Na radar kampiłem przebranym covertem respa axis z sattel charge. I poprostu jakiś koleś kilka razy pod rząd wszedł na to. I zaczął niesamowicie bluzgać a odzywki "ty p...ony chuju ...any" należały do najłagodniejszych.
DestroyerX
Seawall Battery - ja engiem jak zwykle siedze na tyłach i bronie wyjścia żeby ani żaden nasz lolek nie wyszedła ani żeby nie pojawił się żaden przebieraniec z koleżkami.
Oczywiście jak zwykle mimo zakazów kilku typków zlazi na dol a reszta sie stara zeby ich rozwalac na kawalki biggrin.gif Jak wiadomo po paru chwilach takiej zabawy na tyłech robi się gorąco - ja uzbrojony tylko w "miotłę" z granatnikiem, czekam. Po chwili covert rzuca smokea w okolice drzwi, drzwiczki się otwierają do środka wpada jeden z covertów - kilka strzałów i koleś padł. No to ładujemy granacik do strzelby i czekamy - po chwili znowu smoke, drzwi się otwierają ale nikt nie wchodzi o srodka tylko cale towarzystwo wali z czego tam ma do wnetrza strzelaja na oslep bo dym nie tyle ulatwia im zadanie co jeszcze utrudnia - zapakowalem w dym granacik z k43, 3 typków pada, po chwili znowu smoke, drzwi się otwierają, oni strzelają ile wlezie w dym (nie widzą mnie),ja granacik znowu kilku pada, lecę po ammo, wracam, znowu się zasadzam, smoke i tak w kółko - zawsze dokładnie wiedziałek kiedy wejdą, bo chwilkę wcześniej rzucali tego smoke dzieki ktoremu to ja bylem gora biggrin.gif Co ciekawe trwalo to do konca misji - oczywiscie wygralismy dzieki jednemu dzielnemu engowi na tylach biggrin.gif Alianci do konca nie zmienili taktyki - ciagle atakowali ten tyl IDENTYCZNIE, zaden lolek nie wpadl nawet na pomysl aby do srodka poslac mi granacik ze strzelby biggrin.gif Zgadnijcie kto pod koniec gry mial najwięcekj killsów biggrin.gif Potem dowiedzialem sie ze na przodzie byli zdziwieni ze alianci tak niemrawo atakuja wink.gif Ale ten moj team to też jakieś malo inteligentne typki bo mimo ze nieraz wolalem ze potrzebuje pomocy na tyle nikt sie nie zjawil ale coz dry.gif

LOKI 65t
Tego panowie to raczej nie przebijecie.

Gram se na serwerze zagranicznym - chyba niemieckim. Raczej kiepskawo idzie - stawialem pierwsze kroki ale cos przykulo moja uwage. Sam wiem z limbo menu ze soldier z pfem ma oprocz tego jako druga bron pistolet. Tymczasem jak byk coraz widze ze koles zgarnia jednego z pfa a 2 sekundy pozniej rozwala nastepnego z mp40. Samemu nie raz padalem ofiara broni maszynowej pomimo ze koles przed chwila odpalal wyrzutnie...

Wqrwilem sie , przeszedlem do specta i jak kon widze jak gosc zmienia miedzy pfem a mp40. Nalezal do jakiegos klanu , bylo ich w sumie 3. U drugiego zaobserwowalem to samo....

Se mysle - nie ma co - klan cziterow (blyskotliwy wniosek poparty znacznym obeznaniem z mechanika gry... nie ma co... laugh.gif ) Ale na wszelki wypadek poszedlem na inny serv sie zapytac czy to mozliwe. I co ? Na pytanie czy jest mozliwe zeby soldier mial pfa i mp40 kilka osob sklonnych do odpowiedzi stwierdzilo.... bez czitu nie.... To ja na to zeby uwazali na tego i tego bo widzialem jak to robili.... Dalsza rozmowa potoczyla sie na temat - jakie jeszcze czity mozna spotkac....

CCCP. Cep cepa cepem pogania....
ProfessorX
jasne ze to jest mozliwe, na 4 poziome soldiera mozna sobie wybrac zamiast pistoletu karabin maszynowy strony po ktorej walczysz - nic nadzwyczajnego, powinniscie to wiedziec. poza tym dziwie sie dlaczego jestescie tacy predcy do krzyczenia cziter cziter!, jezeli nikomu na serwerze to nie przeszkadzalo to powinniscie sie domyslic ze to jest "w grze". swoja droga ten bonus jest imo chyba najlepszym z 4 poziomowych bonusow wszystkich klas, najbardziej praktycznym.

profx
LOKI 65t
Jasne - wkrotce po tym incydencie dowiedzialem ze to jest po prostu umiejetnosc soldiera. Jedna podobno dosc popularny jest cheat pozwalajacy soldierowi stosowac takie combo bez 4 stopnia w heavy weapons - a to juz nie bagatelny problem.
Maczo
Gram sobie medykiem na goldrushu. Byłem blisko ostatniej bariery przeciwczołgowej. Obok mnie stał inżynier i zakładał miny. Założył którąś tam z kolei i nadbiegł przeciwnik. On chyba spanikował, stanął na swoją minę, wtedy go zabili. Ja podbiegłem do niego, dałem mu szprycę, a gość po chwili zszedł z miny, nie rozbrajając jej i zabił nas dwóch.
Sagitarius
takich jak stona trzeba banowac!!!jak cie to tak jara to se strzepnij niedorozwiniety małolat!kups se playeboya i sie nim ciesz....tempic banowac takich jak ty!A wracajac do tematu..skopiuje tekst ktory zamiescile na watku o xp.przeczytajcie co sie dzialo..parodia..


Skoro juz mowa o nabijaniu to spotkalem sie ostatnio z bardzo glupia sprawa..No wiec bylo dwoch medykow obydwaj z allies a i wygladalo to tak akcja toczyla sie w fuel dumpie alies podprowadzili czolg na tyly wroga mowiac krocej ostatnia faza rozgrywki.wracajac do tych medykow bo to o nich tutaj chodzi poszli sobie tam gdzie jest axis comand post i jeden zabijal drogiego a tamten uzdrawial go strzykawka i tak w kolko puki nie skoncza sie zapas strzykawek ale nie byla to legoralna walka jeden stal i czekal asz tamten walnie mu w leb i tak w kolko..zastanawiam sie po co tacy ludzie graj w et?zasmiecaja serwer niszcza mu opinie i wogole.No to oczywiscia ja to zobaczylem i dajemy kick jedengo i drugiego kompalinata ale jak na zlosc nikt tam sie nie przejmowal jakims glosowaniem albo nie znal jezyka angielskiego i wszysct dawali na NO...bardzo glupia sprawa takich delikwentow trzeba tempić!
ph34r.gif
NIEDZIOWIEDZ'
Goldrush
nie FFA- mecz C4 vs.... 4Fun chyba....

czołg dojeżdza do baku, zatrzymuje się, wybiegam przed czolg strzelając po medyku z axis. Po krótkim duelu i pokonaniu przeciwnika usłyszałem "MEDIC!". Krzyczał nasz eng. FarSight- no cóż, widocznie trzeba mu pomóc pomyślałem, a że czasu mało do respa axis postanowiłem wykorzystać moją umiejętność dalekich skoków- strafe jumpów- odwróciłem się o prawie 180stopni jednym płynnym ruchem myszki i wyskoczyłem w góre........ wtedy idealnie na całej powierzchni ekranu pokazał mi się przód ogromnej, czarnej lufy czołgu i usłyszałem głośne BOOM!.

Zaraz po tym FarSight obserwójąc mój hełm powoli opadający na ziemie (tyle ze mnie zostało) dodał spokojnie: "Your welcome".

happy.gif
blacktyger
ehh Gold Rush ..

jesteśmy aliantami, ja medem no i koło tank barier 1 jakiś woła medic bo z daleszej odległości dopadł go jego własny wybuchający dynamit ... biegne iii w tym momencie lag ... zamist strzykawki w oko dostał granat do buzi .... heheh ze śmiechu koleś zapomniał o coplajnie ph34r.gif którego miał zamiar mi dać biggrin.gif


albo jescze kiedyś gram na fun beach (1 raz) i idzie nas z 4 kolesi i tam w jednym pomiesczeniu jest taka piękna i przykuwająca wzrok rura w dół ... wszyscy 4 pięknie się wnią wpakowaliśmy .. nie musze mówić co się dzieje po zejściu tą rurą ... dry.gif na 6 w teamie 4 zabiło się na raz blink.gif

albo kiedyś jedziemy na TS na FFA bo jakiś kolo założył se serverek TS'a no i gramy i nagle wypsneło mi się kur... podczas naciśnięcia klawisza mowy ... jakiś gada do mnie nie przeklinaj ... ja naciskam znów kalwisz by odpwoeidzieć ok ale za miast "ok" powiedziałem ja pier.... ponieważ koleś wyskakujący z za ściany nabawił mnie zawału srca .. dostałem kicka ph34r.gif ehh te słownictwo ...
blinkkin
tc_base i te slynne skrzynki. podobna sytuacja byla juz opisana. gralem medykiem w allies spokojnie przebieglem i zeby nie wlesc na miny (na betonie, ten slynny bug) wskoczylem na skrzynki. patrze a tam soldat z pf sie czai, wiec pomyslalem sobie, ze go z noza pociagne. wsokczylem mu na glowe, w tym czasie wybiegaja axis ze spawna i zaczynaja do mnie strzelac. niemiecki soldat spanikowal (tez bym tak zrobil, jakby moim zaczeli to mnie strzelac) i pociagnal z pf 5 swoich. szybko zmienilem na thomsona i zabilem pozostalych niemcow (chyba 2). natomiast soldata mojego dobroczynce pociagnelem z noza uprzedajac go kilkoma komunikatami: "uważaj!!!", "niedaleko czai sie....", "....nozownik!!!", "patrz....", "...gora!!!". szkoda, ze mi demko wcielo po formacie sad.gif.
Chronos
W moim wykonaniu było kilka:
1. Zdarzyło mi się (i nie tylko mi) wcisnąć kill'a w momencie kiedy med jest tuż tuż a do respa zostało z 15 sek.
2. Wejść na minę współbratymców.
3. Moje początki z medykami (tymi z mojego teamu) były ciężkie. Zostało mi 3Hp więc wołam "Need a medic". podchodzi med i wali mi z pistolca w plery. Myśle "no co za debil!!" no i wciskam F1. Zdarzyło się podobnie jeszcze kilka razy, w końcu wkurzyłem się zacząłem do niego strzelać a wkońcu dałem głosowanie na kicka. Teraz wiem, że lepiej dać się ubić przez meda (obaj na tym więcej zarobimy) i nie robię podobnych błędów. A ten Medyk, co wciskałem ciągle F1 trafił do mojego klanu smile.gif.
4. Gram Fieldem, daję amunicję kolesiowi z mortarem... 2 trupy. Pamiętajcie jak dajecie amunicję to zawsze paczki rzucajcie w plecy, nigdy od twarzy, bo pocisk wyląduje ci w gębie.
5. Czy wejście na własną minę liczy się smile.gif ??
6. Jak se coś przypomne to powiem

Co zauważyłem:
1. Oasis(ally) - Podkładam bombę pod działo zostaje ok 10 sek. przychodzi mój alianta i co robi??... rozbraja dynamit i kładzie swój. Co mi został zabić go no i oczywiści "complaint filed against you". Misję przegraliśmy bo chwilę później wleciał grana do sali z działem i zostało mi tylko oglądać moje resztki.
2. GoldRush(ally) - Podłożyłem dynamit pod Command Post, no i jak to zwykle bywa podchodzi CvOps z Pakunkiem żeby również wysadzić Cmd. Traf chciał, że dynamit wybuchł, Cv zginął, ja wysadziłem Cmd i dostałem "complaint filed against you". Miło nie smile.gif
3. SeaWall(ally) - Rampa zbudowana, wszyscy martwi oprócz jednego, który bohatersko zdobył Bunkier, lecz odrazu pobiegł na akcję. Do respawna zostało 10 sek., tamten kolo zginął, niemcy odzyskali bunkier, rozwalili rampę smile.gif
4. SeaWall(axis) - gostek nazywał się "Freak" czy jakoś tak. Mówiliśmy nie schodź na plażę, ale niestety CvOpsy aliancie miły co respawn świerzą dostawę jednego munduru. To jeszcze nic. Kiedy dostali się od tyłu i podłożyli dynamit pod działo (na szczęście jeden) to na 4 engów zareagował jeden - JA cool.gif . Polecialem, prawie martwy, bo dostałem z granata z Garanda ubiłem Amerykańca i rozbroiłem dynamit. Znowu zaczęliśmy mówić durniowi, żeby nie leciał, lecz kolejan akcja alianckich Cv'ów była lepsza. wysadzili generator, tym razem poleciało dwóch engów, z czego jeden zgubił drogę, zostałem sam oko w oko z 2 engami aliantów i CvOpsem. Niestety zginąłem i przegraliśmy.
5. SeaWall(Axis) - Ally rozwalili generator, ja byłem martwy i oglądałem co robią. Otóż wszyscy walczą u frontu nawet engi, lecz nie, jeden samotny kowboj biegnie naprawić..... zniszczony karabin (ten koło generatora). Nagle wleciał CvOps rozwalił gościa, wbiegło kilku engów alianckich, podłożyli dwa dynamity, (tym razem zareagowło 3 engów) zginęliśmy od granatów i przegraliśmy.
6. Oasis(ally) - Polski serwer - Gram Ally no i staramy się zdobyć OldCity. Zadnie ciężki bo pilnowały dwa PF'y, lecz jeden samotny strzelec przemknął się i położył obok MG42 koło OC, myslałem żeprzynajmniej zbuduje karabin i zdobędzie w ostatniej chwili OC, lecz nie, zginął w ferworze walki leżący kontra MP40.
7. Oasis(ally)- zdobyliśmy Old City (hurrra!!) 5 sek. 4...3...2... "Axis captured Old City". blink.gif CZemu tak się stało. Otóż zdobywca zamiast pilnować OldCity przez 5 sek. poleciał wysadzać mur, co wykorzystał niemiec zdobywając puste Old City i zabijając bohaterskiego enga.
8. GoldRush(ally) - gram z pf'em pocisk pięknie leci w 3-osobową grupkę niemców, lecz nagle z krzaków wyskakuje mój CvOps wprost na piękny pocisk i oczywiście "complaint filed against you".
9. GoldRush(ally) - wychodzę z korytaża koło CmdPosta, celuje w korytaż skąd wychodzą niemcy strzelam i zza murka wyskakuje niemiec wprost na pocisk... biggrin.gif Przypadek, czy celowo?? Zresztą dobrze zrobił, bo nikt z tamtąd nie wychodził i bym tylko pocisk stracił.
10. Rzucam ostrzal artyleryjski, no i moi inteligentni koledzy z teamu wchodzą prosto w ogień. "complaint filed against you","complaint filed against you","complaint filed against you","complaint filed against you","complaint filed against you".
11. Jak sobie coś przypomnę to napiszę.
Kapral_Dud
ja tam swoich wpadek nie pamietam choc wiem ze bylo ich niesamowicie duzo

wczoraj lub przed mialem ostre wycie...
oaza, gramy allies, ja i jakis bolek engowie, dzialo po prawej wysadzone, zostalo 2 minuty do konca... ja, 2 eng i med wbiegamy do dziala po lewej, massakre siejemy, udalo sie zabic 4 wspolnie, przy 5 dostalem kulke, eng wbiegl do dziala ... ja leze w drzwiach tych wczesniejszych... med podbiega podnosi ... wbiegam do srodka... a tam? eng k#!@a minuje dzialo... no lol.. zaczalem sie smiac... wbiega med rzucil apteczki... ginie z mp40... udalo mi sie podlozyc dynamit... a koles 2 dalej minuje :| co mu sie oczywiscie nie udaje... wbiegaja do dziala... zabilem jednego ale na 2 zginalem... bo juz nie wyrabialem... przegralismy biggrin.gif lol rozbroili
Evingolis
Ja wtop terz w pamięci nie trzymam a i na szczęście wiele ich nie mam. Jednak jedną sprzed tygodnia lub dwóch pamiętać będe długo. FFA na polskim serwerze jednak nie pamiętam jakim. Kumatych ludzi jeden licząc mnie (jak skromnie biggrin.gif ) . Przez 3 mapy (całe bo grałem jako axis i to wystarczało) maiłęm 3 tk w tym na upartego 2 z mojej winy (naloty). Za wszyskie zostałem zbluzgany. compilanty i voty o kopa. Ogólnie poziom gry żałosny ale i tak miałęm wyjść zaraz z domu więc nie zmieniałem serwera. Końcówka Grush ostro pociołem się z jakimś klanowcem (nie polakiem) bo zastrzeliłem go gdy miał 5hp i chciałem podnieść. W końcu alianci załadowali złoto na ciężarówke i wybili wszystkich axis. Wszyscy wybiegamy 2 wyjściem jednak ja jako pierwszy. 4-5 allies koło ciężarówki więc miotam na nich nalot. Ocena sytuacji- zginą wszyscy. W tym momencie coś zwróciło moją skoncentrowaną na trucku uwage. Właśnie mija mnie wrzeszcząca, hałłakująca i strzelająca na wszyskie strony (głównie sobie po plecach) banda tzn. moi partnerzy z axis. Dobici i poranieni allies nie mieli szans, zgineli praiw od razu. Jak w zwolnionym tempie, puszka londuje na trucku, banda mnie mija, w szybkim tępie zbliżając się do ciał allies. Puszka leży i dymi, allies biegną nie zmieniając kierunku (szybka myśl-to niemożliwe...widzą nalot...no widzą nie?). Cień myśli o wyjściu z serwera zanim nadleci samolot ale zwyciężyła ciekawość, zostaje. Samolot nadlatuje 4-5 tk. Disconnected for unknown reason biggrin.gif . Siedze przed main menu i myśle.

1) Oni są naprawde tak tępi i myśleli że nalot ich nie ruszy. Po krótkim wachaniu odżucam tą teorie. Człowiek musi mieć jakąś inteligencje aby funkcjonować. Oni posługiwali się myszką i klawiaturą więc są mądrzejsi od malutkiej cukini gdzie skalsyfikowałem ich na początku.

2) Nalot rzuciłem tak że go nie widzieli. Też nie. Biegłem pierwszy, puszka ich wyprzedzała a dym było widać od razu z dowolnego miejsca.

3) To Matrix. Moze, do dalszego badania.

4) Mam super cfg z niewidzialnymi nalotami. Po pewnym wachaniu uznałem że to musi być chyba to.

5)Musiałem już iść do miasta smile.gif .
KPMG
Swoich wtop nie pamiętam ale za wszystkie bardzo żałuje biggrin.gif Przypomniała mi się za to opowieść kolegi: grał sobie alianckim inżynierem na gold rushu udało im się właśnie naprawić czołg i zdobyli drugiego respawna. No więc mój kolega wybiega z respawna i podbiega do command posta axisów gdzie ktoś już podłożył dynamit, no więc nie wiele myśląc zaczął go rozbrajać przeświadczony że dynamitem posta się nie rozwali bo na mapce wyraźnie widać że można rozwalić Coverkiem biggrin.gif No i po co ma się dynamit marnować?? Jak mi to opowiedział ciągle tak myśląc to wykonałem przepisowego rotfla tongue.gif
AciD
Czesto zdarza mi sie wy!@#ac po 2, 3 swoich na sparach nalotem, ale ze krzycze 3 razy (UWAGA NALOT) to jakos mnie usprawiedliwia i nie czuje sie totalnie glupio, dopiero jak dochodzi do bycia ochrzanianym ;D...
Ostatnio byla taka akcja ze kampiac na respa (niewazne szczegoly takty) zamiast zabic przeciwnika granatem rzucam go w nich on odbija im sie od plecow i zabija mnie... ale czasem udaje sie zabic 3 axiskow jednym nadem takze ryzykowac sie oplaca... jednak najgorsze wtopy mam wtedy jak myszka mi sie 'cofa' mam taka magiczna mysze optyczna ze jak niedelikatnie ja porusze to kursor leci w druga strone i jak chce zrobic 180 najczesciej obracam sie o 90 stopni w jedna strone nastepnie wracam sie w druga i przeskakuje mi widokiem na sufit...
Wisnia
Hehe ja zazywaczaj widzilem wpady medem

1.Trzymam granat, czas tyka, no i zabili kolesia którego chcailem z grana, no to sruu granat przez drzwi...
4TK

2.Moj qmpel pierwszys raz gra, dałem mu meda, no i mówie "no patrz, tam leży koleś biegiem ze strzykawą" to ten , apod ktorym jest strzykawa? 5! ok... Wyciomgnal granat.... Sruuu "o !#!@ zara poprawie !" 5 mu sie zacielo i... sruu granat... tongue.gif

eInHeRjER_pL
W sumie o ile sie nie myle to trest topica brzmi "najwieksze wtopy" a nie "najsmieszniejsze sytuacje". No ale jak lud wpisuje to drugie to ja tez tak zrobie.
1. Gram szwabami na railu. Graliscmy po okolo 8 w teamie i jeden z moich stal i nie mogl sie polaczyc. W moim teamie byl gosciu o xywce nicknill. I zamiast opmagac szwabom w wykoaniu zadania to czail przed respem w rzucal granaty w tego co nie mogl sie polaczyc. Akurat wtedy sie respawowalismy z kilkoma innymi i granat wybuch. Zabilo mnie. Walnal gosc "SOry" i rzucil op kilkunastu sekundach znow i prawie mnie zabilo. Poszlem wykonywac zadanie i gdy mnie zabili i pojawilem sie w respie to tak patrze na mapke gdzie tren gnojek byl. Nie bylo go w okolicahc wagonika tlyko blisko respa. Ale ze mapka nie dokladna to nie wiedzialem gdzie. Zaraz wlatuje przez okienko granaik ja wybiegam z budynku i whcodze od tylca. Patrze a gosc tak stoi i gapi. rzuca granata i widzi mnie. Jak gosc spie**** to trzeba bylo zobaczyc.
2. Oasis. Szwaby. Widze napis "Alies repeir the waterpump". Ale zwykle wchodzi kytos do tych tuneli jak nie ma wody i tak stoje chwile i patrze ze ledwo mozna bylo tam oddychac wiec nikt tam nie wchodzil. Odchodze i cos slysze. Wsuchalem sie bardziej i slysze takie nieszczesliwe bul, bul tongue.gif. Wiec wracam do pompy zmieniam na lugerka (naboi w mp40 bylo 9 a do miejsca z amunicja kilka sekund drogi) wpadam tam. 4 gosci stalo rozwalilem bez problramu dwooch i mysle: "O !#!@ juz po mnie bo tamci stali jacys oszolomieni a ci sie do mnie juz oobracają". Tamtych zalatwilem tak zszebko ze nie zdrazyli strzelac ale ci sie tlyko obrocili i tak stoją. Gralem z kumplem (znaczy on nie gra tylko gapil jak ja gram smile.gif i smial do konca z tego perfidnego "buul, bul, bul" smile.gif.
KreciK
Mnie to chyba nikt nie pokona HAHAHAHAAH

Powiem narazie to co pamiętam z moich początków gry w ET chyba dokładnie pierwszy dzień:

Mapka radar. Allies, no i ja eng chodzący sobie po mapce który widzi jakieś radary. No to se myśle ostatnio trza było wysadzić 2 działka (kumpel mi powiedział że trza wysadzić na oasis) no to se myśle widze 2 radary to chyba też trza wysadzić no to ja biegne udało mi sie przejść do radaru wyciągam dynamit podkładam i uciekam :| patrze buuummm a tu nic :| i drugi raz poszedłem i znowu nic :| i nie wiedziałem oco biega :/ Poszedłem do tego radaru czy czegoś koło spawna axis tam na końcu mapy skakałem na to chciałem coś otworzyć i nic :| Takie to przygody miałem.

Jakis miech temu wyłączyłem rysowanie broni i nie mogłem napoczątku nikogo wyleczyć bo niwidziałem jak strzykawka chodzi, a czasem nie włączala mi sie strzykawka i strzelałem w kolesia karabinem i dziwie sie co jest :|

Kolejna rzecz : nie wiedział jak krzyczeć o ammo medyka i inne rzeczy to podbiegam do fielda i stoje przed nim i zaczynam skakać strzelać, itp koleś chyba skumał i dał mi ammo biggrin.gif

Hehe takie to wpadki miałem które pamietam ale najbardziej mi sie chce ciągle śmiać z tych radarów
Valkir
Są lamy i mega lamy. To tak na wstępie biggrin.gif
Klasyka-idę sobie engiem,np. na oasis. Wyszedłem z wody w drugim kanale(jako allies,zapomniałem dodać),no i wiadomo,minki być mogą.To kucam i tak idę .Potem podbiegam i przy samym dziale (!) przechodzę bokiem.A tu inny eng z allies przebiega przede mną,wbiega na minę i zabija mnie i siebie.Piana leci z ust:D
Sagitarius
(!) ty to jakis erotoman jests ile razy zwrocic ci uwage bendzie robil to samo!Bana mu wkoncu pozadnego dac i niech sie chloptas uspokoi...Co do tematu,to zdarzyla mi sie sytuacje gdzie nagle wszytcy zaczeli latac..tzn twoj normalny skok nie byl normalny bo leciales prawie ponad domki w gold rusch.nie wiem czy to jakis czit czy co ale zabawa przy tym byla przednia... biggrin.gif
Zduneq
Ano mialem ostatnio ladna "wpadke".Gram dlugo i nigdy mi sie cos takiego nie udalo biggrin.gif
MAPKA-godrush
Jestem sobie eng. po srtonie axis.Wychodze z 2 respa a ze czolg przejechal 1 bariere to postanowilem rzucic granat na most.Przytrzymale chwile i rzucam.2 zapora byla zbudowana wiec poszeskoczylem ją sobie w miare sprawnie(wtedy pomyslalem sobie jak to by bylo smiesznie kiedy bym dostal wlasnym granatem).
Uszedlem kilka krokow i cos podluznego wyladowalo mi na nosiei wybuchlo laugh.gif Udalo mi sie przezyc, ale nie dlugo biggrin.gif
Cienki Bolek
1. FFA gold .. wynosimy 2 skrzynke.. niesie ja cov na pasku z 10hp ma ja med na sterydach nedbiegam od ciezarowki i widze ze nimcy juz sie zblizaja do ciezarowki to teamkila covertowi biore skrzynie i zamiast ja do trucka to proboje podniesc cova. Axiss dopadaja mnie i jego koles zaczyna mi od debili wymyslac... W sumie glupio wyszlo ale mialem wieksze szanse na dorzucenie skrzyni niz cov z 10 hp przeciw polowie respa axiss.
2. Mam nowa myche i nie pod wszystkimi modami jeszcze skonfigurowana .. gram medem dobijam naszego wciskam strzykawke .. i .. nic :> to esc menu controls ustaw strzykawke na cos tam wyjdz z menu wbij strzykawke.. nie wiem jakim cudem ale podnioslem kolesia... ciekawe co sobie mysla wtedy .... qzwa dobil i stoi .. i sie patrzy i configurowac zaczyna buhahahahahaha..... co za lama smile.gifsmile.gifsmile.gif
Pozdor CB

evil_lord
Może to nie jest taka wielka wtopa, ale jak grałem dawno temu to pytałem się gdzie jest złoto na Goldzie.... blink.gif
Red
Największe wtopy hmmm huh.gif moją największą wtopą było to jak kiedyś zaczynałem że broniłem złota na gold rushu kiedy truck już był koło 2 bariery kiedy posypało si %@wa red co ty tam robisz w tym banku zdałem sobie sprawe z mojej pomyłki i co ja mogłem powiedziałem oops pobiegłem do trucka ale na zakończenie mapy dostałem od razu pfem....jaki był wynik tej mapy nie zdradze smile.gif a jeszcze jak zaczynałem grać medem pare razy granata przypadkiem rzuciłem na konającego kumpla tongue.gif Z dziwnych sytuacji zdarzyło mi sie utknąć w ścianie...byłem niewidoczny dla innych coś jak half-spect ale mogli mnie zabićsmile.gif po moich wskazówkach naprowadziłem swoich na mój trop i zostałem w końcu zabity po 10-tym granatem tongue.gif Pamiętam jeszcze kiedyś jak grałem engiem z garandem strzelam granata pod nogi axisowi on wyleciał w powietrze za bardzo mu to nic nie odieło jakimś cudem przeleciał bramke na fuelu podłożył dynamit i allies wygrali... biggrin.gif jeszcze go zabiłem ale już dynamit mnie wysadził smile.gif Dziwnych albo przyprawiających o atak śmiechu zachowań widziałem tyle że wszystkich bym nie opisał chociażby kiedy wyniosłem relikt z kościoła na churchu i dostałem serie w plecy relikt spadł więc oglądam poczynania swojej drużyny na spectcie i ciągle wrzeszcze move & defend our objective i....zamurowało mnie moi jakoś sie nie kwapią do tego reliktu strzelają do zdesperowanych axis i jeszcze sobie great shot wturują gdy tu nagle jeden axis wypada i dorywa relikt w momencie kiedy sie pojawiam...sam nie wiem jak zachowałem spokój wink.gif Kiedyś jeden "bystry" chłopak wziął motara i rozwalił nim pół swojej drużyny , to co powiedział przebiło inne komentarze "sorry pierwszy raz z tego strzelam a zdawało mi sie że tam szpieg stał".... laugh.gif No i może coś mi sie jeszcze przypomni smile.gif
Red
No tak jeszcze wczoraj na monte casino jak stałem na minie zabiłem 2 axis którzy mnie nie zauważyli i skonczyło mi sie ammo...jakiś zbłąkany cover(*error* tongue.gif pozdrawiam biggrin.gif ) podszedł do mnie i chciał zabić nożykiem od tyłu bo nie ruszałem sie i uznał że będzie miał łatwy cel i jeszcze sie będzie chwalił że reda z noża załatwił tongue.gif (chociaż w sumie czym tu sie chwalić biggrin.gif ) i w momencie kto mnie obszedł ja schodze z miny włanczam sprint i gaaazuu...mi nic sie nie stało jego rozwaliła mina której nie zauważył smile.gif podobnie było tego samego dnia jak pisałem coś w respie i wszedł cover zobaczył mnie i wyjął ładunek już miał detonować gdy nagle skonczyłem pisać i odskoczyłem w bok ze sprintem on spanikował i wysadził sie własnym ładunkiem(nicka nie podam żeby mu lipki nie robić smile.gif )
WaFeL
Gram sobie kulturalnie w ET [jak zwykle zresztą] na moim ulubionym serwie. Gramy spokojnie, doszedł do nas [do alliedów] jakis gościu widać że nowicjusz i gra. Nasz eng rostawiał miny jak to eng robi i było oki. Nagle patrze ten nowy co doszedł w chodzi prosto na mine kuca przyniej i prubóje ją zebrac biggrin.gif tak chyba z 5 razy oczywiście sadził komplajny na tego enga smile.gif)) tak gdzieś po tym 5 razie eng nie wytrzymał i pisze, cytuje "TYCH CHORĄGIEWEK SIE NIE ZBIERA IDIOTO!!" myślałem że padne smile.gif))
Moses
Tego chyba nikt nie przebije biggrin.gif
Gram sobie na fuel dumpie jako soldier z pf w grupie allies. Siedzę sobie pod ścianą axisów i nawalam w gostków którzy eskakują z murka. Niestety kończy mi się ammo zarówno od pf jak i pistolecika i mam z 20 życia. Mysle sobie "nic jestem sam więc chociaż zgine bohaterską śmiercią" a więc wyciągam nożyk wchodzę przez rozwaloną bramę i sruu schodkami do góry. Niestety pech chciał, że akurat natrafiłem na respa przeciwnika, więc z podziemi z 10 typów na mnie wylazło. A więc ja z okrzykiem "KAMIKADZE" rzucam się na jakiegoś covopsa z nożem i go szlachtuje. Na początku nic nie zauważa, potem patrzy na mnie i... nic. Cały res zebrał się do okoła i patrzył. Ja w tym czasei covera zabiłem i rzuciłem się z nożykiem na jakiegoś innego typa. Gdzieś po zabiciu 3 gości chyba niemcy nareszcie zrozumieli, że nie rozdaję cukierków i chcieli mnie zabić. JAkis gosc z pf czuł sie wyraznie zagubiony bo walic miedzy swoich pf... W końcu ten cov którego przed chiwla zabilem (kolejny resp poszedl) podszdl do mnie z nożem i zaczął mnie ciachać. W jego ślady poszedł cały team i wszyscy zaczeli się ciąć wzajemnie blink.gif Naprawdę nie wiedziałem co o tym myśleć ... Szkoda, że jeszcze ich medy nie dawali mi apteczek a field ammo rolleyes.gif
Cienki Bolek
QUOTE (Moses @ 15:37, 15 01 2004)
W końcu ten cov którego przed chiwla zabilem (kolejny resp poszedl) podszdl do mnie z nożem i zaczął mnie ciachać. W jego ślady poszedł cały team i wszyscy zaczeli się ciąć wzajemnie blink.gif Naprawdę nie wiedziałem co o tym myśleć ... Szkoda, że jeszcze ich medy nie dawali mi apteczek a field ammo rolleyes.gif

1. Zglupieli jak zobaczyli alliesa z nozem .. na 100% to nasz covert przebrany z nozem stoi a przez przypadek nie ma zakazu postoju.
2. Jak kogos z noza pojedziesz to on chce sie koniecznie odwdzieczyc ty samym.
3. Gracze juz mieli dosyc powaznej gry i chcieli sie zrelaksowac goniac po planszy z nozami.
4. Moze uznali ze trzeba byc honorowym i jak ktos na ciebie z nozem to nie bedziesz go z mp40 jechal...
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2026 Invision Power Services, Inc.